Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Faza druga: Głód

Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Cykl: Gone (tom 2)
Wydawnictwo: Jaguar
7,53 (3396 ocen i 255 opinii) Zobacz oceny
10
445
9
583
8
701
7
861
6
442
5
234
4
61
3
47
2
10
1
12
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hunger
data wydania
ISBN
9788376860084
liczba stron
544
słowa kluczowe
etap, dzieci, walka, moce
język
polski
dodała
Luelle

Drugi z zapowiedzianego na sześć tomów cyklu Michaela Granta, kontynuacja bestsellerowego GONE, odważna wizja świata po (ograniczonej do jednego miasta) Apokalipsie. Po trzech miesiącach sytuacja w ETAPIE wygląda jeszcze gorzej niż na początku. Resztki radości z powodu zniknięcia dorosłych rozwiały się jak dym – absolutna wolność przemieniła się w absolutny koszmar. Wśród zdesperowanych...

Drugi z zapowiedzianego na sześć tomów cyklu Michaela Granta, kontynuacja bestsellerowego GONE, odważna wizja świata po (ograniczonej do jednego miasta) Apokalipsie.

Po trzech miesiącach sytuacja w ETAPIE wygląda jeszcze gorzej niż na początku. Resztki radości z powodu zniknięcia dorosłych rozwiały się jak dym – absolutna wolność przemieniła się w absolutny koszmar. Wśród zdesperowanych dzieciaków narasta agresja. Silni i słabi. Obdarzeni mocą i ci, którzy pozostali „normalni” – dwa zwalczające się obozy. Dostępny dla wszystkich alkohol nakręca spiralę gniewu i strachu. Kończy się żywność, nawet McDonald's nie ma już zapasów… Nadchodzi pora GŁODU.

Ale głód to coś więcej niż potrzeba fizyczna. Istnieją różne rodzaje pragnienia. Sam Temple, opiekun Perdido Beach musi zmagać się nie tylko z przyziemnymi problemami ciała. Coraz więcej dzieci zyskuje nadnaturalne moce, coraz więcej zwierząt ulega mutacjom… Z dnia na dzień ETAP staje się coraz bardziej nieprzyjaznym miejscem. Coś przejmuje kontrolę nad kolejnymi mieszkańcami strefy, coś pożera ich umysły. Również zamieszkująca kopalnię Ciemność odczuwa rozdzierający głód. I za wszelką cenę pragnie go zaspokoić!

 

źródło opisu: Wydawnictwo Jaguar, 2010

źródło okładki: merlin.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 368
WampireQ | 2013-07-06
Na półkach: Ulubione

Kocham tą książkę... !!! No po prostu kocham ! Kązdego z osobna w niej za coś. Nawet ten popapraniec Drake, którego tak nienawidzę... Ale cóż ;D Nie wszystkim dogodzisz, a to przynajmniej nie jest moim zamiarem ;D
I po raz kolejny muszę powiedzieć, że jestem w cholernym szoku, że ten pajac Sam tak szybko sprawił, że nazdzwyczajnie go polubiłam ^.^ A najlepsze jest to, że jeszcze nie zdarzyło mu się, żebym się na niego choćby pogniewała ;D Skurczybyk, wie w czym rzecz xD
Nie wiem od czego zacząć... ^^
Cóż... może powiem, że czytając to książkę byłam nieobecna w życiu rzeczywistym. ;D Dosłownie.
Jednak czytając pierwsze - bodajże - 6 rozdziałów, czułam się dziwnie. Co przynajmniej mi się wydaje, że było tak, albowiem dlatego że wgl nie kumałam o co chodzi. Musiałam nieziemsko wytęrzyć mózg, żeby choć trochę skumać o czym oni u licha gadają ;D Ale luz, ogarnęłam to szybciej niż możnaby się spodziewać ;D
Na szczęście odłożyłam ją tylko na 2 dni ,a potem (a dokładniej 6.11.12) jak się dorwałam do niej to broń cie Panie Boże żebyś mi przerwał xD Zamordowałabym, ale luzik, nikt nie ucierpiał i ta część zaskoczyła mnie niezmiernie i uwielbiam każdą stronę.

Tyle razy byłam "mile zaskoczona", że nie sposób tego zliczyć ;D Mogłabym powiedzieć, że każda kolejna strona, począwsza od 6 rozdziału była dla mnie surprisem ;D Gęba mi się uśmiechała, niezależnie od sytuacji, czy ktoś umierał, cierpiał, krzyczał, klnął, czy cokolwiek innego- ja się śmiałam. Ha ! Co więcej, płakałam momentami ze śmiechu, choć normalny człowiek przeczytając konkretną sytuacje, a potem spojrzał na zaplakaną dziewczyne brechtającą się tak, że brzuch jej zaraz eksploduje, pomyślałby pewnie coś w stylu
"Ogłupiała, nawdychała się proszku do pieczenia. "

Muszę przyznać, że akcja w tej książce jest świetnie rozpracowana. Zaczyna się w miare spokojnie i kończy się w miare spokojnie. Natomiast w środku znajduje się bomba nuklearna, która rozwaliła mnie w drobny mak. Ta książka to jak uzależnienie ! Narkotyk w książkowej wersji ;D Fenomanalne dialogi, a opisane reakcje są bezcenne .

