Koszmary zasną ostatnie

Cykl: Marek Bener (tom 3)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
7,41 (158 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
20
9
16
8
39
7
47
6
20
5
6
4
8
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379769025
liczba stron
423
słowa kluczowe
Marek Bener, zaginiona żona
język
polski
dodała
Ruda

Mroźny luty 2017 roku. Podczas śnieżnej zawieruchy Marek Bener rozpoczyna poszukiwania ofiary mobbingu i chorującego na depresję Jana Stemperskiego. Mężczyzna zapewne targnął się na życie, dlatego dziennikarz zamierza szybko odnaleźć jego zwłoki i rozbroić własną, wciąż tykającą bombę problemów. Parę miesięcy wcześniej dostał zdjęcie, które zrujnowało go psychicznie, a teraz trzyma w rękach...

Mroźny luty 2017 roku. Podczas śnieżnej zawieruchy Marek Bener rozpoczyna poszukiwania ofiary mobbingu i chorującego na depresję Jana Stemperskiego. Mężczyzna zapewne targnął się na życie, dlatego dziennikarz zamierza szybko odnaleźć jego zwłoki i rozbroić własną, wciąż tykającą bombę problemów. Parę miesięcy wcześniej dostał zdjęcie, które zrujnowało go psychicznie, a teraz trzyma w rękach kolejne. Owładnięty strachem i sparaliżowany niemocą powinien stanąć do walki, której stawką będzie prawda o losie jego zaginionej żony. Ale Bener sam już nie wie, czy – w obliczu nowych faktów – woli poznać tę prawdę, czy śnić wciąż na nowo te same koszmary…

 

źródło opisu: http://czwartastrona.pl/koszmary-zasna-ostatnie/

źródło okładki: http://czwartastrona.pl/koszmary-zasna-ostatnie/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (450)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2059
jamczyk | 2018-10-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 października 2018

Historia zatoczyła koło. Świetne zamknięcie trylogii o Marku Benerze i jego zaginionej żonie. Z wielką przyjemnością przeczytałem tę opowieść i doceniam, że czasami najprostsze rozwiązania są najlepsze. A ja sięgam już po następny cykl.

książek: 1476
basik | 2018-08-29

Wreszcie komisarz Marek Bener może spać spokojnie, bez lęków i nocnych koszmarów.
Bo wreszcie po 7-miu latach poszukiwań zna losy swojej zaginionej żony.Już wie....
Stało się to w zasadzie przez przypadek, gdy szukał zaginionego chorego na depresję mężczyznę, na prośbę jego żony. Jego powiązania z innym zaginionym pozwoliły połączyć obie sprawy i doprowadzić do ostatecznego rozwiązania.
A nie było łatwo. Bo im więcej Bener wiedział, tym więcej pojawiało się pytań. Zaczynał nawet podejrzewać przyjaciół, że mogą być zamieszani w sprawę zaginięcia jego żony, bo po raz kolejny dostał jej zdjęcie.
Początkowo akcja toczy się leniwie a potem tak przyspiesza, że trudno za nią nadążyć. Wiele wątków, wiele zdarzeń które pod koniec łączą się w logiczną całość i niestety wiadomo, że to już koniec, że nie będzie dalszego ciągu, bo wszystko zostało wyjaśnione.
Świetna powieść, świetny cały cykl i aż trudno uwierzyć, że to napisał jeszcze nie tak dawno debiutant. Autor potrafi zaciekawić...

książek: 403
Łukaszo | 2018-05-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Toruń zastygł w lodowej powłoce. Zima pokryła swoim mroźnym ramieniem całe miasto. Marek Bener stał na Bulwarze Filadelfijskim i przypatrywał się zmrożonej Wiśle. Czuł, że jego życie stanęło się w miejscu. Wszystko co go spotkało doprowadziło do tego właśnie miejsca. Był coraz bliżej rozwiązania zaginięcia swojej żony i ta myśl nie dawała mu spokoju. Po jakimś czasie ruszył w kierunku swojego auta. Teraz wszystko, cała przeszłość została nad rzeką. Pozostawił tu część siebie, a tym samym zyskał nadzieję na przyszłość. Jego koszmary miały wkrótce zasnąć na zawsze.

Trzy części o toruńskim dziennikarzu Marku Benerze zawsze już będę wspominał jak najlepiej. Robert Małecki stworzył jedną z najlepszych trylogii kryminalnych w naszym kraju. Jak dla mnie jest to mistrzostwo w swoim gatunku. Ostatni tom podsumowuje wszystko co dotychczas...

książek: 599
Hana | 2018-10-09
Przeczytana: 09 października 2018

Książka jest dobra. Tym lepsza, że kończy opowieść o zaginionej kobiecie w ciąży, Agacie i jej mężu, dziennikarzu Benerze Marku. Historia prosta jak drut a tak zagmatwana przez autora, że chyba nie było warto. W tym tomie poszukiwał dziennikarz -detektyw na zlecenie kochany, jedyny,Jana Stemperskiego. A przy okazji znalazł wszystkie odpowiedzi na nurtujące go pytania. My też. Sny Bener miał przerażające, budzące go zlanym potem i krzykiem, nie dojadał, nie dosypiał, z uporem maniaka i podejrzliwością wielką ganiał po mieście Toruniu i szukał aż znalazł. Żegnam Benera z nadzieją, że kolejna seria autora będzie lepsza.

książek: 509
Karolina Hajdysz | 2018-05-09
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam

Czuję wieeeeelki żal (broń Boże żaden niedosyt!), że to już definitywny koniec Marka Benera. Żyłam wraz z nim jego życiem, odczuwałam wszystkie smutki, radości i załamania jakich doznawał podczas tej podróży. Ba! Chwilami potrafiłam nawet klepnąć go po plecach i mówić mu, żeby się podniósł i walczył dalej! Trzymałam mocno kciuki, wciąż mając nadzieję, że uda się odnaleźć z nim jego zaginioną i ukochaną Agatę. Przypatrywałam się jak przez wszystkie tomy postać Marka ewoluuje, ale z powodu wszystkich tragedii z faceta pełnego miłości, szczęścia i konsekwencji staje się wrakiem człowieka, który już dawno stracił wiarę i chęć dalszej egzystencji. Naprawdę polubiłam i zaprzyjaźniłam się z Benerem i wiem, że będzie mi go szalenie brakować. Zdecydowanie trafił na listę moich najulubieńszych, choć trudnych z charakteru książkowych bohaterów (wraz z Harrym Holem, Wiktorem Forstem i Hubertem Meyerem na czele).

Trzeci tom zdaje się być nieco mniej kryminalnym, a bardziej psychologicznym...

książek: 2167
emindflow | 2018-05-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 maja 2018

Jeśli to prawda, że mężczyznę poznaje się po tym jak kończy, to szczerze współczuję Robertowi Małeckiemu, bo zamknięcie trylogii z Markiem Benerem zupełnie mu się nie udało.
Trzecia część pod każdym względem jest marnym cieniem pierwszych dwóch. Okazało się, że fajnie otworzyć kilka wątków, a mieć równie dobry pomysł na ich zamknięcie to dwie różne sprawy. Małecki takiego pomysłu nie miał i być może dlatego całej historii nie skończył już w pierwszym tomie, co byłoby pewnie najlepszym rozwiązaniem.
W każdym razie trzecia część to już tylko rozpaczliwa próba w miarę sensownego doprowadzenia fabuły do końca. Niestety, bezpowrotnie zginęły gdzieś jej wcześniejsze atuty. Zamiast płynnej akcji mamy bezładną szamotaninę Benera, snującego się bez sensu Brodzkiego, wszechmogącego i bezkarnego Szamana, absurdalne zabójstwa i ich naiwne wyjaśnienia. Bener jako dziennikarz i detektyw-amator już wcześniej wzbudzał moje wątpliwości, ale w tej części autor nie zadbał nawet o pozory realizmu...

książek: 509
MerLinka | 2018-08-17
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam

Kiedy tylko dowiedziałam się, że seria książek Roberta Małeckiego, a właściwie ich akcja toczy się w moim rodzinnym Toruniu od razu wiedziałam, że muszę je mieć i przeczytać. Kończąc pierwszą i drugą część nie mogłam doczekać się kolejnej. Fajnie jest móc znać miejsca, które są opisywane w książce i odtwarzać je według własnej wyobraźni. Każdy czytelnik, który rozpoczął przygodę z Markiem Benerem oczekiwał finalnie odpowiedzi - co się stało z jego żoną - Agatą Bener. Czy faktycznie możemy liczyć na odpowiedź na to pytanie? Moje emocje sięgały zenitu niczym przy oglądaniu poszczególnych odcinków Domu z papieru.
Koszmary zasną ostatnie, to ostatni tom serii, pozycja konkretnie zamykająca całość. Autor bez wątpienia zdobył moje serce tą książką i pozostanę mu wierna.
Wystarczająco skomplikowane już wcześniej sprawy Marka Benera, jak się okazuje zagmatwały się jeszcze bardziej. Dziennikarz, aby nie myśleć o swojej przeszłości i zaginionej żonie zajmuje się przypadkiem Jana...

książek: 1388
Sandra Jasona | 2018-06-22
Przeczytana: 22 czerwca 2018

Robert Małecki
„Najgorsze dopiero nadejdzie”
„Porzuć swój strach”
„Koszmary zasną ostatnie”
wydawnictwo: Czwarta Strona

Marek Bener, dziennikarz z Torunia, traci w niejasnych okolicznościach ciężarną żonę, nie pozostaje po niej nic prócz wspomnień i pustego samochodu.
Cała fabuła?, nie do końca, ale tak naprawdę wszystkie trzy tomy w swoim fundamencie mają wyjaśnić, co się z nią stało. Zmarła, została uprowadzona, czy sama opuściła Benera? Tytuły w pełni odzwierciedlają nastrój dziennikarza, wspomnienia dręczą, szarpią, rozpalają zmysły, a otaczająca rzeczywistość nie pozwala zapomnieć o Agacie, tym bardziej, że wszystko czego się nie dotknie Bener przypomina o tym wydarzeniu. Nie ma łatwego życia, czasami miałam wrażenie, że wszyscy i wszystko sprzysięgło się przeciwko Benerowi. Ja miałam szczęście, wszystkie trzy tomy miałam na półce od razu mogłam kontynuować czytanie ….
Trzecia część trylogii rozpoczyna się od śledztwa dotyczącego zaginięcia byłego urzędnika, obecnie...

książek: 289
Fargula | 2018-10-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: październik 2018

To trzecia a zarazem ostatnia część cyklu o dziennikarzu Marku Benerze. To również rozwiązanie sprawy zaginięcia jego żony Agaty.
Bener podświadomie odsuwa od siebie to, czego mógłby się dowiedzieć o swojej żonie, szczególnie, kiedy otrzymuje jej zdjęcie w czyimś towarzystwie.
Czy to niesmaczny żart, czy ukartowana gra??? Podejrzenia idą w kierunku bliskich redakcyjnych współpracowników.
W książce pojawiają się kolejne zaginięcia i kolejne powiązania.... Może gdybym nie czytała tak "hurtem" całego cyklu, to każdy tom wydawałby mi się nowym ekscytującym kryminałem??? Myślę, że Autor dobrze to przemyślał, że powstały 3 tomy i na tym koniec, bo inaczej można by było tworzyć kolejne schematycznie bardzo podobne i chyba już nudne części, czego doświadczyliśmy w cyklu o Lipowie Kasi Puzyńskiej czy o Fjallbace Camilli Lackberg😒
Przyczepię się tylko do postaci "Szamana" - tak jak w pierwszym tomie był ciekawostką, tak w kolejnych - lekka irytacja😧!!! Sorry ale dla mnie on był zbędny,...

książek: 2980
geokuba | 2018-05-22
Przeczytana: 22 maja 2018

Trzecia, ostatnia część trylogii z Markiem Benerem. Napięcie rośnie z książki na książkę, a w tej ostatniej części osiąga poziom niebotyczny. Robert Małecki robi z czytającym co chce. Urywa w kulminacyjnych momentach, sugeruje, naprowadza, a kiedy czytelnik już uśmiecha się pod nosem, że oto odgadł całą intrygę okazuje się, że zupełnie co innego z tekstu wynika, niż można było oczekiwać. No mistrz, po prostu. Wrzucony granat okazuje się atrapą, ale i tak już posraliśmy się ze strachu, jednak wybuch następuje, tylko że w innym ważnym miejscu, do którego już biegniemy zziajani w tych obsranych gaciach. Jasny gwint. Nie można się oderwać od czytania.
Oprócz tego bliżej przedstawiona osoba Benera.
Na Dzikiej Bandzie napisałem jak:
http://dzikabanda.pl/teksty/felietony/pijac-ksiazki-czytajac-piwa-s02e09/

zobacz kolejne z 440 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
  • Wada
    Wada
    Robert Małecki
  • Skaza
    Skaza
    Robert Małecki
  • Zabójczy pocisk
    Zabójczy pocisk
    Łukasz Orbitowski, Olga Rudnicka, Jakub Małecki, Ryszard Ćwirlej, Tomasz Se...
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd