Kurtyka. Sztuka wolności

Tłumaczenie: Maciej Krupa
Wydawnictwo: Agora SA
7,31 (213 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
29
8
54
7
62
6
35
5
19
4
0
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Art of Freedom. The Life and Climbs of Voytek Kurtyka
data wydania
ISBN
9788326826092
liczba stron
368
język
polski
dodał
Bielsko

"Kurtyka. Sztuka wolności" - pierwsza biografia Wojtka Kurtyki, laureata Złotego Czekana za całokształt dokonań wspinaczkowych, którego przejście Świetlistej Ściany Gasherbruma IV zostało uznane za jedno z najważniejszych dokonań XX wieku. Partnerami wspinaczkowymi Kurtyki były alpejskie legendy swoich czasów: polski himalaista Jerzy Kukuczka, szwajcarski przewodnik górski Erhard Loretan czy...

"Kurtyka. Sztuka wolności" - pierwsza biografia Wojtka Kurtyki, laureata Złotego Czekana za całokształt dokonań wspinaczkowych, którego przejście Świetlistej Ściany Gasherbruma IV zostało uznane za jedno z najważniejszych dokonań XX wieku. Partnerami wspinaczkowymi Kurtyki były alpejskie legendy swoich czasów: polski himalaista Jerzy Kukuczka, szwajcarski przewodnik górski Erhard Loretan czy brytyjski alpinista Alex MacIntyre.
To głęboko poruszająca opowieść o wybitnym, ale i skomplikowanym indywidualiście, który konsekwentnie przez całe życie unikał rozgłosu. Aż do teraz. Do pracy nad biografią namówiła go Bernadette McDonald ceniona kanadyjska autorka książek o tematyce górskiej, która ma na swoim koncie takie bestsellery, jak „Tomaž Humar” (2008), „Ucieczka na szczyt” (2011), „Alpejscy wojownicy” (2015), tłumaczone na wiele języków i często nagradzane.

Kurtyka - sztuka wolności swoją światową premierę miała w sierpniu 2017 i już odbiła się szerokim echem - została nagrodzona w prestiżowym międzynarodowym konkursie literatury górskiej Banff Mountain Book 2017 w kategorii Non Fiction oraz National Outdoor Book Awards 2017 w kategorii Historia/Biografia. Ta pozycja spodoba się zarówno miłośnikom wspinaczki, jak i wszystkim czytelnikom, którzy marzą o górskich krajobrazach i pragną dotknąć nieba.

 

źródło opisu: Agora

źródło okładki: Agora

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Diana książek: 1022

Mężczyzna, który zachował dystans

„Kurtyka. Sztuka wolności” po pierwsze to kolejna rzetelna i świetna książka, która opowiada o polskim wspinaniu i przedstawia jeszcze jednego wybitnego himalaistę. Bo to, że Wojciech Kurtyka jest wybitny w ogóle nie podlega dyskusji. Jest też wyjątkowy – to wspinacz, dla którego góry nigdy nie były celem, a jedynie drogą. Rzadko spotykane podejście, zwłaszcza w środowisku tych najwybitniejszych wspinaczy. Podziwiam ludzi, którzy robią to, co chcą. Kurtyka dokładnie taki jest – wierny swojej wizji, nigdy nie naginał się do nikogo i niczego. Bernadette pięknie pokazała jego ewolucję od młodego chłopaka zafascynowanego światem gór po dojrzałego, w pełni świadomego himalaistę. Poznamy jego wzloty i upadki, największe sukcesy, najlepiej wspominane wyprawy, najbliższych przyjaciół. Ale McDonald nie omija też tematów smutnych, bolesnych czy kontrowersyjnych. Do tego spojrzenia w przeszłość Kurtykę trzeba było trochę namówić – tym bardziej jestem wdzięczna autorce, że jej się to udało.

Biografia Kurtyki jest okazją do spojrzenia na wiele spraw z innej perspektywy. Bardzo ciekawe jest to, jak wspomina Kukuczkę. Fascynujące są jego poglądy o wspinaniu się tylko po to, żeby zaliczyć szczyt. Wiele sytuacji z przeszłości, o których Kurtyka wspomina świetnie nawiązuje do tego, co dzieje się dzisiaj w himalaizmie i mediach – daje nam to większą świadomość i pełniejsze postrzeganie pewnych zjawisk. Wspaniale też pokazane zostało jak zmienia się pamięć o wydarzeniach z przeszłości, co...

„Kurtyka. Sztuka wolności” po pierwsze to kolejna rzetelna i świetna książka, która opowiada o polskim wspinaniu i przedstawia jeszcze jednego wybitnego himalaistę. Bo to, że Wojciech Kurtyka jest wybitny w ogóle nie podlega dyskusji. Jest też wyjątkowy – to wspinacz, dla którego góry nigdy nie były celem, a jedynie drogą. Rzadko spotykane podejście, zwłaszcza w środowisku tych najwybitniejszych wspinaczy. Podziwiam ludzi, którzy robią to, co chcą. Kurtyka dokładnie taki jest – wierny swojej wizji, nigdy nie naginał się do nikogo i niczego. Bernadette pięknie pokazała jego ewolucję od młodego chłopaka zafascynowanego światem gór po dojrzałego, w pełni świadomego himalaistę. Poznamy jego wzloty i upadki, największe sukcesy, najlepiej wspominane wyprawy, najbliższych przyjaciół. Ale McDonald nie omija też tematów smutnych, bolesnych czy kontrowersyjnych. Do tego spojrzenia w przeszłość Kurtykę trzeba było trochę namówić – tym bardziej jestem wdzięczna autorce, że jej się to udało.

Biografia Kurtyki jest okazją do spojrzenia na wiele spraw z innej perspektywy. Bardzo ciekawe jest to, jak wspomina Kukuczkę. Fascynujące są jego poglądy o wspinaniu się tylko po to, żeby zaliczyć szczyt. Wiele sytuacji z przeszłości, o których Kurtyka wspomina świetnie nawiązuje do tego, co dzieje się dzisiaj w himalaizmie i mediach – daje nam to większą świadomość i pełniejsze postrzeganie pewnych zjawisk. Wspaniale też pokazane zostało jak zmienia się pamięć o wydarzeniach z przeszłości, co również powinno dać nam do myślenia. Kurtyka czasami zupełnie co innego mówił, a co innego było zapisane w jego dziennika z danego okresu. W przypadku żyjącego bohatera książki jest możliwość weryfikacji pewnych zdarzeń czy słów. W innym przypadku jest to niemożliwe – a my powinniśmy się nauczyć, że zamiast oceniać i przyjmować coś za pewnik, trzeba dopuścić czasami do głosu wątpliwość albo możliwość odmienności, zwłaszcza jeśli chodzi o wspomnienia ludzi. W każdym razie po lekturze tej książki z pewnością inaczej spojrzycie na wspinaczkę.

Kurtyka zdecydowanie też wyróżnia się na tle innych wspinaczy. Jest bardziej artystą i filozofem, który poszukuje ciągle czegoś więcej, ale kolekcjonowanie szczytów nigdy nie było jego priorytetem. Jest buntownikiem, który lubi robić wszystko po swojemu, a wszelkie próby uwiązania go albo wtłoczenia w jasno wytyczone ramy kończyły się niepowodzeniem. Himalaizm w jego wykonaniu jest zupełnie odmienny od tego, który znacie z innych książek. To wielka przyjemność poznać go bliżej, posłuchać co ma do powiedzenia, poznać jego filozofię, zwłaszcza, że w bardzo łatwy sposób przekłada się ona na życie poza górami.

Tyle plusów. Jedynym moim zarzutem jest to, że nie przeczytałam jej tak szybko, jakbym chciała. I nie wiem do końca dlaczego. Pierwszą moją myślą było tłumaczenie i redakcja, bo przecież Bernadette nie zapomniała nagle jak się pisze. Zwłaszcza, że znalazłam kilka zdań, które były dość niefortunnie skonstruowane, jakieś powtórzenia czy braki spacji. Ale może inaczej pisze się o przyjacielu, który na dodatek ma dość silny charakter? Dodatkowo zdjęcia zostały zebrane w kolorowych wkładkach, a nie tak jak poprzednio rozmieszczone w tekście. Niby szczegół, ale czyta się jednak inaczej.

Długo się nad tym zastanawiałam. Bo od samego początku coś mi nie pasowało. Nie mogłam się wciągnąć, coś nie grało, czułam jakiś dystans. Dopiero pod koniec książki zrozumiałam co to było. To nie Bernadette nagle przestała umieć pisać. To nie tłumacz zepsuł tekst. To Wociech Kurtyka. Ten człowiek, który zawsze zachowywał dystans, nigdy nie odsłaniał się całkowicie, wołał pozostawać w cieniu i nigdy nie pchał się do pierwszych rzędów. Zawsze robił wszystko po swojemu, według swojej filozofii, im starszy tym bardziej starając się powściągać własne ego. Mogę sobie tylko wyobrazić jak zareagował na pomysł napisania takiej biografii i jak McDonald musiała go przekonywać. I to czuć w tej książce, a przynajmniej ja widzę różnicę w czytaniu. Kurtyka ma tak silną osobowość, że odcisnął na tym tekście swoje własne piętno. A książkę, żeby ją docenić w 100 procentach powinno się czytać inaczej, niż ja to zrobiłam. Nie tak łapczywie i z niecierpliwością – a właśnie powoli i spokojnie, być może nawet odkładając ją na chwilę, wracać do niej. Jest to też w pewien sposób lekcja, która idealnie pasuje i do Kurtyki, i do całej jego filozofii.  

Diana Chmiel

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (705)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 949
Monika | 2018-02-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 lutego 2018

Szkoda, że pan Wojciech Kurtyka sam nie opisał swojego życia...

Nie interesuję się wspinaczką, himalaizmem, nie czytam na fali ostatnich wydarzeń na Nanga Parbat. To ważne zastrzeżenie.
Fascynuje mnie Wojciech Kurtyka. Jego podejście do życia, wspinaczki, blichtru dzisiejszego świata. Gdybym ośmieliła się ocenić jego, dostałby maksymalną liczbę gwiazdek ;-) A książka jest po prostu nudna...tak nudna, że można zasnąć nad kolejnym zdaniem. I nie wiem, czy to kwestia tłumaczenia, ale pisana jest jak szkolne wypracowanie dwunastolatka.
Polecam ją tylko dlatego, że warto (bardzo warto!) poznać pana Wojciecha Kurtykę.

książek: 236
Michał | 2018-04-08
Na półkach: Przeczytane, Góry
Przeczytana: 07 kwietnia 2018

Biografia Wojtka Kurtyki od dawna rozbudzała we mnie nadzieję na pojawienia się nietuzinkowej, inteligentnej pozycji na górskiej półce. Nadzieje te podtrzymywał z resztą na festiwalu w Lądku sam jej bohater. Himalaista z niesamowitą intuicją, z wręcz cholernym szóstym zmysłem, dającym pewność którędy iść lub kiedy zawrócić. Do tego ta skomplikowana osobowość uduchowionego perfekcjonisty, napędzanego własną kreatywnością, dla którego droga była zawsze ważniejsza od celu…
Swoją historię powierzył Bernadette McDonald, nieźle zorientowanej w środkowoeuropejskim wspinaczkowym światku lat 80-tych i 90-tych i dobrze czującej temat, zwłaszcza od strony technicznej. Taki tandem wsparty choćby cytatami z Rilke czy Cohena musiał być gwarancją sukcesu. I tylko trochę szkoda, że Bernadette tak rzadko pozwalała dojść do głosu samemu Kurtyce. Wybrała podejście bardziej sztampowe i poszła nieco na skróty, podpierając się przy tym usilnie swoją poprzednią książką poświęconą polskiemu himalaizmowi....

książek: 1856
Moni | 2018-03-09
Przeczytana: 08 marca 2018

Skalny Zwierz, Wojtek Kurtyka długo czekał na swoją biografię. Napisała ją autorka kilku bestsellerowych książek o wspinaczach wysokogórskich Bernadette McDonald.
Może fakt, iż polski nie jest jej rodzimym językiem i tekst musiał być tłumaczony, a może bardziej werbalna niemoc wobec uchwycenia tak wybitnego zjawiska jakim jest Kurtyka sprawiły, że trudno się czyta tę książkę, a przynajmniej niełatwo czytało się ją mnie. A jednak po przeczytaniu całości, w głowie krystalizuje się świadomość, że obcowało się z niezwykłym człowiekiem.

Jest to w zasadzie klasyczna biografia, przedstawiająca wspinacza- od genealogicznego zarysu przodków, poprzez rozwój pasji i osobowości, po współczesność i perspektywę spojrzenia wstecz na życie dojrzałego i uformowanego mentalnie człowieka.

Wojtek wymyka się jednak gładkim zdaniom i cezurom czasowym. Jest nieuchwytny i nieokiełznany. Taki, jaki zawsze chciał być: wolny i niezależny.
To chyba największy atut tej książki, który najmocniej wypływa...

książek: 45
lewap02 | 2017-11-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: październik 2017

Na tę książkę bardzo czekałem głównie dlatego, że spośród grona polskich wspinaczy i himalaistów Wojciech Kurtyka zawsze najbardziej mnie interesował. Imponują mi jego osiągnięcia i podejście do gór. Przeczytałem oryginalną wersję angielską z powodu braku cierpliwości do czekania na tłumaczenie.

Niniejsza biografia nie zaimponowała mi, niestety. Jest dopracowana pod względem kronikarskim, ale czegoś jej brakuje. Pan Kurtyka na pewno nie był łatwy we współpracy i to w książce czuć. Moim zdaniem trochę brakuje w niej serca i entuzjazmu autorki.

Większość faktów i wiedzy zawartych w książce można wyciągnąć z kilku źródeł: filmu Ścieżka Góry, artykułu (w formie wywiadu, o ile pamiętam) o tym samym tytule i książki Chiński Maharadża, choć na pewno więcej jest w niej informacji na temat rodziny pana Wojtka, jego relacji z ojcem, Jerzym Kukuczką i innymi partnerami.

Czekałem bardzo na moment, kiedy autorka opowie trochę więcej na temat samego mięsa pracy z Kurtyką i rzeczywiście taki...

książek: 248
kasia1987 | 2017-12-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 lutego 2018

CHAPEAU BAS!
J'ADORE!

książek: 17
Kruk | 2018-02-03
Na półkach: Przeczytane

Kolejna książka górska sknocona przez Agorę. Oryginał doskonały, lekki, dowcipny i ironiczny, język przekładu toporny, pełen błędów, bez polotu, zbyt dosłowny. Widać, że tłumacz nie ma warsztatu, przekłada łapatologicznie, nie czuje stylu autorki. Doskonale, że książka o Kurtyce się ukazała, ale czy naprawdę brakuje dobrych tłumaczy? Trzeba zatrudniać szwagra lub kolegę? Dodajmy do tego niekompetentnych redktorów i mamy translatorskiego gniota. Choć oczywiście ze względu na postać bohatera warto przeczytać. Jak się nie ma, co się lubi...

książek: 452
Elwira | 2018-04-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 kwietnia 2018

Choć to książka biografia, to czytając ją ma się wrażenie jakbyśmy wchodzili w sam środek złotej ery polskiego himalaizmu. Były to lata komunizmu, poszukiwania wolności, którą wielu, podobnie jak Wojciech Kurtyka, odnalazło w górach. Już pierwsze zetknięcie z górami utwierdza go w przekonaniu, że to jego przestrzeń, a po pierwszym doświadczeniu ze skałą, ze wspinaczką (w roku 1968) jest już pewny, co będzie jego drogą, pasją, życiem. Jakby to było czymś naturalnym. I tak zaczyna się przygoda – najpierw turnie Sokolików w pobliżu Jeleniej Góry, później ukochane Tatry, Alpy, Hindukusz, aż po najwyższe szczyty Karakorum i Himalajów.

Dla mnie osobiście jednym z najciekawszych fragmentów biografii jest opowieść o wejściu na Kuh-e Bandakę, pod przewodnictwem Andrzeja Zawady. Może też dlatego, że mam jeszcze dobrze w pamięci tę samą wyprawę, tyle że opisaną przez Johna Portera w książce „Przeżyć dzień jak tygrys”, poświęconej pamięci Aleksa MacIntyre‚a. Jak niezwykłe może być...

książek: 256
Iwona | 2018-02-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Górskie

Styl pisania Bernadette McDonald nie przekonuje, jest niczym szkolne wypracowanie - proste, miejscami infantylne, miejscami nudne. Zrzucanie wad tego pisarstwa na tłumaczenie jest pójściem na łatwiznę; nie wierzę, żeby Wojciech Kurtyka nie przeczytał i nie dał swojej parafki na tłumaczenie, nim książka poszła do druku.
Sam Kurtyka też zresztą rozczarowuje - jego wypowiedzi dotyczące gór i związków z naturą to zazwyczaj nic nie wnoszące truizmy (często bełkotliwe), które nie wiadomo dlaczego większość uznaje za prawdy objawione i jakieś "łoł". Być może Kurtyka nie chciał się za bardzo odsłaniać, mam jednak wrażenie, że z lubością pielęgnuje swoją niedostępność, manieryczność i to osławione już "uduchowienie", które notabene najczęściej zamienia się w próżność.
To była najbardziej oczekiwana książka górska ostatnich miesięcy. Niestety, nie ma chemii między autorką a wspinaczem (wbrew składanym wszędzie deklaracjom), i nie ma magii, która sprawiłaby, że od tej biografii trudno się...

książek: 466
Kasia | 2018-04-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Niezwykle ciekawa osobowość Wojciecha Kurtyki przedstawiona w dobrze napisanej biografii. Polecam.

książek: 152
Olga | 2018-02-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 lutego 2018

Zacznę od tego, że Wojtek Kurtyka jest dla mnie postacią tak nieszablonową i fascynującą, że nie jestem w pełni obiektywna, bo ja go po prostu uwielbiam. Trudno też wymagać od biografii, żeby była autobiografią, ale jak dla mnie za mało w niej Wojtka w Wojtku. Książka jest na pewno rzetelna, ale nie jest porywająca. Nim bliżej końca, tym czytało mi się ją lepiej, może dlatego, że tam jego przemyśleń i filozofii jest więcej. Nie wiem czy problem tkwi w tłumaczeniu, czy w cudownie trudnym charakterze bohatera, czy też w zbyt małej chemii między nim a autorką. A może we wszystkim po trochu.

zobacz kolejne z 695 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Od biografii Wojciecha Kurtyki, przez kolejną część przygód komendanta Servaza – bohatera „Nocy” Bernarda Miniera – i nową książkę Anety Jadowskiej, aż po „Kobietę w oknie” A.J. Finn. A to nie wszystko! Aż 14 tytułów polecamy w tym tygodniu Waszej uwadze. Wszystkie zostały wydane pod naszym patronatem.


więcej
Lektury na zimę

Jakie nowości przygotowały polskie wydawnictwa na zimowy czas? Poniżej prezentujemy przegląd zapowiedzi na nadchodzące miesiące, a wśród nich finałowy tom monumentalnej „Mojej walki” Karla Ove Knausgårda, powrót Martína Caparrósa, autora cenionego „Głodu”, a także kolejna powieść niezwykle popularnej B. A. Paris, autorki bestsellera „Za zamkniętymi drzwiami”.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd