Colorado Kid

Tłumaczenie: Maciejka Mazan
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
5,4 (1789 ocen i 136 opinii) Zobacz oceny
10
39
9
42
8
73
7
287
6
394
5
488
4
193
3
204
2
44
1
25
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Colorado Kid
data wydania
ISBN
9788374690829
liczba stron
120
język
polski
dodała
Pistacia

Na wyspie Moose-Lookit dwóch doświadczonych dziennikarzy wprowadza w tajniki zawodu przybyłą tam praktykantkę. W ramach nauki, przytaczają historię człowieka zwanego Colorado Kidem, którego znaleziono martwego na jednej z plaż wyspy. Policji jego śmierć wydawała się łatwa do wyjaśnienia, jednak dziennikarze rozpoczęli prywatne śledztwo. Okazało się, że nieznany mężczyzna pracował jako grafik w...

Na wyspie Moose-Lookit dwóch doświadczonych dziennikarzy wprowadza w tajniki zawodu przybyłą tam praktykantkę. W ramach nauki, przytaczają historię człowieka zwanego Colorado Kidem, którego znaleziono martwego na jednej z plaż wyspy. Policji jego śmierć wydawała się łatwa do wyjaśnienia, jednak dziennikarze rozpoczęli prywatne śledztwo. Okazało się, że nieznany mężczyzna pracował jako grafik w agencji reklamowej w Kolorado. Z niewiadomych powodów bez słowa opuścił żonę i dziecko. Dlaczego tak postąpił? Dziennikarze starają się odtworzyć godzina po godzinie ostatni dzień jego życia, ale mimo ich wysiłków mnożą się pytania, na które nie ma odpowiedzi. Przypadek Colorado Kida jest dla mentorów młodej praktykantki przykładem prawdziwej niewyjaśnionej tajemnicy, której nie wolno powierzać nieodpowiedzialnym dziennikarzom, mogącym tak interpretować fakty, by wzmocnić sensacyjność zdarzenia. Przy okazji - a może przede wszystkim - jest okazją do wyłożenia zasad odpowiedzialności dziennikarza wobec prawdy oraz ludzi z pierwszych stron gazet.

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2005

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Colorado_Kid-p-4684-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1673
Pablos | 2011-09-18
Na półkach: Przeczytane, [2011]
Przeczytana: 18 września 2011

Podejrzewałem, że książka, która ma zaledwie 120 stron, a jak wiadomo dla Kinga to przerażająco niewiele, musi być czymś nietypowym, może nawet podejrzanym. I w sporej części miałem rację. “Colorado Kid” to pisany na zamówienie eksperyment, który - jak zwykle w przypadku Mistrza - w oczach fanów będzie ze wszech miar udanym, z kolei w oczach nieco bardziej obiektywnych czytelników ma spore szanse na uzyskanie statusu niewypału.

Co ciekawe, książka podobno na całym świecie jest niemożliwa do kupienia ot tak, jako pojedyncza sztuka, przynajmniej nie na rynku pierwotnym. Zawsze w pakiecie z czymś innym, jako dodatek, co też jest wyraźnym znakiem eksperymentu. Może autor świadom imponującej liczby swoich fanów na świecie pomyślał, że przecież każdy maniak kupi, ale nieliczni tylko docenią (lub wręcz: zrozumieją), dlatego taka zagrywka została podjęta? A może to nie autor, tylko wydawnictwo?

“Colorado Kid” dość trudno zaliczyć do któregoś z licznych literackich gatunków. Jak na eksperyment przystało, powieść (powieść? a może: opowiadanko?) wymyka się klasyfikacji. Rzecz dzieje się w Nowej Anglii (bo gdzieżby indziej... to King) i przedstawia tajemniczą, nie rozwiązaną zagadkę zgonu stosunkowo młodego mężczyzny, nazwanego Colorado Kidem. To, co wyróżnia książeczkę od milionów innych, to sposób narracji i przeprowadzenia całej, skomplikowanej operacji opowiadania. Otóż bohaterka to młodziutka dziennikarka, w zasadzie dopiero aspirująca do tego miana, pobierająca coś na kształt nauki od znacznie starszych kolegów - ponad osiemdziesięcioletnich, obdarzonych ogromnym doświadczeniem, znających wiele tajemnic wyjadaczy. Krok po kroku w trakcie jednej z ich codziennych dyskusji wchodzą we trójkę na magiczny dla dziennikarza temat: historii niedokończonych, nie zamkniętych, otwartych wciąż mimo upływu dekad, nigdy nie rozwiązanych. A stąd już droga bliska do odpowiedzenia sobie na pytanie: czym opowieść, historia, opis zdarzenia w ogóle jest? Czym powinna być?

Także narracja jest stosunkowo trudna w odbiorze - troje zachwyconych sobą nawzajem bohaterów rozmawia o tajemniczym zgonie, w tym dwóch z nich przegaduje się non stop, wtrąca całe mnóstwo niezwiązanych z Colorado Kidem informacji o dziennikarstwie w ogóle, jakości pisania, celowości tego fachu. Aby dokładniej zobrazować własne odczucia często sięgają po dygresje dotyczące zupełnie innych spraw i innych postaci, które mają wywołać zrozumienie zarówno u dziewczyny, jak i u czytelnika. Może studenci dziennikarstwa z tego całego bałaganu wyniosą jakieś ciekawe wartości, trudno mi powiedzieć.

Tak naprawdę trudno określić uczucie, jakiego doznałem po zamknięciu okładki. Sam nie wiem, czy eksperyment Kinga się powiódł, czy nie? Skłaniam się ku tej drugiej opcji, bowiem z przykrością stwierdzam, że wrażenie po lekturze było bardzo nijakie. Trójka bohaterów była ukazana ciekawie, talent autora pozwolił na powiedzenie o nich znacznie więcej, niż by się mogło wydawać. Szkoda tylko, że historia samego Colorado Kida nie była przedstawiona w równie udany sposób. Prawdę mówiąc nie mogę się oprzeć wrażeniu, że dotarłem do końca bez grymaszenia tylko dlatego, że 120 stron to po prostu niewiele. Gdyby powieść objętością przypominała pozostałe dzieła autora, prawdopodobnie nie byłoby tak kolorowo.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Komornik

Ten tom przeleciał mi zdecydowanie za szybko. Idealna na deszczowe popołudnia i wieczory. Barwne opisy dróg i szczegółowe opisy walk, potrafią trochę...

zgłoś błąd zgłoś błąd