Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gry nie tylko miłosne

Seria: Literatura na obcasach
Wydawnictwo: G+J
5,71 (349 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
9
8
26
7
56
6
104
5
83
4
27
3
27
2
4
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8389221497
liczba stron
294
słowa kluczowe
miłość, Matuszkiewicz
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Pistacia

Inne wydania

Julia Blenda, bohaterka nowej powieści Ireny Matuszkiewicz (znakomita debiutancka "Agencja Złamanych Serc"), jest dziewczyną stuprocentową. Bo i nowoczesną ? inżynier informatyk! ? i rozkosznie staroświecką zarazem: najlepiej by się czuła w silnych męskich ramionach, najchętniej sławnego i przystojnego aktora. Julia oczywiście na to jak najbardziej zasługuje ? jest śliczna, dowcipna i...

Julia Blenda, bohaterka nowej powieści Ireny Matuszkiewicz (znakomita debiutancka "Agencja Złamanych Serc"), jest dziewczyną stuprocentową. Bo i nowoczesną ? inżynier informatyk! ? i rozkosznie staroświecką zarazem: najlepiej by się czuła w silnych męskich ramionach, najchętniej sławnego i przystojnego aktora. Julia oczywiście na to jak najbardziej zasługuje ? jest śliczna, dowcipna i wrażliwa. Tyle że mieszka we Włocławku. To zaś oznacza pokój przy rodzicach, etat za 800 zł w szemranej firmie na krawędzi bankructwa i żadnych aktorów w zasięgu wzroku. Żadnych też komputerów, tylko pomaganie sekretarce i wyręczanie sprzątaczki... Słowem, życie w nieupiększonej rzeczywistości Polski współczesnej, przyprawionej zbrodnią, szantażem, dewiacjami, dobrze nam znanym brudem. W takich warunkach Julia, wyposażona w oręż wydawałoby się archaiczny ? wierność wartościom ? walczy o ocalenie tego, co najcenniejsze: przyjaźni i miłości.

 

źródło opisu: Wydawca

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 669
Drrim | 2012-12-20
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 20 grudnia 2012

O książkach Ireny Matuszkiewicz czytałam pozytywne opinie. Czytałam Apetyt na kwaśne winogrona kilka lat temu, ale miło wspominam czas spędzony przy tej książce. Ostatnio też odkryłam Dziewczyny don wynajęcia ww autorki, za które mam zamiar się w przyszłości zabrać.
Gry nie tylko miłosne są oceniane ni to pozytywnie, ni to negatywnie. Można powiedzieć, że zdania na temat tej książki są podzielone. Jednak kiedy zobaczyłam ten tytuł sprzedawany za grosze w jednej z księgarni, postanowiłam, że zaryzykuję. Czy ryzyko się opłaciło?

Bohaterka powieści, Julia Blenda, jest dziewczyną stuprocentową, bo i nowoczesną - inżynier informatyk! - i rozkosznie staroświecką zarazem.Po ukończeniu studiów w Warszawie chciała pozostać w stolicy, jednak na prośbę rodziców wraca do rodzinnego Włocławka. Choć najlepiej by się czuła w silnych ramionach, najchętniej jakiegoś amanta filmowego, trochę ku własnemu zaskoczeniu znajduje się nagle w mieście, w którym co czwarty mieszkaniec nie ma pracy i którym trzęsą post-peerelowcy dorobkowicze.Julii co prawda udaje się znaleźć pracę, ale przy jej kwalifikacjach 800 zł miesięcznie nie wydaje się przesadnym uposażeniem. W dodatku szef jest antyfeministą, Julii brakuje wielkomiejskiego życia, jakiego zaznała w Warszawie , za to pojawiają się anonimowe przesyłki, mające na celu wyłudzenie pieniędzy. W takich warunkach Julia, wyposażona w oręż nieco archaiczny - wierność wartościom - walczy o ocalenie tego, co najważniejsze: przyjaźni i miłości.

Powieść jest wielowątkowa, przez co nieco chaotyczna. Momentami miałam mętlik w głowie. Kto jest kim? Czyje nazwisko zostało właśnie wymienione? Czasem musiałam przystopować i zastanowić się, co akurat się dzieje i przez czyj punkt widzenia patrzę na daną sytuację.
Nie powiem, było to czasami uciążliwe, ale nie na tyle, żebym odłożyła lekturę na półkę.
Mimo swojej banalności, książka potrafi czytelnika wciągnąć.
Jest pisana prostym - czasem aż za prostym - językiem, dzięki czemu lektura jest łatwa i przyjemna. Dlaczego napisałam, że język czasem była aż za prosty? Odnosiłam wrażenie, że książkę pisał jakiś niedouczony polonista. Oczywiście rozumiem to, że nie jest to ambitna literatura i ma służyć wyłącznie kobiecej rozrywce, ale są chyba jakieś granice, prawda?

Co mogę powiedzieć o bohaterach?
Julia Blenda (nasza główna bohaterka), to taka szara myszka. Szara, ale ładna, myszka z piegami i cudowną figurą. Na początku nie ma powodzenia w miłości i szuka tego jedynego, a potem nagle do stóp pada jej kilku facetów. Cóż, wątpliwe, ale skoro łatwa literatura kobieca, to jedziemy dalej.
Karolina to na początku koleżanka Julii, która potem awansuje na stanowisko przyjaciółki. Można powiedzieć, że jest ona kobietą sukcesu, która lubi przelotne romanse, ale gdzieś tam, w głębi duszy, też pragnie się ustatkować. Jest przebojową prawniczką, która z główną bohaterką stanowi ciekawy kontrast.
Jest też Konrad Orzechowicz. Kiedy nasza szara myszka odrzucała jego zaloty, myślałam sobie "Co za idiotka! Dziewczyno, przecież to jest Twój wymarzony książę na białym koniu!", ale potem wiedziałam już jakie wady posiada książę i prawdę mówiąc, sama nie rzuciłabym mu się w ramiona. Bo być pod pantoflem mężczyzny? Co to za życie?
Drugi za adoratorów to Leszek, również współpracownik Julii. Czasami sama wątpiłam w jego dobroć, niewinność i wierność. Wydawał mi się on zbyt idealny. Denerwowały mnie w nim jego porównania innych ludzi do owadów. Nie wytrzymałabym psychicznie, gdyby ktoś do mnie ciągle mówił per biedroneczko. Dziwię się, jak nasza główna bohaterka to wytrzymywała. No ale może akurat jej to nie przeszkadzało.
W Grach nie tylko miłosnych przewija się jeszcze wielu bohaterów, ale pokrótce opisałam tylko tych, z którymi mamy do czynienia najczęściej.

Akcja powieści toczy się dość szybko. Momentami śmiałam się w głos, bo niektóre dialogi naszych bohaterów albo ich wewnętrzne przemyślenia, były naprawdę śmieszne. Cieszę się, że znalazłam również takie pozytywy.
Zawiódł mnie jednak wątek kryminalny, o którym jest mowa z tyłu, na okładce. Dla mnie nie był on zbyt intrygujący, ale co kto woli.

Tak jak mówiłam, lektura dla niewymagających pań. Nie nadaje się na pierwsze spotkanie z autorką, ponieważ można się sparzyć, tym bardziej, że Irena Matuszkiewicz ma w swoim dorobku dużo lepsze powieści.
Książka na "odreagowanie". Gdybym czytała takie książki częściej, zepsułyby mi one chyba psychikę...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nieobecna

Znakomite dzieło. Pierwszy raz w moich dłoniach historia tej autorki jestem pod ogromnym wrażeniem. Nie ma nudy,akcja toczy się zaskakująco i dyna...

zgłoś błąd zgłoś błąd