Marilyn na Manhattanie. Najradośniejszy rok życia

Tłumaczenie: Katarzyna Makaruk
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,46 (138 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
12
9
15
8
43
7
40
6
20
5
4
4
0
3
3
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Marilyn in Manhattan: Her Year of Joy
data wydania
ISBN
9788308064474
liczba stron
248
język
polski
dodała
Ag2S

Niezwykła biografia opisująca najlepszy rok w życiu boskiej MM. Fascynujące uzupełnienie obrazu inteligentnej, wrażliwej kobiety, który znamy z opublikowanych sześć lat temu sensacyjnych Fragmentów, zbierających intymne zapiski jednej z największych gwiazd Hollywood. Autorka ukazuje Marilyn Monroe przez pryzmat roku spędzonego w Nowym Jorku, gdzie aktorka uciekła w listopadzie 1954 roku,...

Niezwykła biografia opisująca najlepszy rok w życiu boskiej MM. Fascynujące uzupełnienie obrazu inteligentnej, wrażliwej kobiety, który znamy z opublikowanych sześć lat temu sensacyjnych Fragmentów, zbierających intymne zapiski jednej z największych gwiazd Hollywood.

Autorka ukazuje Marilyn Monroe przez pryzmat roku spędzonego w Nowym Jorku, gdzie aktorka uciekła w listopadzie 1954 roku, zostawiając daleko za sobą szaleństwa Hollywood i małżeństwo, które okazało się katastrofą. Zapierający dech w piersiach Manhattan pozwala Marilyn na zachowanie anonimowości, za którą tak tęskniła. Może biegać po Central Parku, wychodzić do klubów, godzinami oglądać obrazy w Metropolitan Museum of Art, spotykać się ze znajomymi.

To tutaj głupiutka Sugar z Pół żartem, pół serio pokazuje swoje nowe ja – poznaje Trumana Capote, zaczyna romansować z przyszłym mężem, Arthurem Millerem, poszerza grono przyjaciół i postanawia zrobić porządek ze swoją karierą, zrywając kontrakt z Fox Studios i zakładając własną wytwórnię.

Dla Marilyn to rok wolności, inspiracji, nowych wrażeń, szczęścia. Dla czytelników – jedyna w swoim rodzaju okazja, by przemierzyć ulice Nowego Jorku w towarzystwie boskiej MM!

 

źródło opisu: https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4413/...(?)

źródło okładki: https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4413/...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 455
Łukaszo | 2017-12-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Na lotnisku panował gwar. Niezliczona ilość ludzi to przychodziła, to odchodziła znikając w głębi samolotów. Gdzieś pośród tego rozgardiaszu siedziała samotnie kobieta o ciemnych włosach z równie ciemnymi okularami. Nikt tak naprawdę nie wiedział kim jest ta tajemnicza postać. Samolot do Nowego Jorku własnie został zapowiedziany. Kobieta ruszyła powolnym krokiem ku swemu losowi. I tylko nielicznym udało by się zauważyć moment, kiedy tajemnicza dama ściągnęła czarną peruke dając wolność burzy blond włosów.

O Marilyn Monroe napisano i powiedziano już wiele. Nigdy wcześniej nie miałem okazji poznać bliżej biografii tej legendarnej już aktorki, więc gdy pojawiła się sposobność, by choć coś na jej temat poznać nie zawahałem się ani na chwile. Z dzieła tego spłynął na mnie obraz kobiety wrażliwej, pełnej ambicji, marzeń i starającej się przezwyciężyć swoje lęki. Elizabeth Winder nadała Marilyn ludzkich odczuć. Z pasją stworzyła coś wyjątkowego, odtworzyła rok życia aktorki z jej pobytu w Nowym Jorku, gdzie za wszelką cenę pragnęła udowodnić swój talent. Każdy rozdział z panną Monroe był dla mnie szczegółowym zapiskiem jej każdej przeżytej chwili i intymności, co w biografii jest nieuniknione. Autorka zapewniła mi możliwość nad wyraz pięknej podróży po tym wielkim mieście i w równie pięknym towarzystwie. Marilyn została tu ukazana jako osoba pełna empatii, doskonale znająca swoją wartość i starająca raz na zawsze zerwać ze swoim wizerunkiem głupiutkiej blondynki.

Z wyczuciem i subtelnością, Elizabeth Winder przedstawiła druga połowę lat pięćdziesiątych. Tło całej historii w połączeniu z życiem aktorki dało imponujący rezultat, sprawiło, że przez całą książkę z ogromnym zaciekawieniem przewracałem kolejne strony. Jedyne co mi przeszkadzało to momentami zbyt duża idealizacja głównej bohaterki. Odnosiłem wrażenie, że czasem na siłę autorka wykonywała ten manewr. Oczywiście fakt ten nie podważa ogólnego opisu życia, rozterek i walki o lepszy byt rzeczonej już Marilyn. Summa summarum otrzymałem książkę pełną wielkich nadziei, tych spełnionych i tych mniej, walki o godność i marzenia. I tyko szkoda niezmiernie, że ludzki los napisał tak tragiczny koniec tej wspaniałej opowieści. Pozostaje widok pięknej blondynki, uśmiechającej się szczerze. Czuć radość i spełnienie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pięć melonów na rękę

Nie wiem dlaczego ale byłem przekonany, że Edmund Niziurski nie żył już od dawna. A tu się okazuje, że jeszcze w latach 90-tych pisał i to niemało...

zgłoś błąd zgłoś błąd