O człowieku, który stracił cień

Tłumaczenie: Katarzyna Karłowska
Wydawnictwo: Rebis
6,94 (32 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
6
8
5
7
7
6
7
5
4
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Man Without a Shadow
data wydania
ISBN
9788380621794
liczba stron
552
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
beata

Czy można kochać kogoś, kto nie jest w stanie odwzajemnić uczucia, bo nie pamięta, że cię kiedykolwiek poznał? W 1965 roku młoda neuropsycholożka Margot Sharpe, początkująca badaczka, poznaje przystojnego, wykształconego, obdarzonego charyzmą Elihu Hoopesa, człowieka cierpiącego na ciężką amnezję. To spotkanie na zawsze naznaczy nie tylko jej karierę naukową, ale i ścieżkę życia. O...

Czy można kochać kogoś, kto nie jest w stanie odwzajemnić uczucia, bo nie pamięta, że cię kiedykolwiek poznał?

W 1965 roku młoda neuropsycholożka Margot Sharpe, początkująca badaczka, poznaje przystojnego, wykształconego, obdarzonego charyzmą Elihu Hoopesa, człowieka cierpiącego na ciężką amnezję. To spotkanie na zawsze naznaczy nie tylko jej karierę naukową, ale i ścieżkę życia.

O człowieku, który stracił cień to nadzwyczaj oryginalna opowieść o zakazanej miłości i tajemnicach psyche, napisana w precyzyjnym i zarazem emocjonalnym stylu charakterystycznym dla autorki. Dzieło wybitne i strukturalnie złożone, które zgłębia najciemniejsze zakamarki umysłu i ukazuje świetlistą prawdę o ludzkim sercu.

 

źródło opisu: www.bonito.pl

źródło okładki: www.bonito.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Zicocu książek: 1623

Chwilo trwaj... byle nie za długo

Przez ponad osiemdziesiąt lat, moi drodzy Państwo, chodził po tym świecie człowiek, który był pisarzem. Nazywał się Edgar Lawrence Doctorow, choć nie wszyscy o tym wiedzą, bo swoich książek nie podpisywał pełnymi imionami, a ich inicjałami, a zasłynął przede wszystkim z dzieł odmalowujących pejzaż Ameryki poprzez odtwarzanie jej historii z bardzo subiektywnych perspektyw. Na rok przed śmiercią napisał jednak coś zupełnie innego, coś nowego i niespodziewanego: krótką powieść o prawdzie i nieświadomym kłamstwie, o iluzjach tworzonych przez ludzki mózg i człowieku, który nie może ufać sam sobie. „Umysł Andrew” szczególnej furory nie zrobił ani w Polsce, ani na świecie, ale z całą pewnością stanowił ciekawy eksperyment zderzający ze sobą literaturę i neuronaukę. Eksperyment ten Joyce Carol Oates powtarza w „O człowieku, który stracił cień”.

Umówmy się na samym początku: amnezja to temat do cna banalny, a każdy pisarz aspirujący do miana twórcy literatury pięknej powinien zastanowić się dwa razy zanim się do niego odwoła. Warto jednak pamiętać także o tym, że zwykle wykorzystywana jest ona jako wytrych (a właściwie taran) otwierający akcję – na samym początku bohater zwyczajnie nie wie, co się z nim wcześniej działo, a odkrywanie jego skomplikowanej przeszłości samo narzuca się jako oś fabuły. Tymczasem Oates, od lat wymienia przecież jako kandydatka do literackiego Nobla (cóż, w 2018 nie dostanie go z całą pewnością…) podchodzi do problemu nieco inaczej.

Po pierwsze:...

Przez ponad osiemdziesiąt lat, moi drodzy Państwo, chodził po tym świecie człowiek, który był pisarzem. Nazywał się Edgar Lawrence Doctorow, choć nie wszyscy o tym wiedzą, bo swoich książek nie podpisywał pełnymi imionami, a ich inicjałami, a zasłynął przede wszystkim z dzieł odmalowujących pejzaż Ameryki poprzez odtwarzanie jej historii z bardzo subiektywnych perspektyw. Na rok przed śmiercią napisał jednak coś zupełnie innego, coś nowego i niespodziewanego: krótką powieść o prawdzie i nieświadomym kłamstwie, o iluzjach tworzonych przez ludzki mózg i człowieku, który nie może ufać sam sobie. „Umysł Andrew” szczególnej furory nie zrobił ani w Polsce, ani na świecie, ale z całą pewnością stanowił ciekawy eksperyment zderzający ze sobą literaturę i neuronaukę. Eksperyment ten Joyce Carol Oates powtarza w „O człowieku, który stracił cień”.

Umówmy się na samym początku: amnezja to temat do cna banalny, a każdy pisarz aspirujący do miana twórcy literatury pięknej powinien zastanowić się dwa razy zanim się do niego odwoła. Warto jednak pamiętać także o tym, że zwykle wykorzystywana jest ona jako wytrych (a właściwie taran) otwierający akcję – na samym początku bohater zwyczajnie nie wie, co się z nim wcześniej działo, a odkrywanie jego skomplikowanej przeszłości samo narzuca się jako oś fabuły. Tymczasem Oates, od lat wymienia przecież jako kandydatka do literackiego Nobla (cóż, w 2018 nie dostanie go z całą pewnością…) podchodzi do problemu nieco inaczej.

Po pierwsze: protagonistka nie zostaje dotknięta przez amnezję, lecz bada ją u innego bohatera. Ta pozornie nieznaczna zmiana niesie ze sobą potężne konsekwencje – przede wszystkim to, że Margot Sharpe nigdy nie ma wątpliwości co do własnej biografii, a czytelnik od samego początku jest z nią zaznajomiony. Amnezja u głównego bohatera wyrywa poza ramy świata przedstawionego także odbiorcę, amnezja u bohatera pobocznego stanowi natomiast swoisty rodzaj mikroskopu, przez który czytający może spoglądać na dotkniętą chorobą postać. Tak też dzieje się w „O człowieku, który stracił cień” - Margot, mimo wszelkich wątpliwości, stanowi solidny fundament podpierający gmach lektury, natomiast Elihu Hoopes staje się obiektem badań i dla niej, i dla czytelnika.

Drugą, kto wie czy nie poważniejszą modyfikacją względem klasycznej kliszy, którą wprowadziła Oates, jest to, że jej bohater cierpi na amnezję następczą. Znacząco wpływa to na rozwój wydarzeń i tempo akcji, bo mimo iż narracja rozwija się liniowo i – z bardzo drobnymi odstępstwami (krótkie retrospekcje plus wycieczka do zakończenia w prologu) – chronologicznie, to w jednym z najważniejszych punktów skupienia powieści niemal stoi w miejscu. Dla Eliego wiecznie jest teraz, bo pamięta tylko i wyłącznie wydarzenia z ostatnich siedemdziesięciu sekund.

Oates sprytnie wykorzystuje ten fakt do wytworzenia wyraźnego napięcia psychologicznego. Dla zakochanej w swoim pacjencie Margot czas płynie bez przerwy, tymczasem on, w najlepszym przypadku, darzy ją instynktownym zaufaniem i przywiązaniem (wynikającymi z pamięci niedeklaratywnej), bo jej samej – nawet jej imienia – zwyczajnie nie pamięta. Ten wyjątkowy romans żywcem przypomina klasyczne opowiadanie nieodżałowanego Briana W. Aldissa, „Człowieka ze swoim czasem” z 1965: u niego, tak samo jak u Oates, sama miłość musiała wystarczyć za kanał komunikacji, bo klasycznie definiowane porozumienie było fizycznie niemożliwe.

Czy w takim razie „O człowieku, który stracił cień” jest tylko i wyłącznie wariacją wokół romansu? Nie, to przede wszystkim powieść o kobiecie. Amerykańska pisarka skupia się na stworzeniu kompleksowego portretu Margot: młodej, zaangażowanej badaczki zdecydowanej poświęcić niemal wszystko, aby zrealizować się naukowo. Hoopes i związany z nim projekt okazuje się najważniejszym etapem w jej życiu, ale poza nim są także wszelkie inne trwogi, smutki, rozczarowania, nadzieje i sukcesy. Choć amnezjak jest bohaterem tytułowym, to najważniejsza w całym tekście bez wątpienia pozostaje Sharpe: kobieta, która cień próbuje przywrócić. Oates, oczywiście, nie rezygnuje przy tym ze elementów gotyckich stanowiących wyróżnik jej twórczości: widać je zarówno w szczegółach takich jak niemal opuszczona rezydencja ciotki Eliego, jak i w jego onirycznej, rozmytej przeszłości co jakiś czas powracającej na karty powieści.

„O człowieku, który stracił cień” to powieść stworzona dla tych, którzy cenią psychologię nie tylko rozumianą po literacku, jako umiejętność kreowania intrygujących i godnych zapamiętania bohaterów, ale także jako żywą naukę. Joyce Carol Oates połączyła swoje rozmiłowanie dla mrocznych zakamarków człowieczeństwa z romansem i amnezją, a efekt okazał się bardzo dobry: jest nim tekst, który może nie olśniewa, ale z całą pewnością fascynuje.

Bartosz Szczyżański

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (405)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 648
Aneta Wiola | 2018-04-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 kwietnia 2018

„Wszelka miłość to inaczej obłąkanie zmysłów”.

Margot Sharpe, neuropsycholog z obiecującą karierą, pracuje nad przypadkiem Elihu Hoopesa, mężczyzny, który w 1965 roku w wyniku infekcji, zachorował na amnezję.
Początkowe badania miały nieść pacjentowi i jego rodzinie nadzieję, obiecaną poprawę.
Mijają dni, miesiące, lata.
Nikt nie zauważa silnej więzi łączącej Margot i Elihu.
Dlaczego zdrowa kobieta, która miała przed sobą całe życie, karierę i co jeszcze sobie wymarzyła, zwróciła swoją uwagę na mężczyznę, który jedyne co jest w stanie zapamiętać, to co wydarzyło się w ciągu 70 sekund?

Joyce Carol Oates opisała historię smutną, wzruszającą, wszechstronnie interpretowaną, owianą skrywaną tajemnicą w świadomości człowieka chorego na amnezję.
To co wydarzyło się bohaterowi stworzonemu przez pisarkę, jest tak rzadkie, że porównuje się to do rażenia piorunem.
Wyobraź sobie, że idziesz nad jezioro, popływać. Budzisz się i jesteś w szpitalu. Nie pamiętasz nic. Co takiego wydarzyło...

książek: 1113
Izabela Pycio | 2018-04-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 kwietnia 2018

"Skąd mamy wiedzieć, kim byliśmy, skoro nie wiemy, kim jesteśmy? Skąd mamy wiedzieć, kim jesteśmy, skoro nie wiemy, kim byliśmy?"

Jak wiele znaczą w życiu wspomnienia, jak kształtują postrzeganie świata, wpływają na relacje międzyludzkie, warunkują poczucie szczęścia i spełnienia, ale też ostrzegają przed powielaniem błędów, beztroskim obdarzaniem nieznajomych zaufaniem, swobodnym wyrażaniem siebie z pominięciem norm społecznych. Co się stanie jeśli za sprawą przypadku wpadniemy w pułapkę teraźniejszości, nierozerwalnego pierścienia czasowego ograniczającego się zaledwie do siedemdziesięciu sekund, bez jakiejkolwiek możliwości zajrzenia w przeszłość czy stwarzania podwalin pod kierunkowanie przyszłości? Czy powielając nieustannie tą samą jednostkę czasu wciąż jesteśmy kimś za kogo się uważamy, a może skrajnie zmienia się osobowość, a nasz wizerunek i tożsamość kształtują już tylko inni?

"Jest coś niesamowitego w tym przeświadczeniu, że doświadczaliśmy już czegoś, mimo że nie...

książek: 1217
Anna | 2018-08-01
Przeczytana: 01 sierpnia 2018

"Czy człowiek może nie mieć cienia? A przecież brak pamięci to trochę jak brak cienia."

"O człowieku, który stracił cień" to powieść amerykańskiej pisarki, Joyce Carol Oates. Historia charyzmatycznego Elihu Hoopesa cierpiącego na ciężką amnezję i jednocześnie historia neuropsycholożki Margot Sharpe.
Studium badań nad psychiką wykształconego mężczyzny, który doskonale pamięta przeszłość, natomiast teraźniejszość tylko przez siedemdziesiąt sekund.
Margot Sharpe poświęci życie temu człowiekowi. Zarówno zawodowe, badając jego przypadek przez ponad trzydzieści lat jak i prywatne. Oddana swojej pracy
dzień po dniu uzależni się emocjonalnie od obiektu swoich badań. W tajemnicy przed naukowym światem będzie ryzykować karierę, która okaże się konsekwencją tego, że trzydziestosiedmioletni filadelfijczyk zachorował na zapalenie mózgu.
Czy można kochać kogoś, kto odwzajemnia twoje uczucia przez kilkadziesiąt sekund, po czym nie pamięta, że cię kiedykolwiek poznał?
Książka wybitna choć...

książek: 1872
Monka | 2018-05-10
Przeczytana: 27 kwietnia 2018

"O człowieku, który stracił cień" to przepełniona emocjami, wzruszająca i niezwykle przejmująca powieść obyczajowa. Wielopłaszczyznowa, głęboka i pełna zadumy nas ludzkim losem. Joyce Carol Oates stworzyła piękną, nostalgiczną i w gruncie rzeczy smutną opowieść, która skłania nas do refleksji. To naprawdę dobra literatura. Oryginalna, przemyślana, precyzyjna i perfekcyjna. Wzbudza skrajne emocje i sprawia, że czytelnik zostaje sam na sam z licznymi dylematami i pytaniami, na które musi odszukać odpowiedzi we własnym sercu. Nie dziwi mnie, że ta powieściopisarka, poetka, eseistka i dramaturg od lat uważana jest za jedną z czołowych kandydatek do literackiej Nagrody Nobla. Główny wątek jej najnowszej powieści opiera się na zakazanej miłości oraz na tajemnicy ludzkiego umysłu. Elihu Hoopes to tytułowy "człowiek, który stracił cień." W wyniku poważnej infekcji i bardzo wysokiej temperatury jego mózg uległ uszkodzeniu. Dokładnie stracił on zdolność zapamiętywania. Niestety nie da się...

książek: 879
kawa | 2018-05-17
Na półkach: Przeczytane

Ile emocji we mnie pozostało po przeczytaniu książki.
Powieść nietuzinkowa, liryczna, traktująca o miłości trudnej, niedozwolonej. Ale także książka o tajemnicach ludzkiego umysłu, który skazany jest na zapominanie. Ale także książka o etyce naukowca, kobiety, która wchodzi w relacje z pacjentem.
Czy mamy prawo potępiać uczucie? Czy mamy prawo osądzać?
Bardzo dużo wiadomości o procesach zachodzących w mózgu.

książek: 47
Angelika | 2018-03-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 marca 2018

„Skąd mamy wiedzieć, kim byliśmy, skoro nie wiemy, kim jesteśmy? Skąd mamy wiedzieć, kim jesteśmy, skoro nie wiemy, kim byliśmy?”

Margot Sharpe jest najmłodszą magistrantką, zatrudnioną w laboratorium Miltona Ferrisa, wybitnego naukowca w dziedzinie neuropsychologii. Kobieta dostaje od losu niebywałą szansę. Grupa naukowców, do której zostaje przydzielona prowadzi badania i testy, którym poddany jest Elihu Hoops, człowiek cierpiący na amnezje powstałą w skutek ataku wirusa opryszczki, który przeniknął do jego mózgu i wyniszczył pamięć. Przypadek ten okazuje się być jednym z najbardziej interesujących w całej historii neuronauki. Margot jest świadoma swego szczęścia i postanawia wykorzystać szansę, która została jej dana. Początkowo wraz z grupą naukowców prowadzą eksperymenty pod okiem głównego badacza, którym jest Milton Ferris. Z biegiem czasu „Projekt E.H.” zostaje powierzony asystentom profesora, a sama Margot przejmuje opiekę nad laboratorium. Młoda pani profesor swoimi...

książek: 263
zetbasia | 2018-06-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 czerwca 2018

Piękna historia niezwykłej miłości, która determinuje całe życie Margot Sharpe, prowadzącej badania nad pamięcią neuropsycholożki. Swój "obiekt badań" spotyka jako młoda, 23 letnia dziewczyna, początkująca badaczka. On ma lat 37, jest przystojny, wykształcony, dobrze wychowany, szarmancki i cierpi na całkowitą amnezję po zapaleniu mózgu, nie zapamiętuje niczego co się dzieju tu i teraz, ale pamięta wszystko co działo się przed chorobą. To trzeba przeczytać, warto!

książek: 2
Zosia | 2018-04-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 kwietnia 2018

To jest książka, która nadaje się na spotkanie w dyskusyjnych klubach książki.
Niejednoznaczna. Momentami kontrowersyjna. Rzuca światło na problemy, o których normalnie nie myślimy (dopóki nie mamy w rodzinie starszych osób, które po kilkanaście razy w ciągu jednej wizyty pytają jaki jest dzień).
Ludzka pamięć mimo rozwoju nauki wciąż pozostaje zagadką duszy...

książek: 1094
anetapzn | 2018-08-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 sierpnia 2018

Joyce Carol Oates należy do najbardziej przeze mnie lubianych i cenionych pisarek. Tworzy ona książki, nad którymi trzeba mocno się pochylić, żeby je przeczytać. W żadnym wypadku nie są to zwykle czytadła.
Książki Oates to także lektury poruszające drażliwe tematy, takie, o których często chciałoby się zapomnieć, które chciałoby się przysypać piaskiem zapomnienia, nie wyciągać ich na światło dzienne.
Książki Oates to wreszcie pozycje niejednoznaczne często kontrowersyjne. Tak jest właśnie z omawianą pozycją.
Tym razem amerykańska pisarka porusza temat zakazanej miłości i tajemnic psyche. Wielu książka zachwyci, wielu po prostu znudzi. Tematyka rozbierania na czynniki ludzkiej psyche, tematyka tego co człowiekiem w danej sytuacji kieruje, nie wszystkich interesuje. Jeżeli jednak lubicie powieści o takiej tematyce O człowieku...przypadnie wam do gustu.
Jest to pozycja, która wymaga wysiłku, ale i wiele od siebie daje.
To bardzo poruszająca, chwytająca za serce i zmuszająca do...

książek: 923
Salma | 2018-06-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 maja 2018

To była dla mnie bardzo trudna lektura. Odebrałam ja jako zbiór wszelkiego bólu, (skrywanego) smutku i marności. dostajemy tutaj opowieść o spotkaniu i współistnieniu dwóch osób, których życie, mimo świetlanych przewidywań, nie potoczyło się tak, jak powinno. Jedną z nich jest doktor neurologii (nie lekarka, a naukowiec) - kobieta niezwykle pracowita, nieprzeciętnie zdolna, rzec można - kobieta sukcesu. Z drugiej strony jest ona osobą fatalnie samotną, porzuconą, wykorzystaną emocjonalnie, poniżoną. Postać w moim odczuciu niesympatyczna, sztywna i nieżyciowa - niespełniony, nieszczęśliwy, zawiedziony życiem "robot". Drugą osobą jest pacjent będący obiektem badań naukowych rzeczonej pani doktor chorujący na amnezję. Spłoszony, zagubiony nie-wiadomo-kto (do czasu). Mimo, że nic nie pamięta, nie wie gdzie i od jak dawna się tam znajduje, dlaczego jest obiektem badań, jego lęki i obawy nie opuściły go do końca. W jego życiu wydarzyło się coś, co mimo utraty pamięci wydarło tak znaczącą...

zobacz kolejne z 395 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
„O człowieku, który stracił cień“ – publikujemy fragment

„O człowieku, który stracił cień” – najnowsza książka wymienianej wśród kandydatek do literackiej Nagrody Nobla Joyce Carol Oates – właśnie trafia do księgarń. Prezentujemy jej fragment.  


więcej
Co warto czytać wiosną?

„Wiosna, wiosna, wiosna ach to Ty!” Co prawda nie widać jej za oknem, ale widać ją na stronach wydawnictw, które uzupełniają swoje zakładki z zapowiedziami na najbliższe miesiące. Sprawdźcie na co warto czekać, po co sięgnąć i którą książkę zabrać w plener, gdy wreszcie zrobi się na stałe ciepło i słonecznie!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd