Powiew ciepłego wiatru

Cykl: Spacer Aleją Róż (tom 5)
Wydawnictwo: Replika
7,69 (124 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
20
9
15
8
38
7
29
6
12
5
6
4
1
3
1
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376747002
liczba stron
496
słowa kluczowe
powieść polska, Nowa Huta
język
polski
dodała
fianiebieska

W powieści Powiew ciepłego wiatru Edyta Świętek po raz ostatni zabiera czytelników na Spacer Aleją Róż. Tym razem udajemy się na przechadzkę trwającą od końca lat 70 po upadek władzy ludowej. Obywatele zmagają się z uciążliwościami stanu wojennego. W najmłodszej dzielnicy Krakowa regularnie dochodzi do brutalnych starć mieszkańców z jednostkami ZOMO. Rodziny Szymczaków i Pawłowskich płacą...

W powieści Powiew ciepłego wiatru Edyta Świętek po raz ostatni zabiera czytelników na Spacer Aleją Róż. Tym razem udajemy się na przechadzkę trwającą od końca lat 70 po upadek władzy ludowej. Obywatele zmagają się z uciążliwościami stanu wojennego. W najmłodszej dzielnicy Krakowa regularnie dochodzi do brutalnych starć mieszkańców z jednostkami ZOMO. Rodziny Szymczaków i Pawłowskich płacą wysoką cenę za pragnienie wolności, lecz ich nadzieje i walka w końcu znajdują oczekiwany finał. Pod koniec 1989 roku z alei Róż znika znienawidzony pomnik Lenina, a młodzi ludzie po raz ostatni wciągają w płuca powietrze przesycone gazem łzawiącym. Na tle historycznych wydarzeń płynie codzienne życie obfitujące w zaskakujące wydarzenia. Miłość i nienawiść, narodziny oraz śmierć splatają się mocno ze sobą, tworząc wiarygodny obraz przeciętnej polskiej rodziny.
Jak bohaterowie powieści przetrwają kolejne zawirowania historii? Kto poniesie krwawą ofiarę za marzenia o wolności? Czy w końcu nastanie dla nich czas szczęścia i spokoju?

 

źródło opisu: http://replika.eu

źródło okładki: http://replika.eu

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5502

Powieść o rozczarowaniu

Wszystko, co dobre niestety ma swój koniec. Dotyczy to także ulubionych serii książkowych. Saga nowohucka autorstwa Edyty Świętek liczy pięć tomów. Za mną lektura całego kompletu, przy czym ostatnia część tej znakomitej opowieści okazała się najbliższa memu sercu i zabrała mnie w sentymentalną podróż. Lata, w których rozgrywa się jej akcja (1977-1990) to czasy których byłam naocznym świadkiem jako przedszkolak i uczennica szkoły podstawowej. Właśnie dlatego tak emocjonalnie przyjęłam opisane wydarzenia i perypetie rodziny Szymczaków, która stała mi się bliska jak własna.

Socjalizm ma się źle, a jego założenia zdecydowanie się nie sprawdzają. Ludzie mają dość. Po chwilowym polepszeniu dzięki polityce życia na kredyt Gierka, nadchodzą ciężkie czasy. Czasy kryzysu, podwyżek, kolejek i totalnego braku wszystkiego poza octem. Żywność i inne dobra stają się reglamentowane, a to wywołuje opór klasy robotniczej i nie tylko. Także w Nowej Hucie zaczyna wrzeć jak w tyglu. Robi się niespokojnie, a władza nie potrafi przyznać się do błędów i zaczyna tłamsić demonstracje oraz strajki. A nasi bohaterowie? Ci, którzy przyjechali do najmłodszej dzielnicy Krakowa i budowali w pocie czoła pomnik socjalizmu przeżywają jesień życia. Mają dorosłe dzieci, a na świecie pojawiają się ich wnuki. Starość nie zapowiada się jednak spokojnie, a życiowe bilanse nie są zbyt korzystne. Przychodzi nostalgia, żal młodości, która upłynęła na ciężkiej pracy i nie przyniosła obfitego plonu. Życie nie...

Wszystko, co dobre niestety ma swój koniec. Dotyczy to także ulubionych serii książkowych. Saga nowohucka autorstwa Edyty Świętek liczy pięć tomów. Za mną lektura całego kompletu, przy czym ostatnia część tej znakomitej opowieści okazała się najbliższa memu sercu i zabrała mnie w sentymentalną podróż. Lata, w których rozgrywa się jej akcja (1977-1990) to czasy których byłam naocznym świadkiem jako przedszkolak i uczennica szkoły podstawowej. Właśnie dlatego tak emocjonalnie przyjęłam opisane wydarzenia i perypetie rodziny Szymczaków, która stała mi się bliska jak własna.

Socjalizm ma się źle, a jego założenia zdecydowanie się nie sprawdzają. Ludzie mają dość. Po chwilowym polepszeniu dzięki polityce życia na kredyt Gierka, nadchodzą ciężkie czasy. Czasy kryzysu, podwyżek, kolejek i totalnego braku wszystkiego poza octem. Żywność i inne dobra stają się reglamentowane, a to wywołuje opór klasy robotniczej i nie tylko. Także w Nowej Hucie zaczyna wrzeć jak w tyglu. Robi się niespokojnie, a władza nie potrafi przyznać się do błędów i zaczyna tłamsić demonstracje oraz strajki. A nasi bohaterowie? Ci, którzy przyjechali do najmłodszej dzielnicy Krakowa i budowali w pocie czoła pomnik socjalizmu przeżywają jesień życia. Mają dorosłe dzieci, a na świecie pojawiają się ich wnuki. Starość nie zapowiada się jednak spokojnie, a życiowe bilanse nie są zbyt korzystne. Przychodzi nostalgia, żal młodości, która upłynęła na ciężkiej pracy i nie przyniosła obfitego plonu. Życie nie rozpieszcza, a przyszłość jawi się w niezbyt przyjaznych kolorach.

Szymczakowie i Pawłowscy są reprezentantami pokolenia, które w dużej mierze oszukano. A oni sami budowali ustrój, z którym zarazem walczyli. Pokolenie ich dzieci zdecydowanie podniosło głowy w walce o zmiany i prawdziwą wolność. Ta nadeszła, ale okazała się nie tak piękna, jak się spodziewano.

Ostatni tom tego cyklu to powieść o rozczarowaniu. O walce i gorzkim smaku nie porażki, a zwycięstwa. O tym, że spełnione marzenia nie zawsze okazują się tym, czego chcieliśmy. Fabuła idealnie odzwierciedla opisane czasy. Pokazuje ich szary koloryt i przejaskrawione barwy wywalczonej zmiany, która szybko okazała się brutalna i równie niesprawiedliwa.

Powieść wzrusza, zapiera dech w piersiach i nastraja bardzo nostalgicznie oraz melancholijnie. Dużo w niej smutnych scen, dużo wątków kończy się bez happy endu. Walka okazuje się często bojem z wiatrakami. Jednostki płacą olbrzymią i osobistą cenę. Autorka uwieńczyła swój cykl w sposób doskonały i świetnie podsumowała życie i trud pokolenia, które odważnie walczyło z komunizmem.

Ten tom czytałam z wielką tęsknotą. Była to niesamowita podróż do lat dzieciństwa, które mimo szarości miało swój urok i smak. Nie obyło się bez łez, odsłuchania wspomnianych w tekście utworów muzycznych i obejrzenia zdjęć Nowej Huty z tamtych lat. Po przeczytaniu ostatniego zdania nadszedł smutek z powodu pożegnania ulubionych bohaterów i miejsc, które stały się bliskie.

Ta pięciotomowa saga to wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju cykl, który zasługuje na uznanie i wielkie brawa. To ambitna seria pełna prawdziwej historii i skomplikowanych ludzkich losów. Gorąco polecam te książki zakochanym w sagach i lubiącym doskonałe lektury obyczajowe w których ton fabule nadaje autor i historia.

Bernardeta Łagodzic-Mielnik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (339)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1666
Roman Dłużniewski | 2018-08-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 sierpnia 2018

I to już koniec spaceru Aleją Róż. Mojego spaceru.
To był uroczy, cudowny spacer. To była podróż przez całe przaśne lata peerelu. Podróż pokazująca nieliczne wzloty i całe pasmo wyrzeczeń i cierpień pokolenia, któremu dane było żyć w Nowej Hucie lat 1949-1991.
Obyłem tę podróż, ten mój spacer w przemiłym towarzystwie. Były ze mną Julitka i Bogusia. Byli Wawrzek i Bronek. Dorotka i Ksawery. I jeszcze wiele innych kochanych postaci z Wiolką-Fasolką na czele.

Przepiękny tom, przepiękna cała saga.

książek: 552
Kiwi_Agnik | 2018-06-12
Przeczytana: 10 czerwca 2018

Piąty tom sagi o rodzinie Szymczak.

Lektura lekka i przyjemna, szybko się czytała, język przyswajalny.
Autorka jak zwykle zaserwowała czytelnikowi ogromną dawkę wydarzeń historycznych.

Czytając tę część poczułam ogromny sentyment, bo właśnie ta część jest mi bliska, bo sama urodziłam się i wychowałam w tych czasach, o których pisze autorka.

Wszystko szeroko rozpisane, pisarka nie szczędziła bohaterom łez, wzruszeń, poruszeń, ale i śmiechu i radości.

Dlaczego więc tylko 5 gwiazdek?

Niektóre wątki były zbyt pośpieszne, akcja zbyt szybko pędziła, bez problemu dawkowałam sobie czas na czytanie tej lektury, mimo, że byłam na urlopie i czasu na czytanie było więcej, nie "ciągnęło" mnie do owej pozycji.

Może albo chyba nie jest to najlepszy czas na sagi rodzinne.
Nawiąże trochę do Sagi pani Ałbeny o losach Winnych, z Winnymi bardzo się zżyłam, a tutaj brakuje mi więzi z rodziną Szymczak.
Brak mi większych wzruszeń, emocji, czytania z wypiekami na twarzy, brak mi tego...

książek: 1526
deana | 2018-05-27
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 26 maja 2018

Nieubłaganie nadszedł moment, kiedy trzeba pożegnać się z sagą Edyty Świętek. Po raz ostatni zaglądamy do Nowej Huty, tym razem obserwując po raz kolejny zmagania życiowe rodzin Szymczaków i Pawłowskich, teraz na tle ostatniej dekady PRL-u.

Choć wydawać by się mogło, że los już wystarczająco doświadczył bohaterów, nadal nie zapanował upragniony spokój. Jak zawsze powieść ma dwa wyraźne, główne wątki. Z jednej strony obserwujemy zmiany jakie zachodzą w polityce, sytuacji społecznej, historycznej, gospodarczej, z bliska obserwujemy wielkie i znaczące wydarzenia historyczne w których bohaterowie mają mniejszy lub większy udział. Ale to przede wszystkim bardzo dobra powieść społeczno-obyczajowa. Zmienia się układ pokoleń. Jedni się starzeją, oddając pola młodszym, z dystansu obserwując lub próbując reagować i zapobiec błędom, drudzy - szukają własnej drogi, popełniają błędy, szaleństwa, czasem płacą za to najwyższą cenę. Nie brak bolesnych rozstań, nieoczekiwanych pożegnań, trudnych...

książek: 5674
kajsa | 2018-06-13
Przeczytana: 13 czerwca 2018

Skończyłam spacer Aleją Róż.Ba, pod koniec mogę powiedzieć,że nawet biegłam.
Jest to jakieś doświadczenie czytelnicze,ale przede wszystkim kolejna lekcja,że to co podoba się wielu,wcale nie musi nas zachwycać.
Niestety,nie zaliczę pani Świętek do swoich ulubionych pisarzy.

książek: 2334
Biblioteczka Rudej | 2018-06-03
Przeczytana: 03 czerwca 2018

"Jakże mało pozostaje po umarłych, gdy ich rzeczy doczesne znikają z mieszkania.Zachowuje się kilka zdjęć w albumie, garść historyjek, których w następnym pokoleniu już nikt nie będzie opowiadał, czasami jakiś list, który oparł się porządkom, czasami drobiazg. Szczoteczka do zębów, ubrania, zapachy - to odchodzi najszybciej. Potem zaciera się przed oczami widok ukochanej twarzy. Uszy zapominają tembr głosu".

Ostatni raz przeszłam się Aleją Róż. To był piękny i nostalgiczny spacer, na który wybrałabym się jeszcze nie raz, bo Pani Edyta potrafi czarować słowem i literki, które układają się słowa,a te w zdania, które same znikają sprzed oczu,z których czasem kapnie zdradziecka łza, a czasami błysną w uśmiech.
Tym razem autorka zabiera nas na spacer, który trwa od końca lat 70 do upadku władzy ludowej. Na tle burzliwych wydarzeń historycznych poznajemy dalsze losy rodziny Szymczaków i Pawłowskich, którzy zmagają się z codziennością,ale starają trzymać się razem i wspierać w ciężkich...

książek: 756
Pinacolada | 2018-08-10
Przeczytana: 10 sierpnia 2018

Skończyłam "Spacer Aleją Róż". Przez te pięć tomów zdążyłam się przywiązać do rodzin Szymczaków i Pawłowskich.
Jednak muszę stwierdzić że bardziej będę tęsknic za tą "starszą" czescia rodu. Młoda część została nam słabo zarysowana.
Nie można było się z nimi zżyć. Zostali dopiero nakreśleni w ostatniej części. Żałuję że jest to już koniec.
Saga bardzo dobra, wszystkim serdecznie polecam.

