Toń

Wydawnictwo: Uroboros
7,43 (358 ocen i 102 opinie) Zobacz oceny
10
24
9
47
8
105
7
98
6
61
5
15
4
6
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328045156
liczba stron
416
język
polski
dodała
Avia

»Toń« to opowieść o tym, jak łatwo zniszczyć relacje międzyludzkie i jak trudno je odbudować, i najmocniejszych więziach, które rodzą się nie z podobieństw, lecz z różnic. Oraz o tym, że czasami trzeba odbyć podróż w czasie, aby się przekonać, kto przedkłada złoto i dzieła sztuki nad przyjaźń i lojalność. Kiedy Dżusi Stern decyduje się oddać przysługę ciotce, jeszcze nie wie, że uruchomi...

»Toń« to opowieść o tym, jak łatwo zniszczyć relacje międzyludzkie i jak trudno je odbudować, i najmocniejszych więziach, które rodzą się nie z podobieństw, lecz z różnic. Oraz o tym, że czasami trzeba odbyć podróż w czasie, aby się przekonać, kto przedkłada złoto i dzieła sztuki nad przyjaźń i lojalność.

Kiedy Dżusi Stern decyduje się oddać przysługę ciotce, jeszcze nie wie, że uruchomi lawinę wydarzeń, których nie da się już cofnąć. Trzpiotowata dziewczyna, jej poukładana siostra oraz kąśliwa ciotka nieoczekiwanie wplątują się w morderstwo — a to dopiero początek niebezpieczeństw, jakie na nie czyhają.

Przesiąknięta krwią i chciwością historia Wrocławia i Dolnego Śląska, rodzinne tajemnice i groza nie z tego świata. Bo dobra powieść zaczyna się od morderstwa, a później napięcie tylko rośnie.

 

źródło opisu: Opis autorski

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Arnika książek: 2002

Zanurzeni w czasie

„Wszystko płynie” – to Heraklitowe credo każdy Europejczyk ma zakodowane głęboko w podświadomości. Jednak mało kto zastanawia się, co tak naprawdę kryje się pod tą metaforą. Marta Kisiel, kreatorka „kiślowersum” i kultowego już „Dożywocia”, zastanowiła się poważnie i w najnowszej powieści stworzyła niezwykłych podróżników w czasie, a ściślej – tonących w rzece czasu.

Dżusi Stern na polecenie ciotki wraca do rodzinnego Wrocławia, z którego uciekła trzy lata wcześniej po rodzinnej awanturze. Plan jest prosty – pod nieobecność opiekunki ma pomóc starszej siostrze w opiece nad Kotem i pilnować mieszkania. Jednak od początku nic nie idzie po jej myśli. Nieoczekiwana wizyta tajemniczego antykwariusza pociąga za sobą lawinę zdarzeń, które wywrócą życie rodziny Sternów do góry nogami.

Nie ma co tu kryć – każda kolejna książka Marty Kisiel jest coraz lepsza. I inna. Tym razem „ałtorka” serwuje nam kryminał z intrygującym wątkiem paranormalnym oraz rodzinnymi tajemnicami, traumami i skrzywieniami w tle. Jak już człowiek wdepnie w ten świat, nie wyjdzie z niego, dopóki nie przeczyta ostatniej strony. A potem może tylko uśmiechnąć się do siebie i czym prędzej sięgnąć po „Nomen omen”. Fakt, że Kisiel wróciła do wrocławskiego uniwersum wykreowanego we wcześniejszej powieści, stanowi nie lada gratkę dla fanów. Zaiste miło jest poczuć, że wraca się do znanego już świata oraz lubianych znajomych postaci. Poczytuję to na plus.

„Toń” uwodzi czytelnika na wielu płaszczyznach. Pierwsza strona...

„Wszystko płynie” – to Heraklitowe credo każdy Europejczyk ma zakodowane głęboko w podświadomości. Jednak mało kto zastanawia się, co tak naprawdę kryje się pod tą metaforą. Marta Kisiel, kreatorka „kiślowersum” i kultowego już „Dożywocia”, zastanowiła się poważnie i w najnowszej powieści stworzyła niezwykłych podróżników w czasie, a ściślej – tonących w rzece czasu.

Dżusi Stern na polecenie ciotki wraca do rodzinnego Wrocławia, z którego uciekła trzy lata wcześniej po rodzinnej awanturze. Plan jest prosty – pod nieobecność opiekunki ma pomóc starszej siostrze w opiece nad Kotem i pilnować mieszkania. Jednak od początku nic nie idzie po jej myśli. Nieoczekiwana wizyta tajemniczego antykwariusza pociąga za sobą lawinę zdarzeń, które wywrócą życie rodziny Sternów do góry nogami.

