Tektonika uczuć

Tłumaczenie: Barbara Grzegorzewska
Wydawnictwo: Znak
7,03 (3528 ocen i 260 opinii) Zobacz oceny
10
200
9
444
8
580
7
1 202
6
585
5
344
4
60
3
84
2
18
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La tectonique des sentiments
data wydania
ISBN
9788324010349
liczba stron
100
język
polski
dodała
PaniKa

Richard i Diane są w sobie szaleńczo zakochani i wkrótce zamierzają się pobrać. Chociaż... może nie tak szaleńczo, jak się wydaje. A z tym ślubem to też nic pewnego... Tak naprawdę, to myślą o rozstaniu. Czego oni właściwie chcą? Błyskotliwy dramat Schmitta, pełen ciągłego napięcia między dwojgiem bohaterów, to laboratoryjna analiza mechanizmów manipulacji. Wśród intryg i podchodów, aluzji i...

Richard i Diane są w sobie szaleńczo zakochani i wkrótce zamierzają się pobrać. Chociaż... może nie tak szaleńczo, jak się wydaje. A z tym ślubem to też nic pewnego...

Tak naprawdę, to myślą o rozstaniu. Czego oni właściwie chcą?
Błyskotliwy dramat Schmitta, pełen ciągłego napięcia między dwojgiem bohaterów, to laboratoryjna analiza mechanizmów manipulacji. Wśród intryg i podchodów, aluzji i podtekstów Schmitt kolejny raz pokazuje, że najsilniejszych uczuć nie można od siebie odróżnić i wszyscy nosimy maski. Bo miłość to nieustająca gra.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (6883)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1632
_fantasquemagorie_ | 2016-11-09
Na półkach: Przeczytane, Dobry wybór, 2016
Przeczytana: 17 marca 2016

Co za złośliwa, upierdliwa, irytująca książeczka!

Lustereczko. Witraż. Kalejdoskop.

Korowód masek.

Oda do nudy, do iluzji, do istoty kobiecości.

Miłość. Zazdrość. Rywalizacja. Nienawiść. Rezygnacja. Podłość. Impulsywność. Mania wyższości. Wiara. Naiwność. Współczucie. Litość. Szacunek. Sztuczność. Wyrachowanie. Poczucie fałszywej dumy. Rozżalenie. Idealizm. Mściwość. Czułość. Naiwność. Egoizm. Pogarda. Małostkowość. Pycha...

W tle doświadczona Mamusia ze swoim wodospadem dobrych rad.

Jeden żarcik i wszystko szlag trafia.

Antyczny dramat. Ktoś musi uraczyć się szczęściem kogoś innego. Sprawiedliwość nie istnieje.

Jak kochać dobrze? Czy lepiej żeby kobieta była kobietą-kobietą, czy kobietą-wyzwaniem? Czy kochać znaczy kochać-czyli-życzyć-komuś-szczęścia? A może raczej kochać-czyli-nieustannie-sprawdzać-kto-kocha-bardziej? I jak to zmierzyć? Jak się przekonać? Jak we właściwym momencie dostrzec-że-ma-się-wszystko? Jak łatwo to stracić? Jak łatwo samemu-to-zepsuć? Jak...

książek: 2935
gwiazdka | 2018-02-02
Na półkach: Rok 2018, Przeczytane
Przeczytana: 02 lutego 2018

Jestem zaskoczona, że tak pozytywnie odbiorę utwór dramatyczny- ja, miłośniczka tylko i wyłącznie powieści. „Tektonika uczuć” jednak jest świetna jako lustro odbijające ludzkie osobowości, pełna wszelkich emocji. Utwór krótki, ale Schmitt zawarł w nim tyle treści, że jestem pod wrażeniem, jak w małej książeczce można zawrzeć tyle myśli.

książek: 347
GraceSuarez | 2017-06-28
Przeczytana: 28 czerwca 2017

Druga książka Schmitta, której przekaz i treść całkiem mnie zaskoczyły. Nietuzinkowy tytuł tylko rozbudził u mnie ciekawość. Co też autor zaserwuje mi tym razem? Albowiem każda jego książka to dla mnie niespodzianka – nigdy nie wiem na co trafię.

Nietypowo zacznę od wad a konkretnie od wady, bo dostrzegam tylko jedną. Nie przypadł mi do gustu fakt, że utwór ma formę scenariusza sztuki teatralnej. Wolę tradycyjny styl pisarza. Jednak historia sama w sobie ma niewątpliwie coś przyciągającego. Opowiada o dwojgu ludziach, których nieporozumienia prowadzą do wielu spięć a w ostateczności mają nieprzyjemny finał. Ponownie Schmitt zadziwił mnie lekkością języka i pokazał, że potrafi być on piękny. Czasami prostota słowa ma w sobie więcej niż archaizmy i język wyrafinowany.

W tym dramacie miłość to gra, w której przegrani słono zapłacą. A część nieporozumień to tylko wstęp do tej jakże niecodziennej gry.

książek: 2895
Przebudzona | 2015-04-03
Przeczytana: 03 kwietnia 2015

Jedno słowo przychodzi mi na myśl po przeczytaniu tego utworu: MAGNIFIQUE ! :) Pasuje jak ulał tym bardziej, że akcja dzieje się w Paryżu. Intrygujący, wciągający od samego początku utwór pana Schmitta (mój pierwszy i już wiem, że nie ostatni) mówiący o tym jak cienka jest linia pomiędzy miłością i nienawiścią, a uczucia same w sobie są jak tytułowa "Tektonika uczuć". Wspaniałe porównanie i czytało mi się bardzo dobrze. Bohaterowie ciekawi, szczególnie Diane, która wzbudziła we mnie mieszane uczucia od samego początku, starałam się zrozumieć to co przeżywa, co robi i dlaczego. Byłam też i na nią wściekła, za traktowanie tak Richarda, do tego Richarda Darcy'ego ;) a to ciekawy wybór nazwiska.
Krótkie, a tyle wzbudziło emocji. POLECAM !!!

książek: 1443
Arek | 2014-02-15
Przeczytana: 15 lutego 2014

"Tektonika Uczuć" to bardzo dobry tytuł dla tych opowiadań. Mówi o kruchości ludzkiej miłości, o jej ułomności, czyli o słabości kondycji człowieczej.
Mamy tu piękny związek w którym kochają się dwie osoby i wydaje się nic mu nie zagrażać. Jednak wszystko co dobre kiedyś się kończy. Wystawiony jest on na próbę zazdrości ze strony teściowej, Pani Pomeray. Potem jej córka a partnerka Richarda zaczyna prowadzić grę, grę straszną, bo na uczuciach, to nie może się dobrze skończyć.
Schmitt nabył niezwykłą umiejętność pisania o uczuciach i o kobietach tu jednak nie doszukałem się zbyt wiele nowego. Wydaje mi się że to już było, a jednak to Schmitt, jego ciepły, miły, sposób pisania wszystko wynagradza.

książek: 411
Dodi | 2014-01-29
Przeczytana: 29 stycznia 2014

Miłość… Uczucie, dla którego ,,na zawsze” trwa do pewnego momentu… Uczucie, które daje poczucie niebywałego szczęścia, by po chwili nas zniszczyć… Uczucie, którego pragną wszyscy bez wyjątku…
Mówią, że między miłością a nienawiścią jest bardzo cienka linia… Czy mają rację?
Życie Diane zmieniło się w chwili, kiedy, licząc na ślub, usłyszała w końcu prawdę, której od tak dawna się obawiała…prawdę, a raczej coś, co uważała, że jest prawdą. Uczucie, które wygasło i nie ma szans, by znów zapłonęło tym samym ogniem szybko zmienia się w chęć zemsty i cierpienia Richarda i nie tylko jego.
Dzieła Schmitt’a mają moim zdaniem swój specyficzny styl i urok. Jest to już trzecia ksiażka tego autora, którą miałam okazję poznać. Jak każda poprzednia, poruszyła moje serce. Jestem pewna, że nie raz będę chciała sięgnąć po książki tego pana.

książek: 1200
Madlena | 2011-02-01
Na półkach: Ulubione, 2011, Przeczytane
Przeczytana: 10 lutego 2011

"- Wiesz, przeczytałam właśnie "Tektonikę uczuć" Schmitta.
- I co, jakie wrażenia? Wiem, że go lubisz.
- Owszem, lubię. A tym razem zaskoczył mnie udramatyzowaniem formy; ciekawa rzecz, wiesz? Natomiast co do treści: pod względem emocjonalnym to chyba historia jakich wiele - trochę o miłości, trochę o ulotności uczuć, kobieta, mężczyzna. Dużo prawdy. Ale nie powiedziałabym, że to był banał. Raczej że, w pewnym stopniu, schemat z rzeczywistości.
- A za co te 5 gwiazdek w ocenie?
- Nie za odkrywczość. Nie za świeżość. I nie za nietypowe rozwiązania. Ale za to, że ta książka jakoś pomogła mi kochać."

książek: 1220
ZARAZA | 2012-07-10
Przeczytana: lipiec 2012

Książka niewątpliwe o miłości. Pokazuje, jak ciężka potrafi być, jak trudno kogoś obdarzyć szczerym i długotrwały uczuciem. Schmitt pokazuje nam też cienką granicę, jaka dzieli miłość i nienawiść. Książka opowiada również o relacjach międzyludzkich, gdzie zwykle ludzie udają, okłamują się, noszą maski, gdzie najczęściej wszystko powoli niszczą.
Cieszę się, że przeczytałam tą książkę. I choć gdyby nie to, że otrzymałam ją, jako nagrodę za oceny to pewnie bym po nią nie sięgnęła. Teraz z chęcią sięgnę po inne powieści autora.

książek: 680
Natalia | 2017-07-26
Przeczytana: 25 lipca 2017

"Obecnemu stanowi naszych uczuć wciąż zagraża promieniotwórcza siła podświadomości - plastycznej, ruchliwej w stanie nieustannego wrzenia. Wystarczy, że lekko drgnie jedno uczucie, a już wszystko zaczyna się trząść i przemieszczać, następują kolejne zmiany i wybuchają katastrofy."

Po pierwszych stronach byłam trochę zawiedziona. Na szczęście było to tylko chwilowe złudzenie. W tej historii o miłości pierwsze skrzypce gra duma, która psuje każde uczucie. Schmitt wciąga czytelnika w maskaradę pełną intryg i emocji. Kiedy domyślamy się o co chodzi i poczynania bohaterów okazują się logiczne, gdy wszystko łączy się w całość, następuje nagły zwrot i znów wszystko wywraca się do góry nogami. Nie wiemy czy bohater ma dobre intencje, czy ukrywa prawdziwą twarz za maską i podstępem kreuje nowy plan. Tak jak w innych książkach tego autora każdy ma możliwość do przemyśleń i wysnucia swoich wniosków. Mało treści a ile refleksji. Polecam.

książek: 1342
Ksychopata | 2015-02-14
Przeczytana: 14 lutego 2015

O uczuciach tu będzie mowa, a więc o rzeczach ważnych dla większości z nas...
Bawię się ostatnio w sugestię nowych tytułów...a w przypadku tej powieści idealnym tytułem moim zdaniem byłaby „Gra uczuć”...
chociaż ta Tektonika wcale nie jest taka zła.
Wszystko byłoby pięknie, wszyscy byliby szczęśliwi, buchający miłością, gdyby w tych wspólnych relacjach nie było żadnych gierek, żadnych niepotrzebnych komplikacji. Ludzie na siłę sobie burzą ten spokój, harmonię tych uczuć, by po pewnych czasie w wyniku jakiejś głupoty, błahostki, wszystko zniszczyć...pojawia się ona tak szybko, by stłamsić ludzki zdrowy rozsądek, który pomaga podejmować spokojna, racjonalne i przemyślane decyzje...to, co się dzieje pod wpływem chwili najczęściej kończy się tak jak powinno...to tektonika komplikacji

O książce tak krótko, jak jej rozmiary...ukazuje doskonale jak ludzie grają na uczuciach...dialog nie jest prowadzony typowy...jest niekonwencjonalny...
Na pewno zachęcił mnie Eric Emmanuel Schmitt, by...

zobacz kolejne z 6873 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd