Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sługa magii

Cykl: Trylogia Ostatniego Maga Heroldów (tom 1)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,25 (219 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
26
9
29
8
31
7
73
6
28
5
21
4
4
3
5
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Magic's Pawn
data wydania
ISBN
8386530596
liczba stron
448
język
polski
dodał
corrum

Vanyel Ashkevron należy do arystokratycznego ziemiaństwa. Wychowywany przez autorytarnego ojca, brany jako ofiara losu we wszelkich potyczkach pewnego razu ostro zadziera z fechmistrzem Jerwisem. Poskutkowało wysłaniem panicza na wygnanie do ciotki przebywającej w siedzibie magów...

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (466)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1156
aggie | 2011-08-28
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, M/M
Przeczytana: 27 sierpnia 2011

Nie spodziewałam się, że " Sługa magii " tak pozytywnie mnie zaskoczy! Szczerze mówiąc w temacie magii nie jestem w ogóle obeznana, tym bardziej bałam się tej pozycji. Jak się okazało, niesłusznie.
Jeszcze nigdy nie czułam tak silnej więzi emocjonalnej z głównym bohaterem! Jego uczucia są tak szczegółowo opisane, że aż dziw bierze, jak autorka dała radę ubrać to wszystko w słowa, nie powtarzając się. Fabuła nie nudzi i ciągle coś się dzieje. Jesteśmy też świadkami przemiany aroganckiego, trochę bojaźliwego chłopca w kogoś odważniejszego, biorącego pod uwagę dobro innych. Żadna postać nie jest tu nienaturalna, każdy posiada dobre i złe cechy, zmieniają się trochę pod wpływem nowych wydarzeń. Byłam zaskoczona poprowadzeniem niektórych wątków, co oczywiście wychodzi na plus (choć złamało mi serce). Na pewno sięgnę po 2 następne części tej trylogii ; )

książek: 3149
aredhela | 2015-04-02
Przeczytana: 02 kwietnia 2015

Zwyczajnie brak mi słów :)
Już po pierwszych zdaniach poznałam, że ta seria będzie zupełnie inna, niż cykl o gryfach. Pierwsza część trylogii o ostatnim magu heroldów jest warsztatowo o wiele lepsza, dojrzała i bardzo przemyślana, a fabuła zwala z nóg. Pomijając wątek magiczny, mamy tutaj opowieść o odnalezieniu własnej tożsamości przez nierozumianego przez otoczenie nastolatka. Czytając przeżywałam rozterki bohatera razem z nim, bowiem psychologiczna wiarygodność postaci po prostu porażała. Równocześnie świat przedstawiony w "Słudze magii" jest na wskroś magiczny, ukazany w sposób nieobciążający czytelnika, z subtelnymi wyjaśnieniami nowych elementów, przez co nie traciłam kontaktu z głównym wątkiem.
Polecam, polecam naprawdę! Ta książka to arcydzieło :)

książek: 202
sav | 2010-05-23

Przyjemna lektura. Świat autorki jest barwny i dopracowany, nie można narzekać na brak różnorodności, jednocześnie tok wydarzeń nie jest zdominowany przez opisy. Spotkałam się z opinią, że autorka nachalnie promuje homoseksualizm - nie zgodzę się z tym, ale przyznaję, że podchodzi do tematu zaskakująco swobodnie, wrzucając go wręcz na porządek dzienny, nie dziwiący prawie nikogo w jej świecie, dlatego radziłabym podchodzić z ostrożnością, jeśli jest się osobą, której takie założenia nie odpowiadają. Swoją drogą uważam, że okładki mają koszmarnie naiwne i nieadekwatne opisy, gdybym miała się sugerować nimi, pewnie nigdy nie sięgnęłabym po całość...

książek: 608
Nerrei | 2014-12-17
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 17 grudnia 2014

Ledwie co skończyłam czytać i zalała mnie taka fala emocji, że musiałam je natychmiast przelać na kartkę.
Nawet nie wiem, od czego zacząć. Za Sługę Magii zabrałam się przypadkowo i już po kilkunastu stronach przepadłam z kretesem. Nie tylko z powodu ciekawych postaci i wciągającego świata. Ta książka to przede wszystkim doskonałe studium dojrzewającego człowieka. Wielokrotnie, zagłębiając się w przemyślenia Vanyela, myślałam sobie: hej, to brzmi znajomo! Miałam kiedyś bardzo podobne podejście! Potrzeba akceptacji, szukanie własnego miejsca na świecie, przyjmowanie masek, potrzeba bycia kochanym, lęk na otworzenie się przed drugą osobą, bunt przeciwko wszystkiemu i wszystkim - Mercedes Lackey zapoznaje nas z wachlarzem wątpliwości, które może odczuwać w swoim życiu nastolatek.
Dodatkowo Sługa Magii to niesamowita lekcja tolerancji. Lackey nie boi się pisać otwarcie o związkach homoseksualnych. Sposób, w jaki opisuje ona miłość między dwoma chłopcami, ujął mnie za serce swoją...

książek: 1361

Ta książka czekała dobre kilka lat, zanim sięgnęłam po nią na poważnie. Prawdę mówiąc, gdyby nie kolega, zapewne nigdy nie dowiedziałabym się o trylogii "Ostatniego Maga Heroldów".
Nawet nie mogłabym żałować, że nigdy jej nie przeczytałam.
Książka przepełniona jest cierpieniem i samotnością, zdecydowanie powieść należy nazwać smutną. Jedynie kilkadziesiąt stron przepełnionych jest miłością i wtedy uśmiech sam wpełza na usta. W tych chwilach można poczuć, że ktoś z nami jest i że nigdy nas nie opuści.
To zaledwie kilkadziesiąt stron.
Ta historia jest o obłędzie, o jego różnej postaci i a także o obliczach miłości, jej wpływie na człowieka.
Tę książkę się chłonie. Wciąga tak, że nie patrzy się na godzinę, po prostu czyta mimo innych obowiązków. Wrócę do niej jeszcze nieraz, a teraz wyruszam na poszukiwania kolejnych tomów.

książek: 241
Apoptoza | 2016-07-05
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 04 lipca 2016

„Sługa magii” spod pióra amerykańskiej pisarki, Mercedes Lackey, długo wisiał na mojej liście książek do przeczytania. Głównym powodem, dla którego tytuł ten znalazł się na owym zestawieniu był wątek M/M.
Przez statystyczną rzadkość powieści LGTB na tle innych, „Sługa magii” oceniany jest tak przychylnie. Zdecydowanie zbyt przychylnie.
Książka rozczarowała mnie pod wieloma względami. Zacznijmy od najważniejszego: bohater główny. Vanyel Ashkevron, syn nieczułego tyrana, posiadacza ziemskiego, najzwyczajniej w świecie irytuje.
Autorka sprezentowała nam ofiarę losu, kliszowatą do granic wytrzymałości. Czytamy jedynie, jak to zły świat okrutnie potraktował biednego Vana, albo zanurzamy się w szambie jego przebrzmiałych od emocji przeżyć wewnętrznych (czyt. ciągle rozczulanie się). Poza tym, chłopak jest zwyczajnie bezbarwny.
Taki sam jest wspomniany wyżej związek miłosny. Między młodzieńcami nie ma chemii, a ich relacja ewoluuje zbyt szybko.
Mówiąc o prędkości i czasie… Słabo...

książek: 401
dreamistru | 2014-05-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Nie jest to Dzieło. Brak tu pięknego języka, czy odkrywczych myśli. Nikt nie będzie prowadził cię za rączkę, by wnikliwie i z szaloną dokładnością opisać świat zamknięty na kartach Sługi Magii. Świat połknie cię sam, bez twojego pozwolenia.

Nie jest to Dzieło. A jednak większość bohaterów wykreowano bardzo dobrze, ostatnim, co o nich można powiedzieć jest to, że brak im autentyczności. A sam główny bohater - rozwydrzony, arogancki dzieciak - w ostatecznym rozrachunku przekona do siebie niemal każdego.
I choć zakończenie tego tomu trochę mnie rozczarowało, choć autorka cudem uniknęła podtytułu "Poradnik na temat tolerancji" w ostatniej chwili się ratując, choć niektórym wydarzeniom poświęciła stanowczo zbyt małą ilość stron by były płynne, mimo tego wszystkiego - i tak sięgnę po tom drugi.

Akcja toczy się szybko, opisów jest tyle, by móc wyobrazić sobie podstawowe lokacje bez przysypiania, a dialogi... Niektóre wywołują wręcz uśmiech. Jest lekka, książka czyta się sama, co jest...

książek: 212
Serafin | 2014-12-10
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 2000 rok

Dla jednych, ta książka będzie wyzwaniem, dla innych chłamem, dla mnie stała się nowa biblią. Świat przedstawiony tak cudownie, że wciąga czytelnika w swe ramy. Główny bohater, przedstawiony barwnie, szczegółowo, tak dobrze, że zżycie się z nim nie stanowi najmniejszego problemu. Owszem znajdzie się tu kilka minusów, ale są one nie istotne i łatwo je pominąć. Zapewne można uznać, że autorka przesadziła tu i tam, ale nie ma dzieł idealnych. Trylogia Ostatni Mag Heroldów wywarła na mnie wielkie wrażenie, nie zapomnę jej do końca życia i po wielokroć do niej wracam. Jak i do dalszych części z serii Valdemaru.
Ta trylogia i powiązane z nią dalsze książki, nie potrzebują obrońcy, same się bronią. Moim zdaniem była warta każdej nie przespanej nocy, zarwanej na czytaniu przy lampce.

książek: 871
Alannada | 2010-12-18
Na półkach: Przeczytane

Moja fascynacja książkami Mercedes Lackey osłabła nieco przez ostatni rok, lecz nadal z chęcią sięgam po przygody znanych już bohaterów, których zdążyłam polubić.

Jedną z takich postaci jest Vanyel Ashkevron, bohater Sługi Magii, pierwszego tomu trylogii Ostatniego maga heroldów, która jest chyba moją ulubioną z całego cyklu.

Vanyel urodził się jako dziedzic jednego z drobniejszych valdemarskich szlachciców. Jego ojciec zaplanował mu przyszłość - miał zająć jego miejsce.

Niestety, młodzieńca nie ciekawiło zarządzanie majątkiem, a lekcji fechtunku wręcz się bał. Drobny, raczej słaby, chłopiec próbował jednak zadowolić ojca i opierając się na książkach opracował własny sposób walki stawiając na szybkość i zwinność, a nie na siłę. W wyniku tego udało mu się pokonać i rozwścieczyć nauczyciela, który następnie "pokazał mu jak się walczy naprawdę" i złamał mu rękę.

Był to jeden z powodów, dla których Withem, ojciec chłopaka, postanowił wysłać Vanyela do strasznej ciotki Savil, maga...

książek: 328
Shirocat | 2016-02-13
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 13 lutego 2016

Ciężko mi było przyznać ocenę, gdyż książka ma zarówno wiele plusów i minusów. Szerokie opisy, dobrze nakreowane postacie i wiele oryginalnych motywów - mając na uwadze, iż książka została wydana w 1989 roku sprawiają, że jej czytania nie żałuję. Dodatkowo liczne występowanie slashu, który nawet w obecnych czasach rzadko się pojawia wzbudzał jeszcze większe zainteresowanie w książce, przynajmniej dla osób tolerancyjnych. Jakkolwiek zdecydowana przewaga opisów emocji, świata czy odczuć bohaterów nad akcją, stwarzał, iż w niektórych momentach nie ma ochoty się przewrócić kartki. Z jednej strony tak szerokie przedstawienie uczuć bohatera - jego rozterek czy rozpaczy, bo nad tym głównie skupia się książka, nadaje autentyczności wydarzeniom czy kreacji głównego bohatera, jednak zdecydowanie dałoby się je ukrócić i poświęcić więcej stron na ciekawsze rzeczy, jak choćby motyw spiskowy. Zauważyłam również liczne dziury fabularne czy niedopowiedzenia, jak choćby główny wątek miłosny, który...

zobacz kolejne z 456 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd