6,51 (75 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
14
7
17
6
30
5
8
4
1
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380913004
liczba stron
296
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Unikatowa pozycja na rynku wydawniczym poświęcona jednej z ważniejszych ról w życiu - ojcostwu. Zebrane opowiadania stworzone są przez popularnych autorów polskiej sceny literackiej. Cichy, Dukaj, Engelking, Małecki, Muszyński, Orbitowski, Szczerek, Szostak, Witkowski zmierzyli się z zagadnieniem na swój sposób i przefiltrowali przez pryzmat własnych doświadczeń - życiowych i twórczych. W...

Unikatowa pozycja na rynku wydawniczym poświęcona jednej z ważniejszych ról w życiu
- ojcostwu. Zebrane opowiadania stworzone są przez popularnych autorów polskiej sceny
literackiej. Cichy, Dukaj, Engelking, Małecki, Muszyński, Orbitowski, Szczerek, Szostak,
Witkowski zmierzyli się z zagadnieniem na swój sposób i przefiltrowali przez pryzmat
własnych doświadczeń - życiowych i twórczych. W efekcie powstały opowieści pisane
zarówno z perspektywy synów, jak i ojców. Każda z nich okraszona charaktersytycznym
dla poszczególnych autorów stylem jest jednocześnie ważnym głosem w dyskusji na
temat rodzicielstwa, przekazywania wzorców oraz nieustającego tarcia o dominację
pomiędzy matriarchatem i patriarchatem.

Ojciec to zbiór poruszających i doskonałych literacko opowieści o trudnej relacji między
ojcem a synem. Autorzy w różnych konwencjach, od osobistego wspomnienia po realizm
magiczny, opowiadają o bliskości i konfliktach, pragnieniu naśladowania i potrzebie
buntu, miłości i nienawiści, poczuciu zdrady i wdzięczności. W intymnych, emocjonalnych
i niekiedy autobiograficznych historiach każdy z nich zaprezentował swoje
niepowtarzalne pióro w mistrzowskiej formie.

Książka idealnie wpisuje się we współczesny dyskurs na temat ról społecznych,
rodzinnych i wreszcie w tak bezpośredni i jednoznaczny sposób oddaje głos samym
panom! Nie ma chyba czytelnika, ani czytelniczki, których nie wzruszą i nie skłonią do
refleksji opowiadania o męskich, rodzinnych relacjach.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 162
xan4 | 2017-10-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 października 2017

Miało być tak cudnie, a wyszło jak wyszło, niestety.
Lubię opowiadania, lubię prozę większości autorów ze zbioru, więc nic, tylko kupować, czytać i zachwycać się.
Najpierw wydanie. Nie, żebym był za czcionką i drukiem a'la Fabryka Słów, gdzie dwa zdania mieszczą się na jednej stronie, ale druk czcionką, z początku lat '90 ubiegłego wieku to już jednak przesada. Ja już nie mam oczu z tamtych lat. Naprawdę. Sporo musiałem się napocić, żeby doczytać, zwłaszcza te fragmenty bez dialogów, zlane w jedną ścianę małych literek.
Przechodząc do tekstów, większość autorów znam i bardzo lubię czytać ich książki. Jednak tutaj mam wrażenie, że dostali zamówienie, napisali, zainkasowali. Taki wyrywek, jakby ich ktoś oderwał od jakieś normalnej roboty i musieli coś na szybko sklecić.
Małecki i Orbitowski, bardzo dobra rzemieślnicza robota, ale to nie jest to, do czego mnie przyzwyczaili, Szostak świetny, chyba najlepszy w zbiorze. Muszyński i Witkowski napisali bardzo dobre opowiadania, Szczerek napisał pomysłowo, ale chyba zapomniał, że to raczej nie miał być zbiór reportaży. Engelkinga doceniam, bo o szachach pisał. Cichy, średnio już pamiętam co napisał. Na koniec Dukaj z bardzo krótkim jak na siebie opowiadaniem, około 80 stron (średnia pozostałych ze zbiory to do 30 stron). Oryginalny pomysł, doceniam mocno, ale przeładowane, za mocno, za dużo, jak dla mnie.
Podsumowując, miałem zbyt duże oczekiwania i niestety ta antologia ich nie spełniła.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kryjówka

Co za gniot. Coraz szerzej otwieram oczy, coraz bardziej się dziwię, że WL wydał coś tak koszmarnego. Może podobnie jak ja nabrali się na nazwisko au...

zgłoś błąd zgłoś błąd