Droga

Tłumaczenie: Robert Sudół
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,7 (6459 ocen i 838 opinii) Zobacz oceny
10
822
9
1 392
8
1 598
7
1 372
6
714
5
294
4
124
3
91
2
36
1
16
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Road
data wydania
ISBN
9788308048399
liczba stron
268
język
polski
dodał
GeedieZ

Ostatnie chwile naszej planety. Ostatni ludzie - krwiożercze bestie. Ostatnie ślady naszej cywilizacji - puszka coca-coli i strzępy starych gazet. Piekło apokalipsy spełnionej w uhonorowanej Nagrodą Pulitzera powieści Cormaca McCarthy’ego. Tę książkę czyta się ze ściśniętym gardłem i pełnym przerażenia zachwytem… W przyszłości, która może zdarzyć się jutro lub za tysiąc lat, nastąpił...

Ostatnie chwile naszej planety. Ostatni ludzie - krwiożercze bestie. Ostatnie ślady naszej cywilizacji - puszka coca-coli i strzępy starych gazet. Piekło apokalipsy spełnionej w uhonorowanej Nagrodą Pulitzera powieści Cormaca McCarthy’ego. Tę książkę czyta się ze ściśniętym gardłem i pełnym przerażenia zachwytem…
W przyszłości, która może zdarzyć się jutro lub za tysiąc lat, nastąpił straszliwy kataklizm, który zniszczył naszą cywilizację i większość życia na Ziemi. Wszędzie zgliszcza i ciemność. Kamienie pękają od mrozu. Ani jednego ptaka, ani jednego zwierzęcia, gdzieniegdzie tylko bandy zdziczałych kanibali. Na tle martwego pejzażu dwie ruchome figurki - to ojciec i syn przemierzają zniszczoną planetę. Przed nimi pełna niebezpieczeństw droga w nieznane, wokół nich – świat umarłej nadziei, rozpaczy, strachu, a w nich - wciąż tląca się miłość…

 

źródło opisu: https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/1830/...(?)

źródło okładki: https://www.wydawnictwoliterackie.pl/resources/1/M...»

pokaż więcej

książek: 643
Inez | 2017-01-09
Na półkach: Przeczytane, 2015

„Wyszedł na szary dzień, stanął i przez ułamek sekundy zobaczył absolutną prawdę o świecie. Zimne nieprzejednanie krążące po ziemi pozbawionej jutra. Nieubłagana ciemność. Spuszczone ze smyczy ślepe psy słońca. Miażdżąca czarna pustka wszechświata. I gdzieś tam dwa zaszczute zwierzątka dygocące jak lisy w kryjówce. Czas dany na kredyt i świat dany na kredyt, i oczy na kredyt, by go nimi opłakiwać.” (str. 123)

Jakże pesymistyczny obraz świata stworzył McCarthy w tej powieści. Jak okiem sięgnąć wokół głównych bohaterów rozciąga się tylko niepokojący, posępny, postapokaliptyczny krajobraz. „Jałowa, cicha, zapomniana przez Boga kraina” (str. 8). Po zaawansowaniu jej wyniszczenia, spustoszenia i splądrowania, faktycznie można odnieść wrażenie, że Bóg zdążył już dawno ją opuścić. W sytuacjach ekstremalnych bardzo łatwo o zwątpienie w siłę wyższą; złorzeczenia, aż same cisną się na usta. Poczucie boskiej sprawiedliwości obróciło się w pył, popiół okrywający ten umierający świat, gdy człowiek uświadamia sobie, że kara, jaką przyszło mu ponieść wydaje się nieadekwatna do jego przewinień.

„Nie ma żadnego później. Później jest teraz. Wszystkie rzeczy pełne wdzięku i piękna, które są bliskie sercu człowieka, mają wspólne źródło w cierpieniu. Rodzą się w żałości i w popiele. No tak, szepnął do śpiącego dziecka. Ja mam ciebie.” (str. 54)

Dwoje samotnych ludzi w drodze. Mężczyzna i chłopiec. Ojciec i syn. Opuszczeni, ale jednak razem. Związani nierozerwalną więzią bliskości i zaufania. Są dla siebie powodem wzajemnych cierpień, ale także oparcia i źródłem sił, by iść przed siebie. Syn jest dla ojca jedyną racją bytu, znakiem od Boga. Tylko chłopiec odgradza go od śmierci. Dziecko niejednokrotnie kończy dialogi słowem „Dobrze”, co jeszcze dosadniej podkreśla niezachwianą ufność dziecka względem słów rodzica. Uderzające jest to, jak syn prostymi słowami, z charakterystyczną dziecięcą bezpośredniością porusza kwestie ważnych spraw. Zważywszy na okoliczności, być może jest to jedyny, słuszny sposób mówienia o istocie życia w tej posępnej krainie, w której nie obowiązują już żadne normy moralne i etyczne.

Kres człowieczeństwa to nie tylko dosłowne wyginięcie gatunku homo sapiens, ale także powolny upadek wartości, które powinien wyznawać, wyrugowanie pozytywnych postaw i uczestnictwo w dziele czynienia zła. Nie bez kozery mówi się w takich przypadkach o „zezwierzęceniu” człowieka. Granica, która dzieli jego zachowanie od sposobów postępowań gatunków mu poddanych, czasem bywa bardzo cienka, przez co można ją niepostrzeżenie przekroczyć. Szczególnie, gdy boryka się on z licznymi przeciwnościami, brakiem snu, jedzenia, a wszędzie czai się niebezpieczeństwo w postaci czyhających na żer kanibali, którzy ludźmi pozostali już tylko z nazwy.

Czy samozagłada nie byłaby najlepszym wyjściem z tej beznadziejnej sytuacji, ucieczką z tego okrutnego świata? Może lepiej umrzeć w odpowiednim czasie, aby nie być jak żywe trupy w horrorze. Nie żyć tylko dla samego życia; nie zabijać, aby przetrwać; nie iść bezsensu przed siebie, gdy na końcu drogi czeka tylko zagłada… A może mimo wszystko warto nie poddawać się, zachować swój kręgosłup moralny i wierzyć, że ofiarowane dobro do nas powróci? Choć może to okazać się tylko naiwnością i mglistą mrzonką…

Powieść napisana prostym językiem, ale niebagatelna w swej treści. Bardzo „męska” poprzez oszczędność formy, szorstkość dialogów i dosadność mówienia o rzeczach istotnych. Nie sztuką jest przyciągnąć uwagę czytelnika, gdy ma się do dyspozycji mnóstwo przełomowych wydarzeń, zwrotów akcji, barwnych bohaterów. Wyczynem jest natomiast posiąść umiejętność mówienia o człowieku, gdy jest on nagi, nie zasłoniętymi zbędnymi wydarzeniami, pozostawiony sam ze swoimi przemyśleniami i interpretacjami rzeczywistości. Zahipnotyzować czytelnika, aby nie odłożył książki, aż po kres literackiej wędrówki. Wymaga to nie lada zdolności operowania słowem, napięciem, emocjami. Ale McCarthy udowodnił, że jest to wykonalne i można w ten sposób stworzyć wyjątkową opowieść o życiu oraz śmierci.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ja, deprawator

Józefa Hena uwielbiam, z pisarzy jest dla mnie najważniejszy, więc obiektywna nie będę. Nawet nie chcę być. Jego zapiski są dla mnie cenne, ważne, por...

zgłoś błąd zgłoś błąd