Jesteś moim zawsze

Wydawnictwo: Filia
7,72 (218 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
48
9
26
8
50
7
45
6
34
5
3
4
4
3
5
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Empty Jar
data wydania
ISBN
9788380753341
język
polski
dodała
karollllllla

– Dobranoc, księżycu. Gwiazdki, dobranoc – mamroczę, dotykając palcami niewielkiego okienka. – Dobranoc, świetliki, przylećcie znów rano. Ta książka nie jest baśniowym romansem. To podróż pełna cierpienia i straty, nadziei i szczęścia. Jest zarówno boleśnie tragiczna jak i niesłychanie piękna. To historia miłosna. Opowiada o prawdziwym uczuciu – takim, które dostrzega Cię w nocy i tuli, gdy...

– Dobranoc, księżycu. Gwiazdki, dobranoc – mamroczę, dotykając palcami niewielkiego okienka. – Dobranoc, świetliki, przylećcie znów rano.

Ta książka nie jest baśniowym romansem. To podróż pełna cierpienia i straty, nadziei i szczęścia. Jest zarówno boleśnie tragiczna jak i niesłychanie piękna. To historia miłosna. Opowiada o prawdziwym uczuciu – takim, które dostrzega Cię w nocy i tuli, gdy płaczesz. O miłości, z której nie chcesz zrezygnować i odpuścić – takiej, o której wszyscy marzą, ale tylko nieliczni ją znajdują. Oto nasza historia. Prawdziwa opowieść o łączącej nas miłości.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/230

źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/230

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 141
Ver-reads | 2017-10-23
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Nadzieja. To właśnie jej staramy się trzymać w najtrudniejszych momentach naszego życia. Liczymy, że los się jednak odwróci, że nieuchronne wydarzenia na nas czekające nie będą mieć miejsca. Co jednak zostaje wówczas, gdy godzimy się z nieubłaganie nadchodzącą przyszłością i konsekwencjami, które za sobą niesie? Tak właśnie dzieje się w przypadku Leny, która postanawia zaakceptować informację o niszczącym ją raku, nie decydując się przy tym na leczenie. Doskonale wie, jak będą wyglądać jej ostatnie dni i nie ma zamiaru tracić ich w szarych, szpitalnych salach, łudząc się, że najnowsze odkrycia medycyny cokolwiek zdziałają. Wraz z mężem postanawiają udać się w trzymiesięczną podróż po Europie, aby razem pozwiedzać jej najpiękniejsze miejsca i nacieszyć się ostatnimi wspólnymi chwilami. Jednak wkrótce zdarza się coś, co zmienia myślenie Leny o 180 stopni. Nagle pogodzona ze swoim przeznaczeniem kobieta pragnie żyć dalej. Co będzie miało na nią aż tak znaczący wpływ? Czy będzie umiała stanąć twarzą w twarz z wyniszczającą ją chorobą?

"Taka miłość... sprawia, że ludzie poszukują Boga, w którego przestali wierzyć. Taka miłość popycha nas do działania, nakazuje nam się modlić, daje nam nadzieję. Taka miłość jest w stanie nas ocalić."


Od jakiegoś czasu na rynku pojawia się masa książek o podobnej tematyce, nieuleczalnie chorej na raka dziewczynie, która pogodzona ze swoim losem pragnie jedynie cieszyć się chwilą. Jakieś pół roku temu było dosyć głośno o pozycji "Tysiąc pocałunków", która, chociaż miała świetny początek, pod koniec niestety straciła swój potencjał, stała się przesadzona, wręcz banalna. Szczerze mówiąc obawiałam się, że "Jesteś moim zawsze" może być pod tym względem podobna, jednak całe szczęście ogromnie się myliłam.

W książce tej występuje narracja pierwszoosobowa, która prowadzona jest przemiennie przez dwójkę głównych bohaterów. Raz wydarzenia przedstawiane są z perspektywy Leny, a następnie przez jej męża, Nate'a. Zabieg ten bardzo przypadł mi do gustu, nawet nie ze względu na ukazanie przebiegu samej historii, a z powodu uczuć i różnych emocji kotłujących się w bohaterach, które ukrywali przed sobą nawzajem. Lena jest ciepłą, silną kobietą, mocno doświadczoną przez życie. Będąc jeszcze dzieckiem straciła siostrę oraz ojca, których pokonał rak. Matka z kolei po tych wydarzeniach zaczęła trzymać ją na dystans, nie mogąc pogodzić się z utratą bliskich, przez co tak naprawdę nastolatka została sama na świecie. Dopiero studia, wymarzona praca pielęgniarki, a wkrótce i nagłe pojawienie się jej przyszłego męża sprawiły, że zaczęła cieszyć się życiem. Nate'a polubiłam niemal od pierwszych stron, to troskliwy, opiekuńczy mężczyzna, którego poczucie humoru i oddanie względem żony jest niezwykłe. I chociaż z wiadomych względów ciężko jest mu pogodzić się z podjętą przez nią decyzją, nie kwestionuje jej i stara się wspierać Lenę w jej wyborach. Muszę wspomnieć również o Nissie, sąsiadce, a jednocześnie oddanej przyjaciółce głównej bohaterki, która swoim wsparciem i szalonymi pomysłami nie jeden raz rozładowywała coraz mocniej budujące się napięcie.

Jeżeli chodzi o sam styl autorki, już po kilku pierwszych stronach przypadł mi do gustu. Mimo trudnej tematyki, sama historia została przedstawiona w całkiem przyjemny, lekki w odbiorze sposób. Nie zabrakło jednak masy przepięknych cytatów, przyznam, że czytając tę książkę zużyłam chyba jak do tej pory największą ilość karteczek indeksujących, co mówi samo za siebie. Mimo, iż akcja toczy się w dosyć wolnym tempie, to sam sposób przedstawienia historii oraz fakt, jak w najmniejszym szczególe została ona przemyślana sprawia, że nie można się od niej oderwać. Z kartek tej pozycji wręcz wylewają się emocje. Pogodzenie się z losem, brak nadziei, a następnie walka o każdy kolejny dzień, o każde tchnienie. Pozycja ta w niesamowity sposób ukazuje prawdziwą, dojrzałą miłość. To jak dwójka głównych bohaterów troszczy się o siebie nawzajem, starając się wzajemnie chronić poprzez skrywanie swoich lęków, rozrywających ich wewnątrz obaw. Moment, gdy w końcu wszystko pęka, gdy odkrywają przed sobą wszystkie kotłujące się w nich uczucia, był zdecydowanie najbardziej wzruszającym fragmentem w całej tej książce. Również wspomnienia Leny dotyczące jej przeszłości, wspólnie spędzonych wieczorów z ojcem, podczas których łapali świetliki sprawiały, że uśmiechałam się przez łzy. A słodko-gorzkie zakończenie było idealnym zwieńczeniem tej historii.

Muszę przyznać, że jest to jedna z nielicznych pozycji o takiej tematyce, która naprawdę mnie poruszyła. Niebanalna, nieprzekoloryzowana, dojrzała... a przede wszystkim prawdziwa. Słowa od autorki, z których dowiedziałam się, że część wydarzeń zawartych w książce oparta jest na jej własnych doświadczeniach sprawiły, że jedynie utwierdziłam się w odczuciach co do tej pozycji. Gorąco ją Wam polecam, dajcie jej szansę, a z pewnością się nie zawiedziecie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
More Happy Than Not. Raczej szczęśliwy niż nie

Z początku można by było pomyśleć że to kolejna książka która zaoferuje czytelnikowi typowe rozwiązania dla romansów męsko/meskich. Bardzo się cieszę...

zgłoś błąd zgłoś błąd