Dożywocie

Cykl: Dożywocie (tom 1)
Wydawnictwo: Uroboros
7,74 (1785 ocen i 353 opinie) Zobacz oceny
10
263
9
308
8
492
7
380
6
220
5
56
4
32
3
19
2
10
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328048201
liczba stron
416
słowa kluczowe
szaławiła
język
polski
dodała
Rudzielec

Kolejne wydanie bestsellerowego Dożywocia, w którym fani serii znajdą także nowe opowiadanie Marty Kisiel Szaławiła. Pewnego dnia Konrad Romańczuk dziedziczy dom. Świetnie się składa, bo pomoże mu to ułożyć sobie życie i uniknąć niewygodnego związku. Z chęcią przyjmuje spadek, a dopiero później sprawdza, co dokładnie odziedziczył. A otrzymał gotycką willę – tyle że w pakiecie z grupą bardzo...

Kolejne wydanie bestsellerowego Dożywocia, w którym fani serii znajdą także nowe opowiadanie Marty Kisiel Szaławiła.

Pewnego dnia Konrad Romańczuk dziedziczy dom. Świetnie się składa, bo pomoże mu to ułożyć sobie życie i uniknąć niewygodnego związku. Z chęcią przyjmuje spadek, a dopiero później sprawdza, co dokładnie odziedziczył. A otrzymał gotycką willę – tyle że w pakiecie z grupą bardzo charakterystycznych bohaterów. Dodatkowo, w tomie znalazło się najnowsze opowiadanie Marty Kisiel Szaławiła. Dowiedz się, co działo się z Lichotką pomiędzy Dożywociem a Siłą niższą!

 

źródło opisu: https://www.gwfoksal.pl/dozywocie-643791.html

źródło okładki: https://www.gwfoksal.pl/dozywocie-643791.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 353
LaurieJanuary | 2018-04-01
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

http://zniewolone-trescia.blogspot.com

Konrad Romańczuk dziedziczy dom w środku lasu. Dom wyjęty prosto z horroru średniej klasy, który na dobrą sprawę mógłby być siedzibą wampirów albo jakiegoś szalonego naukowca. Nie jest to takie dalekie od prawdy – anioł stróż, pradawny stwór z głębin piekieł, upiór, utopce, kotka, za chwilę różowy królik zamieszkują ten dziwny dom i wprowadzają w życie pisarza prawdziwą demolkę.
To nie jest skomplikowana książka, choć trudno mi powiedzieć, żeby była przewidywalna. Ot opowiastka o przygodach nowego pana domu i jego wesołej hałastry. Powiedziałabym więcej, wygląda to trochę jak zbiór opowiadań z jednego uniwersum. I jest to zaleta „Dożywocia”. Jest lekko, nieco absurdalnie, zabawnie, choć nie brakuje też chwil dramatyzmu – pomińmy chwilowo dramatyzm panicza – kiedy na horyzoncie pojawiają się „moralizatorzy” z pobliskiej miejscowości czy agentka pisarza z piekła rodem. Do tego czyta się szybko, więc jest to idealna pozycja na wolne popołudnie z kubkiem herbaty i kocykiem.
Największą zaletą są tu bohaterowie, którzy w większości są całkiem sympatyczni. Konrad, typowy mieszczuch, pisarz początkowo wydawał się nijaki, ale z czasem, gdy zaczął czuć, że Lichotka należy do niego, stawał się postacią, którą polubiłam. Licho, anioł stróż z umiłowaniem do porządku i dość dziecinnym postrzeganiem świata zyskał moją sympatię swoją niewinnością. Naprawdę, kiedy Konrad niemal go oddał „obrońcom moralności”, byłam gotowa głównego bohatera ukamieniować. Tak się nie robi.
Nawet Szczęsny mnie nie irytował, choć aż się prosiło, żebym nie obdarzyła go sympatią. Jednak jego wariackie pomysły doprowadzały mnie do ataku śmiechu i wzbudzało współczucie wobec Konrada, który musiał znosić odchyły wielce nieszczęśliwego panicza.
Także Kusy, który doglądał domu i był taką złotą rączką, zyskał moją przychylność. W ogóle Marta Kisiel stworzyła uniwersum pełne sympatycznych postaci, wśród których ledwo dwie nie przypadły mi do gustu swoim zapamiętaniem wobec źle pojmowanych zasad.
Nowe wydanie zawiera również opowiadanie „Szaławiła”, w którym poznajemy Odę Kręciszewską szukającą swojego miejsca na ziemi. Z zawodu lekarka wiele lat spędziła poza granicami kraju na różnych misjach i pomagała ludziom. Teraz zaś wróciła i kupuje działkę w środku lasu, na której buduje sobie niewielki domek. Szybko pojawia się w nim kaleki pies, Kuleczka, a także czort o pachnącym imieniu Bazyl.
„Szaławiła” idealnie wpasowuje się w uniwersum „Dożywocia”. Tu również pojawiają się sympatyczne postacie, przyjemnie się je czyta. Jedyną różnicą jest warsztat autorki – widać różnice w stylu, co uważam za plus całości.
„Dożywocie” to sympatyczna opowieść pełna absurdu i sympatycznych postaci, z którymi czytelnik łatwo się zżyje. Cieszy też, że Marta Kisiel nie zapomina o tym uniwersum i wraca do niego, czego owocem jest „Szaławiła”. Nie pozostaje mi nic innego, jak zaopatrzyć się w „Siłę niższą” i polecić Wam spotkanie z Konradem i jego wesołymi dożywotnikami.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Galaktyczny druciarz

Galaktyczny Druciarz…tak… od czego by tu zacząć…Początkowo moja opinia miała liczyć ledwo 140 znaków, ale rozrosło się to do gigantycznych rozmiarów....

zgłoś błąd zgłoś błąd