Dwa zwykłe słowa

Tłumaczenie: Martyna Plisenko
Wydawnictwo: Replika
7,84 (31 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
3
8
7
7
8
6
4
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Three Little Words
data wydania
ISBN
9788376746845
liczba stron
312
język
polski

Słoneczko, jesteś moim dzieckiem, a ja jestem twoją matką. Musisz szanować osobę, która się tobą zajmuje, ale pamiętaj, że to nie jest twoja mama. Ashley Rhodes-Courter spędziła dziewięć lat swojego życia w czternastu różnych domach zastępczych, żyjąc dla tych słów. Nawet gdy jej matka kompletnie się zatraciła, Ashley nie porzuciła wiary w ich nieprzewidywalną, rozpadającą się relację, cały...

Słoneczko, jesteś moim dzieckiem, a ja jestem twoją matką. Musisz szanować osobę, która się tobą zajmuje, ale pamiętaj, że to nie jest twoja mama.

Ashley Rhodes-Courter spędziła dziewięć lat swojego życia w czternastu różnych domach zastępczych, żyjąc dla tych słów. Nawet gdy jej matka kompletnie się zatraciła, Ashley nie porzuciła wiary w ich nieprzewidywalną, rozpadającą się relację, cały czas coraz bardziej i bardziej pogrążając się w system opieki społecznej.
Bolesne wspomnienia tego, jak została zabrana z domu, szybko zostają pożarte przez koszmary jej nowego życia, gdzie Ashley przerzucana jest pomiędzy pracownikami społecznymi, przenoszona ze szkoły do szkoły, i gdzie musi przetrwać manipulacje i upokorzenia ze strony bardzo przemocowej rodziny zastępczej. W tym inspirującym, niezapomnianym pamiętniku Ashley znajduje odwagę, by osiągnąć cel – a jednocześnie odkryć siłę własnego głosu.

 

źródło opisu: http://replika.eu/ksiegarnia/dwa-zwykle-slowa/

źródło okładki: http://replika.eu/ksiegarnia/dwa-zwykle-slowa/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (132)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1423
Wioleta Sadowska | 2018-05-01
Przeczytana: 01 maja 2018

"Ale… czułam się równie bezwartościowa jak śmieci w mojej torbie. Kolejny raz to mnie zgarniano i wyrzucano".


Czytając taką literaturę faktu zawsze targają mną wielkie emocje. Nic tak bowiem nie działa na moją psychikę, jak znęcanie się nad dziećmi i zwierzętami. Nigdy nie zrozumiem, jak można zaniedbywać tak ważną sprawę, jaką niewątpliwie jest opieka społeczna nad bezbronnymi istotami, które same sobie przecież pomóc nie mogą.

Ashley Rhodes-Courter urodziła się, gdy jej matka Lorraine miała 17 lat. Gdy ją aresztowano, dziewczynka i jej młodszy brat zostali zabrani do domu dziecka. Ashley przez dziewięć lat swojego życia zamieszkała w czternastu domach zastępczych. Pobyty te, napiętnowane znęcaniem fizycznym i psychicznym, już na zawsze zmieniły jej stosunek do ludzi.

To wstrząsające, że w kraju tak wysoko rozwiniętym, jakim są Stany Zjednoczone aż tak bardzo szwankuje cały system opieki społecznej oraz rodzin zastępczych. Przypadek Ashley, która opowiada swoje przeżycia od...

książek: 3274
Anna | 2018-10-01
Przeczytana: 01 października 2018

Dzieci niechciane, dzieci porzucone bądź zabrane rodzinom, które z pewnych powodów nie mogą zapewnić im właściwej opieki czy nawet podstawowych warunków bytowych; takie dzieci spotkamy na całym świecie, w każdym kraju, i tym bogatym i tym pogrążonym w kryzysie czy biedzie. Swoje dzieciństwo spędzają w różnego rodzaju placówkach rodzinnych czy opiekuńczych, gdzie różni są opiekunowie, wychowawcy.

"(...) nigdy nie było wiadomo, co spowoduje wybuch jej wściekłości. (...) Bywały chwile, gdy w kątach stało tak dużo dzieci, że musiałam szukać miejsca na odbycie własnej kary. Najgorsze rozrabiaki musiały trzymać na głowach wiadra na śmieci."

Ashley Rhodes-Courter w swojej biograficznej książce pokazała czytelnikowi poprzez własne, bardzo bolesne wspomnienia system sprawowania w USA opieki nad dziećmi z rodzin dysfunkcyjnych. Dziewczynka od matki zabrana została w wieku 4 lat wraz ze swoim dwuletnim bratem. Przez ponad dziewięć lat tułała się po rozmaitych schroniskach, domach opieki...

książek: 182
zaczytanapatka | 2018-04-08
Przeczytana: 08 kwietnia 2018

Lorraine urodziła Ashley w wieku siedemnastu lat. Kłopoty zaczęły się kiedy wprowadził się do nich jej nowy chłopak Dusty. Ashley to bystra dziewczynka, bardzo mądra i samodzielna jak na swój wiek. Niedługo później na świecie pojawia się jej braciszek Luke. Jej dziecięcy świat burzy się kiedy matka i Dusty zostają aresztowani a ona wraz z bratem trafia do domu dziecka. Nikt nie tłumaczy jej co się dzieje. Dziewczynka naiwnie ufa, że Lorraine po nią wróci. Trafia z jednej rodziny zastępczej do drugiej - O'Connor, Ortiz, Schott, Potts a nawet dziadkowie i wiele więcej. W żadnym z tych miejsc nie zagrzeje miejsca na dłużej, w każdej chwili może pojawić się pracownik socjalny, który zabierze ją gdzie indziej. Jedną rodzinę zapamięta na zawsze - Moss. Jedzenie ostrego sosu, bieganie i kucanie za karę, podtapianie to tylko niektóre stosowane przez nich "metody wychowawcze". Ashley musi radzić sobie z własnymi demonami. Czy wreszcie znajdzie spokojny i bezpieczny dom?

"Dwa zwykłe...

książek: 9771

Niezmiernie trudno jest mi dziś opowiedzieć Wam o książce Ashley Rhodes -Courter „Dwa zwykłe słowa”, nie tylko dlatego, że jest to bardzo bolesna i wstrząsająca historia, ale również dlatego, że jako psychologowi dziecięcemu jest mi niezmiernie wstyd za cały system pieczy zastępczej pod opieką, której pozostają dzieci z różnych przyczyn odebrane biologicznym rodzicom. Książka, którą autorka oddała w ręce czytelników, jest pamiętnikiem, który jeśli zdecydujemy się otworzyć stanie się swego rodzaju wrotami do piekła, przez jakie musiała przejść autorka już, jako bezbronne dziecko.

Dzień, w którym Ashley została brutalnie zabrana z domu rodzinnego z ramion matki Lorraine, wydawał się jej najgorszym dniem w jej dotychczasowym życiu. Jednak, jak o czym się wkrótce boleśnie przekonała, wspomnienia tamtego dnia szybko się zacierają, gdyż ustępują miejsca zdarzeniom, które są paradoksalnie o wiele gorsze, niż rozstanie z rodzicem. Pomyślicie sobie, cóż może być gorszego od tak...

książek: 832
lila | 2018-07-23
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 23 lipca 2018

Ciężko czyta się tę książkę z dwóch powodów:
1.trudna tematyka (krzywda dzieci w rodzinach zastępczych)
2.styl pisania (monotonny i powtórzenia)
Są momenty, że relacja ujmuje za serce, szczególnie dlatego, że jest to historia prawdziwa

książek: 2818
nieperfekcyjnie | 2018-05-28
Przeczytana: 25 maja 2018

http://www.nieperfekcyjnie.pl/2018/05/trudne-dziecinstwo-dwa-zwyke-sowa.html

Dzieciństwo powinno być czasem beztroski oraz braku zmartwień, ale niestety często jest to okres, w którym dzieci doświadczają wiele złego ze strony osób, które powinny być oparciem. Po latach smutku i odrzucenia można zamknąć się w sobie oraz złościć na cały świat, a można również, tak jak Ashley Rhodes-Courter, podzielić się swoimi przeżyciami, uwrażliwiając na pewne aspekty oraz walcząc o godność.

Ashley Rhodes-Courter od dnia narodzin nie miała łatwo, ponieważ urodziła ją młoda dziewczyna, która nie potrafiła odpowiednio zająć się sobą, nie wspominając o małym dziecku. Dziewczynka dziewięć lat spędziła w czternastu domach zastępczych, trafiając do rodzin, które nie wywiązywały się ze swoich obowiązków. To nie tak powinno wyglądać...

Dzieci kochają swoje matki niemal w chorobliwy sposób - nawet jeśli rodzicielka jest totalnie nieodpowiedzialna, to jej potomstwo darzy ją ogromną miłością, co idealnie...

książek: 4227
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 marca 2018

Już po pierwszych kilkunastu stronach, opowieść wciągnęła mnie bez reszty, a ja z coraz to większą ciekawością śledziłam losy Ashley i zastanawiałam się, czy w końcu doświadczy prawdziwej matczynej miłości i czy te wszystkie wydarzenia, wpłyną w jakimś stopniu na jej postrzeganie świata.

Ashley jeszcze jako dziecko wyróżniała się ponadprzeciętną inteligencją. Gdy miała dwa lata, nie dość, że potrafiła bez najmniejszych trudności komunikować się z innymi, to w dodatku była świetną obserwatorką. Pierwsze lata swojego dzieciństwa spędziła w przyczepie z swoją nastoletnią matką i ojczymem, który wyżywał się na jej rodzicielce przy każdej okazji.

Po pewnym czasie w ich domu pojawił się nowy lokator, jednak nie pozostał tam długo. Dziewczynka była świadkiem, jak matka wynosi jego sine ciało w pudełku, jednak ani na chwilę nie przestała wyczekiwać jego powrotu. Parę miesięcy później na świat przyszedł Luke, który w niedalekiej przyszłości stał się dla niej najważniejszą osobą na ...

książek: 2288
Matylda Saresta | 2018-04-01
Na półkach: Przeczytane

Ujmująca literatura faktu. z tej samej półki co książka Za kratami i Szklany zamek.
Bardzo dobrze narracyjnie poprowadzona opowieść, co w przypadku wspomnień jest sztuką.
Przejmująca i wzruszająca historia, którą czyta się z niedowierzaniem.

Polecam.

książek: 691
Grazia_czytaninka_ | 2018-03-16
Przeczytana: 16 marca 2018

Kiedy tylko zobaczyłam tę okładkę, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. Ma w sobie coś takiego, co od razu mnie do niej przyciągnęło. A kiedy Wydawnictwo zaproponowało mi nad nią patronat bardzo się ucieszyłam.

Ashley nasza bohaterka a zarazem autorka książki, w swoim życiu przeszła piekło. To dziewczyna, która od małego była przerzucana z jednego domu zastępczego do drugiego. Dlaczego? Na to pytanie sama nie potrafiła odpowiedzieć. Kiedy raz po raz zostawała odsyłana do innej rodziny, nie dawała sobie złudnych nadziei, że to się kiedyś skończy. Wciąż żyła nadzieją, że w końcu powróci do swojej biologicznej matki.


Może byłam za mała na wyjaśnienia, ale lata mijały, a na moje pytania nikt nie odpowiadał. Przyszło mi żyć z całkowicie obcymi ludźmi. Przez następnych dziewięć lat przechodziłam z rąk do rąk jak zabawka. Pierwsze koszmarne kilka godzin z dala od matki jest wyraźniejsze niż kilka następnych lat.

Po raz kolejny zastanawiam się, dlaczego głos dzieci jest...

książek: 118
nataliaczyta | 2018-04-24

Czytając "Dwa zwykłe słowa" zastanawiałam się nad wieloma sprawami i doszłam do wielu wniosków. Mając kochającą rodzinę, bliskich, którzy są w stanie poświęcić dla nas wszystko często tego nie doceniamy prawda? Nie doceniamy zwykłych gestów i rzeczy, którymi się na co dzień otaczamy. Co by było, gdybyśmy to wszystko stracili? Jaki byłby nasz los? Książka to wspomnienia autorki związane z jej dzieciństwem, Ashley już jako mała dziewczynka zostaje odebrana matce, dzień w którym to się stało zapisuje się w jej pamięci jako jeden z najgorszych dni w jej życiu.

"Słoneczko, jesteś moim dzieckiem, a ja jestem twoją matką. Musisz szanować osobę, która się tobą zajmuje, ale pamiętaj, że to nie jest twoja mama". Te słowa, które do Ashley wypowiedziała jej matka Loraine Rhodes autorka pamięta do dziś. Do dziś ma nadzieję i wierzy matce, że kiedyś, może kiedyś po nią wróci.
Ashley już jako dwulatka wyróżniała się ponadprzeciętną inteligencją, rozumiała wiele rzeczy, wiedziała i widziała w...

zobacz kolejne z 122 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd