7,13 (31 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
2
8
6
7
7
6
8
5
2
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Essential Ellison: A 50 Year Retrospective (Revised and Expanded)
data wydania
ISBN
9788381231275
liczba stron
672
język
polski
dodała
Ag2S

Najważniejsza premiera fantastyczna ostatnich lat! Harlan Ellison – kontrowersyjny geniusz światowej literatury, prowokator nieustannie testujący granice wyobraźni. Obsypany nagrodami, zaliczony w poczet wielkich mistrzów SF i horroru. Jego twórczość była inspiracją m.in. dla Neila Gaimana, Dana Simmonsa, Jamesa Camerona i rodzeństwa Wachowskich. „To, co najlepsze” to dwutomowa kolekcja, po...

Najważniejsza premiera fantastyczna ostatnich lat!

Harlan Ellison – kontrowersyjny geniusz światowej literatury, prowokator nieustannie testujący granice wyobraźni. Obsypany nagrodami, zaliczony w poczet wielkich mistrzów SF i horroru. Jego twórczość była inspiracją m.in. dla Neila Gaimana, Dana Simmonsa, Jamesa Camerona i rodzeństwa Wachowskich. „To, co najlepsze” to dwutomowa kolekcja, po raz pierwszy ukazująca polskim czytelnikom bogactwo i różnorodność dorobku tego niezwykłego pisarza i scenarzysty.

„Nie mogę wyobrazić sobie science fiction późnego XX wieku bez Harlana Ellisona. Byłoby nudno!”
– Ursula K. Le Guin

„Nowa Fala zrewolucjonizowała amerykańską fantastykę. A Harlan Ellison zrewolucjonizował Nową Falę. Dostał za to – między innymi nagrodami – jedenaście Hugo i pięć Nebuli. »Ptak śmierci«, »Nie mam ust, a muszę krzyczeć«, »Dziwne wino«, »Ukorz się, pajacu, rzecze Tiktaktor«. I mój faworyt: »Chłopiec i jego pies«. Żaden szanujący się miłośnik fantastyki nie może sobie pozwolić na to, by nie znać Harlana Ellisona. A poznać naprawdę warto. Ręczę za to moim słowem”.
– Andrzej Sapkowski

„Moje opowiadania ruszają w świat i wywołują piekło. Od czasu do czasu jakiś oszczerca lub urażony krytyk mówi: »Napisał to tylko po to, żeby szokować«. Uśmiecham się wtedy i kiwam głową. Dokładnie tak”.
– Harlan Ellison w liście do Stephena Kinga

„Harlan jest gigantem wśród ludzi pod względem odwagi, waleczności, wymowy, dowcipu, czaru, inteligencji – pod każdym względem oprócz wzrostu”.
– Isaac Asimov we wstępie do „Niebezpiecznych wizji”

 

źródło opisu: https://www.proszynski.pl/

źródło okładki: www.proszynski.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Zicocu książek: 1623

Rzeczywiście dobre!

Sam nie wiem, proszę Państwa, czy jestem miłośnikiem idei omnibusów. Lata temu, kiedy byłem gotów rzucić się na każdego pisarza ochrzczonego klasykiem i pożreć jego prozę w drażniącej gardło, ciężkiej do przełknięcia, ale mimo wszystko jednej pigułce, takie wydawnictwa były dla mnie jak gwiazdkowy prezent. Nauczyłem się, mam nadzieję, cierpliwości, dlatego też dzisiaj moje uczucia są mieszane. Jednego za to jestem pewien: jeśli omnibusy będą tak dobre, jak „To, co najlepsze” to prędzej czy później na powrót zostanę ich fanem.

W spisie treści teksty Harlana Ellisona podzielone zostały ze względu na tematykę – mam więc część dotyczącą miłości, część dotyczącą kobiet, strachu, techniki i tak dalej. Nie oznacza to jednak, że jest to jedyny słuszny sposób spojrzenia na obszerny dorobek tego pisarza. Wręcz przeciwnie – tak ścisłe kategoryzowanie mocno ogranicza energię tej nietypowej literatury i może prowadzić do zatracenia właściwej perspektywy. Bo Ellison staje się najciekawszy dokładnie w tym momencie, gdy większość twórców fantastyki naukowej nagle traci grunt pod nogami: to, co najlepsze wychodzi z niego, kiedy całkowicie rezygnuje z eskapistycznych zapędów i śmiało sięga po prywatne doświadczenia.

Tego typu tekstów w zbiorze można odnaleźć całkiem sporo, a zakres ich gatunkowych przynależności jest wyjątkowo szeroki. Jedną z największych ozdób książki stanowi „Valerie: prawdziwe wspomnienie” z części „Kłopoty z kobietami” - wspomnienie, jak sam tytuł jasno wskazuje, które...

Sam nie wiem, proszę Państwa, czy jestem miłośnikiem idei omnibusów. Lata temu, kiedy byłem gotów rzucić się na każdego pisarza ochrzczonego klasykiem i pożreć jego prozę w drażniącej gardło, ciężkiej do przełknięcia, ale mimo wszystko jednej pigułce, takie wydawnictwa były dla mnie jak gwiazdkowy prezent. Nauczyłem się, mam nadzieję, cierpliwości, dlatego też dzisiaj moje uczucia są mieszane. Jednego za to jestem pewien: jeśli omnibusy będą tak dobre, jak „To, co najlepsze” to prędzej czy później na powrót zostanę ich fanem.

W spisie treści teksty Harlana Ellisona podzielone zostały ze względu na tematykę – mam więc część dotyczącą miłości, część dotyczącą kobiet, strachu, techniki i tak dalej. Nie oznacza to jednak, że jest to jedyny słuszny sposób spojrzenia na obszerny dorobek tego pisarza. Wręcz przeciwnie – tak ścisłe kategoryzowanie mocno ogranicza energię tej nietypowej literatury i może prowadzić do zatracenia właściwej perspektywy. Bo Ellison staje się najciekawszy dokładnie w tym momencie, gdy większość twórców fantastyki naukowej nagle traci grunt pod nogami: to, co najlepsze wychodzi z niego, kiedy całkowicie rezygnuje z eskapistycznych zapędów i śmiało sięga po prywatne doświadczenia.

Tego typu tekstów w zbiorze można odnaleźć całkiem sporo, a zakres ich gatunkowych przynależności jest wyjątkowo szeroki. Jedną z największych ozdób książki stanowi „Valerie: prawdziwe wspomnienie” z części „Kłopoty z kobietami” - wspomnienie, jak sam tytuł jasno wskazuje, które stanowi właściwie gotowy scenariusz hollywoodzkiego melodramatu, który z całą pewnością stałby się kasowym hitem. Pisarz pokazuje tu bardzo charakterystyczne oblicze, stworzone wręcz do pokochania przez czytelników: twardziela z wrażliwym punktem tu i tam.

Ellison ma oczywisty talent do przekuwania własnej biografii na fabuły, bo czerpie inspiracje nie tylko z doświadczeń miłosnych, ale i nieco mroczniejszych odsłon ludzkiej egzystencji. W „Katakumbach: fragmencie <<Memos from Purgatory>>”obszernie – oraz wyjątkowo sugestywnie – opisuje swój krótki pobyt w więzieniu, a pulsujący gniew związany z irracjonalnym starciem z państwowym systemem sprawiedliwości (Ellison został oskarżony o posiadanie broni, która była rekwizytem służącym podczas wykładów... antyprzemocowych) czuć nawet po dziesięcioleciach od tego mało przyjemnego incydentu.

Ostatnią kategorią tekstów niefikcyjnych w „To, co najlepsze” są fragmenty publicystyki Amerykanina. Ta z reguły wypada bardzo dobrze: w osobistych felietonach poświęconych obojgu rodzicom (zatytułowane prosto i treściwie „Mój ojciec” oraz „Moja matka”) nie sposób nie wyczuć potężnych emocji targających pisarzem, „Zmęczony starszy pan” to świetny wyraz szacunku i żalu „Małolat i potwory” to kolejny w zbiorze gotowy przepis na świetny film – tym razem romansującą z groteską tragedię, a „Prawdziwa miłość: wymacywanie Świętego Graala” to wejrzenie w świat Tindera sprzed czterdziestu lat. Zdarzają się Ellisonowi drobne potknięcia („Miłosna serenada dla Jerry'ego Falwella” to tylko nudnawe wołanie o zwrócenie uwagi na artystów), ale z pewnością nie są na tyle poważne, aby nie cieszyć się jego publicystyką.

Czy wszystkie te pochwały wobec autobiograficznych tekstów autora oznaczają, iż nie radzi sobie z fikcją? Nie, ale biorąc pod uwagę obszerność zbioru nie sposób wyobrazić sobie, żeby wszystkie opowiadania trafiły do każdego czytelnika. Zdarzają się Ellisonowi utwory bardzo dobre (jak choćby „Wszystko wraca”, w którym wspomnienie byłych partnerek przemienia się w psychologiczny koszmar), zdarzają się niezłe (wyjątkowo dynamiczne „Trasą widokową”), ale słabych właściwie nie sposób wskazać. Zresztą genialny „Knox” i wybitne „Z Virgilem Oddumem na biegunie wschodnim” wynagrodziłyby nawet największe niepowodzenia.

Pierwszy tom „Tego, co najlepsze” to książka stworzona dla tych, którzy lubią spędzić z jedną lekturą cały szereg wieczorów i rozkoszować się od czasu do czasu jednym, góra dwoma krótkimi tekstami. Wymaga sporo cierpliwości, to fakt, bo ale uczciwie ją wynagradza – obcowanie z prozą Harlana Ellisona to doświadczenie sprawiające mnóstwo frajdy.

Bartosz Szczyżański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (300)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 4961
Wkp | 2018-02-07

MISTRZ POMIJANY

Szeroko pojmowana fantastyka jest tak długo popularna, jak długo istnieje sam ten gatunek. Ludzka potrzeba stymulowania wyobraźni i chęci poznawania tego, czego poznać zwyczajnie się nie da (przynajmniej w czasach dla czytelnika teraźniejszych – lub też w naszym świecie) zawsze jest w nas silna. Ale jednocześnie dobra literatura z tego nurtu oferuje o wiele więcej, niż tylko rozrywkę. Nie przypadkiem mistrzowie Science Fiction, Fantasy czy nawet horroru, przeszli do historii literatury. Wystarczy wspomnieć Dicka, Asimova, Tolkiena, Herberta… Są jednak mistrzowie zapomniani. I tacy, których popularność wciąż nie przemija, ale na naszym polskim rynku pozostają niemal nieznani. Wciąż żal mi, że Richard Matheson nie zagościł na dłużej niż krótkie chwile na naszym rynku, i to mimo popularności filmów na podstawie jego dzieł. Na szczęście już za chwilę inny gigant fantastyki, Harlan Ellison, dotąd nad Wisłą traktowany po macoszemu zaatakuje, sklepowe półki pierwszym...

książek: 1350
Ciacho | 2018-03-26
Przeczytana: 26 marca 2018

"Opowiadania buntownika, inteligenta i fascynującego pisarza"


Trafił mi się kolejny, czwarty już tom opowiadań w tym roku. I tym razem jest to kapitalny zbiór fantastyki, który właściwie nie do końca jest li tylko zbiorem fantastyki, chociaż jej tam sporo. I od autora głównie piszącego science fiction, który nie uważa się za pisarza tego gatunku i nie lubi jak się go tak szufladkuje. Autora, który napisał lub zredagował ponad 100 książek, ponad 1700 opowiadań, esejów, artykułów i felietonów, ponad 20 scenariuszy telewizyjnych oraz kilkanaście filmowych. Autora, który został obsypany wieloma nagrodami (11 Nagród Hugo, 5 Bram Stoker Award, 4 Nebuli, 2 World Fantasy Award), uznany był za wielkiego mistrza Horroru, Fantasy i SF i zainspirował między innymi Neila Gaimana, Dana Simmonsa, Jamesa Camerona czy Wachowskich. Imponujące liczby, statystyki i dokonania jednego człowieka, a mimo to autora, który w Polsce jest w zasadzie niewiele znany. Ja sam, gdyby nie wydawnictwo Prószyński...

książek: 178
alak | 2018-08-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 sierpnia 2018

Skłamałam! Nie przeczytałam jeszcze nawet połowy tego tomu, ale już nie mogę się powstrzymać...

Harlan Ellison to światowej sławy pisarz science-fiction, gatunku literackiego, którym interesuję się od 15 roku życia, czyli przeszło 30 lat! Jak to się stało, że pisarz tego formatu jest mi nieznany? Sądziłam, że zgubiłam go między Zelaznym, Mastertonem, kingiem, Lovecraftem, Poem i innymi anglojęzycznymi twórcami fantastyki i horrorów. Okazuje się, że z powodu niesamowitej erudycji i ekstremalnemu stylowi, tłumaczenie na język polski przysparza niemałych trudności.

Trzymam w dłoniach pokaźnych rozmiarów (694 strony!) tom pierwszy opowiadań Ellisona. "To, co najlepsze" jest wyborem dokonanym przez samego autora. Na początku znajdują się dwa pierwsze opowiadania z czasów, gdy miał 15 lat. Rysunki również są jego autorstwa i chociaż nie są dziełem sztuki, to stanowią ważny element twórczości młodego człowieka.

Księgę Ellisa długo będę czytać, smakować niczym ambrozję.

Po opowiadaniu...

książek: 4126
eR_ | 2018-03-03
Przeczytana: 03 marca 2018

Harlan Ellison należy do tych pisarzy, których nie sposób zaszufladkować. Sam pisarz nie życzy sobie, aby przypinać mu łatkę pisarza science fiction. Uważa, że jego powieści oscylują wokół fantasy i realizmu magicznego. Jak jest naprawdę, to tylko czytelnicy mogą osądzić. A wracając do jego powieści, są one niezwykle utytułowane nebulami, hugami i innymi prestiżowymi wyróżnieniami, a pisarz uchodzi za kontrowersyjnego twórcę, którego proza może sprawiać trudność niektórym czytelnikom.
Jego najbardziej znane utwory, to między innymi:
"Niebezpieczne wizje"-antologia
"Chłopiec i jego pies"
"Ptak śmierci"
i inne.

"To co najlepsze" tom 1, to przekrój przez cały dorobek Ellisona, poczynając od opowiadań które napisał jako nastolatek, po już dojrzalsze utwory. Doskonały pomysł. Pozwala przyjrzeć się twórczości ulubionego pisarza, ewolucji jego pióra, jak kształtowały się jego pomysły, czy przekonania. Bo jeśli pisarz twierdzi, że swoich przekonań nie przenosi na papier, to mu nie...

książek: 2102
Janusz Szewczyk | 2018-04-01
Przeczytana: 01 kwietnia 2018

Pierwsza połowa opowiadań zebranych Harlana Ellisona, wydana została w białej okładce, na której człowieka witruwiańskiego Leonarda da Vinci symbolicznie zastępuje terminator. Po lekturze nie bardzo wiem co takiego ten nieszczęsny terminator miałby symbolizować. A. Sapkowski w cytacie okładkowym stwierdza, że żaden szanujący się miłośnik fantastyki nie może sobie pozwolić na nieznajomość twórczości Ellisona. Siłę cytatu osłabia jednak nieco błąd literowy, którego żaden szanujący się wydawca nie powinien popełnić na okładce. Chciałbym napisać, że AS ma rację, ale ten zbiór (czy też raczej ta jego połowa) nie potwierdza jego opinii. Co gorsza, polski wydawca zdecydował się na tytuł, który wprowadza czytelników w błąd. W książce zostały zebrane bynajmniej nie wyłącznie najlepsze teksty Ellisona lecz opowiadania uznane przez niego samego za istotne i/lub reprezentatywne dla poszczególnych etapów rozwoju jego kariery pisarskiej, poczynając od wczesnej młodości przed rokiem 1950. Można...

książek: 27
SenioritaPięknyLolo | 2018-04-16
Na półkach: Przeczytane

To miała być piękna przygoda, a dość mocno się rozczarowałem.

Kilka miesięcy temu kupiłem numer Nowej Fantastyki (10/2017), którego spora część poświęcona była osobie Harlana Ellisona. Któż to taki, pomyślałem - autor w Polsce niedoceniony i (bo?) mało znany (co, jak potem zauważyłem, było podkreślane w każdej jego notce biograficznej). Ale dlaczego, skoro na zachodzie jego utwory zostały nagrodzone bodajże we wszystkich konkursach poświęconych fantastyce (w niektórych wielokrotnie), jego dzieła były również nie jeden raz ekranizowane, a nawet plagiatowane przez takich twórców jak James Cameron. Nie mogłem się nadziwić temu brakowi popularności u nas, bowiem jego teksty, które znalazłem w czasopiśmie wprost wbiły mnie w fotel. Pierwsze dwa, wcale nie będące typowymi opowiadaniami fantastycznymi, spodobały mi się najbardziej. Trzecie, rasowe SF, już ciut mniej, ale świetnie dopełniało te poprzednie. Na koniec został artykuł, przybliżający nam postać samego pisarza.

To, co tak mnie...

książek: 575
Maynard | 2018-08-14
Przeczytana: 14 sierpnia 2018

Wreszcie na naszym rynku zaczęto hołdować idei omnibusów na szerszą skalę. Wreszcie możemy poznać dogłębnie prozę pomijanego i deprecjonowanego mistrza Ellisona. Wreszcie trafia w ręce czytelników tak obszerny przekrój twórczości autora.

Ellison mówi o swoich utworach "opowiadania Harlana Ellisona", więc szufladkowanie ich do science-fiction czy fantastyki ogólnie rozumianej jako fantastyka to strzał w kolano z obrzyna oberzniętego piłą literackiej arogancji. Harlan pisał o tym co mu w duszy gra w sposób iście mistrzowski i iście subiektywny raz kryjąc swoje pomysły za woalem fikcji raz "waląc z grubej rury" felietonem czy reportażem. Tak więc, pisząc na okładce polskiego wydania: "najważniejsza premiera fantastyczna ostatnich lat!" wydawca zagrał na nosie fanom robotów i magicznych mieczy.

Czym więc jest "To co najlepsze"?.
"To co najlepsze" jest tomem zebranych "dzieł" Ellisona, zredagowanych przez i opatrzonych komentarzami Terry'ego Dowlinga. Omnibus niniejszy jest...

książek: 134
k1313 | 2018-06-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 czerwca 2018

Nie dajcie się zwieść przystawce! Nie odchodźcie od stołu! Ten zbiór opowiadań jest jak kula śnieżna. Zaczyna się bardzo skromnie, opowiadaniami nastoletniego Harlana, szklanką wody i razowym chlebem. Potem następuje erupcja smaków. Zacznijcie więc od ostatniego... I? Prawda? Właśnie do tego służy fantastyka.
To nie jest jest tak, że Ellison jest Master Chefem, bo jest i już. Zdarzają mu się, wybrane do tego zbioru, słabsze opowiadania. Ale jest to facet, który chce coś powiedzieć... Nie, nie powiedzieć, wykrzyczeć! Jest tu wiele o związkach pomiędzy mężczyzną a kobietą, jeszcze bodajże więcej o relacjach z ojcem (wiele wyjaśniają wstępy do każdego działu opowiadań podzielonych tematycznie), są sprawy społeczne, są też intymne.
Dania, które mówią. Smacznego... i miejcie ze sobą coś do popicia.

książek: 532
Joseheim | 2018-07-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 lipca 2018

Męczyłam się okrutnie przez cały tom. Na palcach jednej ręki mogę zliczyć teksty, które naprawdę mi się spodobały bądź zrobiły na mnie wrażenie - i częściej, prawdę mówiąc, były to raczej felietony niż opowiadania. Z jakiegoś powodu styl Ellisona po prostu do mnie nie trafia, wydaje mi się ciężki i niemiodny. Zdarzały się zdania/akapity, które są prawdziwym majstersztykiem, ale w ogólnym rozrachunku po przebrnięciu przez opasłe tomisko krótkich form zdecydowanie nie mam ochoty sięgać po powieści tego autora.

książek: 38
igor | 2018-02-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 lutego 2018

Mam przyjemność trzymać w rękach I tom antologii oryginalnie wydanej w 2001 roku jako The Essential Ellison i stanowiących retrospektywę z okazji 50 lecia jego twórczości. To, co najlepsze, pięknie wydane przez Prószyńskiego, to solidny tom w twardej, estetycznej okładce z rysunkiem będącym wariacją na temat Człowieka witruwiańskiego, który, gdy się przyjrzymy, wcale nie musi być człowiekiem. Na blisko 700 stronach znajdziemy ponad 40 opowiadań ale i autobiograficznych impresji, pogrupowanych w dziewięciu rozdziałach, każdy w stosownej konwencji, każdy poprzedzony przedmową...

więcej: http://gloswglowie.blogspot.com/2018/02/i-wiele-innych.html

zobacz kolejne z 290 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Bestia, która wykrzyczała miłość w sercu Hollywood

Dziś Harlana Ellisona nie ma już wśród nas. Choć nie. To banał, a banałów, jak się wydaje, nie cierpiał on najbardziej. Więc powtórzę to tylko raz. Książki zostały. A wraz z nimi niebezpieczne wizje, bestie, które wykrzyczały miłość w sercu świata, skowyt katowanych psów, człowiek, który wiosłował dla Krzysztofa Kolumba, modlitwa za niczyjego wroga – i wszystko to, co najlepsze. Amen.


więcej
Zmarł Harlan Ellison

Znany pisarz, krytyk i mistrz science fiction zmarł 28 czerwca. Wielorotnie nagradzany Nebulą, Hugo, Locusem Harlan Ellison odszedł w wieku 84 lat.

 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd