Wróżka mimo woli

Wydawnictwo: W.A.B.
8,14 (71 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
32
9
3
8
6
7
12
6
13
5
3
4
0
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328045491
liczba stron
240
język
polski
dodała
Sophy

Ewa Zdunek powraca z kolejną częścią przygód wróżki Emilii Emilia, była profesjonalna wróżka, próbuje odmienić swoje życie. Porzuca karierę, z której nie czerpie już satysfakcji, i decyduje się chwilowo pomóc w rodzinnej firmie: połączeniu pralni i... zakładu pogrzebowego, a także wcielić w życie myśl o własnym interesie. Tymczasowa praca staje się jednak bardzo angażująca, zmarli klienci...

Ewa Zdunek powraca z kolejną częścią przygód wróżki Emilii

Emilia, była profesjonalna wróżka, próbuje odmienić swoje życie. Porzuca karierę, z której nie czerpie już satysfakcji, i decyduje się chwilowo pomóc w rodzinnej firmie: połączeniu pralni i... zakładu pogrzebowego, a także wcielić w życie myśl o własnym interesie. Tymczasowa praca staje się jednak bardzo angażująca, zmarli klienci okazują się bowiem zaskakująco problematyczni...

 

źródło opisu: opis wydawcy

źródło okładki: Internet

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 257
MrBartoszQ | 2017-10-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 października 2017

Zastanawialiście się kiedyś czy można prowadzić trzy zupełnie nie wiążące się ze sobą biznesy w tym samym czasie? Odpowiedzią na to pytanie jest książka Pani Ewy Zdunek „Wróżka mimo woli”. Z twórczością Autorki, nie miałem do tej pory do czynienia, a ta książka stanowi pewnego rodzaju kontynuację losów tytułowej Wróżki.
Główną bohaterką i narratorem tekstu jest Emilia, która zaledwie po dwóch latach działalności w branży ezoterycznej, uległa tzw. wypaleniu. Rozkręca więc pierwszy na świecie wirtualny salon usług pogrzebowo-pralniczych. Z uwagi na ogromny wybór trumien, wyściółek oraz oprawę ceremonii pogrzebowych obejmującą nawet stylizacje dla żałobników, firma cieszy się niezwykłym uznaniem na rynku i to ona wyznacza trendy w branży.
Pralnia również prosperuje całkiem nieźle. Zwłaszcza po tym, jak po ucieczce jednej ze wspólniczek, została w niej zatrudniona Gabriela - studentka wydziału lekarskiego. Przesadna, perfekcjonistka, pedantka, ceniąca sobie czystość, wręcz sterylność - nie pozwala na odbiór prania, na którym pozostała nawet najmniejsza plamka, a w samej pralni jest tak czysto, że można by w niej przyprowadzać „operacje na otwartym sercu”. Kolejki się nieco wydłużyły, ale klient może liczyć na najwyższą jakość usług.
W pewnym momencie okazuje się, że jedna ze wspólniczek jest chora psychicznie, więc zastąpiła ją inna - Roksana. Niestety również i ona, nie jest wymarzoną partnerką biznesową - niespodziewanie wyjechała do Australii, do poznanego przez internet właściciela fermy strusi, który oświadczył się jej na Skypie. Od tamtej pory nie ma z nią kontaktu, ale Emilia pisze do niej e-maile, relacjonując bieżące wydarzenia. Przed wyjazdem Roksana wpadła na pomysł założenia internetowego biura matrymonialnego, gdzie pary kojarzyłyby się najpierw same, a Wróżka dokonywałby weryfikacji wzajemnej przynależności, wróżąc z kart. Pomimo natłoku innych obowiązków, Emilia postanawia wcielić pomysł w życie. Staje się to jednak zaczątkiem problemów.
Pewnego dnia pod kołami samochodu ginie Pan Ryszard. Pochówkiem zajmuje się oczywiście zakład pogrzebowy „Zacisze”. Za życia, denat żądał, aby jego ciało po śmierci skremowano. Wstępnie pochowano go jednak tradycyjnie - w trumnie. Póżniej na skutek prośby żony pana Rysia, ostatecznie został poddany kremacji, aczkolwiek w wyniku zamieszania pomylono zwłoki i pani Zosia otrzymuje prochy innego mężczyzny - niejakiego profesora Potasińskiego. Z kolei rodzina skremowanego profesora, domaga się zwrotu ciała, aby zapewnić mu pochówek. Tylko jak zwrócić ciało, skoro zostało spopielone? Rozwiązanie pojawia się niebawem wraz ze śmiercią człowieka, który ma tylko nieinteresującą się nim siostrę, a jej wszystko jedno, jak i gdzie zostanie pochowany brat - nawet nie zamierza pojawić się na pogrzebie, więc zakład zyskuje… bezpańskiego nieboszczyka. Pracownicy zakładu wpadają na pomysł, aby ucharakteryzować ciało mężczyzny i oddać rodzinie, lecz i tu zaczynają się schody, ponieważ nikt nie wie jak Potasiński wyglądał. Cała sytuacja jest początkiem kłopotów i absurdalnych, zabawnych wydarzeń, ale w „Zaciszu” niemożliwe staje się możliwe, a jego „klienci” stają się coraz bardziej kłopotliwi…
Książka została napisana w formie pamiętnika, bardzo prostym językiem, przypominającym momentami podzieloną na akty, sztukę teatralną. Podsumowując, całą historię można przyrównać do groteski z wątkiem kryminalnym. Prostota języka sprawia, że nie ma problemu ze zrozumieniem fabuły, choć w pewnym momencie można się pogubić w postaciach - jest ich naprawdę wiele. Sama fabuła jak i zakończenie - nie ukrywajmy - nie są porywające, ale za to duża dawka humoru wszystko rekompensuje - dawno się tak nie uśmiałem :) Szczerze mówiąc nie przypuszczałem, że książka przypadnie mi do gustu, a jednak stało się inaczej i wydaje mi się, że sięgnę również po poprzednie części.

Za egzemplarz do recenzji, serdecznie dziękuję Wydawnictwu W.A.B.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Na polanie wisielców

Robert Dugoni, jak zwykle zresztą, dostarcza nam książkę, która właściwie czyta się sama. fabuła toczy się płynnie, historia jest ciekawa, a rozwiązan...

zgłoś błąd zgłoś błąd