Kwantowy złodziej

Tłumaczenie: Wojciech Szypuła
Cykl: Jean le Flambeur (tom 1)
Wydawnictwo: Mag
6,23 (105 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
4
8
15
7
30
6
31
5
11
4
8
3
4
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Quantum Thief
data wydania
ISBN
9788374808781
liczba stron
336
język
polski

Nominacje: Campbell (2011)

Jean le Flambeur siedzi w więzieniu. I powinien w nim zostać. Oszust, łgarz, niezrównany złodziej, o którego wyczynach krążą legendy. Jego pochodzenie owiewa mgła tajemnicy, za to o jego niesławnych dokonaniach – takich jak wykradnięcie ziemskich antyków z Marsa czy włamanie do rozległego zeusmózgu i kradzież jego myśli – słyszeli wszyscy. Popełnił tylko jeden, jedyny błąd; nie udał mu się...

Jean le Flambeur siedzi w więzieniu. I powinien w nim zostać. Oszust, łgarz, niezrównany złodziej, o którego wyczynach krążą legendy. Jego pochodzenie owiewa mgła tajemnicy, za to o jego niesławnych dokonaniach – takich jak wykradnięcie ziemskich antyków z Marsa czy włamanie do rozległego zeusmózgu i kradzież jego myśli – słyszeli wszyscy. Popełnił tylko jeden, jedyny błąd; nie udał mu się jeden skok. I teraz, jeśli chce odzyskać wolność, będzie musiał spróbować ponownie… Powieść Rajaniemiego to oszałamiająca hard SF – opowieść złodziejska, której motorem napędowym są jak najbardziej ludzkie motywy: zdrada, zemsta, zazdrość. Mocne oparcie w nauce, oryginalne pomysły i świetnie nakreślone postaci – oto debiut wyjątkowy pod każdym względem.

 

źródło opisu: www.mag.com.pl

źródło okładki: http://www.mag.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (344)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 864
Fantasy-Bestiarium | 2018-04-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

„Kwantowy złodziej” jest pierwszym tomem z cyklu „Jean le Flambeur” autorstwa Hannu Rajaniemiego. Książka od razu wciąga w rasowo wykreowany świat sci-fi, a bohaterowie dają się lubić. Rajaniemi potrafi tworzyć ciekawe i emocjonujące historie, które wciągają od pierwszej do ostatniej strony. Już od pierwszych stron wiedziałem, że nie będę żałował czasu poświęconego lekturze. Jean le Flambeur popełnił, jeden niewybaczalny błąd... dał się złapać.

Jean le Flambeur gnije w więzieniu i pluje sobie w brodę, jak mógł dać się tak łatwo złapać. Jean jest rasowym złodziejem, który dokonywał karkołomnych kradzieży, jak choćby wykradł ziemskie antyki z Marsa oraz włamał się do rozległego zeusmózgu i wykradł jego myśli. Jednak teraz musi szybko wymyślić jak wydostać się z dobrze strzeżonego więzienia.

Książka Rajaniemiego to porywające hard SF opowiadające o złodziejskim fachu. Podczas lektury nie zabraknie licznych intryg, knowań i spisków, a akcja mknie w szybkim tempie. Jest to bardzo...

książek: 635
ina71 | 2019-03-30
Przeczytana: 11 marca 2019

Książka była reklamowana jako hard science-fiction i kupiłam całą trylogię, ponieważ ostatnio zasmakowałam w tym gatunku. Niestety, czekało mnie ogromne rozczarowanie, ponieważ w moim odczuciu ta książka nie jest „hard”. Przekonanie autora, że będziemy bogami, kiedy już rozgryziemy wszystkie te najmniejsze cząsteczki i nauczymy się nimi manipulować, to za mało. Od twardej fantastyki oczekuję, że się czegoś nowego nauczę. Nie przeszkadza mi nawet, że co rusz muszę biegać do wujcia Gugla, żeby zapytać, co znaczy to czy tamto. Pod warunkiem, że wiem, o co pytać.

Może jestem niesprawiedliwa wobec autora, może ktoś z doktoratem z fizyki (najlepiej kwantowej) zrozumie, co też Hannu Rajaniemi miał na myśli, jednak ja nie jestem tak uczona i momentami miałam wrażenie, że czytam nie science-fiction, ale science-bełkot. Słowa kwant, kwantowy, kwantowo pojawiają się na co drugiej stronie, ale w jaki sposób te najmniejsze cząsteczki umożliwiają to, co umożliwiają, autor już niestety nie...

książek: 1131
Zyrg | 2018-07-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 lipca 2018

Pozycja kupiona w ciemno, głównie na bazie dość dobrej opinii tutaj. Fabularnie tej "książki" starczyło by na 15 stronnicowe opowiadanko. Reszta wypełniacza to poetycko-wizyjno-narkotyczno-grafomańska pulpa "trudnych" pojęć, nowomowy, losowych opisów losowych miejsc i innego bełkotu. Książka raczej do postawienia na półce "new weird" niż S-F.

Pozycja spodoba się:

1. Najbardziej ortodoksyjnym fanom Jacka Dukaja, Chiny Mievill'a i VanDerMeera
2. Noszącym rurki pracownikom wielkomiejskich centrów obliczneiowych lubiących podskutować przy sojowym latte w oczekiwaniu na wolną mikrofalówkę o nowoczesnej literaturze kontr-masowej.
3. Miłośnikom wzruszeń nad migotliwym blaskiem schnącej farby olejnej i nietrzymającymi się kupy dialogami.
4. Fanom literatury alkoholowo-narkotyczno-szamańskiej.


PS Jakby co, to jestem absolwentem wydziału Fizyki i Matematyki. Wiem co to splątanie kwantowe. Mając to na uwadze, nadal jest cieeeenko.

książek: 232
Pinokio1983 | 2015-08-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 sierpnia 2015

Nie za często mam ochotę na sci-fi, ale ostatnio jakoś mnie naszło. Wybór padł na pierwszą półę od lewej, na trzecim regale od prawej w dużym pokoju. Właśnie tam stał i kurzył się "Kwantowy złodziej".

No i co mogę napisać? Wciąga od pierwszej strony. Wyświechtany to frazes, ale tak jest. Już po pierwszym rozdziale lubimy głównego bohatera, a po trzecim zakochani jesteśmy w wykreowanym przez autora świecie. A ten jest spójny, barwny i przepełniony hordą naprawdę świeżych pomysłów.

A najważniejsze jest to, że książka nie nudzi i zostawia po sobie miły niedosyt zachęcający do przeczytania kolejnej części. W sumie to warto po to sięgnąć. Ja tam polecam.

książek: 242

Opis fabuły



Jean le Flambeur jest tam, gdzie powinni trafiać złodzieje - w więzieniu. A to wszystko przez jeden nieudany skok. Nie spodziewa się jednak, że tajemnicza kobieta z blizną na policzku z celi obok może okazać się jego wybawieniem. Mieli ma bowiem zadanie do wykonania i złodziej jest jej w tym niezbędny. Chęć wypełnienia misji doprowadzi ich aż na Marsa, albowiem nim Jean cokolwiek ukradnie, musi odzyskać coś o wiele cenniejszego cenniejszego na świecie. Swoje wspomnienia.



Opinia



Zaczynałam tę książkę chyba dwa lub trzy razy nim udało mi się ją przeczytać w całości. Jak można zauważyć, rzadko czytam science fiction i powiem szczerze - na początku w ogóle nie wiedziałam co się dzieje, o co tutaj chodzi. Po jakimś czasie przyzwyczaiłam się do miliarda dziwnych pojęć i świata, który jest niby nasz, ale jednak inny.

Książka została podzielona na rozdziały dotyczące Jeana i Mili oraz Isidore'a, a między nimi występują tak zwane interludia. Co ciekawe, narracja...

książek: 4
Pierre Poliński | 2018-03-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 marca 2018

Hannu Rajaniemi... wcześniej nie słyszałem nic o tym autorze, trafiłem na tę książkę zupełnym przypadkiem, i dziękuję nieznanym siłom odpowiedzialnym za tkanie nici naszego losu, że umożliwiły mi podróż po świecie wykreowanym przez tego Filndalndzkiego geniusza. Książka pisana trudnym językiem, lecz tylko z początku, jeśli przebrniecie przez pierwsze strony odkryjecie cudowną przygodę, wartką akcję i niespodziewane zwroty akcji. Zaczniecie rozróżniać "ludzki" język wśród "technobełkotu". Czytając tę książkę, miałem wrażenie, że oglądam film, i coś czuję, że w przyszłości powstanie ekranizacja tego dzieła.

książek: 1256
byłem_fprefectem | 2012-02-06
Przeczytana: 06 lutego 2012

Jest to debiutancka książka Hannu Rajaniemi, który jest doktorem nauk fizycznych. Ma to bezpośredni wpływ na książkę i nie da się tego ukryć.

W kakofonii nowych nazw dla gadżetów, takich jak: kwantopunkt, gogole (choć to może być powiązane z "Martwymi duszami" Mikołaja Gogola), wojmózg, intelmateria, plastomateria i wiele wiele innych. W zalewie nazw obecnie istniejących, a w książce posiadających zupełnie inne znaczenie, między innymi: cadyk, archont (choć tu, jeszcze ujdzie, bo archonci zajmowali się też prawem), kryptarcha (przez c to robaczek taki), wyciszeni czy gevulot (hebrajski gvulot - granica), przebija kryminałek w stylu "Kodu Leonarda da Vinci" Dana Browna. Tyle, że tu złodziej zapomniał kim był i musi to odkryć wśród zagadek jakie sobie zostawił. Potem autor zapomniał po co tego złodzieja wymyślił i nie wiadomo po co on sobie, o sobie przypomina.

Więcej na http://niepamietnikfprefecta.blogspot.com/2012/02/ukrasc-czytelnikowi-chwilopunkt.html

książek: 87
Krzysztof Kułak | 2018-06-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 czerwca 2018

Bardzo ciekawy świat, który na początku może wydawać się nieco naiwny, ale z czasem autor odsłania przed czytelnikiem kolejne warstwy, które spajają jego elementy i tworzą coś naprawdę żywego i pochłaniającego.
Zakończenie trochę rozczarowuje, bo z mądrego przechodzi w efektowne, ale da się z tym żyć.
Bardzo ładne rozłożenie zagadki, wizji i zrywów świetnie opisanej akcji (poza samą końcówką, tam jakość opisów gwałtownie spada, zachowując co najwyżej znośny poziom).
Przyjemny poziom naukowości, mimo że momentami technologia staje się rozwinięta do magicznych poziomów, gdzie pozostaje czytelnikowi traktować kwantowość i dziwnocząstki jako swoiste czary mary, ale w tak odległych czasach, w jakich dzieje się powieść, takie elementy są w sumie oczekiwane.

książek: 54
Whiteni | 2018-07-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 lipca 2018

Zaczyna się ciekawie, są tutaj wyjątkowe pomysły i naprawdę dobrze zapowiada się akcja. ALE szybko wszystko staje się męczące i długo nie wiadomo o czym tak naprawdę się czyta. Za dużo jest tutaj czczej gadaniny o technologiach, ale nie jest to przedstawione w sposób lekki na zasadzie "przyjemnie się czyta naukowy bełkot", tylko jest to zwyczajnie męczące. Bohaterowie też do siebie nie przyciągają. Cały czas czeka się na spektakularny koniec, który przychodzi tak nagle i niespodziewanie, że już w ogóle zastanawiasz się co się tu do cholery dzieje. Nie polecam, nie sięgnę po kolejne części.

książek: 214
Mao | 2019-01-02
Na półkach: Przeczytane

Niestety dla mnie fatalna książka. Ciężki język, skróty myślowe, masa niezrozumiałego tekstu. I jeszcze do tego dochodzą przyziemność i wulgaryzmy oraz narracja pierwszoosobowa. Nie udało mi się przeczytać jej zbyt wiele mimo szczerych chęci i zachęcającego opisu na okładce.

zobacz kolejne z 334 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd