Detektyw Arrowood

Tłumaczenie: Leszek Stafiej
Cykl: Arrowood Mystery (tom 1)
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
6,51 (55 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
9
7
16
6
20
5
5
4
1
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Arrowood
data wydania
ISBN
9788327635068
liczba stron
336
język
polski
dodał
HarperCollins

Londyn w 1895 roku to miłe miejsce dla bogatych i przedsionek piekła dla biedaków. W brudnych zaułkach kwitnie handel narkotykami i prostytucja. Policja ma pełne ręce roboty, ale z braku środków większość spraw odkłada na półkę. Bogaci w razie potrzeby wynajmują Sherlocka Holmesa, biedni stukają do drzwi Arrowooda. Arrowood czasami za dużo pije i za często zażywa laudanum, ale zna się na...

Londyn w 1895 roku to miłe miejsce dla bogatych i przedsionek piekła dla biedaków. W brudnych zaułkach kwitnie handel narkotykami i prostytucja. Policja ma pełne ręce roboty, ale z braku środków większość spraw odkłada na półkę. Bogaci w razie potrzeby wynajmują Sherlocka Holmesa, biedni stukają do drzwi Arrowooda. Arrowood czasami za dużo pije i za często zażywa laudanum, ale zna się na ludziach i na kilometr wyczuwa kłamstwo. Holmes to według niego bogaty pozer, bezradny, gdy w sprawie brakuje wyraźnych tropów.
Gdy Arrowood przyjmuje zlecenie od panny Cousture, spodziewa się banalnego śledztwa. Znajdzie jej zaginionego brata, zainkasuje honorarium i zapomni o sprawie. Dzieje się inaczej, ta historia ma drugie, a może nawet trzecie dno, a Arrowood nadepnie na odcisk bardzo niebezpiecznym ludziom.

 

źródło opisu: www.harpercollins.pl

źródło okładki: www.harpercollins.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (237)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1532
deana | 2018-04-19
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 17 kwietnia 2018

Londyn epoki wiktoriańskiej wydaje się być zbyt mały by mogło tam działać więcej detektywów, szczególnie, że prym wiedzie ten najważniejszy - Sherlock Holmes. Gazety co rusz donoszą o jego kolejnych spektakularnie rozwiązanych sprawach. Jest jednak ktoś, kto totalnie nie zwraca na to uwagi, ba, wręcz nie uważa Holmesa za takiego geniusza za jakiego ma go otoczenie. To William Arrowood - również detektyw, specjalizujący się w ,,czytaniu w ludziach" ale przede wszystkim jego klientelą są, ci którzy dysponują skromniejszym budżetem.

Najnowsza sprawa wydaje się prosta - mają odnaleźć zaginionego Francuza. Arrowood wraz ze swoim towarzyszem od razu biorą się do dzieła. Idzie im to jednak bardzo na około. Prosta sprawa się komplikuje, śledztwo zatacza coraz większe koła, pojawiają się nowe wątki oraz kolejni świadkowie i podejrzani. W rozumieniu Arrowood wszystko jednak ma swój cel i ma ujawnić to co zleceniodawczyni przemilczała. I oczywiście po wielu perturbacjach oraz mniej lub...

książek: 1114
Izabela Pycio | 2018-04-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 kwietnia 2018

"Sakramencki Sherlock Holmes!... Wszyscy naokoło gadają tylko o tym szarlatanie!"

Pierwszy tom serii zapowiada nieskomplikowaną, sympatyczną i przyjemną detektywistyczną przygodę czytelniczą. Przyjazna narracja lekko i naturalnie wciąga w stylowy klimat i ciekawy scenariusz zdarzeń. Powieść urozmaica szczypta dobrego humoru, zgrabnie zdejmująca ciężar z przybliżanych zbrodni i mrocznego obrazu Londynu końca dziewiętnastego wieku. Ciemne strony miasta, szemrane interesy, podejrzane dzielnice, brudne zaułki, pozbawione światła boczne uliczki, wąskie przesmyki między domami. Pijaństwo, narkotyki, prostytucja, dojmujące okrucieństwo, złudne nadzieje, a także zbierające śmiertelne żniwo choroby, wszechobecny głód, kontrast między poziomem życia elit i najniższych warstw walczących o codzienne przetrwanie. I jeszcze niedawne zamachy bombowe irlandzkich ruchów wyzwoleńczych, wciąż aktywnych w mieście, choć na szczęście już mniej spektakularnie.

W tym wszystkim odnaleźć się musi dwójka...

książek: 500
Maciek | 2018-05-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 maja 2018

Sherlock Holmes jest przereklamowany!

... a przynajmniej tak sądzi Arrowood. Stara się to udowodnić rozwiązując sprawę zaginięcia brata pewnej francuskiej panienki i przyznaję, że wychodzi z tego całkiem strawne czytadło w stylu literatury wagonowej.
Autor prowadzi akcję z perspektywy pierwszej osoby, jednak świata nie oglądamy oczami samego Arrowooda a jego pomocnika - Barnetta, takiego prawie doktora Watsona. Prawie, bo skoro tytułowy bohater jest detektywem dla ubogich, tak jego pomagier jest właśnie takim odpowiednikiem szacownego doktora (uliczny zabijaka, uzdolniony włamywacz).
Podczas poszukiwań nasi bohaterowie szlifują bruki wiktoriańskiego Londynu spotykając na swej drodze postaci żywcem wyjęte z powieści Dickensa - biedne brudne dzieci w łachmanach, prostytutki, robotników i tak dalej - generalnie głód, smród i ubóstwo podane w lekki sposób. Sama intryga nie jest jakaś porywająca, choć jak napisałem na początku, dobrze i szybko się czyta i na pewno nie można odmówić...

książek: 2403
jeke | 2018-04-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 kwietnia 2018

Londyn, 1895 rok. Detektyw Arrowood i jego wierny asystent Barnett przyjmują zlecenie odnalezienia brata Caroline Cousture. Sprawa wydaje się prosta, a zarobek łatwy i pokaźny. W trakcie poszukiwań sprawy jednak coraz bardziej się komplikują, a do tego giną ludzie. Policja ma za mało funkcjonariuszy, by zająć się wszystkimi sprawami, więc do akcji wkracza prywatny detektyw Arrowood.

Detektyw Arrowood to pokaźny mężczyzna z wydatnym brzuchem, siną twarzą, podkrążonymi oczami i ulizanymi włosami, a raczej ich resztkami rosnącymi na poznaczonej bliznami łysej głowie. Często zalatuje od niego nieświeży oddech z przetrawionym dżinem z dnia poprzedniego. Na koniec pijaństwa zażywa laudanum i pada jak długi na łóżko. Po ulicach biega w ciasnych butach i chociaż zazwyczaj brakuje mu pieniędzy, zawsze czuje się zakłopotany, kiedy je przyjmuje za rozwiązanie sprawy. Sympatyczny Barnett od piętnastu lat jest żonaty z najbardziej rozsądną kobietą w dzielnicy. Z zawodu jest urzędnikiem...

książek: 4490
Montgomerry | 2018-04-18
Na półkach: XIX wiek, Przeczytane, Kryminał
Przeczytana: 18 kwietnia 2018

/.../ Arrowood nie wzbudza zaufania i nie jest sympatyczną postacią. Nie jest doskonały, popełnia błędy i angażuje się emocjonalnie. W dodatku ma dość apodyktyczną siostrę. Jest zazdrosny o sławę Holmesa i Wattsona, a rozwiązywanie przez nich spraw dyskredytuje w swojej analizie. To jednak Barnett wzbudza zaufanie i to jego postać ratuje historię. Niemniej powieść można określić jako nieokrzesany i nieoszlifowany diament. Śledztwo prowadzone w południowym Londynie mocno zakorzenione jest w klasie robotniczej. Mamy irlandzkich bojowników o niepodległość, wymuszone prostytucje, skorumpowane siły bezpieczeństwa i przebiegłych ludzi, którzy nadają ostrzejszy ton powieści. Kłamstwa, intrygi, zbrodnie, włamania. Determinacja Arrowooda, przyzwoitość Barnetta, charakterystyka innych bohaterów i prezentacja życia w Londynie pod koniec XIX wieku, a także żywy dialog wpływają na odczucia czytelnika. To dobra lektura, która może wzbudzić...

książek: 548
Katarzyna | 2018-04-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

www.nalogowyksiazkoholik.pl

Wyobraźcie sobie Sherlocka Holmesa tylko o wiele grubszego, brudniejszego, z apodyktyczną siostrą u boku i z pozoru nieogarniętym pomocnikiem. W dodatku nadużywa laudanum i za marne grosze rozwiązuje sprawy małżeńskich zdrad, zaginięć oraz skradzionych drobiazgów. To właśnie detektyw Arrowood. Nie jest może zbyt urodziwy, nie ma gosposi, a policja patrzy na niego raczej z pogardą. Niemniej umiejętnościami dorównuje samemu Sherlockowi – lub jakby sam powiedział, znacznie go przewyższa.

Do sławnego wśród biedoty Arrowooda przychodzi młoda kobieta i prosi go, by odnalazł jej zaginionego brata. Słuch po młodym Francuzie zaginął i choć niechętnie, to detektyw przyjmuje zlecenie. Razem ze swoim pomocnikiem rozpoczynają śledztwo, które prowadzi znacznie dalej, niż początkowo na to wskazywało. Okazuje się, że młody chłopak może być zamieszany w szemrane interesy londyńskiego zbira, który trzyma w szachu nawet policję. Arrowood jednak nie poddaje się i stara...

książek: 493
Pośredniczka | 2018-04-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 kwietnia 2018

Detektyw Arrowood to ciekawa i przyjemna w odbiorze powieść detektywistyczna. Choć akcja rozwija się dość powoli i może nie ma zbyt wielu zaskakujących zwrotów, to lekturę powieści Mick Finlay, zaliczam do dość udanych. Zaciekawiła mnie fabułą, rozbawili bohaterowie i pomimo to, że przez większość czasu była dość przewidywalna, to czasami również zadziwiała. Polecam.

www.posredniczka-ksiazek.pl

książek: 892
iza122 | 2018-04-10
Na półkach: Książki 2018, Przeczytane
Przeczytana: 08 kwietnia 2018

"Detektyw Arrowood" to powieść, która nie pasuje do moich literackich upodobań i może dlatego zdecydowałam się zaryzykować i sięgnąć po coś, po co nie sięgam.
Fabuła powieści rozgrywa się w czasach gdy zagadki rozwiązywał Holmes, ale przecież nie tylko on był detektywem...w owej epoce nie brakowało zagadek do rozwiązania, ludzi do odszukania...sensacji do ogłoszenia...

Detektyw Arrowood wraz ze swoim współpracownikiem otrzymują zlecenie od młodej kobiety, która poszukuje swojego brata. Zaginiony mężczyzna ponoć zniknął bez śladu. Gdy dwaj detektywi zaczynają prowadzić śledztwo trafiają na incydent, który pociąga za sobą nowe zdarzenia oraz odkrywa karty, które mogą być niezbyt dobrze wróżyć prywatnym agentom.
Niestety im bardziej detektywi drążą tym większe grozi im niebezpieczeństwo...a im większe niebezpieczeństwo, tym gorętsze tajemnice wychodzą na światło dzienne...
Czy uda im się odnaleźć brata zleceniodawczyni żywego? Czy sami przeżyją?

Mick Finlay stworzył literacki...

książek: 512
Magdalena T | 2018-09-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 września 2018

„Detektyw Arrowood” chodzi w za ciasnych i o rozmiar mniejszych butach, nie przeszkadza mu to jednak nadepnąć na odcisk niebezpiecznym ludziom z Londynu. Musi rozwiązać sprawę, która z pozoru wydaje się łatwa, jednak wraz z upływającym czasem i przybywającą ilością kłamstw, staje się naprawdę niebezpieczna, a na szali postawione zostaje życie w tym zupełnie niewinnych osób. Nasz detektyw nie tylko przemierza mało eleganckie ulice jednego z najsłynniejszych miast, on przedziera się wręcz przez gęstwinę poszlak i niedomówień swojej klientki. Sprawa, która miała być banalna nagle prowadzi do zadziwiających odkryć i staje się wielowątkowa. Tak jak Sherlock Holmes ma swojego wiernego kompana i sekretarza, tak Arrowood ma swojego pracownika od zadań specjalnych.Nie są co prawda na takiej stopie przyjacielskiej jak Watson i Holmes, ale dogadują się nieźle. Książka sama w sobie jest niezła, chyba nawet bardziej dynamiczna niż te opisujące przygody bohatera wymyślonego przez Arthura Conana...

książek: 1008
Wiesia | 2018-03-09
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 23 maja 2018

Dobry kryminał retro.

zobacz kolejne z 227 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Powiązane treści
Literatura zbrodni - nasza guilty pleasure

Tytuły dobrych książek można by długo jeszcze wymieniać. Wybór jest ogromny i warto korzystać z różnorodności, którą oferuje rynek. Dzięki utalentowanym pisarzom z całego świata, którzy poświęcili swą twórczość temu gatunkowi, czytanie kryminałów nie musi być wstydliwą przyjemnością.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd