Do zmarłej

Wydawnictwo: Wolne Lektury
0 (0 ocen i 0 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328550445
kategoria
poezja
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Do zmar­łej Pu­sty po to­bie po­wie­trza słup  oczy mi mro­zem prze­kłuł;  do­cho­dzi do mnie świer­got twych stóp  go­łę­bich: sze­lest  suk­ni naj­lżej­szy, ko­ra­li dźwięk  okrą­gły, ni­kły jak dzwon­ków pęk  u gło­wy two­jej w ko­ście­le.    Ze snu po­wsta­ję i cie­niem rąk  nie­rze­czy­wi­stych dla mnie i trud­nych  szu­kam od­de­chu two­je­go. Skroń  zgi­na mnie cięż­ka jak ka­mień --...

Do zmar­łej
Pu­sty po to­bie po­wie­trza słup  oczy mi mro­zem prze­kłuł;  do­cho­dzi do mnie świer­got twych stóp  go­łę­bich: sze­lest  suk­ni naj­lżej­szy, ko­ra­li dźwięk  okrą­gły, ni­kły jak dzwon­ków pęk  u gło­wy two­jej w ko­ście­le.   
Ze snu po­wsta­ję i cie­niem rąk  nie­rze­czy­wi­stych dla mnie i trud­nych  szu­kam od­de­chu two­je­go. Skroń  zgi­na mnie cięż­ka jak ka­mień -- i  wi­dzę przez oczy, któ­re mróz prze­kłuł:  cia­ło twe drob­ne tu­li się w trum­nie  w chłod­nej ko­szu­li jak w śnie­gu.   
Ro­zu­miem te­raz bły­ska­wic syk,  wo­ła­nie kwia­tu, gdy pry­ska w twarz  ko­lo­rem sil­nym, i garst­kę śpie­wu  w krza­ku po­bli­skim ciem­nym jak głaz.  Lecz ję­zyk wte­dy mar­twy był. Nie mógł  od­czy­tać pi­sma, któ­re u po­wiek  no­si­łem nie­my świa­tłu po­dob­ne.   
Kto wy­zwał cie­bie mi­ło­sną tak,  że rę­ką zim­ną, sen­ną jak plusk  od­wio­dłaś świat ten? Go­dzi­na in­na  by­ła i in­ny księ­życ się kładł,  sen gęst­niał won­ny, więc w oczach rósł,  za­gar­niał usta. Cia­ło jak li­nia  pro­ste zo­sta­wił... Kro­pla­mi żal   
świec si­nych pa­da i sto­py pa­rzy  bez­rad­ne, kru­che w po­ście­li tej.  Twarz mo­ja ciem­na -- noc na mej twa­rzy  wil­got­na, czuj­na jak z to­bą w śnie.  Kto gło­sem wzy­wał z ciem­no­ści na­głej  i wy­wiódł cie­bie z miej­sca mi­łe­go  cia­ło otwo­rzył i na dnie ska­ły   
ziem­skiej zo­sta­wił? --    Wy­so­ki świat  le­ży jak słoń­ce śle­pe na brze­gu  chmur spa­da­ją­cych. I dud­nią dna  wód po ka­mie­niach z la­wy i sre­bra,  z ko­met cho­dzą­cych świe­tli­sty łuk  tę­czy za­wi­sa lek­ki jak brew  i jak mu­zy­ka to­czy się huk. [...\Tadeusz GajcyUr. 8 lutego 1922 r. w Warszawie Zm. 16 sierpnia 1944 r. w Warszawie Najważniejsze dzieła: Wczorajszemu, Kolęda, Widma, Do potomnego, Homer i orchidea pseud. Karol Topornicki, Roman Oścień Poeta, prozaik, dramatopisarz, krytyk literacki. Ukończył gimnazjum i liceum księży marianów na Bielanach. Od 1941 r. studiował filologię polską na podziemnym UW. Członek organizacji Konfederacja Narodu; współzałożyciel (1942), a od 1943 r. redaktor konspiracyjnego czasopisma tej organizacji ?Sztuka i Naród?. Żołnierz AK; brał udział w akcji składania wieńca pod pomnikiem Kopernika (25 maja 1943 r.). Zginął w powstaniu warszawskim wraz z Zdzisławem Stroińskim na Starym Mieście. Otrzymał nagrodę na podziemnym konkursie czasopisma ?Sztuka i Naród? za wiersz Wczorajszemu (1942), włączony później do antologii Słowo prawdziwe (1942). Nagrodzony także przez czasopismo ?Kultura i Jutro? (1943) za wiersz Rapsod o Warszawie. Wyraziciel ideowego i artystycznego grupy ?Sztuka i Naród?; w artykule Już nie potrzebujemy (?SiN? nr 11, 12 z 1943 r.) i O wawrzyn (wyd. ?Kierunki? 1967, nr 19) polemizował z literackimi poprzednikami, zarzucając poetom ?Skamandra? bezideowość i koniunkturalizm, a Awangardzie Krakowskiej ? ?ekwilibrystykę intelektualną?; poetów swojej generacji uważał za kontynuatorów katastrofizmu. Sam rolę poety widział w byciu odkrywcą tajemnicy bytu i wychowawcą narodu. W poematach Z dna nawiązującym do przeżyć z wojny obronnej 1939 r. oraz Widma wyd. w debiutanckim tomie z 1943 r. (będącym poetycką odpowiedzią na cykl poetycki Borowskiego pt. Gdziekolwiek ziemia...) zawarł wizję apokaliptycznej zagłady. W śpiewogrze Misterium niedzielne (1943) podjął próbę przezwyciężenia własnego katastrofizmu, przedstawiając świat czasu wojny jako groteskę i nawiązując do folkloru warszawskich przedmieść. W ostatnim tomie zwraca uwagę jego testament poetycki Do potomnego. Często posługiwał się konwencją snu, wizji, sięgał po formy ballady, kolędy, piosenki.Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.




 

źródło opisu: Helion

źródło okładki: Helion

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd