8,29 (685 ocen i 130 opinii) Zobacz oceny
10
169
9
176
8
158
7
109
6
43
5
16
4
6
3
3
2
0
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ten Below Zero
data wydania
ISBN
9788378896005
liczba stron
304
słowa kluczowe
dramat, romans
język
polski
dodała
Bezimienna

„– Tutaj – powiedział, naciskając nieco powyżej mojego serca – tutaj masz dziesięć poniżej zera. I jesteś bliższa śmierci niż ja”. Nazywam się Parker. Moje ciało jest oszpecone bliznami, pamiątkami ataku, którego nie pamiętam. I nie chcę pamiętać. Wolę obserwować życie, niż go doświadczać. Ludzie dookoła śmieją się, całują, rozmawiają – a ja jestem sama, w kącie, obserwując, jak żyją. Nie...

„– Tutaj – powiedział, naciskając nieco powyżej mojego serca – tutaj masz dziesięć poniżej zera. I jesteś bliższa śmierci niż ja”.
Nazywam się Parker. Moje ciało jest oszpecone bliznami, pamiątkami ataku, którego nie pamiętam. I nie chcę pamiętać. Wolę obserwować życie, niż go doświadczać.
Ludzie dookoła śmieją się, całują, rozmawiają – a ja jestem sama, w kącie, obserwując, jak żyją. Nie zależy mi na nikim i niczym. Czuję tylko jedną emocję. To irytacja. I czuję ją bardzo często.

Jeden SMS wysłany pod niewłaściwy numer okazał się moją zgubą.
Ma na imię Everett i jest wrednym, natrętnym, aroganckim facetem, który narusza moją osobistą przestrzeń. A co najgorsze: sprawia, że znów coś czuję.
Zawsze jest ubrany na czarno, jak gdyby wybierał się na pogrzeb. Pewnie dlatego, że tak jest. Everett umiera. Z tego powodu chce spędzić ostatnie chwile swojego życia żyjąc, naprawdę żyjąc. I zmusza mnie do tego samego. Abym zmierzyła się z demonami, które zdusiłam głęboko w sobie. Rani mnie, pomaga mi, uzupełnia mnie. Umiera.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoniezwykle.pl

źródło okładki: http://www.wydawnictwoniezwykle.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Gaba_Okey książek: 878

W poszukiwaniu tej słodkiej chwili

„Dziesięć poniżej zera” to książka, która porusza wiele ważnych tematów, kryje w sobie sporo emocji i dwójkę wyjątkowych bohaterów. Gdy zaczęłam ją czytać, to od razu wiedziałam, że zarwę noc. Tę historię trzeba poznać. Śmiejesz się, denerwujesz, smucisz i płaczesz. Autorka zaskakuje zwrotami akcji i wywołuje zawał końcówką.

Ktoś wysyła do Parker SMS-a z propozycją spotkania. Znudzona postanawia zrobić coś spontanicznego. Tak poznaje Everetta. Wredny, cyniczny, arogancki i niedający jej spokoju – jednak tylko jemu udało się wzbudzić u niej jakiekolwiek uczucia. Do tej pory tkwiła w zobojętnieniu, a Everett sprawił, że znowu chce żyć. Tylko szkoda, że on umiera.

Tytuł ma w sobie dziwną siłę przyciągania. Gdy Everett użył tego sformułowania po raz pierwszy, był to ważny, poruszający moment. Takich fragmentów jest wiele – bohaterowie bawią się, aby zaraz wywołać u nas wrażenie, że teraz, już, dzieje się coś znaczącego. Wymieniają się ironicznymi komentarzami, zaczepkami, a nagle mówią coś takiego... że od razu wiemy, że musimy wziąć sobie to do serca. Jest w tej książce jakaś przedziwna moc, która bardzo mnie zaskoczyła. Przede wszystkim dlatego, że pod względem stylu czy samej fabuły – nie ma tutaj rewelacji. Można stwierdzić, że jest w porządku, widać, że autorka skupiła się na uczuciach i relacji pomiędzy postaciami, w tle zostawiając pobocznych bohaterów. Czytając, miałam wrażenie, że Parker i Everett są zamknięci w swojej bańce, a cała reszta jest nieistotna. Barbetti...

„Dziesięć poniżej zera” to książka, która porusza wiele ważnych tematów, kryje w sobie sporo emocji i dwójkę wyjątkowych bohaterów. Gdy zaczęłam ją czytać, to od razu wiedziałam, że zarwę noc. Tę historię trzeba poznać. Śmiejesz się, denerwujesz, smucisz i płaczesz. Autorka zaskakuje zwrotami akcji i wywołuje zawał końcówką.

Ktoś wysyła do Parker SMS-a z propozycją spotkania. Znudzona postanawia zrobić coś spontanicznego. Tak poznaje Everetta. Wredny, cyniczny, arogancki i niedający jej spokoju – jednak tylko jemu udało się wzbudzić u niej jakiekolwiek uczucia. Do tej pory tkwiła w zobojętnieniu, a Everett sprawił, że znowu chce żyć. Tylko szkoda, że on umiera.

Tytuł ma w sobie dziwną siłę przyciągania. Gdy Everett użył tego sformułowania po raz pierwszy, był to ważny, poruszający moment. Takich fragmentów jest wiele – bohaterowie bawią się, aby zaraz wywołać u nas wrażenie, że teraz, już, dzieje się coś znaczącego. Wymieniają się ironicznymi komentarzami, zaczepkami, a nagle mówią coś takiego... że od razu wiemy, że musimy wziąć sobie to do serca. Jest w tej książce jakaś przedziwna moc, która bardzo mnie zaskoczyła. Przede wszystkim dlatego, że pod względem stylu czy samej fabuły – nie ma tutaj rewelacji. Można stwierdzić, że jest w porządku, widać, że autorka skupiła się na uczuciach i relacji pomiędzy postaciami, w tle zostawiając pobocznych bohaterów. Czytając, miałam wrażenie, że Parker i Everett są zamknięci w swojej bańce, a cała reszta jest nieistotna. Barbetti przekazuje nam ogólniki – trochę przerażającą, smutną przeszłość Parker, beznadziejną pracę i głupie współlokatorki. Jest w tym jednak jakaś metoda – skupiamy się na bohaterach, ich emocjach i napięciu pomiędzy nimi.

Narracja prowadzona jest z punktu widzenia Parker – zastanawiam się czy fabuła nabierała tempa razem z rozwojem tej postaci. Na początku Parker zarzekała się, że jest pusta i obojętna na wszystko. Te rozdziały czytało się po prostu źle – były wymuszone, pełne denerwującego mówienia o tym, jaka jestem skrzywdzona, biedna i nikt mnie nie kocha. Dopiero później, gdy pojawiło się trochę akcji – historia stała się bardziej dynamiczna, a sama Parker zyskała bardziej autentyczną osobowość i okazała się dziewczyną, która można polubić. A dzięki komu to wszystko? To Everett wpłynął na zmianę Parker, przez co zyskała również sama narracja. Przyznam, że bez niego „Dziesięć poniżej zera” nie miałoby najmniejszego sensu. Jest nieprzewidywalny i ma w sobie to magiczne „coś”, które sprawia, że można wpisać go na listę „zostałby moim mężem, gdyby nie był postacią z książki”.

Czy ta historia mogłaby wydarzyć się naprawdę? Przyznam, że jest trochę naciągana, ale ratują ją całkiem normalni bohaterowie. Dużym plusem jest brak ciągłego dramatyzowania postaci. Jest dużo śmiesznych momentów, niektóre dialogi kompletnie rozbrajają, pojawiają się również namiętne sceny – to rozładowuje atmosferę młodych skrzywdzonych i wprowadza luz, który jest niezbędny w tym gatunku książek.

Czego możecie się spodziewać? Po prostu weźcie tę książkę i zacznijcie czytać. „Dziesięć poniżej zera” to jedna z tych pozycji, które wydają się niepozorne, ale później zaskakują i zostawiają nas z zaczerwionymi od płaczu oczami oraz ogromnym książkowym kacem. Polecam szczególnie fankom New Adult, romansów i wszelkich powieści młodzieżowych z uroczym, przystojnym głównym bohaterem, który kradnie całą historię dla siebie. Na koniec pozostaje pytanie, gdzie szukać takiego Everetta?

Gabriela Rutana

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1943)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1421
kryminalnakuchnia | 2018-03-10

ZANIM PRZYSTĄPISZ DO LEKTURY “DZIESIĘĆ PONIŻEJ ZERA”, ZAOPATRZ SIĘ W ŚRODKI PRZECIWBÓLOWE, BO ZAWRÓT GŁOWY I STAN GORĄCZKOWY GWARANTOWANY!

Moją przygodę z Whitney Barbetti zaczęłam kilka lat temu, siedząc na jednym ze skwerów przy 5 Alei w Nowym Yorku i popijając lurowatą kawę Americano. Mimo upływu czasu, doskonale pamiętam ten dzień, ale przede wszystkim pamiętam tę książkę.

Nawet w najśmielszych snach, nie przyszłoby mi do głowy, że kilka lat później, będę czytała raz jeszcze „Dziesięć poniżej zera”, tym razem, nareszcie w ojczystym języku.

W swojej książce Barbetti opisuję, dość nieszablonowo, historię dwójki młodych ludzi, którzy zostali naznaczeni wydarzeniami z przeszłości.

“Dziesięć poniżej zera” to opowieść o dziewczynie, która ma za sobą tragiczną przeszłość i chłopaku, którego szanse na przyszłość praktycznie nie istnieją. Napięcia buzujące między tą dwójką są niczym ruchy sejsmiczne wewnątrz Wezuwiusza.

Historia rodzących się uczuć, pomiędzy bohaterami, jest...

książek: 995
mclena | 2015-12-05
Przeczytana: 09 czerwca 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"I don’t need a thousand people to know I existed. I just want someone to know I lived."

Z ogromnym dystansem podchodziłam do niej, a już szczególnie po przeczytaniu pierwszych rozdziałów. Powodem była Parker. Jej nastawienie do ludzi, do życia doprowadzało mnie do szewskiej pasji. Miałam ochotę krzyczeć: "Dziewczyno, jak ci tak źle, to czemu nie strzelisz sobie w łeb i nie oszczędzisz innym swojego żałosnego pieprzenia?". Każdy z nas doświadcza zła w róznej postaci, ale to nie oznacza, że skoro ciebie spotkało coś, z czym trudno ci sobie poradzic, to inni zasługują na tak podłe traktowanie z twojej strony. Wszystko się zmieniło kiedy pojawił się Everett, który jest wystarczającym wyzwaniem dla Parker i potrafi dziewczyne utemperowac i sprawić by zaczęła zastanawiac się nad samą sobą.

"My heart stirred in my chest and I knew, without hesitation, that this man would destroy me. The thought made me breathless."

Parker i Everett to dwoje młodych ludzi, których doświadczył los w...

książek: 1411
Magda | 2018-04-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 kwietnia 2018

Odkryłam sposób na kaca czytelniczego! Jeśli jesteście w dołku i od wielu dni czy tygodni nie możecie znaleźć tytułu, która pomógłby wam w tej trudnej sytuacji - przeczytajcie książkę Wydawnictwa NieZwykłego. Mnie wystarczyło kilka stron i całkowicie przepadłam. Dziesięć poniżej zera autorstwa Whitney Barbetti jest typem literatury, który lubię najbardziej - książką z gatunku New Adult z przemyślaną i niebanalną fabułą oraz bohaterami, w których zakochujemy się od pierwszego rozdziału.

Czuję się w obowiązku, żeby was ostrzec. Dziesięć poniżej zera sprawi, że będziecie płakać ze smutku i żalu. Łzy z waszych oczu popłyną również podczas śmiechu, ponieważ ironicznych żartów i przytyków Parker i Everetta nie można zignorować. Jednak do tego musicie dodać całą gamę przeróżnych emocji, które odczuwa się podczas lektury. To jedna z tych książek, która zmusza was do zaangażowania się. Sprawia, że od pierwszych stron przywiązujecie się do bohaterów co powoduje, że bardzo osobiście...

książek: 1157
Tatiasza Aleksiej | 2018-06-30

Sporo emocji.
Opowieść o chłopaku, któremu pozostało niewiele życia i dziewczynie, która dużo przeszła w swoim krótkim życiu. Poznają się przez przypadek i zostają na siebie skazani - przeznaczenie, przyciąganie?
Wzrusza, bawi, rozczula, zasmuca...

Po tylu pozytywnych opiniach, oczekiwałam czegoś co mnie bardziej poruszy...
Mam mieszane odczucia :)

książek: 1421

"Ten below zero" czyli opowieść o dziewczynie, która ma za sobą tragiczną przeszłość i chłopaku, którego szanse na przyszłość praktycznie nie istnieją.

Poruszająca, piękna , a za razem wstrząsająca historia dwojga ludzi po przejściach.

To jedna z tych książek, którą czytasz z zapartym tchem, a po jej przeczytaniu dochodzisz do wniosku, że inne książki mogą po prostu nie istnieć.

"Ten bellow zero" autorstwa Whitney Barbetti nie może zabraknąć na polskim rynku czytelniczym!

książek: 1073
Katarzyna | 2016-01-04
Przeczytana: 04 stycznia 2016

"Ten świat ma tylko jeden słodki moment, przeznaczony dla nas."

Z CAŁEGO MOJEGO SERCA KOCHAM TAKIE KSIĄŻKI, A TĄ W SZCZEGÓLNOŚCI!!! Nienawidzę płakać! Chcę być silna, potrafić maskować uczucia, ale na takich książkach się po prostu nie da! Ryczę sobie, bo płacz to zbyt mało. Najgorsze było to w szpitalu, jejku, jak ja płakałam, aż musiałam odejść od ekranu i ochłonąć. Na końcu płakałam ze szczęścia. Teraz płaczę, bo to piękna książka i naprawdę chcę, byście wiedzieli, co ona potrafi zrobić z wrażliwym serduchem!

"Ten świat ma tylko jeden słodki moment przeznaczony dla nas.
– Uczyniłaś mój tatuaż kłamstwem, Parker.
Podniosłam oczy z mojego imienia na jego klatce piersiowej do jego twarzy. – Co masz na myśli?
– Nie dostałem jednego słodkiego momentu. Miałem ich garście."

Parker jest samotniczką, buntowniczką, zamrożoną! Wszystko to przez atak seryjnego mordercy. Aż pewnego wieczoru przychodzi sms od nieznanego numeru. To Everett, pytający o spotkanie. Okazuje się być to pomyłką,...

książek: 1295
Kasiek | 2018-02-05
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 21 stycznia 2018

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Książka całkiem dobra. Autorka powoli odkrywa karty z życia bohaterów, nakreślając w ten sposób ciekawą fabułę. Mają trudne doświadczenia z przeszłości, a przypadkowe spotkanie powoduje zwrot w życiu każdego z nich. Książkę czyta się przyjemnie, choć nie zawsze z uśmiechem na twarzy. Autorka tak prowadzi fabułę, że zakończenie jest wielką niewiadomą. Są dwie opcje, a każda z nich tak samo możliwa. Ciekawa książka. Polecam.

książek: 434
majka94 | 2016-02-07
Przeczytana: 06 lutego 2016

"Ten świat ma tylko jeden słodki moment przeznaczony dla nas"

Zaczęłam czytać tą książkę wczoraj rano,
a skończyłama wieczorem. Odrywałam się od niej tylko, gdy naprawdę musiałam, a po chwili z powrotem do niej wracałam. Po jej przeczytaniu musiałam chwilę ochłonąć, aby napisać o niej kilka słów, ponieważ ta książka to wulkan emocji.

Parker po wydarzeniach z przed kilku lat odizolowała się od wszystkiego i wszystkich, przestała odczuwać jakiekolwiek emocje (oprócz irytacji), a jej ciało po tamtym wydarzeniu pokryte jest bliznami.Parker na początku książki strasznie mnie denerwowała swoim zachowaniem, ale później gdy na jej drodze pojawia się Everett wszystko zaczyna się zmieniać.

Everett też został doświadczony przez życie. Jego ciało również pokrywają liczne blizny. Everett wie, że w każdej chwili może umrzeć, dlatego chce brać od życia jak najwięcej. Jest totalnym przeciwieństwem Parker, dlatego postanawia jej pomóc. Chce zmienić jej nastawienie do życia, dlatego wyruszają...

książek: 874
TINA | 2014-12-18
Przeczytana: 17 grudnia 2014

17.12.2014r:

Niesamowita! Piękna! Wzruszająca! Kolejna perełka do kolekcji!
Nadal czuje gule w gardle od powstrzymywanych łez, które w wielu momentach szkliły mi oczy… Uwielbiam takie pozycje, które pozostają na długo w pamięci i uczą mnie tak wielu nowych rzeczy… pokazują jak radzić sobie w ciężkich sytuacjach i jak podejmować decyzje które ważą na naszym dalszym życiu. Ogromna 10! za wzruszenia, uśmiechy i skradzione niewinne spojrzenia…. Za czułość, miłość i oddanie… za wspomnienia wspólnych chwil, które latami karmią nasz umysł, za wiarę w życie i niezapomniane podróże! Polecam!

28.03.2018r:

Pisząc recenzję poniżej przyznaje się Wam, że książkę skończyłam czytać tydzień temu i potrzebowałam dużo czasu żeby po niej ochłonąć. Już trzy lata temu moje serce rozpadło się na kawałki, ale po jej skończeniu za drugim razem ze zdwojoną siłą wróciły wspomnienia. Dokładnie to samo czułam po jej skończeniu. Ogrom emocji. Wczoraj przed tym zanim zasiadłam do napisania tej recenzji...

książek: 1009
wiooletka13 | 2014-12-08
Przeczytana: 08 grudnia 2014

Właśnie skończyłam czytać i ze świeżymi łzami w oczach nie mogłam się oprzeć,aby napisać kilka zdań.

Po przeczytaniu powiedzcie mi,że przeznaczenie nie istnieje. Nawet się tego nie spodziewamy,co nas spotka. Może życie nie zawsze wszystkich traktuje sprawiedliwie,ale trzeba być wojownikiem walczyć,jeśli nie dla siebie to dla tych,którzy cię kochają. Książka jest pełna emocji,bólu,cierpienia, ale także czytając ją możemy sobie uświadomić kilka ważnych rzeczy. Czasami nie rozumiałam zachowania ani Parker ani Everetta,denerwowali mnie, miałam ochotę na nich krzyczeć,żeby się w końcu ogarnęli,ale takie książki pełne emocji,które powodują,iż nie można ich zostawić na potem to jest coś ! Ta niepewność towarzyszy do końca,ale warto było przebrnąć przez całość.Życzę,aby tak kończyła się każda historia.Tutaj zwyciężyła zarówno miłość jak i.....życie.
Z czystym sumieniem zachęcam do przeczytania.Z największą przyjemnością do niej powrócę.

zobacz kolejne z 1933 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd