More Happy Than Not. Raczej szczęśliwy niż nie

Tłumaczenie: Sylwia Chojnacka
Wydawnictwo: Czwarta Strona
7,66 (388 ocen i 86 opinii) Zobacz oceny
10
48
9
73
8
85
7
107
6
45
5
21
4
6
3
1
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
More happy than not
data wydania
ISBN
9788379768615
liczba stron
400
słowa kluczowe
debiut, dramat, przyjaźń, LGBT
język
polski
dodała
Ag2S

W swojej rewelacyjnej debiutanckiej powieści stanowiącej połączenie Zakochanego bez pamięci z Innymi zasadami lata, Adam Silvera zachwyca i porusza do łez. Po samobójstwie ojca szesnastoletni Aaron Soto nie może się pozbierać i znaleźć szczęścia. Dzięki pomocy swojej dziewczyny Genevieve i zapracowanej matki powoli wraca do siebie. Jednak smutek i blizna na nadgarstku nie dają mu zapomnieć o...

W swojej rewelacyjnej debiutanckiej powieści stanowiącej połączenie Zakochanego bez pamięci z Innymi zasadami lata, Adam Silvera zachwyca i porusza do łez.

Po samobójstwie ojca szesnastoletni Aaron Soto nie może się pozbierać i znaleźć szczęścia. Dzięki pomocy swojej dziewczyny Genevieve i zapracowanej matki powoli wraca do siebie. Jednak smutek i blizna na nadgarstku nie dają mu zapomnieć o przeszłości.

Kiedy Genevieve wyjeżdża na kilka tygodni, Aaron spędza ten czas z nowym znajomym. Thomas ma projektor filmowy i nie przejmuje się tym, że Aaron kocha książki fantasy. Jednak ich szczęście nie wszystkim się podoba. Nie mogąc zerwać z Thomasem Aaron zwraca się o pomoc do Instytutu Leteo, chociaż oznacza to, że zapomni, kim naprawdę jest.

 

źródło opisu: http://czwartastrona.pl/more-happy-than-not-raczej-szczesliwy-niz-nie/

źródło okładki: http://czwartastrona.pl/more-happy-than-not-raczej-szczesliwy-niz-nie/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1324
Wybredna Maruda | 2018-10-07
Przeczytana: 06 października 2018

Jak dla mnie, ta książka mogłaby istnieć od połowy.

» Przystępując do More Happy Than Not spodziewałam się efektu wow. To przez te wszystkie zachwyty, jakich nasłuchałam się o Silverze. Zachwyty, które atakowały mnie z prawej i lewej. Nie przybliżałam sobie jednak fabuły żadnej z jego książek, wiedziałam tylko, że w każdej pojawia się wątek LGBT+. Tu teoretycznie też. Chociaż na początku, można się tego nie domyślać, bo głównymi bohaterami jest zakochana w sobie damsko-męska para.

» Styl. Od pierwszych stron.
Powinnam być zadowolona, że narracja prowadzona jest w realistyczny sposób, bez wybujałych, filozoficznych i psychologicznych przemyśleń nastolatków, jak u Greena. Ale chyba wolę złoty środek – bez nadmuchania w jedną stronę, ale i bez wciskania przekleństw, aluzji seksualnych i mało smacznych myśli w co drugie zdanie. Ja wiem, że pewnie właśnie to ma w głowie nastolatek (chociaż przez większość książki zastanawiałam się, ile lat mają bohaterowie, bo po zachowaniu ciężko było to stwierdzić) i taką narrację powinnam uznać za niezwykle autentyczną, szczególnie, jeśli chodzi o środowisko, w jakim przebywają postacie. Jednak nie jestem fanką takiego stylu, kilka pierwszych rozdziałów wystarczyło, bym straciła ochotę na dalszą lekturę.

» Czasem długie, kolokwialne zdania kojarzyły mi się z Mikołajkiem. Nastoletnim, zbuntowanym i, żeby nie powiedzieć, z lekka zboczonym Mikołajkiem, który trafił do złego środowiska.

» Na plus stawiam powolne rozwijanie się wątku homoseksualnego, stopniowe odkrywanie swojej orientacji i niekoniecznie pochlebnie reagujące na to środowisko. A nie, ze bum, i na drugi dzień zakładam różową apaszkę i wszyscy poklepują grzecznie po ramieniu. Bo takich przesłodzonych historyjek można mieć dość.

» Ej, to z lekka przykre, że ta spontaniczna myśl, która pojawiła się w mojej głowie na początku lektury, raczej w formie zabawnego pomysłu na potoczenie się fabuły, niż faktycznego przewidywania akcji – rzeczywiście się sprawdziła. Dlaczego udało mi się tego domyśleć tak wcześnie? Za dużo wskazówek, czy co? Czy ja może gdzieś coś takiego już widziałam? CO SIĘ DZIEJE Z MOIM MÓZGIEM MOŻE MAM POWRÓT WSPOMNIEŃ?!

» Ale szczerze, jak dla mnie, ta książka mogłaby się zacząć w połowie. Rozumiem, że należało zbudować w ten sposób akcję, relacje między postaciami i ich charakter. Ale wynudziłam się potwornie i mimo że może pokazanie rozchwianego nastolatka jako tako wyszło, to czytanie tego w takiej formie było dla mnie po prostu trudne. Nudne. Irytujące. Doceniam pomysł, doceniam plot twist, doceniam drugą połowę książki, która znacznie podnosi moją ocenę. Ale przykrych wspomnień z początku lektury już nie wymarzę. Prawda?

» Podobne elementy:
Fangirl,
Eliza i jej potwory,
The hate U Give,
Chłopak, który stracił głowę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym

Czy w czasie jedzenia obiadu doceniacie umiejętność trzymania łyżki w ten sposób, że większość barszczu ląduje w Waszym żołądku, a nie na podłodze? Oc...

zgłoś błąd zgłoś błąd