A Court of Frost and Starlight

Cykl: Dwór cierni i róż (tom 3.5)
Wydawnictwo: Bloomsbury Children's Books
5,9 (73 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
4
8
5
7
12
6
19
5
9
4
11
3
3
2
4
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9781681196312
liczba stron
256
język
angielski
dodała
sk8er123

Narrated by Feyre and Rhysand, this story bridges the events in A Court of Wings and Ruin and the upcoming spinoff novels. Feyre, Rhys, and their close-knit circle of friends are still busy rebuilding the Night Court and the vastly-changed world beyond. But Winter Solstice is finally near, and with it, a hard-earned reprieve. Yet even the festive atmosphere can't keep the shadows of the past...

Narrated by Feyre and Rhysand, this story bridges the events in A Court of Wings and Ruin and the upcoming spinoff novels.

Feyre, Rhys, and their close-knit circle of friends are still busy rebuilding the Night Court and the vastly-changed world beyond. But Winter Solstice is finally near, and with it, a hard-earned reprieve. Yet even the festive atmosphere can't keep the shadows of the past from looming. As Feyre navigates her first Winter Solstice as High Lady, she finds that those dearest to her have more wounds than she anticipated—scars that will have far-reaching impact on the future of their Court.

 

źródło opisu: Bloomsbury Children's Books, 2018

źródło okładki: bloomsbury.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1568)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1343

Stęskniłam się za bohaterami serii Dworów. Bardzo się stęskniłam i dlatego wyjątkowo mocno doceniam fakt powstania Dworu Szronu i Blasku Gwiazd.
Nie jest to typowa część, nie ma tu bitw, walk, za to jest spokój i ciepło.
Myślę, że autorka po prostu chciała pokazać, że bo czasie burzy i naporu przychodzi spokój. Prawdę mówiąc tego właśnie zabrakło mi w epilogu Dworu Skrzydeł i Zguby. Zabrakło zapewnienia, że bohaterowie po tak koszmarnych wydarzeniach zaznają szczęścia.

Warto też pamiętać, że ta część to połówka. To dodatek. A więc nie jest to pozycja bezwzględnie obowiązkowa, jest to coś dla fanów, dla tych którzy biorą od Maas co daje w kwestii przygód Feyry, Rhysa i reszty.
A daje sporo. Tak, uważam, że jest to most między trylogią o Feyrze a czymś nowym. Księżna i Książę Dworu Nocy znajdują na stronach tej książki już pełnię szczęścia, podejmują pewne decyzje oznaczające dla czytelnika koniec obserwacji rozwoju ich romansu, teraz wystarczy wiedzieć w tle co u nich słychać i...

książek: 491
Bursikowa | 2018-09-25
Przeczytana: 25 września 2018

Cieszę się, że mogłam znowu przeniknąć do świata Feyry i Rhysa, bo zdążyłam się już bardzo za nimi stęsknić... Moja tęsknota nie została zaspokojona tylko z jednego powodu - to tylko 320 str. Uwielbiam tę serię i mimo, że nie ma tu wojen, jakiejś bardzo wartkiej akcji to jednak dobrze jest się dowiedzieć co u naszych kochanych bohaterów słychać. A poznajemy myśli nie tylko głównych postaci ale również Morrigan,Kasjana i Nesty. Z niecierpliwością czekam na kolejne tomy!!!

książek: 919
ultramaryna | 2018-05-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 maja 2018

"A Court of Frost and Starlight" (zwany dalej ACOFAS) to taka piękna marketingowa pułapka na fanów. To też świetne potwierdzenie tego, co wiem, od dawna - Maas nie wie potrafi skończyć serii, nie umie przestać pisać, nawet jeśli pisać nie ma już o czym. A może po prostu dobrze wie, że nie zabija się kury znoszącej złote jajka i chce z tych swoich serii wycisnąć tyle pieniędzy, ile się da.

ACOFAS miał być więc "mostem" pomiędzy oryginalną trylogią a zaplanowanymi spin-offami. No i jest tylko tym mostem. Mostem zupełnie niepotrzebnym, bo założę się, że każdy minimalnie rozgarnięty czytelnik bez problemu połapie się w następnej książce, nawet jeśli nie przeczyta tej. Trochę dlatego, że Maas i tak z upodobaniem po wielokroć wspomina wszelkie dramy w wewnętrznych monologach bohaterów (pfff...). A trochę dlatego, że w ACOFAS po prostu nie wydarzyło się nic szczególnie istotnego.

Velaris przygotowuje się na Przesilenie Zimowe, które łudząco przypomina nasze Boże Narodzenie (serio,...

książek: 456
Dorota | 2018-10-21
Przeczytana: 21 października 2018

Nie rozumiem niektórych opinii dotyczących tej książki. Od początku było wiadomo, że ma być ona czymś w rodzaju mostu łączącego opowiedziane już historie z zupełnie nowymi. I jasne, można zadać sobie pytanie po co powstała ta książka. Pewnie, że wystarczyłoby napisać kolejną część i pokrótce wyjaśnić co się działo zaraz po wojnie i chwilę przed planowanymi w kolejnej części wydarzeniami. Ale dla prawdziwych miłośników tej serii książka jest zdecydowanie obowiązkowym punktem na liście do przeczytania.
Ja osobiście do takich wielbicieli należę i było to dla mnie giga przyjemnością, powrót do moich ukochanych bohaterów. Tego się spodziewałam i właśnie to otrzymałam.
Krótkie rozdziały, poznanie myśli różnych bohaterów. Ich bardziej emocjonalnej części, tego co czują po wojnie i stratach jakie przeżyli. Jak sobie z tym radzą. Jak żyją po tym co się stało. No i sam fakt ponownego spotkania z moimi ulubieńcami. To największe plusy książki.
Chociaż oczywiście bez pewnych zastrzeżeń się...

książek: 734
Edylla | 2018-05-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 maja 2018

Miałam w sumie nie pisać żadnej opinii na temat tej "książki" ale zmieniłam zdanie. Bo dzięki tej nowelce w końcu zrozumiałam, że Maas nie umie dobrze wykreować swych postaci. O ile w trylogii zdawało się, że postacie te się rozwijają, zmieniają się etc., tak tutaj ta cała ułuda rzekomego rozwoju postaci została całkowicie unicestwiona. Jeśli wydawało wam się, że w jakiś sposób znacie postacie z "Dwórów..." to tutaj gorzko się przejedziecie, bowiem prawie wszyscy zachowują się tak, jakby po wojnie stwierdzili, że wcześniej byli zbyt nudni, więc hej, "ubarwmy się" jakoś. I tak oto chociażby Rhys okazuje się niewyżytym seksualnie pięćsetletenim nastolatkiem, więc czytanie jego perspektywy było istną katorgą. Feyra na powrót staje się irytująca ale teraz ma znacznie większe mniemanie o swoim własnym ego, więc jest zdecydowanie gorszą postacią. Nie wspomnę już o tym, co Maas zrobiła z Nestą, której to stworzyła charakter bardziej skomplikowany, by w tej oto nowelce, całkowicie tę...

książek: 741
KagamiWalker | 2018-07-03
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka
Przeczytana: 03 czerwca 2018

Odcinek Bożonarodzeniowy wydany w środku lata, czyli pani Maas napisała sobie fanfika do własnej serii...

Książka jest o niczym, zarówna jeśli chodzi o fabułę jak i życie i rozwój bohaterów. Pokusiłabym się nawet by stwierdzić, że jest to zbiór najnudniejszych rzeczy o jakich można pisać i wszystkich grzechów Maas, które są tu niezwykle wyeksponowane, bo nie ukrywa ich żadna akcja. Bohaterowie - czyli Feyra i Rhys, bo przecież w całej książce nie ma innych ciekawych postaci - tylko łażą, jedzą, myślą "o Boże jestem taka bogata", pierdzą w stołek, czasami malują lub myślą o malowani lub robią dramę o malowanie, myślą "o Boże mam tyle pieniędzy, może kupię trzeci dom", uprawiają seks lub w wyjątkowo niesmaczny sposób myślą o uprawianiu seksu w najmniej odpowiedniej chwili i o Boże są tacy bogaci! Niezwykle wyraźnie widać też kompletny brak pomysłu na postacie Azriela i Elain, gdzie on tylko stoi gdzieś w cieniu, a ona wciąż jest nudna i nijaka i jeszcze zamieniła się w kurę...

książek: 67
Annam | 2018-10-02
Na półkach: Przeczytane

"Dwór szronu i blask gwiazd" jest kolejnym tomem z serii " Dwór cieni i róż"
Pierwsze co rzuca się w oczy to okładka,która zachęca do czytania.
Chociaż nie czytałam wcześniejszych części,czytając tą byłam miłe zaskoczona fabułą i lekkością z jaką jest napisana.
Główni bohaterowie Ferya i Rhysand wraz z przyjaciółmi zmagają się ze zniszeniami po wojnie i odbudową miasta oraz Nocnego Dworu czekając na czas Zimowego Przesilenia i wybaczenia.
Jeszcze jedną taką pozytywną stroną tej pozycji, jest zamieszczenie na kilku ostatnich stronach fragmętu kolejnej części z tej serii co jest zachęta dla wielbicieli Dworu.
Książka nie jest gruba więc czyta się ją szybko do czego zachęcam.

książek: 383
zaczytanasowka | 2018-09-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 września 2018

Tak długo czekałam ! Cieszyłam się jak dziecko a tu takie "coś".
Spodziewałam się czegoś dużo lepszego...
Po pierwsze Feyra jest irytująca. Chodzi po Valaris, które jest zniszczone po wojnie z Hybernią, i kupuje drogie prezenty dla przyjaciół.
Z jednej strony mamy rozpacz społeczności Valaris za bliskimi, a z drugiej Rysa i Feyre szastającymi pieniędzmi. To mi się po prostu gryzie. I te utyskiwanie naszej bohaterki ileż to ona ma teraz pracy jako księżna Dworu. O różanym biurku na którym są dokumenty, za które ona musi się zabrać przeczytasz milion razy.

Wpadniemy na chwilę do Tamlina.
I w te odwiedziny radzę zabrać chusteczki.

Dosłownie przez chwilkę spotkamy mojego ulubionego bohatera Luciena.
Jeśli liczycie na jakieś fajerwerki czy wyjaśnienie, co z jego towarzyszką to się rozczarujecie. Bo tutaj Maas również nie zrobiła nic, aby pchnąć trochę życia w tę parę.

Ogólnie jestem zła, bo spodziewałam się czegoś zupełnie innego.
Jedynym plusem jest ostatnie kilka stron tej...

książek: 373
slammed | 2018-05-24
Przeczytana: 07 maja 2018

Musicie wiedzieć, że je naprawdę kocham Rhysa i Feyrę. Od pierwszego tomu byłam zakochana w bohaterce i naszym czarnym charakterze. Drugi tom był chyba najlepszą książką jaką czytałam w życiu. Wtedy moje uczucia do tych dwojga jeszcze bardziej się powiększyły. Zżyłam się z nimi i ich podziwiałam za odwagę, wytrwałość i co najważniejsze, za tą piękną, niekończącą się miłość. Bo ich miłość pokazana w tych książkach jest naprawdę piękna. Trzecia część była również piękna i wiele się działo. Dlatego mnie to trochę boli... że w tej części zawiodłam się na parze, którą do tej pory ubóstwiałam. Bo tak naprawdę w dopiero tej części są tak naprawdę pokazane ich wady w większym stopniu. W poprzednich częściach bohaterowie byli idealni. I w tej też są, ale jednak przyłapałam ich na czymś, co mi się kompletnie nie podobało.

Wiele osób w recenzjach pisze, że w tej książce nic się nie dzieje. Może trochę mają rację, ja jednak uważam... ale czego się tu spodziewać od noweli? Sarah się lubi...

książek: 1232
Ania | 2018-05-01
Przeczytana: 01 maja 2018

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Wow. Świetne uzupełnienie, a właściwie kontynuacja serii.

Jest parę rzeczy, m.in. decyzji postaci, które mi się nie podobały. Długość - dla mnie zdecydowanie za krótko (no ale dla mnie książki pani Maas mogą mieć i 1000 stron, a dla mnie to wciąż za mało). Pewne rzeczy zdarzyły się wg mnie zbyt szybko i przykro mi, że nie zostały lepiej opisane. Ale będą kolejne części, więc może?

Wspaniałym faktem dla mnie jest, że parę rozdziałów jest napisane z perspektywy innych postaci niż Rhys i Feyre (ale jakich to nie zdradzę, wg mnie lepiej samemu się przekonać). Chociaż uwielbiam o nich czytać, to jestem bardzo zadowolona, że reszta postaci jest częściej w świetle reflektorów i coraz więcej się o nich dowiadujemy. Np. pewna informacja o Mor sprawiła, że pokochałam ją jeszcze bardziej.

Są momenty zabawne, ciepłe, ciekawe, frustrujące i smutne. Więcej tych pozytywnych, jako że bohaterowie cieszą się chwilowym pokojem i starają zapomnieć o okropieństwach dopiero co przebytej wojny.

Ech,...

zobacz kolejne z 1558 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Październik to miesiąc nagród literackich, Targów Książki w Krakowie i gorących patronatów serwisu lubimyczytac.pl. Jeśli już przeczytaliście wszystkie wrześniowe premiery, albo lubicie, gdy stosik wstydu zagraża Waszemu życiu lub zdrowiu, to koniecznie zerknijcie na nasze propozycje.


więcej
„Dwór szronu i blasku gwiazd” już w październiku w Polsce!

Fani serii „Dwór cierni i róż” mogą już szykować portfele. Wydawnictwo Urobors ogłosiło już oficjalną datę premiery nowelki. Książka pojawi się w Polsce 3 października!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd