A Court of Frost and Starlight

Cykl: Dwór cierni i róż (tom 3.5)
Wydawnictwo: Bloomsbury Children's Books
5,94 (64 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
3
8
6
7
11
6
16
5
7
4
11
3
2
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9781681196312
liczba stron
256
język
angielski
dodała
sk8er123

Narrated by Feyre and Rhysand, this story bridges the events in A Court of Wings and Ruin and the upcoming spinoff novels. Feyre, Rhys, and their close-knit circle of friends are still busy rebuilding the Night Court and the vastly-changed world beyond. But Winter Solstice is finally near, and with it, a hard-earned reprieve. Yet even the festive atmosphere can't keep the shadows of the past...

Narrated by Feyre and Rhysand, this story bridges the events in A Court of Wings and Ruin and the upcoming spinoff novels.

Feyre, Rhys, and their close-knit circle of friends are still busy rebuilding the Night Court and the vastly-changed world beyond. But Winter Solstice is finally near, and with it, a hard-earned reprieve. Yet even the festive atmosphere can't keep the shadows of the past from looming. As Feyre navigates her first Winter Solstice as High Lady, she finds that those dearest to her have more wounds than she anticipated—scars that will have far-reaching impact on the future of their Court.

 

źródło opisu: Bloomsbury Children's Books, 2018

źródło okładki: bloomsbury.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (744)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 916
ultramaryna | 2018-05-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 maja 2018

"A Court of Frost and Starlight" (zwany dalej ACOFAS) to taka piękna marketingowa pułapka na fanów. To też świetne potwierdzenie tego, co wiem, od dawna - Maas nie wie potrafi skończyć serii, nie umie przestać pisać, nawet jeśli pisać nie ma już o czym. A może po prostu dobrze wie, że nie zabija się kury znoszącej złote jajka i chce z tych swoich serii wycisnąć tyle pieniędzy, ile się da.

ACOFAS miał być więc "mostem" pomiędzy oryginalną trylogią a zaplanowanymi spin-offami. No i jest tylko tym mostem. Mostem zupełnie niepotrzebnym, bo założę się, że każdy minimalnie rozgarnięty czytelnik bez problemu połapie się w następnej książce, nawet jeśli nie przeczyta tej. Trochę dlatego, że Maas i tak z upodobaniem po wielokroć wspomina wszelkie dramy w wewnętrznych monologach bohaterów (pfff...). A trochę dlatego, że w ACOFAS po prostu nie wydarzyło się nic szczególnie istotnego.

Velaris przygotowuje się na Przesilenie Zimowe, które łudząco przypomina nasze Boże Narodzenie (serio,...

książek: 739
KagamiWalker | 2018-07-03
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka
Przeczytana: 03 czerwca 2018

Odcinek Bożonarodzeniowy wydany w środku lata, czyli pani Maas napisała sobie fanfika do własnej serii...

Książka jest o niczym, zarówna jeśli chodzi o fabułę jak i życie i rozwój bohaterów. Pokusiłabym się nawet by stwierdzić, że jest to zbiór najnudniejszych rzeczy o jakich można pisać i wszystkich grzechów Maas, które są tu niezwykle wyeksponowane, bo nie ukrywa ich żadna akcja. Bohaterowie - czyli Feyra i Rhys, bo przecież w całej książce nie ma innych ciekawych postaci - tylko łażą, jedzą, myślą "o Boże jestem taka bogata", pierdzą w stołek, czasami malują lub myślą o malowani lub robią dramę o malowanie, myślą "o Boże mam tyle pieniędzy, może kupię trzeci dom", uprawiają seks lub w wyjątkowo niesmaczny sposób myślą o uprawianiu seksu w najmniej odpowiedniej chwili i o Boże są tacy bogaci! Niezwykle wyraźnie widać też kompletny brak pomysłu na postacie Azriela i Elain, gdzie on tylko stoi gdzieś w cieniu, a ona wciąż jest nudna i nijaka i jeszcze zamieniła się w kurę...

książek: 725
Edylla | 2018-05-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 maja 2018

Miałam w sumie nie pisać żadnej opinii na temat tej "książki" ale zmieniłam zdanie. Bo dzięki tej nowelce w końcu zrozumiałam, że Maas nie umie dobrze wykreować swych postaci. O ile w trylogii zdawało się, że postacie te się rozwijają, zmieniają się etc., tak tutaj ta cała ułuda rzekomego rozwoju postaci została całkowicie unicestwiona. Jeśli wydawało wam się, że w jakiś sposób znacie postacie z "Dwórów..." to tutaj gorzko się przejedziecie, bowiem prawie wszyscy zachowują się tak, jakby po wojnie stwierdzili, że wcześniej byli zbyt nudni, więc hej, "ubarwmy się" jakoś. I tak oto chociażby Rhys okazuje się niewyżytym seksualnie pięćsetletenim nastolatkiem, więc czytanie jego perspektywy było istną katorgą. Feyra na powrót staje się irytująca ale teraz ma znacznie większe mniemanie o swoim własnym ego, więc jest zdecydowanie gorszą postacią. Nie wspomnę już o tym, co Maas zrobiła z Nestą, której to stworzyła charakter bardziej skomplikowany, by w tej oto nowelce, całkowicie tę...

książek: 1212
Ania | 2018-05-01
Przeczytana: 01 maja 2018

Wow. Świetne uzupełnienie, a właściwie kontynuacja serii.

Jest parę rzeczy, m.in. decyzji postaci, które mi się nie podobały. Długość - dla mnie zdecydowanie za krótko (no ale dla mnie książki pani Maas mogą mieć i 1000 stron, a dla mnie to wciąż za mało). Pewne rzeczy zdarzyły się wg mnie zbyt szybko i przykro mi, że nie zostały lepiej opisane. Ale będą kolejne części, więc może?

Wspaniałym faktem dla mnie jest, że parę rozdziałów jest napisane z perspektywy innych postaci niż Rhys i Feyre (ale jakich to nie zdradzę, wg mnie lepiej samemu się przekonać). Chociaż uwielbiam o nich czytać, to jestem bardzo zadowolona, że reszta postaci jest częściej w świetle reflektorów i coraz więcej się o nich dowiadujemy. Np. pewna informacja o Mor sprawiła, że pokochałam ją jeszcze bardziej.

Są momenty zabawne, ciepłe, ciekawe, frustrujące i smutne. Więcej tych pozytywnych, jako że bohaterowie cieszą się chwilowym pokojem i starają zapomnieć o okropieństwach dopiero co przebytej wojny.

Ech,...

książek: 577
alex | 2018-07-02
Przeczytana: 26 czerwca 2018

Ciekawy ciąg dalszy świetnej serii, chociaż wrażenie jakie wywarł na mnie ACoMaF ciężko przebić.

książek: 360
slammed | 2018-05-24
Przeczytana: 07 maja 2018

Musicie wiedzieć, że je naprawdę kocham Rhysa i Feyrę. Od pierwszego tomu byłam zakochana w bohaterce i naszym czarnym charakterze. Drugi tom był chyba najlepszą książką jaką czytałam w życiu. Wtedy moje uczucia do tych dwojga jeszcze bardziej się powiększyły. Zżyłam się z nimi i ich podziwiałam za odwagę, wytrwałość i co najważniejsze, za tą piękną, niekończącą się miłość. Bo ich miłość pokazana w tych książkach jest naprawdę piękna. Trzecia część była również piękna i wiele się działo. Dlatego mnie to trochę boli... że w tej części zawiodłam się na parze, którą do tej pory ubóstwiałam. Bo tak naprawdę w dopiero tej części są tak naprawdę pokazane ich wady w większym stopniu. W poprzednich częściach bohaterowie byli idealni. I w tej też są, ale jednak przyłapałam ich na czymś, co mi się kompletnie nie podobało.

Wiele osób w recenzjach pisze, że w tej książce nic się nie dzieje. Może trochę mają rację, ja jednak uważam... ale czego się tu spodziewać od noweli? Sarah się lubi...

książek: 514
Kamila | 2018-08-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

A Court of Frost and Starlight to krótka opowieść mająca miejsce po zakończeniu Dworu Skrzydeł i Zguby. Książka ta wzbudziła mnóstwo mieszanych uczuć wśród czytelników. Oddani fani S. J. Maas bezdyskusyjne ją pokochali, natomiast wielu czytelników poczuło się rozczarowanych. Więc pozwólcie mi, że sprecyzuję: to nie jest pełnoprawna część serii, tak jak poprzednia książka. To bardziej dodatkowe kilkanaście rozdziałów z bohaterami, swego rodzaju prezent dla fanów, żeby nie tęsknili zbytnio za nimi podczas oczekiwania na kolejną książkę. Z takim też nastawieniem ja zabrałam się do czytania.
Spotykamy ponownie naszych ulubionych bohaterów na kilka dni przed Zimowym Przesileniem, gdzie stawiają czoło sytuacji po zakończeniu wojny z Hybrenem, starając się jednocześnie cieszyć z tego, że wszystkim udało się przetrwać. Jest tu mnóstwo scenek pokazujących życie w Velaris, gdy nie ciąży nad nim bezpośrednie zagrożenie.
Co mi się w książce podobało, to jak autorka przedstawiła radzenie...

książek: 488
Latające_książki | 2018-05-10
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam

A Court of Frost and Starlight to książka na która bardzo czekałam, bo z całego serducha pokochałam Feyre, Rhysa i całą resztę mieszkańców Dworu Nocy. Czy jestem zadowolona z lektury? I tak i nie.

Moje pierwsze wrażenie po zobaczeniu tej książki było: ojeju jakie to jest cienkie! Na całą książkę składa się kilka historii przedstawionych z perspektywy Feyre oraz Rhysa. W większości były one dla mnie lekko nudne. Może i dla fanów będą one super dodatkiem do głównej serii, bo przyznam że trochę spraw wyjaśniły, ale wydały mi się za monotonne. Raczej nic się nie działo. Wszystko skupia się na życiu po wojnie i uprzątnięciu bałaganu jaki po niej powstał w Velaris oraz na całym Dworze Nocy. Tak więc mamy przyjemność być świadkiem nadchodzącego zimowego przesilenia i towarzyszących mu uroczystości oraz urodzin Feyre.

Większość książki wypełniło rozważanie różnych bohaterów nad tym jaki prezent komu kupić. Jeśli Was to "jara" i czytacie z zapartym tchem wszystko co tylko wyjdzie...

książek: 511
racjona | 2018-05-02
Przeczytana: 01 maja 2018

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Poszło szybko. Tyle czekania i już :) Mam mieszane uczucia - z jednej strony fajne, wydłużona historyjka specjalnie dla fanów, sporo codzienności Rhysa i Feyry, preludium do kolejnej większej części tego świata. Jednak głowy (ani innych części ciała ;) ) nie urywa. Przyjemna lektura i to chyba tyle. Jedynie Nesta mnie wkur...za - głupie babsko, zeszmaciła się na całego. Nie pojmuję jej zjazdu emocjonalnego, bo w ACOWAR zaczynała odpokutowywać swoje przewiny, oschłość, wyniosłość i obojętność za swoich ludzkich czasów, pokazała że jest babą z jajami i nie pozwoli w kaszę dmuchać. A tu tak się stoczyła. Ohyda. Zobaczymy za jakiś czas jak ciężki trening jej zafunduje Sarah wespół z Cassianem. Ktoś nią musi porządnie trząchnąć, bo jest głupia jak but.

książek: 641
Joanna | 2018-05-27
Przeczytana: 10 maja 2018

Wyczekiwałam niecierpliwie kolejnej części ACOTAR, bo przecież jeżeli poprzednie były tak dobre to następna, mimo że to krótka opowiastka, z pewnością będzie równie przyjemna. Prawda? Nie mogąc się jej doczekać zamówiłam ją przedpremierowo, by tylko jak najszybciej do mnie trafiła. Mimo iż wiedziałam, że nie liczy sobie więcej jak niecałe trzysta stron i tak zdziwiłam się widząc, jaka jest cieniutka. Cóż, trudno, liczy się jakość, nie ilość, tak?

No więc, jakość. Część z was pisała, że w tej części serii nic się nie dzieje, że nie posiada ona akcji. Przyznam szczerze, że rozumiem ten punkt widzenia. Tak jak w poprzednich tomach mieliśmy mnóstwo wypraw, przygód, walk i przeróżnego rodzaju zmagań tak w ACOFAS śledzimy wolne, wręcz leniwe przygotowania do nadchodzącego święta. Faktycznie, nie ma tu zbyt wiele miejsca na akcję. Można by wręcz stwierdzić, że przez większą część powieści (powiastki?) nic nadzwyczajnego się nie dzieje.

Książka ta nie jest jednak tylko zapisem...

zobacz kolejne z 734 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Ostatni tom serii Szklany tron!

Sarah J. Maas przez niektórych uważana jest za niekwestionowaną królową fantastyki młodzieżowej. Dzięki swoim dwóm seriom stała się jedną z najbardziej popularnych autorek. Dla fanów „Szklanego tronu” mamy słodko-gorzką wiadomość. Dużymi krokami zbliża się premiera ostatniego tomu tej serii.


więcej
Sarah J. Maas pisze nową książkę

Sarah J. Maas znana jest z dwóch serii młodzieżowych fantasy, w której zakochało się już ponad 6 milionów czytelników na całym świecie. Gdy jej zagorzali fani szykują się już na ostatni tom ze Szklanego Tronu, ta postanowiła iść w ślady swojej koleżanki po fachu. Podobnie jak Cassandra Clare, Maas ogłosiła, że rozpoczyna pisanie powieści dla trochę starszych czytelników, niż dotychczas.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd