Fabryka wiatru

Wydawnictwo: Novae Res
6,18 (11 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
1
7
2
6
0
5
5
4
0
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380838376
liczba stron
236
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
Karo

Jak zobaczyć to, co niewidoczne? Tajemnica znikającego budynku przy porcie w Kołobrzegu. To miała być formalność. Idę we wskazane miejsce, spisuję adres i wysyłam maila. Takie z pozoru proste zadanie dostałam od mojego przyjaciela Rajmunda, który pokazał mi na swoich zdjęciach pewien obiekt i poprosił o jego zlokalizowanie. Ta misja jednak zmieniła wszystko, co do tej pory wiedziałam. Gdyby...

Jak zobaczyć to, co niewidoczne? Tajemnica znikającego budynku przy porcie w Kołobrzegu.

To miała być formalność. Idę we wskazane miejsce, spisuję adres i wysyłam maila. Takie z pozoru proste zadanie dostałam od mojego przyjaciela Rajmunda, który pokazał mi na swoich zdjęciach pewien obiekt i poprosił o jego zlokalizowanie. Ta misja jednak zmieniła wszystko, co do tej pory wiedziałam. Gdyby mogła przewidzieć, że zlecenie okaże się tak skomplikowane, pewnie nie zgodziłabym się. Poradziłabym Rajmundowi, żeby sam sobie odnalazł to, co sfotografował. Z drugiej strony czułam, że nie mogę się poddać. Przeszukiwałam cały Kołobrzeg. Kusiło mnie poznanie tajemnicy znikającego budynku. Dotarłam do ludzi, którzy o nim opowiedzieli. Byli też tacy, którzy go namalowali, a nawet sfotografowali. Wiedziałam, że istniał, tylko z jakiegoś powodu nie mogłam go zobaczyć. Wiedziałam też, że musiał być mocno powiązany ze sztormami na Bałtyku…

 

źródło opisu: opis od wydawcy

źródło okładki: od wydawcy

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (9)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 649
Wielbicielka-książek | 2018-10-10
Na półkach: Przeczytane

"Beata to szczęśliwa matka, żona i spełniająca się dziennikarka, zajmująca się dziennikarstwem informacyjnym i publicystyką w regionalnych mediach. Pewnego dnia kobieta udaje się do Warszawy, aby odwiedzić wieloletniego przyjaciela, Rajmunda. Ten pokazuje jej niedawno wykonaną przez siebie fotografię budynku mieszczącego się w okolicy molo w Kołobrzegu. Prosi przyjaciółkę o sprawdzenie obiektu przypominającego hotelik i jego zlokalizowanie. Zaintrygowana Beata, kompletnie niekojarząca takiego kompleksu budowlanego, obiecuje pozyskać na jego temat informacje. Po powrocie do swego rodzinnego miasta postanawia odnaleźć ów gmach. Jednak jak się okazuje, takowy w rzeczywistości nie istnieje. Zdeterminowana kobieta decyduje się rozwikłać zagadkę budynku widmo i poznać jego tajemnicę. Nieświadoma czyhających na nią niebezpieczeństw całkowicie poświęca się temuż zadaniu. I pewnego dnia trafia na ślad...

Uwielbiam mądre, niosące ciekawą historię, w pełni absorbujące i niebywale nastrojowe...

książek: 2510
Matylda Saresta | 2018-08-24
Na półkach: Przeczytane

Piękna okładka. Pokłady klimatu. Czuć, że autorka kocha Kołobrzeg.
To wszystko. Tajemnica, jaką obiecywała ta powieść, jest potraktowana jako temat drugorzędny. Narracja, choć poprawna, to chaotyczna, skacząca z tematu na temat, z nastroju w nastrój - nie ma tu ciągłości.
Poza tym, miałam wrażenie, że ciągle czytam początek - nic się nie zmieniało w treści.

Niewykorzystany potencjał dobrego pomysłu. Myślę, że lepiej by to wyszło bez tego tajemniczego wątku - sama opowieść obyczajowa, którą w sumie ta historia tak naprawę jest.

I mój osobisty minus, który drażnił mnie bardzo dość podczas czytania - pies, który nawet nie ma imienia i non stop nazywany jest... psem. Bezuczuciowo i bezosobowo. Ble.

książek: 364
Olus1721 | 2018-06-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2018
Przeczytana: 21 czerwca 2018

"Fabryka Wiatru" to bardzo słaba pozycja. Zawiodłam się! I to tak mega!
Przeczytałam opis z tyłu książki i pomyślałam. Hura coś dla mnie. Przygoda, trochę magii (znikające budynki, nadprzyrodzone zjawiska pogodowe), poszukiwania i bohaterka nie jest licealistką. Stwierdziłam super... tak, ale zdecydowanie przejechałam się na tym stwierdzeniu.
Dziwna jest ta książka. Niby są poszukiwania, domu ze zdjęcia, którego każdy widzi w inny sposób. Takie zjawisko kameleona - wiadomo, że to hotel, ale każdy widzi na zdjęciu coś innego. Aha, żeby nie spoilerować.
Kobieta z tego co wynika z opisów jej relacji z rodziną, ma może około 37/40 lat, a zachowuje się jak małe dziecko. Ja rozumiem, że w każdym wieku można przeżyć przygodę życia, ale te opisy. Jakby autorka opisywała zachowanie 13-sto latki,a nie dorosłej kobiety, która ma dzieci w tym wieku. Wszystko jest bardzo zagmatwane, fabuła się miesza. Zdanie krótkie, podrozdziały i rozdziały według mnie podzielone bez ładu i składu. A i zero w...

książek: 465

Debiutancka powieść Beaty Mieczkowskiej-Miśtak przenosi nas w podróż, pełną niesamowitych zjawisk, wspaniałych tajemnic i znikających budynków.

Jedna wizyta, jedno zdjęcie i zagadka, którą bohaterka stara się rozwikłać. Beata podczas wizyty u swojego przyjaciela Rajmunda dostaje zdjęcie tajemniczego budynku. Beata poproszona o ustalenie położenia budynku, wraca do rodzinnego Kołobrzegu z misją, która w końcu staje się jej obsesją.

Książka Beaty Mieczkowskiej-Miśtak jest wspaniałą zagadką, która porywa i nie pozwala nam się od niej oderwać do ostatnich stron.

Niby zwykłe zdjęcie starego budynku, który znika, tajemnica sięgająca czasów II wojny światowej i piękne Polskie morze sprawiły, że książka posiada niesamowity klimat, w którym można się zakochać.
Wspaniałym dopełnieniem całości są niesamowite opisy przyrody, dzięki którym dosłownie możemy poczuć zapach morza, usłyszeć jego szum i przekonać się jakie potrafi być niebezpieczne.

Świetnym akcentem były też legendy i podania...

książek: 91
JustMajka | 2018-05-03
Na półkach: Przeczytane

Beata dostaje od swojego przyjaciela, Rajmunda, zdjęcie budynku, wykonane w jej rodzinnym mieście. Jej zadaniem jest odnalezienie go i przesłanie adresu, aby mężczyzna mógł je należycie opisać. Nic prostszego? Kiedy kobieta wyrusza na poszukiwania nic nie wskazuje na to, że przygoda ta zmieni całe jej życie. Przeszukuje cały Kołobrzeg, miasto, które zna od podszewki, ale po budynku ze zdjęcia nie ma śladu. Jednak w rękach trzyma dowód. To nie jest tylko ludzki wymysł, nie wyobraźnia. Beata stawia sobie za cel odkrycie tajemnicy obiektu ze zdjęcia, tym bardziej, że na światło dzienne zaczynają wychodzić nowe fakty...

"Fabryka wiatru" to debiutancka powieść autorki, która przenosi nas w niesamowity klimat, pełen niepokoju, grozy. Opisuje potęgę morza, sztormy, burze, które uspokajają się tak szybko, jak nadeszły. I prowadzi poszukiwania budynku, którego nie ma... Buduje napięcie, które narasta z każdą stroną, przyprawiając czytelnika o dreszcze.

Beata Mieczkowska-Miśtak wciąga nas...

książek: 701
Alex | 2018-04-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 marca 2018

Czy to co widzimy zawsze jest realne? Może dajemy zwieść się iluzji, ale bierzemy ją za rzeczywistość, gdyż jesteśmy spragnieni nieodkrytych tajemnic? Czy warto gonić za tym co niepokoi i nie pozwala o sobie zapomnieć? Tyle znaków zapytania i żadnej odpowiedzi, tylko niejasne przeczucia i strach …

Zwykłe zdjęcie, tak przynajmniej na pierwszy rzut oka wydawałoby się, lecz kryje w sobie coś co sprawia, że nie da się zepchnąć wspomnienia o nim w głąb umysłu. Kołobrzeg posiada wiele interesujących budynków, które są bardziej lub mniej rozpoznawalne na fotografiach, ale ten konkretny utrwalony w kadrze przez Rajmunda nie przypomina żadnego znanego. Jednak jest jakby znajomy, zapadł w pamięci nie tylko jemu, ale także przyjaciółce, która podejmuje się odnalezienia tajemniczych murów. Kobieta zna Kołobrzeg prawie jak własną kieszeń, ale w znajomych krajobrazach brak tej konkretnej budowli, jak to możliwe? Zagadka musi mieć swoje rozwiązanie, gdzieś kryje się i czeka by pokazać się....

książek: 1545
Wioleta Sadowska | 2018-04-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 kwietnia 2018

"Jesteśmy upośledzeni, a myślimy, że to nasz geniusz trzyma tę planetę przy życiu. Nie wiemy nic. Nic nie rozumiemy".

Jeśli pojadę jeszcze kiedykolwiek do Kołobrzegu, z pewnością przed oczami będę miała tajemnicę tego miasta, o jakiej postanowiła napisać w swoim debiucie Beata Mieczkowska-Miśtak. Być może nawet, poszukam tytułowej fabryki wiatrów, popytam ludzi o historię Kołobrzegu, a sztorm na morzu przypomni mi budzący grozę klimat tej książki.

Beata Mieczkowska-Miśtak to z wykształcenia pedagog, manager oraz specjalista do spraw żywienia. Pracowała jako dziennikarka, dyrektor ośrodka kultury, prezes zarządu, a także jako właściciel własnej firmy. Wydała do tej pory trzy tomiki poezji oraz książkę o kołobrzeskiej kuchni. Urodziła się i mieszka w Kołobrzegu.

Główna bohaterka będąc z wizytą u swojego przyjaciela Rajmunda, ogląda zdjęcie pewnego budynku, zrobione w Kołobrzegu - w jej rodzinnym mieście. Kobieta zostaje poproszona przez niego o szczegółowe zlokalizowanie...

książek: 305
SpadłoMizRegała | 2018-02-16
Na półkach: Przeczytane

Czasami dziwnie się to moje czytanie układa. Dopiero co pisałam o górach i mojej miłości do nich, a tu wpada w moje ręce książka, której akcja dzieje się nad polskim morzem. Jakby chciała wybronić ten nasz niezbyt dobrze reklamowany Bałtyk przed moimi oskarżeniami o wiecznie złą pogodę, zimną wodę i brak miejsca na plaży. Jakby koniecznie chciała mnie przekonać, że warto nad morze jechać, przejść się po molo, pospacerować po piasku, pogonić się z falami, wdychać jod i cieszyć się kojącym szumem wody. To tak, jakby książka do mnie mówiła. Cóż, żadne to odkrycie: literatura do nas przemawia w taki czy inny sposób. Taka między innymi jej rola.

Nad nasze polskie morze, do osławionego Kołobrzegu przeniosła mnie debiutancka powieść Beaty Mieczkowskiej-Miśtak „Fabryka wiatru”. Mocno nastrajająca okładka przywodziła na myśl coś magicznego, tajemnicę do rozwiązania. Niewielki gabaryt książki przekonywał, że lektura nie potrwa długo i może nawet będzie przyjemna.

Główna bohaterka, nomen...

książek: 1831
Karo | 2018-02-15
Przeczytana: 05 lutego 2018

Każdy z nas ma tajemnice: ukrywamy je przed rodziną, znajomymi, światem a nawet przed samym sobą. Ale czy tylko ludzie je posiadają? Fabryka wiatru Beaty Mieczkowskiej-Miśtak pokazuje, że miejsca także mają swoje sekrety. Myślę, że każde miejsce na Ziemi ma coś, co ukrywa przed ludźmi. Tajemnice mają to do siebie, że fascynują, intrygują, nie dają spokoju i wzbudzają w człowieku różnorodne emocje. Czy wszystkie są jednak warte odkrycia? Może lepiej, by niektóre z nich nigdy nie ujrzały światła dziennego? Przecież nie bez powodu zostały usunięte sprzed wzroku ludzi, czyż nie? Odkrycie ich może być niebezpieczne oraz mogą one zmienić człowieka: jego sposób myślenia i bycia. Autorka w swojej debiutanckiej książce nie tylko zabiera nas w niezwykle klimatyczną podróż do Kołobrzegu – rodzinnego miasta autorki – ale również próbuje rozwikłać zagadkę pewnego budynku ze zdjęcia, które jest… widmem.

Główną bohaterką niniejszej książki jest dojrzała kobieta, matka i mężatka, którą...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd