Ktoś na górze mnie nienawidzi

Tłumaczenie: Marta Bogacka
Wydawnictwo: Linia
6,85 (20 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
5
7
2
6
10
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Somebody Up There Hates You
data wydania
ISBN
9788363000660
liczba stron
300
język
polski
dodał
L_Settembrini

Kiedy masz siedemnaście lat, świat stoi przed tobą otworem. Kiedy masz siedemnaście lat i umierasz na raka w hospicjum twoje perspektywy są bardzo mocno zawężone. Richie Casey znalazł się właśnie w takiej sytuacji. Mimo ograniczonych możliwości stara się wykorzystać jak tylko może ostatnie dni swojego nastoletniego życia. Ku utrapieniu lekarzy, pielęgniarek, i rodziców Sylvie, którą Richie...

Kiedy masz siedemnaście lat, świat stoi przed tobą otworem. Kiedy masz siedemnaście lat i umierasz na raka w hospicjum twoje perspektywy są bardzo mocno zawężone. Richie Casey znalazł się właśnie w takiej sytuacji. Mimo ograniczonych możliwości stara się wykorzystać jak tylko może ostatnie dni swojego nastoletniego życia. Ku utrapieniu lekarzy, pielęgniarek, i rodziców Sylvie, którą Richie poznał w hospicjum. Dorośli próbują chronić ich przed zagrożeniami, nie zdając sobie sprawy z potrzeb Richiego i Sylvie, a przede wszystkim z łączącego ich uczucia. Młodzi chcą przeżyć swoje krótkie życie bez względu na ograniczenia i konsekwencje. Pragną odnaleźć swą dorosłość i poczuć prawdziwy smak życia.

Książka "Ktoś na górze mnie nienawidzi" otrzymała nagrodę dla najlepszej młodzieżowej książki 2013 roku przyznawanej przez Kirkus Reviews w kategorii historii miłosnych.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Ewelina książek: 65

Kochaj mnie, zanim umrę

Siedemnastoletni Richie wydaje się zupełnie normalnym i niewyróżniającym się nastolatkiem. Jednak w przeciwieństwie do większości rówieśników – choruje na raka i to w hospicjum przeżywa czas, który mu pozostał. I choć sam – pytany o swoją dolegliwość – definiuje ją jako KNGMN (ktoś na górze mnie nienawidzi), to próżno doszukiwać się w zachowaniu chłopaka fatalizmu, zobojętnienia czy objawów depresji. Richie bowiem ujmuje witalnością i apetytem na życie: wbrew okolicznościom i własnym ograniczeniom to właśnie hospicjum staje się dla nastolatka czasem inicjacji. Zarówno w tym metaforycznym, jak i dosłownym znaczeniu.

Kto oczekuje książki o umieraniu, epatowania cierpieniem czy może tanich wzruszeń, ten już po kilku stronach doświadczy rozczarowania. „Ktoś na górze mnie nienawidzi” to bowiem opowieść o tym, że młodość ma swoje prawa, że nastolatkowie – nawet ocierając się o sytuacje graniczne – nie przestają marzyć, snuć planów, mierzyć się ze swoimi lękami, odpowiadać na potrzeby innych, przełamywać tabu, a wreszcie po prostu żyć.

Odnosi się wrażenie, że debiutująca autorka powieści, Hollis Seamon, poznała tematykę, z którą się mierzy niejako wbrew własnej woli: przez wiele lat odwiedzała bowiem dziecięce szpitale, troszcząc się o swojego syna. To tam spotykała młodych pacjentów, którzy tak dalece ją urzekli, że postanowiła o nich opowiedzieć: „Szpitale pękają w szwach od różnych historii. Przejdźcie się korytarzem i zerknijcie do pokojów. Tylko dyskretnie, bo szpitalna...

Siedemnastoletni Richie wydaje się zupełnie normalnym i niewyróżniającym się nastolatkiem. Jednak w przeciwieństwie do większości rówieśników – choruje na raka i to w hospicjum przeżywa czas, który mu pozostał. I choć sam – pytany o swoją dolegliwość – definiuje ją jako KNGMN (ktoś na górze mnie nienawidzi), to próżno doszukiwać się w zachowaniu chłopaka fatalizmu, zobojętnienia czy objawów depresji. Richie bowiem ujmuje witalnością i apetytem na życie: wbrew okolicznościom i własnym ograniczeniom to właśnie hospicjum staje się dla nastolatka czasem inicjacji. Zarówno w tym metaforycznym, jak i dosłownym znaczeniu.

Kto oczekuje książki o umieraniu, epatowania cierpieniem czy może tanich wzruszeń, ten już po kilku stronach doświadczy rozczarowania. „Ktoś na górze mnie nienawidzi” to bowiem opowieść o tym, że młodość ma swoje prawa, że nastolatkowie – nawet ocierając się o sytuacje graniczne – nie przestają marzyć, snuć planów, mierzyć się ze swoimi lękami, odpowiadać na potrzeby innych, przełamywać tabu, a wreszcie po prostu żyć.

Odnosi się wrażenie, że debiutująca autorka powieści, Hollis Seamon, poznała tematykę, z którą się mierzy niejako wbrew własnej woli: przez wiele lat odwiedzała bowiem dziecięce szpitale, troszcząc się o swojego syna. To tam spotykała młodych pacjentów, którzy tak dalece ją urzekli, że postanowiła o nich opowiedzieć: „Szpitale pękają w szwach od różnych historii. Przejdźcie się korytarzem i zerknijcie do pokojów. Tylko dyskretnie, bo szpitalna etykieta wymaga, by nigdy się nie gapić. Posłuchajcie przez chwilę – w każdym pokoju wydarza się coś ważnego. Walka, zmagania, triumfy, druzgoczące straty. Każdego dnia, w każdym pokoju. Każdy tam jest postacią, a każde zdarzenie staje się fabułą. Nic nie jest pewne, wszystko zdaje się zależeć od arbitralnej woli jakiejś dziwnej kostki do gry. Wszyscy są hazardzistami, a stawki są bardzo wysokie”.

Niekwestionowana wartość powieści Hollis Seamon leży w obnażeniu tabuizowanych wciąż w przestrzeni publicznej kwestii, jak prywatność osób terminalnie chorych, prawo do intymności i przeżywania własnej cielesności przez pacjentów przebywających w hospicjach, szpitalach i rozmaitych jednostkach medycznych. Przedstawiona w książce historia Richiego i Sylvie uświadamia czytelnikowi, że mimo fizycznych ograniczeń oraz wszelkich zdroworozsądkowych argumentów młody człowiek dąży do realizacji swoich najgłębszych pragnień bez względu na konsekwencje. I że zarówno chorzy, jak i zdrowi nastolatkowie chcą żyć pełnią, chcą odchodzić ze świata ze świadomością, że pozostawili ślad, że porwali się na coś wielkiego, że przełamali własny strach i fizyczne ograniczenia.

Książka Hollis Seamon otrzymała kilka lat temu nagrodę dla najlepszej młodzieżowej książki przyznawanej przez Kirkus Reviews w kategorii historii miłosnych. Ten wybór nie zaskakuje. To dobra propozycja dla nastolatków i ich rodzin, ale także dla osób zajmujących się tematyką hospicyjną.

Ewelina Tondys

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (180)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 9706

„Gdy się nad tym zastanowić, umieranie jest dość nudne. Za to życie tutaj jest ciekawe, o wiele ciekawsze, niż sądziłem”.
Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę, jak trudno jest w jakikolwiek sposób skonfrontować się ze śmiercią. Każdy z nas stara się unikać myślenia i mówienia o śmierci. Mimo że wiemy, iż spotka ona każdego z nas, świadomość tę spychamy w najbardziej odległe zakamarki, Dziś chcę przedstawić Wam książkę Hollis Seamon „Ktoś na górze mnie nienawidzi”, w której autorka, chce pokazać nam, że „wyrok śmierci” nie musi oznaczać końca życia. Zapewne teraz myślicie sobie, że opowiadam Wam jakieś herezje, bo przecież śmierć jest końcem życia, Zaraz wszystko zrozumiecie. Zacznijmy od tego, że dziś za sprawą historii opisanej na kartach powieści Pani Seamon odwiedzimy wyjątkowe miejsce, gdzie śmierć jest codziennością. Miejscem tym będzie hospicjum. Przypuszczam, że po przeczytaniu mojej recenzji do tego miejsca, większość z Was pomyśli sobie „Nie, to nie jest książka dla...

książek: 362
SIA | 2018-02-15
Przeczytana: 14 lutego 2018

Zazwyczaj ciężko jest pogodzić się ze śmiertelną chorobą młodego człowieka. Śmierć osoby starszej przyjmuje się za coś naturalnego, ale co kiedy umiera dziecko, które powinno mieć przed sobą jeszcze „całe życie”? Spójrzmy na to z perspektywy 17-letniego Richiego, walczącego z rakiem, bohatera książki Hollis Seamon „Ktoś na górze mnie nienawidzi”.

„Wszyscy mają problemy, wiesz? Cały świat jest smutny (…). Ludzie cierpią, każdy cierpi. Pojmujesz? Czy nadal myślisz, że tylko ty jeden? Zdaje ci się, że zostałeś wybrany?” (s.114)

Richie ma 17 lat i od 11 roku życia szpitalne sale nie są mu obce. Jak sam żartobliwie nazywa swoją chorobę – cierpi na zespół KNGMN, tzn. Ktoś Na Górze Mnie Nienawidzi. W szpitalu poznaje Sylvie, z którą wspólnie próbuje rozweselić swoją szarą codzienność – w końcu są nastolatkami i chcieliby spróbować tych wszystkich rzeczy, które robią ich rówieśnicy. Robią szalone rzeczy, czasami przesadzają… ale w końcu zostało im niewiele czasu, więc chyba mają prawo...

książek: 939
rudarecenzuje | 2018-01-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 stycznia 2018

Swoje ostatnie dni Richie i Sylvie spędzą w hospicjum. To tu odkryją swą seksualność, staną się dorośli, powalczą o kolejne dni. Bo w hospicjum wciąż trwa życie.

Nie było możliwości, bym przeszła obojętnie obok książki autorstwa Hollis Seamon, z bardzo prostego powodu. Ja po prostu uwielbiam książki młodzieżowe, których twórcy stawiają na ciężki temat i istotny przekaz, starając się pokazać, że w takich powieściach można zmieścić o wiele więcej, niż mogłoby się wydawać.

„Ktoś na górze mnie nienawidzi” to historia, która powinna być smutna. I po części rzeczywiście taka jest. Umiejscowienie akcji książki w hospicjum, chore dzieciaki, niepogodzona z sytuacją rodzina. Te elementy sprawiają, że powieść oddziałuje na czytelnika z wielką siłą, przyprawia o dreszcze, prowadzi do melancholii. Jednak między wersami ukryto także nadzieję, chęć życia, motywację do walki o każdy moment. To wszystko sprawia, że książka, napisana lekko, lekka rzeczywiście nie jest. A choć czyta się szybko, to...

książek: 180
Kat | 2018-02-24
Na półkach: Przeczytane

Jestem ciut rozczarowana, ponieważ po opisie książki nie do końca zrozumiałam, że trafiłam na książkę dla młodzieży. Już dawno z nich wyrosłam. No trudno, jednak mimo to książka przypomina, że mimo wszystko nastolatek zawsze będzie nastolatkiem. Seksualność, miłość to jest coś co każdy musi poznać. Miło o tym sobie przypomnieć. Pamiętacie swoje pierwsze miłości? Oh, jak słodko wtedy było... Mam wrażenie, że autorka chce pokazać młodym ludziom, że naprawdę się od siebie nie różnią. Mimo problemów, chorób, strachu chęć poznawania świata jest w nas ZAWSZE.
Książkę czyta się szybko, główny bohater jest ciut irytujący ale również zabawny w swym pragnieniu seksualnego spełnienia, otoczenie przedstawione w KNMN jest trudne ale myślę, że dzięki temu na chwile można się zatrzymać i pomyśleć o hospicjach oraz ludziach, którzy tam są... "Ktoś na górze mnie nienawidzi" to nie jest książka, która zmieni wasz świat ale warto ją przeczytać aby przypomnieć sobie jak to było być nastolatkiem mimo...

książek: 380
GZal | 2017-12-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 grudnia 2017

Jeden z najbardziej przejmujących epizodów w "Przebudzeniach" Olivera Sacksa dotyczy seksualności osób, którzy po wielu latach wybudzają się ze śpiączkowego zapalenia mózgu. Wiele z nich zachorowało w wieku nastoletnim i gdy wybudziło się po kilkunastu latach pobudzenie, które było wynikiem podawania nowego lekarstwa (L-dopy) nie ominęło również tej sfery. Pacjenci nie byli w stanie zapanować nad swoimi potrzebami.

Choć seks przestał być już wielkim tabu, nadal istnieją obszary, o których się nie mówi, albo woli je schować pod dywanem. Nie chcemy wiedzieć o potrzebach seksualnych osób niepełnosprawnych (fantastyczny film Sesje z Helen Hunt), w podeszłym wieku, śmiertelnie chorych.

Śmiertelnie chore nastolatki to mieszanka wybuchowa. W posłowiu do książki Ktoś na górze mnie nienawidzi Hollis Seamon napisała:

"Największe wrażenie w szpitalu robiły na mnie nastolatki. Były takie zabawne, a jednak patrzenie na nie rozdzierało mi serce. Nieważne, jak były chore, jakie...

książek: 2083
olga | 2018-07-11
Przeczytana: 04 lipca 2018

Czytaliście może książkę OSKAR I PANI RÓŻA? Jeśli tak, to mieliście przyjemność poznać wygadanego dzieciaka, który postanowił zrobić psikusa swemu losowi i doświadczyć pełni życia w ciągu bardzo krótkiego czasu, jaki mu jeszcze pozostał. Po lekturze powieści Hollis Seamon nie mogę oprzeć się wrażeniu, że gdyby Oskar żył parę lat dłużej, pewnie byłby kimś na podobieństwo Richie'go Casey'a, bohatera KTOŚ NA GÓRZE MNIE NIENAWIDZI.
Richie ma niespełna 18 lat, za sobą pół życia spędzonego w szpitalach, kilka operacji, chemie, naświetlenia. Stracił już włosy, większość masy mięśniowej, kilka organów, słabnie mu wzrok. Ale wciąż ma jeszcze poczucie humoru. Nadal też jest facetem z typowo chłopackimi fantazjami i jak każdy inny chłopak, pragnie doświadczyć wszystkiego tego, do czego dążyłby, gdyby był zdrów. W hospicjum poznaje inną pacjentkę, nieco młodszą od siebie Sylvie, razem z którą dostarczają personelowi oddziału nie lada kłopotów. I nie kończy się na łamaniu zakazów i psoceniu....

książek: 65
Ewelina Tondys | 2018-02-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 lutego 2018

„Szpitale pękają w szwach od różnych historii. Przejdźcie się korytarzem i zerknijcie do pokojów. Tylko dyskretnie, bo szpitalna etykieta wymaga, by nigdy się nie gapić. Posłuchajcie przez chwilę – w każdym pokoju wydarza się coś ważnego. Walka, zmagania, triumfy, druzgoczące straty. Każdego dnia, w każdym pokoju. Każdy tam jest postacią, a każde zdarzenie staje się fabułą. Nic nie jest pewne, wszystko zdaje się zależeć od arbitralnej woli jakiejś dziwnej kostki do gry. Wszyscy są hazardzistami, a stawki są bardzo wysokie”.
Hollis Seamon

książek: 799
ogarbejbe | 2018-04-01
Przeczytana: 01 kwietnia 2018

Jak to jest: umierać i jednocześnie być nastolatkiem? Ta książka jest odpowiedzią na te pytania. Trudna i jednocześnie zabawna. Polecam.

książek: 658
Martyna | 2018-08-26
Na półkach: Przeczytane
książek: 2893
Patrycja | 2018-08-05
Przeczytana: 05 sierpnia 2018
zobacz kolejne z 170 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Koniec roku, który zbliża się nieuchronnie, to spokojny czas na rynku wydawniczym. Wydawcy większość książek wypuścili na rynek wcześniej, abyśmy mieli co kupować na prezenty. Znalazła się jednak jeszcze jedna książka, która będzie miała premierę 20 grudnia i ukaże się pod naszym patronatem.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd