Krzywda. Historia moich blizn

Tłumaczenie: Marcin Mortka
Wydawnictwo: Zielona Sowa
6,81 (142 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
7
8
16
7
48
6
31
5
15
4
7
3
3
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Damage. Everybody hurts
data wydania
ISBN
9788380735590
liczba stron
300
język
polski
dodał
L_Settembrini

Jak zaleczysz swe rany, skoro nie potrafisz stawić czoła przeszłości? Gabi, pewna siebie i popularna w szkole dziewczyna, skrywa mrożącą krew w żyłach tajemnicę. Sekret ten jest tak okropny, że nie może go zdradzić nawet najlepszej przyjaciółce. Dziewczyna od dłuższego czasu przestaje się dogadywać z matką, a jej pasja – jazda a deskorolce – nie sprawia już przyjemności. Pewnego dnia...

Jak zaleczysz swe rany, skoro nie potrafisz stawić czoła przeszłości?

Gabi, pewna siebie i popularna w szkole dziewczyna, skrywa mrożącą krew w żyłach tajemnicę. Sekret ten jest tak okropny, że nie może go zdradzić nawet najlepszej przyjaciółce. Dziewczyna od dłuższego czasu przestaje się dogadywać z matką, a jej pasja – jazda a deskorolce – nie sprawia już przyjemności. Pewnego dnia nieoczekiwany impuls popycha ją na mroczną ścieżkę. Gabi nigdy nie czuła się tak samotna. Wówczas dowiaduje się, że wielu innych ludzi skrywa swoje rany..

Przejmująca historia problemu samookaleczania i samoakceptacji nie tylko wśród nastolatków.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 198
Książkolub | 2017-10-25
Na półkach: Przeczytane

Wpatruję się w małą jamkę, którą wyżłobiłam. Niewielka część mojej osoby jest teraz zauważalnie uszkodzona. Skaleczenie pali bólem. W głowie odzywa się szum […] Tak, wyczuwam coś nowego. Wykrywam jakieś uwolnienie, rodzaj ulgi…”

Gabi to lubiana nastolatka, posiadająca rodzinę i przyjaciół, pasjonująca się jazdą na deskorolce. Na pozór każdy jej dzień jest dniem udanym, typowym dla jej rówieśników. Na pozór. Tak naprawdę Gabi zapada się w sobie, tonie, wciąga ją mętny wewnętrzny wir. Wystarczyło jedno niespodziewane wydarzenie, aby zburzyć szczęśliwy nastoletni świat. A ono, niczym domino, pociągnęło za sobą kolejne katastrofy. Może i małe, zwłaszcza dla kogoś z boku. Dla dziewczyny wielkie, bo to jej katastrofy. Trudny wiek, niemożność porozumienia się z rodzicami, tęsknota za ukochanym dziadkiem, który właśnie odszedł- to wszystko wywołuje w nastolatce emocjonalne skrajności, które doprowadzą ją do jednej z najgorszych możliwych decyzji- samookaleczania się.

„Krzywda. Historia moich blizn” Eve Ainsworth to moje pierwsze spotkanie z autorką, jak i z samym gatunkiem- współczesną literaturą młodzieżową. Nie jest to jednak lekka opowieść, traktuje bowiem o poważnym problemie, jakim jest autoagresja i samookaleczanie się. Autorka książki na co dzień pracuje z młodzieżą, a opisana historia jest efektem jej doświadczeń i obserwacji.
Historia Gabi może być historią każdego nastolatka, a nawet i osoby starszej, depresja czy autoagresja nie rezerwują sobie przecież określonego wieku. Przedstawione w tej opowieści stopniowe pogłębianie się problemów, psychiczne podupadanie, samotna wewnętrzna walka pokazuje, jak ważna w życiu jest rozmowa. Może brzmi to banalnie, ale to fakt. Gdyby bohaterka książki mogła wcześniej zwierzyć się wiecznie nieobecnemu ojcu, gdyby mogła szczerze porozmawiać z matką, sięgającą po dystans i chłód jako mechanizm obronny, bo w istocie także nieszczęśliwą- może wówczas nie szukałaby ulgi w szramach i cięciach na własnej skórze.
Blizny to nie tylko uszkodzenia zewnętrzne, widoczne dla całego świata, ale i wewnętrzne, głęboko schowane. Te są nawet gorsze. Jedne mogą wynikać z drugich, często, gdyby nie obecność tych wewnętrznych, te na zewnątrz nigdy by się nie pojawiły.

Myślę, że „Krzywda. Historia moich blizn” Eve Ainsworth jest książką zarówno dla młodzieży, jak i dla dorosłego czytelnika. Napisana prostym, ale umiejętnym językiem, dość realistycznie ukazująca dzisiejszy świat nastolatków. Nie wiem, czy od strony psychologicznej w fachowy sposób pokazuje problematykę samookaleczania się, ale myślę, że warto zaufać autorce, mającej styczność z tym zjawiskiem. Na ostatnich stronach tego wydania znajdują się telefony zaufania, zarówno dla młodzieży, jak i rodziców oraz nauczycieli. Moim zdaniem to dobry i trafiony pomysł.

Książka może stać się ważnym głosem. Opisany w niej problem jest jednym z tych, od których nie wolno odwracać wzroku. Inna pisarka, Susanna Kaysen, napisała niegdyś, że „Tkanka blizny […] jest jak ciężki pokrowiec. Osłania i kryje to, co pozostało jeszcze pod spodem. Dlatego człowiek nauczył się ją wytwarzać, żeby coś ukryć”. Przyglądajmy się sobie dokładniej, nasłuchujmy siebie uważniej, zapobiegajmy bliznom, zarówno tym na zewnątrz, jak i tym ukrytym.

[Egzemplarz recenzyjny dzięki uprzejmości Wydawnictwa Zielona Sowa]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Arivald z wybrzeża

Odczucia po przeczytaniu pierwszej części? Trąci parodią lub naśladownictwem Mistrza Tolkiena. Po przeczytaniu drugiej części ocenie całość.

zgłoś błąd zgłoś błąd