Dziewczęta z Auschwitz

Wydawnictwo: Muza
8,4 (286 ocen i 63 opinie) Zobacz oceny
10
74
9
63
8
82
7
47
6
13
5
5
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328708372
liczba stron
304
język
polski
dodała
Ag2S

Są to przejmujące wspomnienia kobiet, które przeżyły piekło niemieckiego obozu zagłady Auschwitz. Autorka rozmawiała z każdą z bohaterek i spisała ich przeżycia z perspektywy siedemdziesięciu kilku lat. Każda historia jest inna. Oto niektóre z nich. Alina Dąbrowska w obozie spędziła dwa i pół roku. Była poddawana eksperymentom Mengele. Leokadia Rowińska do obozu trafiła w trzecim miesiącu...

Są to przejmujące wspomnienia kobiet, które przeżyły piekło niemieckiego obozu zagłady Auschwitz. Autorka rozmawiała z każdą z bohaterek i spisała ich przeżycia z perspektywy siedemdziesięciu kilku lat. Każda historia jest inna. Oto niektóre z nich.
Alina Dąbrowska w obozie spędziła dwa i pół roku. Była poddawana eksperymentom Mengele.
Leokadia Rowińska do obozu trafiła w trzecim miesiącu ciąży. Wspomina, jak okrutnie traktowane były kobiety oczekujące potomstwa. Ireneusz Antoni, bo takie imię nadała swojemu synkowi, stał się najmłodszą ofiarą Marszu Śmierci. Pochowała go w pudełku po makaronie.
Zofia Wareluk urodziła się w Auschwitz. Swoją smutną historię opowiada na podstawie wspomnień matki. Przedstawia dokumenty i relacje odnalezionej po latach położnej, która odebrała poród.
Urszula Koperska do obozu trafiła jako dziecko. Opowiada o głodzie, tęsknocie i strachu. Jej wspomnienia to historia każdego dziecka w Auschwitz. W baraku, w którym się znajdowała, więzień artysta, malował dzieciom na ścianie obrazki, które przetrwały do dziś.
Sabina Nawara w obozie przeżyła trzy i pół roku. Starała się pomagać innym więźniom. Zdobywała dodatkowe pożywienie dla siebie i koleżanek z baraku.
Książkę wzbogacają zdjęcia ze zbiorów rodzinnych kobiet z okresu zanim trafiły do obozu oraz ilustracje z archiwum Muzeum w Auschwitz, m.in. fotografie wykonane przez esesmana z albumu znalezionego przez więźniarkę Lili Jacob.

 

źródło opisu: https://muza.com.pl/zapowiedzi/2885-dziewczeta-z-a...(?)

źródło okładki: https://muza.com.pl/zapowiedzi/2885-dziewczeta-z-a...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1041)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 544
Jeżynka | 2018-04-09
Na półkach: 2018, Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 09 kwietnia 2018

Za każdym razem kiedy sięgam po kolejną książkę o tematyce obozowej gdzieś z tyłu głowy pojawia mi się pytanie czy będzie to lektura która powie mi coś innego niż wszystkie wcześniejsze książki które przeczytałam na ten temat. Może się wydawać że na temat obozów koncentracyjnych napisano już wszystko. Jest tysiące opracowań naukowych, kolejne tysiące to świadectwa byłych więźniów...
I zawsze przekonuje się że każda taka opowieść jest inna bo mimo iż życie i śmierć w obozach były dla wszystkich podobne to każdy ma własne wspomnienia które chce ocalić od zapomnienia. Nie zapominajmy też o tych którzy mówić nie chcą, nie są w stanie bo to milczenie również ma ogromny ciężar i czasem mówi więcej niż 1000 słów.

"Dziewczęta z Auschwitz" to wspomnienia kobiet które do obozu trafiły jako młodziutkie dziewczęta czy wręcz dzieci. Sylwia Winnik wysłuchała ich opowieści z uwagą i opowiedziała historię każdej z Pań. Nie tylko tę obozową ale również mówiącą o ich życiu po wojnie.
Książka...

książek: 494
Kaśka | 2018-09-06
Na półkach: Przeczytane

Tematyka nie łatwa o czym wiadomo nie od dziś. Autorka i jej bohaterki opisały zdarzenia tak że czuło się te emocje - strach o bliskich i własne życie, chęć życia pomimo wszystko i wbrew wszystkiemu. Niby każda opisana historia kobiet jest inna, jednak po części taka sama, podobna, rzeczywista i tak bardzo przerażająca.
Uważam iż książki o takiej tematyce powinny być obowiązkowymi lekturami w szkołach, pomijając fakt iż w szkole powinno się więcej mówić o historii Polski.

"Choć od przeżytego koszmaru minęło tyle lat, one nigdy do końca nie opuszczą obozu. Wracają do niego we wspomnieniach, w nawiedzających je nocami koszmarach, kiedy śnią o ucieczce która nie ma najmniejszych szans na powodzenie. Bo to przecież KL Auschwitz-Birkenau. Niektóre obrazy wracają częściej. Migawki zatrzymane w pamięci. Twarze ogolonych kobiet. Nieruchome oczy, w których odbija się jeszcze twarz kata."

książek: 524
Agnieszka Garncarczyk | 2018-08-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 sierpnia 2018

Takiej książki nie można oceniać ot tak , bo jak można ocenić czyjeś tak dramatyczne wspomnienia. Przecież one się nie zmienią ze względu na ilość przyznanych gwiazdek.
Autorce należą się podziękowania za podjęcie się trudu zebrania opowieści dzielnych kobiet, które przeszły piekło na ziemi.

książek: 1069
Asia | 2018-05-17
Przeczytana: 16 maja 2018

No, no.... Pani Sylwio ogromne gratulację. Biorąc tą książkę do ręki głęboko się zastanawiałam co mnie czeka? Jestem pod ogromnym wrażeniem. Tematyka obozu zagłady Auschwitz zawsze wzbudzała, wzbudza i będzie wzbudzać masę emocji. Wiem również, iż niektórzy czytelnicy mogą poczuć się rozczarowani, że znowu to samo, że to już wszystko gdzieś "było", że już to czytali... Ale ja chyba nigdy nie będę miała dość tematu II Wojny Światowej, Powstania Warszawskiego i gehenny, którą Polacy przeżywali. Jeżeli mam być szczera, to brakuje mi nawet słów aby opisać moje odczucia po tej lekturze. Uważam, że każdy Polak powinien tą książkę przeczytać jako lekturę obowiązkową. Uważam również, że gdyby "Dziewczęta z Auschwitz" trafiły do szkół, to wiele młodzieży zmieniło by trochę podejście do swojego zachowania.
Pozwolę sobie przytoczyć fragment ze wstępu książki, bo moim zdaniem jest on pięknym odzwierciedleniem całej powieści:
(...) Ta książka ukazuje nie tylko człowieka jako osobę, ale też...

książek: 1752
cymelium | 2018-07-10
Przeczytana: 10 lipca 2018

,,Auschwitz to zbrodnia, za którą nie ma wystarczającej kary. Nic nie jest w stanie naprawić krzywd wyrządzonych tym wszystkim ludziom. Zarówno tym, którzy przeżyli, lecz stracili całe rodziny, jak i tym, którzy już nie mogą opowiedzieć swoich historii, bo zostali brutalnie zabici lub zmarli, wykończeni głodem i ciężką pracą. "

Cytat będzie najlepszą opinią dlaczego trzeba czytać takie książki. Gwiazdek także nie użyję, bo nie można ocenić wspomnień kobiet, które przeszły piekło.
Na pewno jednak polecam do lektury

książek: 615
tajemniczeksiazki | 2018-02-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 lutego 2018

Dwudziestego siódmego stycznia obchodziliśmy siedemdziesiątą trzecią rocznicę wyzwolenia obozu Auschwitz, stąd też tamten dzień w całości poświęciłam na lekturę pewnej wyjątkowej książki, która upamiętnia losy ocalałych więźniarek tego przerażającego miejsca...

Obóz koncentracyjny w Oświęcimiu powstał w 1940 roku. Był to niemiecki nazistowski obóz nie tylko "pracy", lecz przede wszystkim zagłady. Na jego terenie uśmiercono, w większości zagazowano miliony ludzkich istnień, w tym przede wszystkim Żydów, lecz także i Polaków. W 1945 roku kompleks obozów Auschwitz wyzwolono, z których to łącznie udało się uratować ok. 7, 5 tysiąca więźniów. Niektórzy również, tak jak i niektóre bohaterki niniejszej publikacji przeżyły dzięki wcześniejszej wywózce na tereny Niemiec. O tym, jak przerażające było życie w Auschwitz pamiętają do dziś bowiem tak nieludzkiego, bestialskiego, a wręcz tyrańskiego życia nie zaznały nigdzie indziej.

"Dziewczęta z Auschwitz" to niewątpliwie jedna z...

książek: 1394
Dominiqe83 | 2018-01-28
Przeczytana: 28 stycznia 2018

RECENZJA

Premiera: 24.01.2018

„Udało mi się przetrwać w Auschwitz, bo miałam silną psychikę. Nie rozckliwiałam się nad sobą, bo to osłabiało. A słaby więzień to trup. Żyłam z dnia na dzień. Modliłam się o siłę i to dodawało mi otuchy. Nigdy nie zwątpiłam w Boga. W końcu to ludzie ludziom zgotowali taki los. Homo homini lupus est. O Auschwitz trzeba mówić, trzeba pisać. Jesteśmy świadkami historii, kiedy my odejdziemy, książki zostaną.” – fragment wspomnień Wiesławy Gołąbek, opisanych w „Dziewczętach z Auschwitz”.

Piszę tę notkę z ciężkim sercem… Dzień po 73 rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego KL Auschwitz-Birkenau… Jakież to symboliczne… I mówiąc szczerze, nie zaprezentuję Wam recenzji, rozbierającej język i styl dzieła literackiego na czynniki pierwsze, traktującej o jego fabule i wrażeniach z lektury. Bo w moim odczuciu taka analiza jest nie na miejscu w przypadku książek z nurtu tzw. „literatury obozowej”. Jedyne, co moim zdaniem jest dopuszczalne, to...

książek: 875
Majka | 2018-03-12
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 12 marca 2018

W "Dziewczętach z Auschwitz" poznamy kilkanaście kobiet, które przeszły gehennę obozów koncentracyjnych - w liczbie mnogiej, bo prawie każda z nich przez pewien czas przebywała nie tylko w Oświęcimiu czy Brzezince, ale w też innych obozach - głównie na terenie Niemiec. Są to ich opowieści, wyglądające na "czysty", nie moderowany przez autorkę przekaz. Dokładnie to, co chciały opowiedzieć o sobie, o obozach. Książka niewątpliwie ważna i potrzebna - jak każda o tej tematyce, choć generalnie dość podobna do wielu innych z gatunku literatury obozowej. I z jednej strony bardzo dobrze, że kolejne takie powstają - jako cegiełki w ogromnym murze ofiar, ziejącym tyloma nieopowiedzianymi historiami. Z drugiej - w tej książce wartość mają opowieści "dziewcząt", liczne zdjęcia, ale trochę odstaje wstęp napisany przez samą autorkę. Na temat okrucieństw Oświęcimia i innych obozów zostało bowiem powiedziane już tyle, że czasami więcej mówi milczenie. Wstęp autorki zalatuje zaś trochę gimnazjalną...

książek: 1110
malena | 2018-02-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 lutego 2018

"Przykurzone wspomnienia"

Sylwia Winnik zapragnęła być drugą Swietłaną Aleksijewicz i napisać książkę na miarę "Wojna nie ma w sobie nic z kobiety". Sylwia Winnik to jednak nie Swietłana Aleksijewicz i jej "Dziewczęta z Auschwitz. Głosy ocalonych kobiet" to nie "Wojna nie ma w sobie nic z kobiety". I nie dlatego, że różni je problematyka, ale dlatego, że polska autorka poszła po linii najmniejszego oporu i zdecydowała się dołączyć jedynie do grona "ocalających od zapomnienia", tj. osób, którym ciągle się wydaje, że pamięć pokoleń zaniknie, gdy tego typu książki nie będą cyklicznie powstawać, a że poruszają zagadnienia, które zostały świetnie i niekiedy z wielkim artyzmem udokumentowane - to zdaje się w niczym nie przeszkadzać, bo - jak podkreśla sama autorka we "Wstępie" - "nigdy nie można powiedzieć czy napisać wystarczająco dużo na ten temat" (s.13). Z jednej strony - nie sposób nie przyznać jej racji, zwłaszcza, że wkrótce zacznie nam brakować naocznych świadków tych wydarzeń...

książek: 241
ZaczytanaJola | 2018-01-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 stycznia 2018

Dawno nie czytałam tak poruszającą i wstrząsającą książkę jaką jest "Dziewczęta z Auschwitz" Sylwi Winnik. W 73 rocznice wyzwolenia obozu Auschwitz Sylwia Winnik podaje nam na tacy swoją debiutancką książkę, w formie relacji, rozmów, wspomnień z dwunastoma kobietami, które przetrwały Piekło na ziemi ale do rzeczy.
Leokadia, Zofia, Urszula, Wieslawa, Walentyna, to niektóre bohaterki książki choć same nie uważają się za bohaterki tylko za kobiety które są świadkami zbrodni hitlerowskiej aby przekazywać prawdę o wojnie i jej skutkach. Opowiadają bardzo poruszające historie ze swojego życia jak zostały wyrwane z szczęśliwej i rodzinnej atmosfery i w mieszane do bardzo brutalnej oraz wycięczającą walki o człowieczeństwo. Sylwia Winnik autorka tejże książki zrobiła kawał dobrej pracy, piękna oprawa graficzna, zdjęcia, dokumentacje, wiersze, które zostały dawno zapomniane przez młode pokolenie ludzi. Powiem szczerze, że przeczytałam mnóstwo książek o obozach i ich bohaterach ale dopiero...

zobacz kolejne z 1031 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd