Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Oczarowanie. Życie Audrey Hepburn

Tłumaczenie: Anna Dwilewicz
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
7,14 (547 ocen i 66 opinii) Zobacz oceny
10
36
9
63
8
100
7
189
6
96
5
42
4
12
3
6
2
0
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Entchantment. The Life of Audrey Hepburn
data wydania
ISBN
978-83-245-8660-8
liczba stron
272
język
polski
dodała
fata

„Oczarowanie. Życie Audrey Hepburn” to biografia gwiazdy pióra Donalda Spoto, autora życiorysów także m.in. Marilyn Monroe, Elizabeth Taylor, Marleny Dietrich czy Ingrid Bergman. Spoto kreśli życie Hepburn od chwili jej narodzin (wcześniej zresztą ukazując małżeńską sytuację jej rodziców), przez lekcje baletu, lata wojenne (jako nastolatka wspierała ruch oporu) i powojenne (kiedy to na skutek...

„Oczarowanie. Życie Audrey Hepburn” to biografia gwiazdy pióra Donalda Spoto, autora życiorysów także m.in. Marilyn Monroe, Elizabeth Taylor, Marleny Dietrich czy Ingrid Bergman. Spoto kreśli życie Hepburn od chwili jej narodzin (wcześniej zresztą ukazując małżeńską sytuację jej rodziców), przez lekcje baletu, lata wojenne (jako nastolatka wspierała ruch oporu) i powojenne (kiedy to na skutek wycieńczenia organizmu spowodowanego biedą i głodem lat wcześniejszych, nie nadawała się na baletnicę), dość nieoczekiwaną karierę aktorską, po poświęcenie rodzinie i wielu szczytnym działaniom UNICEF-u aż do śmierci w 1993 roku.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1005
Paula | 2012-10-10
Przeczytana: 02 września 2012

Książka Donalda Spoto pozwoliła mi odkryć inną Audrey, nie tak krystalicznie czystą i doskonałą jaką była w moich wyobrażeniach, co nie koniecznie znaczy, że gorszą. 'Moja gwiazda' nabrała po prostu bardziej ludzkiego kolorytu!:P Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że Audrey nie obce były romanse, i te z żonatymi mężczyznami, i te podczas których ona sama była żoną innego mężczyzny, nie obca jej była również strata dziecka (doświadczyła kilku poronień, a także raz urodziła dziecko, które niestety było już martwe), czy głód, który niemal doprowadził ją do śmierci podczas II Wojny Światowej. I pomimo, iż dla wielu jej historia jest jak bajka o Kopciuszku, to jednak nie jest tak do końca, no chyba, że ta wersja Kopciuszka nie kończyłaby się słowami "i żyli długo i szczęśliwie", bo pomimo, iż kilka ostatnich lat swojego życia spędziła w towarzystwie kochającego mężczyzny, to jej dwa poprzednie małżeństwa do udanych nie należały i choć przyniosły jej dwóch synów, przepłaciła je depresjami. Wychowywana przez nie umiejącą okazywać swych uczuć matkę i pozbawiona w dzieciństwie ojca, który emocjonalnie upośledzony opuścił córkę i nie wyrażał żadnego nią zainteresowania przez długie lata, sama marzyła o miłości na całe życie i rodzinie, dla której gotowa byłaby zrezygnować z blichtru jaki przynosiło ze sobą aktorstwo i sława. Niestety jak to w życiu bywa, pomimo, że była gotowa poświęcić wiele dla swoich współmałżonków, oni mimo iż ją kochali, widzieli w niej przede wszystkim gwiazdę filmową, która pomoże im w ich własnych karierach (zwłaszcza Mel Ferrer próbował aktorsko i reżysersko 'wypłynąć' na jej osobie). Z każdym z nich Audrey wytrwała w małżeństwie około 10 lat i każdy dał jej jednego syna (Sean Hepburn Ferrer ze związku z Melem Ferrerem i Luca Dotti ze związku z Andreą Dottim). Oczywiście Hepburn nie była naiwną, wiernie trwającą przy boku męża żoną, która nie chce widzieć, że w jej małżeństwie dzieje się źle. Z biografii dowiadujemy się bowiem, iż pomimo, że do końca starała się ratować swoje małżeństwa, to jednak sama również szukała czasami pocieszenia w ramionach innego mężczyzny. Tak było w trakcie trwania jej małżeństwa z Ferrerem kiedy wdała się w romans, najpierw ze scenarzystą Robertem Andersonem, a później z młodszym od niej aktorem Albertem Finneyem. Jak już pisałam, nie taki anioł krystaliczny...:P Przyznaję zatem, że "Oczarowanie" Donalda Spoto otworzyło mi oczy na prawdziwą Audrey, nie tak idealną jak myślałam, ale nadal czarującą i pociągającą kobietę 'z krwi i kości'.

Warto jednak pamiętać, że książka ta nie skupia się tylko i wyłącznie na życiu prywatnym Audrey Hepburn. Jak bowiem wiadomo, to bardzo mocno splatało się w jej wypadku z życiem publicznym, filmowym. I tutaj muszę przyznać, że Spoto w bardzo wyczerpujący i satysfakcjonujący sposób opisał powstawanie praktycznie każdej sztuki w jakiej Audrey zagrała i każdego filmu z jej udziałem jaki powstał. Mamy więc garść faktów dotyczących tworzenia danego dzieła scenicznego czy filmowego, a także garść plotek i ciekawostek na temat osób, które poszczególne filmy i spektakle tworzyły. Ja sama często odnosiłam spisane przez Spoto informacje do swoich prywatnych spostrzeżeń jakie miałam podczas oglądania poszczególnych filmów, w których Audrey była gwiazdą nr.1. Tak było np. w przypadku filmu "Sabrina", w którym Audrey, czyli tytułowa Sabrina porzuca przystojnego blondyna (Williama Holdena w roli Davida Larrabee) na rzecz starszawego już, średnio ciekawego bruneta (Humphrey Bogart, czyli Linus Larrabee). Nie przepadam za tym filmem właśnie ze względu na ten nietrafiony zabieg, dzięki któremu Sabrina wygląda na zdesperowaną, nie umiejącą rozsądnie myśleć dziewczynę, która na wybranka swojego serca wybiera mrukliwego, przepitego starca! Jak się dzięki tej biografii dowiedziałam nie jestem w swoich osądach osamotniona, a Bogart mrukliwy i przepity był nie tylko w filmie... W ogóle Spoto zwrócił moją uwagę na kolejną ciekawostkę z życia Audrey, a mianowicie na fakt, iż w większości swoich filmów jej bohaterki oddawały swoje serce mężczyznom, którzy swobodnie mogliby być jej ojcami. Sama, przy poszczególnych filmach zwracałam na to uwagę, ale nigdy nie zebrałam tego 'do kupy' i dlatego nie zdawałam sobie sprawy, że w istocie dziwne upodobania mieli reżyserowie ją obsadzający...:P

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Niedziela na wsi

Po kilku miesiącach przerwy od czytania powieści Christie, zdążyłam zatęsknić za atmosferą jej dzieł. Postanowiłam sięgnąć więc po „Niedzielę na wsi”,...

zgłoś błąd zgłoś błąd