Chyba największym zaskoczeniem dla mnie była końcówka. To ostateczne starcie, że tak powiem. Świetne ! Trzymało mnie w szponach niepewności do ostatniego zdania !!! No i wielki szacun dla Caina, za to co zrobił. Gość jest niesamowity, ale dalej i tak mnie nieco irytuje, choć mniej niż na początku. Zmienił się i to cholernie. Ale moim zdaniem na lepsze. Może i jestem popaprana, ale tak uważam. Co zrobić... Zaś wątek współpracy jego i Sama był dla mnie niczym sen. Seriously ! Przeczytałam ostatnie (chyba) 6 rozdziałów, z wielkimi oczami jak spodki. Przyznaje się bez bicia, że nawet miałam wrażenie, że będą prawdziwymi braćmi - choć wiem jak niedorzecznie może to brzmieć. Ale jednak mimo tego nie rozczarowałam się, gdy stało się odwrotnie. Podziwiam ich obu, choć nieznacznie bardziej to Sam wywiera na mnie większe wrażenie i mam do niego większy respect niż do kogokolwiek ;D Ten gość rozbraja mnie za każdym razem jak palnie ten swój jakiś-taki tekst xD Ale jak już zaczynają się jego tak zwane "rozmyślania'... Przysięgam na chłopaka, który mi się podoba, że jeśli skłamie on spłonie na moich oczach... Po prostu nie mogę się powstrzymać od śmiechu. Tu myśli o jedzeniu, o problemach dzieciaków, kiedy nagle zaczyna myśleć o tym, że Astrid śpi w pokoju obok. x_X No przysięgam, że uwielbiam go za to. A potem ta myśl "Nie, muszę dawać przykład ! " x_X Podziwiam gościa, oj podziwiam ;P

Jest jedna jedyna rzecz, za która wprost wielbie Caina ! Skończył z Drakiem wreszcze raz na zawsze - a przynajmniej tak mi się wydaje... Hmm.. no w każdym razie ponownie dzisiaj przyznaję się bez bicia, że za to co zrobił - niezależnie od przyczyny - uwielbiam go za to, że w końcu Drake wącha zwiędłe chwasty od spodu. No słowo daję, że jeszcze chyba nigdy tak nienawidziłam bohaera książkowego, jak jego. o.O Really. ..

Wielbie tego gościa za to, naprawdę wielbie ! Ale tylko za to ;D
Jeśli chodzi o samego Caina to mile mnie zaskoczył sceną w ostatnich chwilach. Oczywiście, przyczyną jest nie kto inny jak dziewczyna. No bo to nie mogło być inaczej ;P
Najświetniejszym w tej książce jest jak są napisane losy kolenych bohaterów Kurcze... akcja się rozkręca, rozkręca. Ślinka ci leci jak cholera, w głowie ci huczy, od emocji, a tu nagle PUF ! Koniec jednej akcji, i zaczyna się zupełnie coś innego, ale wywiera takie same wrażenia i emocje. Nie wiem czy mnie to bardziej irytuje czy fascynuje. Ale stawiam na to drugie. W gruncie rzeczy to właśnie o to chodzi, nie ? Powinno tak być, że ci ślinka cieknie, w głowie pojawiają się różne scenariusze, ale czytasz zupełnie coś innego... coraz bardziej kręci ci się w głowie i nie możesz się doczekać jak się zakończy dana sytuacja, kiedy nagle autor w tym kulminacyjnym momencie daje ci pstryczka w nos i mówi "Ciąg dalszy nastąpił..."
Takie coś jest genialne ;D
Na koniec razem z Tymczasową Radą zgadzam się co do aresztowania Sama Temple za nadgorliwą prace i skazanie go na odpoczynek. Gośc zdecydowania za dużo ma na głowie.. Ale wiecie co wam powiem ? ^.^ Ja też mam ochotę poserfować ;P
*.* Ja też chce taką Kare !!!
Mogłabym tak spędzić nawet dożywocie w dożywotnim zawieszeniu ;D

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wilki

Jeśli lubisz lekkie książki, odkrywające przyrodnicze sekrety, o których większość ludzi nie wie, bardzo spodoba Ci się ta książka. Jednak nie jest to...

zgłoś błąd zgłoś błąd