Przypadkowy detektyw

Wydawnictwo: Sumptibus
7,05 (37 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
6
8
5
7
11
6
11
5
2
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364756597
liczba stron
222
język
polski
dodała
theana150

W odciętym przez lawinę schronisku dochodzi do zabójstwa. Na pierwszy rzut oka wszyscy są podejrzani, chociaż wychodzi na to, że nikt z obecnych nie mógł zamordować jednego z gości. Ale trup przed gankiem jest i coś z tym trzeba zrobić. Na szczęście na miejscu jest detektyw. Zupełnie przypadkiem i… zupełnie przypadkowy. Wiedzę o tym, co i jak zrobić, czerpie głównie z przeczytanych książek,...

W odciętym przez lawinę schronisku dochodzi do zabójstwa. Na pierwszy rzut oka wszyscy są podejrzani, chociaż wychodzi na to, że nikt z obecnych nie mógł zamordować jednego z gości. Ale trup przed gankiem jest i coś z tym trzeba zrobić.
Na szczęście na miejscu jest detektyw. Zupełnie przypadkiem i… zupełnie przypadkowy. Wiedzę o tym, co i jak zrobić, czerpie głównie z przeczytanych książek, więc idzie mu tak sobie. Ale jakoś tam idzie… aż do nieoczekiwanego finału.
Klasyczna powieść detektywistyczna z oryginalnymi bohaterami i dużą dawką humoru. Gdyby ta historia wydarzyła się naprawdę, to pewnie tak by właśnie się potoczyła. Albo zupełnie inaczej.

 

źródło opisu: http://www.portalkryminalny.pl

źródło okładki: https://www.facebook.com/przypadkowydetektyw/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (12)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 269
chk | 2019-02-23
Na półkach: Przeczytane, 2019
Przeczytana: 23 lutego 2019

No i nadmuchałam balonik oczekiwań względem tej rekomendowanej powieści, ale ten z każdą przeczytaną stroną flaczał jak biegacz po każdym kolejnym kilometrze pierwszego w życiu maratonu.
Książkę szybko się czytało, co było zasługą nie tyle jej objętości, ale i poprawnego stylu autora.
Ale... No właśnie. Fabuła była do bólu przewidywalna. Nie może być tak, że w drugim rozdziale wiem kto i jak zabił. Kolejne rozdziały potwierdzały tylko moje spostrzeżenia. Nawet "zwrot akcji" w zakończeniu nie był dla mnie zaskoczeniem. A od kryminałów oczekuję i wymagam pozostawienia mojej osoby ze szczęka przy ziemi.
Jedynym jak dla mnie plusem były kwieciste porównania głównego bohatera, których nie powstydziłby się sam Jeremy Clarkson, a które wywoływały cichutkie parsknięcie śmiechem.

książek: 56
Śmieszkadadzia | 2018-11-25
Na półkach: Przeczytane

Trochę przecharakteryzowane postaci, można by też przyczepić się do niektórych zwrotów akcji - w niektórych momentach czułam, jak autor ciągnie co niektórych za uszy, ratując sytuację. Taki kryminał do przeczytania.

książek: 121
Ewa | 2018-08-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Lekki kryminał na wesoło, ale to nie jest czarny humor którego nie lubię.Bardzo mi się podobał:-) Polecam

książek: 284
ruda806 | 2018-06-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 czerwca 2018

Dostałam od samego autora ebook, bardzo mi się podobała, przeczytałam szybko. Bohaterowie z charakterem, może jedynie oprócz pani domu. W niej czegoś mi brakowało albo po prostu porównywałam ją do siebie. Książka wyróżnia się na tle innych kryminałów poczuciem humoru. I lubię góry:)

książek: 209
alokazja | 2018-05-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 maja 2018

Kryminałek. Czyta się szybko, lekko, nie obciążają nas żadne krwawe opisy. Momentami lekko naciągana fabuła, lekko przerysowane postaci, ale to chyba taka konwencja. Mnie nie podobał się główny bohater - przemądrzały cwaniaczek. Działa na zasadzie - najlepszą bronią jest atak. Mimo, że najbardziej podejrzany z racji okoliczności, udaje mu się wmówić winę wszystkim po kolei.

Dodatkowy plus dla książki za coś, o czym prawie wszyscy wydawcy już zapomnieli - za spis treści. Muszę przyznać, że denerwuje mnie, gdy w książce są reklamy innych książek, podziękowania autora dla wydawcy, redaktora, korektora (to im nie płacą?!), a nawet deklaracje wydawcy jak np. Prawomyślni pana Santorskiego - a nie ma spisu treści. To co - zabrakło papieru? Wydawcy nie stać na tę jedną kartkę? A stać go na podziękowania? Dla mnie jest to wyraz lekceważenia czytelników/klientów. Przecież w końcowym efekcie i tak my za to płacimy.

książek: 1116
Kakunia | 2018-03-30
Na półkach: Przeczytane, 2018
Przeczytana: 30 marca 2018

ciekawa książka.
przypadkowy detektyw, przypadkowa lawina, przypadkowy trup.? czy to wszystko takie przypadkowe? ha.
ciekawa akcja, fajne dialogi, opisy też na poziomie.
żeby dać więcej gwiazdek - brakuje mi szerszego tła każdej osoby poznanej, ale z drugiej strony - we wstępie się nie da, bo za dużo będzie wiadome, a w środku by wyszły niepotrzebne dłużyzny.
dobra lektura, czyta się szybko i sprawnie :)

książek: 426
Wiesława | 2018-02-03
Przeczytana: 03 lutego 2018

świetna polecam. Jestem już ciekawa ciągu dalszego.końcówka wskazuje że taki będzie. Pisze się?

książek: 153
Rudolfina | 2018-01-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 stycznia 2018

ZNACIE? TO POSŁUCHAJCIE
„Jak wytknął mi kiedyś wierny przyjaciel, moje pomysły mają wszelkie zalety, poza oryginalnością. Taki już mój los.” Kurt Vonnegut, „Losy gorsze od śmierci”.

Ten cytat powinien właściwie wystarczyć za recenzję.

Schronisko górskie zasypane lawiną i odcięte od świata. Morderstwo i kilku podejrzanych, których liczba zdecydowanie zbyt szybko redukuje się do dwóch. Ledwo naszkicowane postaci bohaterów, a przecież każdy z nich mógłby mieć jakąś tajemnicę, która byłaby motywem morderstwa. Jedynie o narratorze dowiadujemy się czegoś konkretnego, ale on akurat, ze względu na przypadkową obecność na miejscu zbrodni od początku jest poza podejrzeniem. Długi, nudny, niepotrzebny wstęp. Monotonny środek. Naciągany motyw zabójstwa. Zakończenie do bólu przewidywalne, no bo skoro podejrzanych jest tylko dwóch i początkowo wszystko wskazuje na jednego…

Rozumiem, że pisać każdy może, ale czy naprawdę musi? „Nie byłbym gorszym poetą niż Słowacki, żebym tylko miał coś do...

książek: 3
Tomasz Mróz | 2018-01-09
Na półkach: Przeczytane

Dobry klasyczny kryminał. I rzeczywiście do końca nie wiadomo kto zabił (zdradzę tylko, że tym razem nie kamerdyner). Książka napisana lekko i ciekawie. Jedna uwaga - bohaterowie nieco zbyt szybko przechodzą w swoich kontaktach na wyższy stopień poufałości, co dla mnie brzmiało dość sztucznie. Ale być może wynika to z faktu, że z natury jestem "sztywniakiem". Polecam "Przypadkowego detektywa" tym bardziej, że akcja rozgrywa się w miejscach, gdzie za młodu często bywałem z plecakiem.

książek: 1482
Danuta | 2017-11-28
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: październik 2017

Bardzo mi się podobała. Zaczęłam czytać, żeby zobaczyć "co to jest" :-) i po prostu jak zaczęłam to i skończyłam, czytając bez przerwy kilka godzin - a ostatnio coraz rzadziej mi się to zdarza. Wciąga. klasyczny kryminał, bez "makabr" wszelkiej maści, czego nienawidzę ...
Polecam i mam nadzieję, autor napisze ciąg dalszy ...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Opowiem Ci o zbrodni
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd