Kilmeny ze Starego Sadu

Tłumaczenie: Ewa Fiszer
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,61 (600 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
34
9
52
8
68
7
174
6
136
5
83
4
17
3
26
2
6
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Kilmeny of the Orchard
data wydania
ISBN
9788308043097
liczba stron
150
słowa kluczowe
przyjaźń, rodzina, nieszczęście
język
polski
dodała
fata

UWAGA! Ksiażka wydana była także pt. "Dziewczę z sadu"... Młody Eryk Marshall opuszcza rodzinne Queenslea i na prośbę dawnego przyjaciela obejmuje posadę nauczyciela w małej miejscowości na Wyspie Księcia Edwarda. Nie wie jeszcze, jak bardzo ta decyzja odmieni jego życie. Na wyspie poznaje Kilmeny - przepiękną dziewczynę, którą dotknęło kalectwo: Kilmeny bowiem od urodzenia jest niemową. Jaka...

UWAGA!
Ksiażka wydana była także pt. "Dziewczę z sadu"...

Młody Eryk Marshall opuszcza rodzinne Queenslea i na prośbę dawnego przyjaciela obejmuje posadę nauczyciela w małej miejscowości na Wyspie Księcia Edwarda. Nie wie jeszcze, jak bardzo ta decyzja odmieni jego życie. Na wyspie poznaje Kilmeny - przepiękną dziewczynę, którą dotknęło kalectwo: Kilmeny bowiem od urodzenia jest niemową. Jaka tajemnica rodzinna ciąży nad jej nieszczęściem? Czy Eryk zdoła jej pomóc i zdobędzie uczucie dziewczyny? Wzruszająca opowieść o potędze szczerej i głębokiej miłości. Prawdziwa przyjemność lektury dla miłośników twórczości autorki "Ani z Zielonego Wzgórza".

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 627
mieszka | 2017-06-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 czerwca 2017

Moja wersja miała tytuł "Klimeny z sadu".

Romantyczna. I cóż z tego?
Dla podlotków. I cóż z tego?
Tylko czy podlotki czytają jeszcze Montgomery? Pewnie te bardziej rozgarnięte - jeszcze tak. Bo te mniej - nie ubliżając - to pewnie tylko Greya, który tylko "rozpinał moje dżinsy, guzik po guziku, a ja już drżałam. Pod spodem miałam niebieską bieliznę i..." .
Klasyka wygrywa.
Punkt na dobrą opowieść.
Punkt za opisy - głównie charakterystyki postaci (kto dziś tak pisze, w kilu słowach!) i scenerię.
Punkt za subtelność i elegancję.
Punkt za urok.
Punkt za piękny język.
Punkt za kreacje bohaterów.
Nawet mogę dać punkt za przewidywalność - bo miłość musi wygrać, a głównym bohaterom życie powinno się ułożyć jak najlepiej.
Wniosek ostateczny: nadal będę czytać L. M. Montgomery. Daruje sobie współcześniejszą prozę dla podlotków.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sylfida

Do sięgnięcia po serię Duchy Żywiołów przekonała mnie przyjaciółka. Świadomie lub nie opisując książki użyła słów “legendy” i “mitologia germańska” a...

zgłoś błąd zgłoś błąd