Złodziej kości

Tłumaczenie: Magda Witkowska
Wydawnictwo: Filia
5,51 (68 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
4
7
12
6
17
5
15
4
7
3
6
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Bone Keeper
data wydania
ISBN
9788380754157
liczba stron
464
język
polski
dodała
Ag2S

Płacz nie pomoże. Porwie cię w złości. Pokroi ciało, zachowa kości. Dwadzieścia lat temu czworo nastolatków postanowiło odnaleźć w lesie Kościucha, złodzieja kości, potwora z dziecięcej rymowanki. Tylko troje z nich powróciło z tej wyprawy. W Liverpoolu odnaleziono błąkającą się, okaleczoną kobietę, która twierdzi, że uciekła potworowi z lasu. Prowadząca dochodzenie detektyw Louise...

Płacz nie pomoże.
Porwie cię w złości.
Pokroi ciało,
zachowa kości.

Dwadzieścia lat temu czworo nastolatków postanowiło odnaleźć w lesie Kościucha, złodzieja kości, potwora z dziecięcej rymowanki.
Tylko troje z nich powróciło z tej wyprawy.

W Liverpoolu odnaleziono błąkającą się, okaleczoną kobietę, która twierdzi, że uciekła potworowi z lasu.
Prowadząca dochodzenie detektyw Louise Henderson pamięta sprawę zaginięcia dziecka sprzed lat.
Teraz musi przekonać kolegów z pracy, że legendarne monstrum może okazać się człowiekiem z krwi i kości.
Gdy w lesie zostaje znalezione kolejne ciało, sprawy przybierają jeszcze mroczniejszy obrót…

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/270

źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/270

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (217)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 566
Justyna | 2018-05-11
Na półkach: Ebook, Przeczytane
Przeczytana: 11 maja 2018

"Złodziej kości" nie spodziewałam się fajerwerków po tej książce i muszę wam powiedzieć, że doznałam przyjemnego rozczarowania. Niby kolejny kryminał, policjantka z przeszłością itd, a jednak autorowi udało się stworzyć ciekawą fabułę, ciekawy pomysł :) Ja jestem bardzo zadowolona.
Całą historia została oparta na miejscowej legendzie o Kościuchu. Kościuch to wymyślona postać, którą straszyło się niegrzeczne dzieci. "Kościuch nadchodzi. Kościuch prawdziwy. Nieposkromiony. Na nic wrażliwy. Płacz nie pomoże. Porwie Cię w złości. Pokroi ciało. Zachowa kości".
Książkę czyta się szybko, z zainteresowaniem, nie wieje nudą. Jest klimatycznie, trochę tajemniczo. Ja polecam. Pomysł przypadł mi do gustu, realizacja również na plus. Jednak ebook zawierał niestety sporo literówek.

książek: 452
Rybana | 2019-02-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Kto z nas w dzieciństwie nie słyszał strasznych opowieści o potworach, baby jagach, czy złych panach, a nas np. straszono czarną wołgą - nie wsiadaj, uciekaj, bo cię ukradną (dla młodszego pokolenia- czarna wołga, to był rosyjski samochód, coś w rodzaju limuzyny).
W tej książce takim strachem był Kościuch. Od lat krążyły o nim legendy, zachowane w dziecięcych rymowankach, piosenkach i podsycane coraz to straszniejszymi opowieściami. - ktoś widział, ktoś słyszał, ktoś zniknął.
Czworo nastolatków wybiera się do lasu by udowodnić sobie nawzajem, że się nie boją, że to tylko legenda, strachy na lachy, bajka. Z tej wyprawy wraca tylko troje. Jedno z nich jakby rozpłynęło się w powietrzu. Czyżby zabrało je legendarne monstrum?
Mija 20 lat i na ulicach Liverpoolu zostaje odnaleziona okaleczona kobieta opowiadająca o potworze z lasu. Niedługo potem zostają odnalezione zwłoki. Najpierw jedne, potem drugie, trzecie i kolejne wyskakują jak grzyby po deszczu. Czy to sprawka legendarnego...

książek: 1102
Ania | 2018-07-03
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 03 lipca 2018

Dziwne doświadczenie. Książka utrzymana w bardzo specyficznym klimacie. Miałam wrażenie, że snuję się od jednego wydarzenia do drugiego, trwając w zawieszeniu i czekając na emocje. A gdy moment kulminacyjny nadszedł, to emocji nadal nie było.
Pomysł bardzo ciekawy. Nawiązanie do miejskiej legendy i połączenie jej ze współczesnymi wydarzeniami wydawało mi się przepisem na sukces. Coś jednak nie zagrało i efekcie "Złodziej kości" okazał się nużącą, monotonną i pobawioną emocji lekturą.

książek: 2429
Matylda Saresta | 2018-04-25
Na półkach: Przeczytane

Napiszę tak: gdyby to był horror, ocena byłaby wyższa:)
Czytałam nakręcona i pełna nadziei, że moje życzenie się spełni, ale niestety... Klimat jest, czyta się szybko i łatwo, troszkę za dużo wewnętrznych rozterek głównej bohaterki i zdań pełnych ciutkę sztucznego napięcia, ale i tak warto:)

BARDZO MOCNE 6+ albo 7- :)

książek: 528
bractworozy | 2018-09-27
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam, E-booki
Przeczytana: 27 września 2018

niekoniecznie ciekawa książka

samo pomysł z mitem kościucha bardzo trafiony, ale standardowy glina (w tej książce policjantka) z przeszłością, problemy emocjonalne, kolejne zagadkowe postaci, chęć wybicia się w szeregach policji, udawanie normalności... to wszystko już było
a na dodatek to takie wymieszane i poplątane plus 18 lat, w których główna bohaterka nie sprawdzziła co stało się z jej życiem (nie wierzę, żże jako policjantka nie chciała sprawdzzić co tak naprawdę zdażyło się kiedy miała 12 lat?)
zakończenie niepotrzebnie zwalnia w ciekawych momentach i oczywiście standardowa walka dobra ze złem w finale

poczytać można, ale żadnego zachwytu nie ma

książek: 823
Bombel | 2018-05-22
Na półkach: Przeczytane

Umordowałam się. Niestety.
Nudnawa. Mało akcji. Dużo zbędnych przemyśleń.

książek: 367
marKiza | 2018-07-19
Na półkach: Przeczytane

"Złodziej kości" to pierwsza pozycja Luca Veste, którą przyszło mi przeczytać. Może nie jest to genialny kryminał ale, w moim odczuciu, pozostaje naprawdę dobrze napisanym kawałkiem grozy. Na tyle dobrze, że nie ociągałam się zbytnio z przeczytaniem i nie odkładałam jej na półkę. Akcja zbudowana na miejscowej legendzie o Kościuchu, spokojnie i raczej bez zaskoczeń zmierza do ciekawego finału. Dlaczego ciekawego? Bo rozwiązanie zagadki było dla mnie częściowym zaskoczeniem. Nie spodziewałam się, że będzie aż tak... Hoho.. zagalopowałabym się i zaspoilerowała ale tego nie zrobię. Mam nadzieję, że tym niedopowiedzeniem zachęcę Was do lektury, którą spokojnie oceniam jako "szybką, łatwą i przyjemną" i polecam. Na te deszczowe, Lipcopadowe, wakacyjne wieczory a nawet noce :o)

książek: 456
Cantata | 2018-08-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 sierpnia 2018

Choć Luca Veste jest dość znanym angielskim pisarzem, dopiero "Złodziej kości" doczekał się swojego polskiego tłumaczenia. Jest to również moje pierwsze spotkanie z autorem, jednak zachęcona opiniami kolegów, którzy czytali książki w oryginale, postanowiłam dać mu duży kredyt zaufania. Szczególnie, że akcja najnowszej powieści dzieje się w Liverpoolu, mieście które darzę ogromnym sentymentem (drużynę piłkarską również). Dodatkowym wabikiem była informacja, że bohaterami książki jest czwórka chłopców, którzy postanawiają odwiedzić opuszczony tunel w poszukiwaniu Kościucha. Moje pierwsze skojarzenie : "To" Stephena Kinga, kanały, przyjaciele, tajemnica i niebezpieczeństwo. Choć nie spodziewałam się, że ktoś napisze lepszą powieść od mojego literackiego idola to nastawiłam się na prawdziwą jazdę bez trzymanki.

Pełna recenzja na blogu : http://czytankanadobranoc.blogspot.com/2018/08/zodziej-kosci-luca-veste.html

książek: 217
psychosocjalna | 2019-04-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Pierwszym niewątpliwym plusem książki jest sam pomysł na fabułę. Miejska legenda, morderstwa, a do tego przeszłość głównej bohaterki, która nie daje o sobie zapomnieć i jak się później okazuje - ma istotny wpływ na opisywane wydarzenia z teraźniejszości. Muszę przyznać, iż momentami dziwne zachowania głównej bohaterki mogą być lekko irytujące, ponieważ autor podkreśla, iż stało się coś strasznego, co uniemożliwia kobiecie normalne funkcjonowanie, natomiast o czym dokładnie mowa dowiadujemy się praktycznie pod koniec książki (bardziej spostrzegawczy czytelnicy mogą zorientować się mniej więcej w połowie). Fani typowych kryminałów mogą mieć problem, ponieważ sposób prowadzenia śledztwa jest odrobinę nieudolny, a sami śledczy sprawiają wrażenie jakby w policji znajdowali się z czystego przypadku, jednak oceniając całokształt można to wybaczyć. Z kolei fanom horrorów zakończenie może wydać się zbyt trywialne i nieco rozczarowujące. Powracając jednak do zalet - wartka akcja wynagradza...

książek: 242
Zaczytana | 2018-05-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2018

Jaka to dziwna historia. Nieźle napisana, zbrodnia intrygująca. Przez większą część książki miałam wrażenie , że mam tu do czynienia z elementami fantastyki. Tytułowy złodziej kości wydawał mi się istotą nie z tego swiata, choc tez zastanawiałam się czy to nie podpucha.

Zaskoczenie mnie trochę rozczarowało i nie chodzi tu o to, że zorientowałam się dość szybko kim jest tak naprawdę złodziej tylko o decyzję głównej bohaterki. Chyba ciekawiej by było , jakby wybrała inaczej i aż tu by się prosiła kontynuacja. A tak jest jak jest. Myślę, że za pół roku nie będę tego tytułu pamiętać.

zobacz kolejne z 207 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd