Przez dziurkę od klucza

Wydawnictwo: Akapit Press
6,27 (669 ocen i 50 opinii) Zobacz oceny
10
25
9
36
8
62
7
189
6
161
5
128
4
22
3
26
2
8
1
12
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788360773802
liczba stron
192
język
polski
dodała
Ewa

Joanna, Oleńka, Zuzia, Piotr, filolog orientalny i babunia w roli głównej! To ich spotkacie w tej książce, która nie jest ani powieścią, ani poradnikiem. Jest raczej czymś w rodzaju flirtu z codziennością, w której wbrew pozorom dzieją się ważne dla nas sprawy. To prawda, że pisałam o nich w czasie, kiedy najmłodszych moich czytelniczek nie było jeszcze na świecie, ale i tak filolog orientalny...

Joanna, Oleńka, Zuzia, Piotr, filolog orientalny i babunia w roli głównej! To ich spotkacie w tej książce, która nie jest ani powieścią, ani poradnikiem. Jest raczej czymś w rodzaju flirtu z codziennością, w której wbrew pozorom dzieją się ważne dla nas sprawy. To prawda, że pisałam o nich w czasie, kiedy najmłodszych moich czytelniczek nie było jeszcze na świecie, ale i tak filolog orientalny mówi:...Ze wszystkich dziewczyn najbardziej fascynująca jest babunia. Może źle się wyraziłem, ale ten zwrot wiernie obrazuje moje uczucia...
Czas zresztą nie jest bohaterem tej książki, przeciwnie. Liczą się w niej uczucia, rodzinne klimaty, i co tu dużo ukrywać: uśmiech. A że ojciec babuni pracował kiedyś przy budowie kolei nowosybirskiej, to już zupełnie inna sprawa...

 

źródło opisu: http://www.akapit-press.com.pl/

źródło okładki: http://www.akapit-press.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1402)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1674

"Przez dziurkę od klucza" to chyba najmniej lubiana przeze mnie książka pani Siesickiej. Podejrzewam iż wynika to z faktu, że przypomina ona bardziej poradnik i książkę kucharską, niż lekturę dla młodzieży. Teraz nawet jeszcze bardziej drażniło mnie to wciskanie wszędzie przepisów, bo gotować za bardzo nie lubię.

Książka ma jednak pewien klimat, który sobie cenię. W tych czasach takie wielopokoleniowe rodziny są coraz większą rzadkością, a ja wczesne dzieciństwo spędziłam w domu z babcią, więc sama pamiętam podobny dom jak opisany w tej książce.

książek: 713

Książka zaczytana, z wypadającymi kartkami (pochodzi z czasów, gdy książki klejono i rozpadały się po pierwszej lekturze, a co dopiero mówić o wielokrotnej:)).
Nie wiem ile razy ja ją czytałam, ale bardzo jestem ciekawa, czy dzisiejsze nastolatki jeszcze czytają dawne książki Krystyny Siesickiej. Przypuszczam, że nie- jak teraz patrzę, ten tytuł po raz pierwszy został wydany 50 lat temu! Troszkę się zmieniło w naszej obyczajowości i podejściu do gospodarstwa domowego (a znajdujemy w niej sporo porad kulinarno-psychologicznych);). Mnie w moich latach nastoletnich (lata 80.) powieść znakomicie bawiła, a roztargnioną Joannę i mądrą Babunię po prostu kochałam. I stąd tyle gwiazdek- nie zapomina się przecież o dawnych przyjaciołach:)

książek: 1482
PABLOPAN | 2012-06-24
Na półkach: Przeczytane

Przeczytana, zapomniana. Jedynie postać babci utkwiła mi w głowie na zawsze... A może dlatego, że moja była równie wspaniała? :)

książek: 1190
Kachusek | 2014-10-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 października 2014

O młodzieży i dla młodzieży, z humorem, lekko i ciekawie.. Gdyby nie ciągle powtarzające się słowo "babunia, babuni, babuniu" książka byłaby idealna ;)

książek: 2244
Bed | 2011-07-21
Na półkach: Dzieciństwo, Przeczytane

Jedna z tych, do których się wracało. :)

książek: 3151
Zuela | 2013-09-05
Na półkach: Przeczytane

Książka dla osób w przedziale wiekowym od 13 do 16 lat.Ja jestem stara,stara jak Troja.Za stara na książki pani Siesickiej.....



ps.chętnie spręzętuję komuś w/w książkę.Zainteresowanych poroszę o dane do ewentualnej wysyłki
ps2: książka zostaje wysłana do miasta Łodzi :-)

książek: 6385

Ukochana książka mojego wieku cielęcego.
Ach, jak im zazdrościłam tej babci!

książek: 1651
isabelle142 | 2017-09-04
Przeczytana: 02 września 2017

Co sądzę o Siesickiej, wie każdy, kto miał ze mną do czynienia. Gdyby ktoś jednak był tu 'nowy' i nie miał o tym pojęcia - kocham tę kobietę niezmiernie!
Czytałam tę książkę przed laty, bodaj w gimnazjum. Wówczas byłam chyba nieco skonsternowana (niestety, albo i stety, niewiele pamiętam). Dziś jestem bardziej skora, żeby ją docenić.
Oczywiście, nie każdemu przypadnie do gustu. I trzeba brać poprawkę na jej rok powstania - 1966! Nawet nie przypuszczałam, że jest AŻ TAK stara. I choć dzisiaj trąci myszką (ach, te domowe sposoby i przepisy!), to jednak stanowi swego rodzaju ciekawostkę. I jak nic potwierdza moją tezę, że pani Siesicka to nawet instrukcje obsługi by frapująco pisała!
Gdybym miała ją do czegoś porównać, to nasuwa mi się skojarzenie z serialem Rodzinka.pl, bowiem powieść ta w zasadzie nie ma zwartej osi fabularnej - jest raczej zlepkiem zabawnych i dziwnych sytuacji z życia pewnej rodziny. Momentami prawie płakałam ze śmiechu :) Jeśli chcecie się dowiedzieć, jak z...

książek: 450
Elżbieta | 2014-06-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 czerwca 2014

Odkurzając biblioteczkę natrafiłam na m.innymi tę książkę. Czytając ją mając lat - naście na pewno inaczej ją odbierałam niż teraz będąc "starą babą". Książka "kręci" się w zasadzie wokół tytułowej babuni i jej wnuczki Joanny. Babunia jest bardzo fajną postacią i sama przy okazji z rozrzewnieniem wspominałam moją babcię, nieżyjącą już od wielu lat. Poza tym rzadko się spotyka w tej chwili takie wielopokoleniowe rodziny.
Książka fajna dla nastolatek (mimo, że to już nie te czasy i nie ta sama młodzież co kiedyś) albo jako lektura wspominkowa dla tych nieco starszych :)

książek: 138
Weronika | 2018-11-19

Lata młodości, dzieciństwa to kraina do której chętnie powracam. Pomagają mi w tym wspomnienia, rodzinne opowieści, czy zdjęcia... Czasem pamięć drga niczym struna na dźwięk muzyki, a innym razem faluje jakby wiedziona przez niewidzialny pędzel gdy patrzę na obrazy. Wydaje mi się, że najbardziej wrazliwa jest w styczności z oglądanym filmem, a często też czytaną książką. I w przypadku - Przez dziurkę od klucza - nastawiłam się na rozbudzenie pamięci... ale bez skutku. Opowieści zabrakło klimatu, który wskrzesza czasy minione. W żadnej z postaci nie potrafiłam wysupłać chociaż drobinki czegoś znajomego. Wszyscy wydawali mi się jakby utkani z wyblakłego materiału, byle odegrać rolę i nic. Zero wzruszeń, niedopowiedzeń i nawet namiastki zapachu babcinych potraw! Owszem opowieść zawiera relację z tego co i jak przyrządzić, ale niedbale zostało to wrzucone w treść. Za to aż nadmiar sformułowań; babunia, które aż raziły i odbierały wszelki apetyt na którąkolwiek z przywołanych potraw....

zobacz kolejne z 1392 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd