Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Polactwo

Seria: Fabryka Faktu
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,23 (1223 ocen i 116 opinii) Zobacz oceny
10
73
9
163
8
290
7
392
6
178
5
67
4
24
3
20
2
8
1
8
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788360504253
liczba stron
380
słowa kluczowe
polityka, Polska, socjologia, historia
język
polski
dodał
Radek

Jesteśmy wolnym i autonomicznym krajem. Czy potrafimy z tego korzystać? W Polsce normą jest nieprzyjmowanie prawdy do wiadomości. Oczywiście tej niewygodnej prawdy. Lepsza ułuda, choć potem zguba? Jeśli my nie zadbamy o Polskę, a raczej jeśli będziemy dbać o nią tak jak dotąd, wyręczy nas kto inny. Pytanie tylko, kto: Bruksela czy Rosja? I na to wszystko pozwala naród, który od wieków na prawo...

Jesteśmy wolnym i autonomicznym krajem. Czy potrafimy z tego korzystać?
W Polsce normą jest nieprzyjmowanie prawdy do wiadomości. Oczywiście tej niewygodnej prawdy. Lepsza ułuda, choć potem zguba?
Jeśli my nie zadbamy o Polskę, a raczej jeśli będziemy dbać o nią tak jak dotąd, wyręczy nas kto inny. Pytanie tylko, kto: Bruksela czy Rosja? I na to wszystko pozwala naród, który od wieków na prawo i lewo mówi o wolności!

 

źródło opisu: http://fabrykaslow.com.pl/ksiazki/polactwo-248/58

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/ksiazki/polactwo-248/58

pokaż więcej

książek: 301
marcinb | 2012-11-23
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 22 listopada 2012

Ziemkiewicz nie opisuje charakteru narodowego Polaków, bo w istnienie takowego nie wierzy, ale z bezkompromisową, niczego nie przemilczającą szczerością maluje obraz znaczącego odsetka narodu polskiego - właśnie narodu, a nie społeczeństwa, bo autor zdecydowanie kategorię narodu preferuje i na narodzie mu zależy. Typowy przedstawiciel gatunku nazwanego polactwem ma swoje korzenie w folwarcznym chłopie, który przetrwał w nieznacznie zmodyfikowanej formie do dziś, postawiony na piedestale przez kilkadziesiąt lat PRL'u, zagospodarowany ze względów praktycznych przez ówczesnych opozycjonistów i w końcu rozkwitający w III RP, która roztacza nad nim opiekę niczym niańka, a on po swojemu kantuje ją jak niegdyś fornal swego folwarcznego pana. Polactwo to chamstwo przejawiające się w deptaniu wszelkich zasad przyzwoitości, tępieniu słabszego i włażeniu w tyłek silniejszemu, nieuczciwości i braku troski o wspólnotę, nieufności, zawiści i niechęci do zmiany swego losu, bezrefleksyjnym zwalaniu winy za swoje troski na innych. Reprezentant polactwa to cwany niewolnik, którego naturę należy studiować tak, jak studiuje się narody afrykańskie wyzwolone z kolonializmu. I dopóki takiemu tworowi pozwoli się trwać i rozkwitać, dopóki będzie się mu schlebiać i zabiegać o jego poparcie, dopóki nie wytworzy się chęci równania w górę, a nie w dół, to - jak zdaje się sugerować Ziemkiewicz, nic się nad Wisłą nie zmieni, a niepodległość Polski będzie po raz kolejny zagrożona.

Czuję, że za dużo tutaj jednak jadowitego, niepowstrzymanego nawalania w tzw. zwykłego człowieka, którego Ziemkiewicz nie ceni, widząc - jak to konserwatywny liberał - motor rozwoju w elitach, fachowości, pomysłowości i przedsiębiorczości. Ale jako że mowa tu nie tylko o polactwie, ale także o całym narodzie, ogromną wartością tej książki jest konsekwentne spuszczanie powietrza z nieraz chorobliwie nadmuchanego balona polskiej wyjątkowości, zachęta do krytycznego spojrzenia na siebie samego, do wyzbycia się rozmaitych rozgrzeszających iluzji na styku jednostka/wspólnota. A napisane to jest tak, że chciałoby się przeczytać za jednym zamachem. Do niebywale ostrego pióra dołącza się tu wyczuwalny od razu polonistyczny sznyt - to przemycanie do języka całej masy staropolszczyzny, jakby Ziemkiewicz przy okazji walczył na tyle, na ile może o bogactwo i ciągłość języka polskiego.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Znalezione nie kradzione

Po przeczytaniu "Carrie" przyznam, że byłem sceptycznie nastawiony to Stephena. Moja partnerka sprezentowała mi tą książkę, więc postano...

zgłoś błąd zgłoś błąd