Nie ma co tu kryć – każda kolejna książka Marty Kisiel jest coraz lepsza. I inna. Tym razem „ałtorka” serwuje nam kryminał z intrygującym wątkiem paranormalnym oraz rodzinnymi tajemnicami, traumami i skrzywieniami w tle. Jak już człowiek wdepnie w ten świat, nie wyjdzie z niego, dopóki nie przeczyta ostatniej strony. A potem może tylko uśmiechnąć się do siebie i czym prędzej sięgnąć po „Nomen omen”. Fakt, że Kisiel wróciła do wrocławskiego uniwersum wykreowanego we wcześniejszej powieści, stanowi nie lada gratkę dla fanów. Zaiste miło jest poczuć, że wraca się do znanego już świata oraz lubianych znajomych postaci. Poczytuję to na plus.

„Toń” uwodzi czytelnika na wielu płaszczyznach. Pierwsza strona zachwyca pięknym stylem opisu, kolejne ujmują sarkastycznym humorem i ciętymi ripostami oraz wyrazistymi postaciami. Bohaterów ałtorka szkicuje mocną kreską, tworzy pełnowymiarowe kreacje, które czytelnik może pokochać lub znienawidzić. I choć początkowo może wydawać się, że mamy do czynienia z nieco przerysowanymi typami, nie dajcie się zwieść – bohaterowie Marty Kisiel potrafią stwarzać perfekcyjne pozory. Polubiłam w zasadzie wszystkie postacie, mimo ich (nieraz paskudnych) wad, które ujawniają się w toku akcji. Moją pierwszą faworytką została Eleonora, która przechodzi sporą przemianę. Mniej więcej w połowie powieści obok niej stanęła Klara – niezwykle silna kobieta, pełna sprzeczności i emocji, przez lata nękana spaczonymi wyrzutami sumienia. Nie sposób przejść obojętnie obok tak sugestywnych charakterów. Jedyną bodaj postacią, która nie w pełni mnie przekonała, jest Ramzes. Zabrakło mi w nim mocniejszego rysu i namacalnego dowodu jego rzekomego okrucieństwa. Nie obraziłabym się za jeden plastyczny przykład…

Fabuła wciąga jak wir. I choć nie pędzi na złamanie karku, nie sposób się od niej oderwać. Zdawać by się mogło, że akcja rozwiąże się w ciągu maksymalnie dwóch tygodni. Tymczasem rozciąga się na kilka miesięcy. Jest w niej czas na chwile grozy i niezbyt mądre decyzje, na długie rozmowy, wyjaśnianie zagadek z przeszłości, nakreślenie skomplikowanych stosunków rodzinnych, ratowanie najbliższych, wybaczanie sobie nawzajem i budowanie od nowa nadszarpniętych więzi. I to wszystko w najlepszym „ałtorkowym” wydaniu – z dystansem, odrobiną humoru i ogromną empatią.

„Toń” mnie zaskoczyła. Nie tylko zupełnie innym klimatem niż „Dożywocie”, ale także poważnymi problemami skrytymi pod płaszczykiem fantastycznej przygody oraz nie do końca rozstrzygającym zakończeniem. Bardzo polecam tę powieść nie tylko fanom Marty Kisiel – nie pożałujecie! Ta lektura to niesamowita przygoda z historią zaginionych skarbów Trzeciej Rzeszy w tle, podróżami w czasie i czającym się za rogiem mordercą. Dajcie się porwać i tońcie (chyba potraficie?).

Ewa Jemioł

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
3 w 1 według Marty Kisiel

Jeden autor i trzy zbliżające się premiery. Nie, nie mówimy teraz o Remigiuszu Mrozie (chociaż to jest równie prawdopodobne), ale o Marcie Kisiel. Słynna „ałtorka” w ciągu jednego miesiąca zapowiedziała, aż trzy nadchodzące premiery jej książek. Aż trudno wybrać, na którą z premier czeka się najbardziej.


więcej
Czytamy w weekend

Jesteście fanami piłki nożnej? Oglądacie Mundial czy raczej zaszywacie się z dala od stref kibica, telewizorów i odbiorników radiowych, żeby w ciszy i spokoju poczytać książki? A może posiedliście umiejętność czytania i oglądania telewizji jednocześnie? Dajcie znać, jak spędzicie najbliższy weekend!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd