Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Biografia głodu

Tłumaczenie: Joanna Polachowska
Seria: Galeria
Wydawnictwo: Muza
6,55 (202 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
14
8
32
7
65
6
40
5
28
4
7
3
8
2
1
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Biographie de la faim
data wydania
ISBN
8370797385
liczba stron
164
słowa kluczowe
literatura belgijska
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
PaniKa

Wspomnienia z dzieciństwa i okresu dorastania autorki, najmłodszej z trójki dzieci belgijskiego dyplomaty. W związku z pracą ojca rodzina co parę lat zmieniała miejsce zamieszkania. Pierwsze pięć lat życia bohaterka spędziła w Japonii, następne trzy w Pekinie, kolejne w Nowym Jorku, Bangladeszu i Laosie, skąd w wieku siedemnastu lat wróciła do Belgii.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (469)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1240
Theodozy | 2014-08-06
Na półkach: Przeczytane

Bardzo, bardzo smaczna proza! Pióro Pani Nothomb iskrzy się niezwykłym humorem, niebanalnymi metaforami i dużą dawką zdrowego szaleństwa.

książek: 1404
Lagrema | 2012-05-15
Na półkach: Przeczytane, 2012, Bbb

Jest to swego rodzaju biografia pani Nothomb. Jak dla mnie ukazuje szczęśliwą/nieszczęśliwą dziewczynkę, która godzi się z nieustanną wędrówką poprzez różne kraje, kultury, co wiąże się z pracą jej ojca.
Jednakże jest to interesujące spojrzenie jej bystrych ocząt na każde z tych miejsc, w których musi się odnaleźć. Ale czy tego tak naprawdę chce? Jest to z pewnością historia niepokornej Amelie, po którą warto sięgnąć.

książek: 204
Elliean | 2016-09-21
Na półkach: Przeczytane

Jeśli sięgasz po tą pozycję bo interesuje Cię temat anoreksji i oczekujesz książki, która będzie o tym opowiadała - rozczarujesz się, bo nie jest to historia dziewczynki, która po prostu nie je.
Ten głód ma kilka znaczeń - poza tym, który nam się od razu kojarzy jest to także głód świata, nowych języków, wrażeń a także boskości i poczucia siebie przede wszystkim.
Nie czytam na codzień książek w takim stylu, jednak polecam - dla stylu autorki, dla humoru i także podróży palcem po książce.

książek: 354
integaah | 2011-06-09
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 08 czerwca 2011

Autorka ma wspaniały, staranny styl (który równie starannie trzeba czytać). Na tyle fascynujący, że mnie pochłonął bez reszty. Na początku zarzucałem jej narcyzm, ale to pozory. Sama z siebie szydzi: ukazuje swój egocentryzm, swoje życiowe wędrówki - będące najczęściej błądzeniem po polach fałszywych przekonań (np takiego, że przeżyła już wszystko - będąc jeszcze zaledwie dzieckiem). Wskazuje drogę, którą uważa za słuszną, czyli ciężką pracę i pasję w nieustającym poszukiwaniu. Słuchałem w formie audiobooka jej wcześniejszej "Metafizyki rur" i odkryłem, że to bardzo szczęśliwa kolejność w sensie chronologii wydarzeń. Dla mnie to była poruszająca książka, w której odnalazłem bardzo dużo z siebie samego.

książek: 1616
Kevorkian | 2013-07-16
Przeczytana: 10 lipca 2013

Dramatem tej książki jest to, że czytelnicy patrzą na tytuł, oczekują dramatycznej historii walki z anoreksją, a tu ZONK - dramatu niewiele, anoreksji jeszcze mniej, a za to jest mnóstwo wspomnień wrażliwej dziewczyny z jej dzieciństwa spędzonego w różnych rzeczywistościach - japońskiej, chińskiej, amerykańskiej... Jednego urzecze, inny skreśli jako pseudointelektualne i infantylne, ja się zaliczam raczej do tej pierwszej grupy. Książka smakuje z czarką herbaty, najlepiej zielonej. ;-)

książek: 424
25ben | 2016-08-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2010 rok

Intrygująca i specyficzna jak wszystkie książki A. Nothomb Bardzo oryginalne ujęcie tematu , wciąga

książek: 403
margoz | 2017-03-25

Książkę o której mowa, śmiało możemy uznać za powieść autobiograficzną. Amelie jest córką dyplomaty i jak się domyślacie bardzo wcześnie zaczęła zbierać różnorakie doświadczenia związane z odmiennością kulturową, zwyczajami, polityką i ogólnym podejściem ludzi do życia, a wszystko to zaowocowało ogromnym bagażem doświadczeń, którymi to autorka dzieli się z nami miedzy innymi właśnie w Biografii głodu.

"Głód to ja" - wyznaje Amelie Nothomb już na jednej z pierwszych stron. Nie jest to jednak łaknienie dotyczące jedzenia - a raczej NIE TYLKO. Owszem, wielokrotnie poruszana jest tutaj kwestia problemów żywieniowych autorki oraz jej walki - raz z otyłością, potem z anoreksją. Przedstawiony tutaj głód dotyczy jednak wszystkiego, czego deficyt odczuć może człowiek na własnej skórze, a raczej we własnym wnętrzu - uczuć, emocji, poznania.

U boku autorki i jej fantastycznej wyobraźni poznajemy cienie i blaski ciągłego życia w drodze, widzimy oddziaływanie wszystkich kultur, którymi...

książek: 1004
Salma | 2015-08-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 marca 2015

Kiedy sięgałam po tę książkę, myślałam, że ktoś kogoś głodził, że ktoś przymierał głodem. Potem zdałam sobie sprawę z faktu, że przecież głodnym można być nie tylko w sensie fizjologicznym, można być głodnym (albo spragnionym) wielu innych rzeczy, właściwie wszystkiego. Bardzo ładnie i trafnie zatytułowała swoją książkę autorka. Ten jej głód bije po prostu bezpośrednio z papieru w oczy czytelnika. Bardzo dobitnie obrazuje ona swój entuzjazm i niepohamowanie w smakowaniu życia. Życia po prostu i wszystkiego, co się w nim dzieje, co je tworzy. Chciałabym umieć w tak entuzjastyczny, pełen emocji i nieco egzaltowany sposób opisywać swoje dzieciństwo. Taki oto język, pełen emocji, ukazuje dobitnie tęsknotę za tym, o czym można już tylko wspominać i żałować, że nie można było zatrzymać czasu. Choćby tylko po to, by znów poczuć ten głód, tę fascynację wszystkim i ciekawość wszystkiego, nienasycenie.

książek: 256
Cape | 2013-01-27
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 27 stycznia 2013

Ta książka Amelie Nothomb z całą pewnością należy do jej autobiograficznego nurtu. Autorka opisuje kilka lat życia spędzonego na walizkach. Rodzice pracujący w dyplomacji w różnych w krajach (a wręcz stronach świata) i ona – zbuntowana i często irracjonalnie zachowująca się Amelie. Nie potrafiąca nawiązać normalnych relacji ze swoimi rówieśnikami. Zakochana w swojej opiekunce i… whisky. Wszędzie i zawsze wyróżniająca się nastolatka. Wiecznie głodna wrażeń, odczuć, nowych doświadczeń. Głodna życia. Tym razem odwiedzimy wraz z Amelie Japonię, Chiny, Amerykę i Indie.
Całkiem fajna wyprawa i jak zwykle u pisarki, zawarta w niedużej książeczce. Pisałam już o tym nie raz ale uwielbiam ją za dystans do siebie i poczucie humoru. Tu nie ma zbędnych słów. Każde zdanie jest ciekawe. W zamian za to na niespełna 200 stronach książki jest masę treści. I to jakiej! Jak ona to robi?

książek: 113
gosii | 2014-04-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 kwietnia 2014

Nie miałam apetytu na angielski, ten język zbyt przemacerowany, to purée syków, tę gumę do żucia przekazywaną sobie z ust do ust. Angloamerykański nie wiedział, co to surowe, lekko ścięte, usmażone, przyrządzone na parze: znał tylko to, co rozgotowane na papkę. Prawie się w nim nie artykułowało, zupełnie jak podczas posiłków zaharowanych ludzi, pochłaniających jedzenie w kompletnym milczeniu. Była to prymitywna polewka.

Więź, która nas łączyła, miała charakter umysłowy.

zobacz kolejne z 459 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Papierowe ogrody

Lato otworzyło przed nami swe podwoje, przynajmniej chciałoby się w to wreszcie uwierzyć. Jeśli zaufać jego nieśmiałym obietnicom, to widzimy te letnie możliwości jako otwarcie parków, lasów, plenerów na oścież, na ludzi, na śmiech i na czytanie pod drzewem. A jak o ogrodach pisali pisarze? Zerknijmy.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd