Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nocarz

Cykl: Wampiry w ABW (tom 1) | Seria: Kuźnia Fantastów
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,06 (1844 ocen i 134 opinie) Zobacz oceny
10
124
9
248
8
315
7
587
6
299
5
148
4
54
3
51
2
4
1
14
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8389011832
liczba stron
400
język
polski
dodał
Radek

Praca w służbach specjalnych niektórych może pociągać, innych odstraszać. Wiadomo — stres, narażanie życia i jeszcze obowiązek, który każe trzymać język za zębami. Nie jest łatwo. Ale dla niektórych to sposób na życie. Dzięki ciągłej dawce adrenaliny we krwi czują, że istnieją. Taką drogę wybrał również bohater książki Magdaleny Kozak. Służbie dla Ojczyzny gotowy był poświęcić wszystko. Dostał...

Praca w służbach specjalnych niektórych może pociągać, innych odstraszać. Wiadomo — stres, narażanie życia i jeszcze obowiązek, który każe trzymać język za zębami. Nie jest łatwo. Ale dla niektórych to sposób na życie. Dzięki ciągłej dawce adrenaliny we krwi czują, że istnieją. Taką drogę wybrał również bohater książki Magdaleny Kozak. Służbie dla Ojczyzny gotowy był poświęcić wszystko. Dostał nowe życie, nową tożsamość, nową misję. Trafił do tajnej jednostki ABW, która pod przykrywką standardowych działań zajmowała się walką z Renegatami — groźnym rodem wampirów. Stosując coraz nowsze i brutalniejsze metody, Renegaci pozyskiwali świeży, życiodajny pokarm i niebezpiecznie szybko powiększali swoje szeregi. Vesper stanął przed wyborem: ile można poświęcić dla obrony innych, ofiarować własne życie? A co będzie, jeśli wówczas sam zostanie wampirem?

Książka Magdaleny Kozak przedstawia intrygującą wizję polskiej rzeczywistości, w której rozgrywają się rzeczy, o jakich zwykłym obywatelom nawet się nie śniło. Nic w tej książce nie jest jednoznaczne, nawet dobro. Żaden bohater nie jest jednowymiarowy. Ta historia na pewno cię zaskoczy.

Jeśli myślałeś, że wampiry nie istnieją, zobacz, jak bardzo się myliłeś...



Powieść nominowana do Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla za rok 2006.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 333
Nyx | 2011-04-20
Na półkach: Przeczytane

Książka zaczyna się niewinnie. Ot, jakiś Jerzy Arlecki, przeciętny, niezadowolony z życia człowieczek, postanawia poddać się rekrutacji do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, bo już nie wie co ma zrobić ze swoim nudnym, beznadziejnym żywotem. Chce przygody, rozlewu krwi, zapachu glocka nagrzanego słońcem! Chce być jak James Bond – nieustraszony, twardy i pociągający facet. Pewnie więc nietrudno się domyślić, jak czuje się Jerzy, gdy przyjmują go na „testy”, a on zamiast biegać z bronią, siedzi na stronie Google i jest zmuszony do wyszukiwania informacji o… wampirach?

Kim więc jest ów człowiek z okładki mierzący z ciężkiej broni do niezidentyfikowanego obiektu? Żołnierz? Wojownik? A może to pomyłka, skoro Arlecki utkwił na zawsze przy biurku? Wcale nie! To Vesper, WAMPIRZY pracownik ABW. Niedawno narodził się ponownie. Tym razem dla Nocy. Kim był w poprzednim wcieleniu? No cóż, domyślcie się sami.


I żeby od razu rozwiać wątpliwości co do zakresu wampirycznej natury tego stworzenia – tak, spala się w słońcu i nie błyszczy! Tak jak wszyscy jego bracia ma zdolność telekinezy i czytania w myślach oraz posiada kły i ledwo powstrzymuje swoją chęć do zabijania. Musi jednak trzymać swoje mordercze zapędy z dala od ludzi i pić krew syntetyczną. W innym razie Lord jego rodu da posmakować swojej katanie* ciepłej, wampirzej krwi prosto z aorty szyjnej Vespera. A ten podstawi się pod miecz bez wahania – Lord bowiem daje wieczne życie, ale również je odbiera. I cieszy się ogromnym szacunkiem i bezgraniczną miłością wśród swoich podopiecznych Wojowników – Nocarzy. Co Lord Ultor powie, staje się to świętością, rozkazem absolutnym. Jego oddziały bronią zwykłych ludzi przed napaściami krwiożerczych Renegatów, którzy za nic mają sobie wątpliwości moralne i każdego człowieka traktują jako obiekt gastronomiczny…

A co najważniejsze – żaden Nocarz nigdy nie zdradził. Chłopcy trzymają się dzielnie, targani zewem prawdziwej krwi. I chociaż czasem w ich głowach pojawiają się szepty od dawna tłamszonej żądzy, dalej biorą do ust torebki z krwią wolną od adrenaliny. Od prawdziwej, orzeźwiającej przyjemności, której Renegackie psy mają pod dostatkiem. Kiedy i ile tylko zechcą…

Jak się pewnie domyślacie walka Vespera, świeżo upieczonego żołnierza, z nieugiętymi Renegatami będzie ciężka i nierówna. Nie raz, nie dwa zostanie rzucony przez nich na kolana, niczym zwykła, szmaciana lalka. Czy podda się i wstąpi do oddziałów wroga wabiony pełnowartościową krwią, wiedząc, że nie będzie odwrotu? Czy poświęci swoją służbę dla Sprawy i dołączy do wampirzych katów, czyhających na niewinnego człowieka?

Jestem w pełni świadoma tego, co zaraz powiem: Jest to jedna z moich ulubionych książek. Nieodwołalnie. Magdalena Kozak stworzyła moim zdaniem perfekcyjną książkę z gatunku fantastyki. Znajdę w mniej wszystko, na co mam ochotę. Nie lubię zbytnio polskich imion i nazwisk w powieściach? Już się robi, będą obecne tylko w jednym rozdziale. Uwielbiam za to „egzotyczne” imiona i nicki? Tutaj mam ich pod dostatkiem: Ultor, Alacer, Nidor, Vesper, Aranea, Umens. Nie kręcą mnie bezpłciowe wampiry-lovelasy? Spokojna głowa! Nocarze nie są piękni i wymuskani, potrafią rzucić mięsem i pokazać swoją zwierzęcą naturę. Oprócz tego, jako danie główne, autorka zaserwowała mi pościgi, wybuchy, strzelaniny, pełną gamę militarów, garść humoru, szczyptę seksu, zdolności paranormalne wampirów i niepowtarzalny klimat.

Książka czyta się sama. Minuty lecą nieubłagalnie, ale co z tego, gdy w rękach mam książkę z „pierwszego tłoczenia”! Bez ugrzecznień, bez ckliwości… Prawdziwą, pełnowartościową męską literaturę. Dowód na to, że kobieta też może pisać książki fantastyczne? Ano, jak najbardziej! Pani Kozak nie można nawet zarzucić niedouczenia się w „męskich” dziedzinach. Prywatnie strzela, uprawia sporty walki i skacze ze spadochronem. A ma wykształcenie medyczne. Czy może być lepsze przygotowanie do napisania książki o takiej tematyce?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Duchowe życie zwierząt

Jak dla mnie książka bardzo interesująca. Nie ukrywam, że jestem miłośnikiem zwierząt, więc głównie dlatego po nią sięgnęłam, ale myślę, że każdy znaj...

zgłoś błąd zgłoś błąd