książek: 2971
Teresa | 2018-06-28
Na półkach: Przeczytane

Z wielką przyjemnością przeczytałam ostatni tom sagi i z ciężkim sercem rozstaje się z bohaterami rodziny Szymczaków i Pawłowskich z którymi się zżyłam od pierwszego tomu i wspólnie z nimi przeżywałam ich upadki i wzloty kibicując im do samego końca.Wielkie podziękowania dla Pani Edyty Świętek za stworzenie przepięknej sagi która chwyta za serce i pozostaje w pamięci na zawsze Dziękuje! Polecam.

książek: 2503
Grażyna | 2018-07-12
Przeczytana: lipiec 2018

Właśnie zakończyłam spacer razem z rodziną Szymczaków,Pawłowskich oraz Kurbieli. Wspaniała saga,dzieje rodziny pokazane na tle ważnych wydarzeń politycznych,religijnych jak również kulturalnych.Autorka z determinacją godną podziwu wzięła się za przekazanie nam tej "historii" .Zrobiła to moim zdaniem wspaniale.
Także przy okazji wróciłam do wspomnień- stan wojenny ,kartki na żywność,trudność w zakupie normalnych artykułów,kolejki......ale jednocześnie jakieś lepsze kontakty międzyludzkie (rozmowy,spotkania).Jednak chcę też zaznaczyć co przemawia u mnie również na "plus" - drzewo genealogiczne rodziny,krótkie streszczenie poprzedniego tomu (super) oraz podział na rozdziały z fajnymi ozdobnikami i lata ,których dotyczą przedstawiane wydarzenia.Szczerze przyznaję ,że dałam się zaczarować tym długim spacerem Aleją Róż....chyba nawet przez ten czas wolałam ją od Alei Akacjowej ,którą mam w Dukli.Trochę żartuję,ale tylko trochę. Z każdą powieścią utwierdzam się ,że tak jak od pierwszej...

książek: 777
Gosik62 | 2018-07-11
Przeczytana: 11 lipca 2018

Skończyłam "Spacer Aleją Róż". W ciągu całego cyklu zżyłam się z rodziną Szymczaków i Pawłowskich, ale (nie oszukujmy się) właśnie z tym starszym pokoleniem.
W tej części cały czas miałam zakładkę na drzewie genealogicznym, bo wciąż sprawdzałam czyim dzieckiem jest ten czy tamten.
Jak zwykle jest cała masa wydarzeń historycznych. Te są dobrze mi znane i może już nie tak wciągające.
Mimo, że tym razem daję tylko sześć gwiazdek, cała sagę jak najbardziej polecam!!!

książek: 677

Przede wszystkim muszę zacząć od tego, że to już ostatni tom cudownej pięciotomowej Sagi Spacer Aleją Róż przez który bardzo chętnie spacerowałam. Ciężko rozstać mi się z rodziną Szymczaków i Pawłowskich, z którymi zżyłam się już w pierwszym tomie. Edyta Świętek pisząc tę sagę wykonała kawał świetnej pracy i ja chylę Ci Edytko czoła za to, czego dokonałaś. To była czysta przyjemność móc spędzić czas z bohaterami powieści, a jeszcze większy zaszczyt móc patronować całej sadze.

Osobiście nie przyszło mi żyć w czasach, w których autorka osadziła fabułę, jednak bez trudu mogłam sobie wyobrazić rzeczywisty obraz zmagań rodzin, które walczyły o przywileje, a których walki w większości przynosiły wiele smutku i cierpienia. Muszę przyznać, że ostatni tom okazał się dla mnie chyba najbardziej emocjonalny ze względu na to, iż Edytka nie unikała przykrych zdarzeń, a wręcz nas nimi tu poniekąd zasypała. Wielu bohaterów odchodzi z różnych przyczyn, oczywiście nie zdradzę o kogo chodzi, o tym...

zobacz kolejne z 329 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Maj jest miesiącem matur, gorączkowych przygotowań do sesji i pięknej pogody. Dlatego, gdy umyjecie już okna, posprzątacie pokój i zrobicie zakupy, a notatki wciąż będą leżeć rozłożone na biurku, nie pozostaje nic innego jak  zamknąć się w drugim pokoju z dobrą książką. Przedstawiamy wam jeszcze gorące premiery, które skutecznie odciągną waszą uwagę od obowiązków i rzeczywistości.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd