Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie

Wydawnictwo: Znak Literanova
7,2 (225 ocen i 84 opinie) Zobacz oceny
10
21
9
22
8
54
7
69
6
25
5
22
4
4
3
5
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324046430
liczba stron
576
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Wszystko da się wyjaśnić. Zapisać w liczbach i równaniach. Życiem rządzą prawdopodobieństwo, logika i udowadnialne twierdzenia. Przynajmniej jemu, naukowcowi, tak się wydawało, dopóki nie spędził wielu miesięcy w klinice w Amsterdamie i nie otarł się o śmierć, co całkowicie zburzyło konstrukcję jego świata. Były przy nim w chwili największej tragedii, mimo że je zawiódł, skrzywdził, zdradzał,...

Wszystko da się wyjaśnić. Zapisać w liczbach i równaniach. Życiem rządzą prawdopodobieństwo, logika i udowadnialne twierdzenia. Przynajmniej jemu, naukowcowi, tak się wydawało, dopóki nie spędził wielu miesięcy w klinice w Amsterdamie i nie otarł się o śmierć, co całkowicie zburzyło konstrukcję jego świata.

Były przy nim w chwili największej tragedii, mimo że je zawiódł, skrzywdził, zdradzał, upokorzył. Dlaczego? Wszystkie jego kobiety.

Milena, niesforna, uderzająco piękna i wyuzdana femme fatale. Daria, jego była studentka, „kruche, naiwne dziewczę w wieku jego córki”, o oczach jak niezapominajki. Tajemnicza Ludmiła, z którą rzekomo łączył go tylko seks. Natalia, fascynująca, bezpruderyjna artystka, niezastąpiona partnerka do filozoficznych dysput. Justyna - miała być jedynie lekiem na jego depresję po rozstaniu z żoną. Ewa, tak samo charyzmatyczna, jak eteryczna, zachwycająco mądra nauczycielka, która na nowo buduje jego świat...

Kim był dla nich? Kim one były dla niego? Której był coś winien, której kiedyś podarował za mało, a która była mu wdzięczna?

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 698
MałaPisareczka | 2017-11-17
Przeczytana: 17 listopada 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Z pisarzem Januszem Wiśniewskim miałam przyjemność spotkać się z pięć lat temu twarzą w twarz. Uczestniczyłam w spotkaniu autorskim, podczas którego już wtedy zachwycił mnie swoją osobą, by jeszcze bardziej zostać oczarowaną podczas wywiadu. To wszystko sprawiło, że nie mogłam nie postrzegać Wiśniewskiego jako czarującego, niezwykłego dżentelmena. Nie muszę chyba mówić, że ta właśnie myśl skłoniła mnie ostatecznie do sięgnięcia po jego najnowszą powieść?

On jest uznanym, cenionym i cholernie inteligentnym naukowcem. Takim, o którym nie piszą w gazetach, choć bez problemu chętnie opowiadano by jego życie od ucha do ucha. Prowadził przecież ciekawe życie - podróże, wykłady, kochanki... Pewnego dnia budzi się w obcym łóżku, by odkryć, że przeżył wypadek. Przespał pół roku. A podczas tego okresu odwiedziły go kobiety, które zawiódł, skrzywdził, zdradzał, upokarzał. Pytanie brzmi - dlaczego?

Naprawdę długo zastanawiałam się, do jakiej kategorii przydzielić Wszystkie moje kobiety. Z jednej strony powieść jawi się jako literatura kobieca, ale niszczy ją męski punkt widzenia i postać głównego bohatera. Z drugiej strony nie jest też to zwykła obyczajówka z katastrofą w tle. To historia inna niż wszystkie, choć traktująca w dużej mierze o tym, co już zostało powiedziane nie raz, nie dwa: o miłości, zdradach i kobietach, które kochają tego samego mężczyznę - każda na swój sposób. Postawione pytanie "DLACZEGO?" trwa przez całą powieść. Dlatego nie sposób nie zacząć postrzegać tego tytułu w kategoriach psychologii oraz romansu, choć autor porusza także wątki religijne, filozoficzne czy obyczajowe.

Co ciekawe to nie jest jakaś odkrywcza, niesamowita książka... ale Wiśniewski pisze ją w taki sposób, w jaki nikt inny nie byłby w stanie tego zrobić. Jego styl to po prostu wisienka na torcie. Po prostu pochłaniałam tę powieść bez wytchnienia, nie wierząc, jak płynnie przechodzę z wątku do wątku. Nie ma tutaj rozdziałów, podrozdziałów, wyraźnej linii oddzielającej opowieści, a mimo to czytelnik odnajduje się w umyśle głównego bohatera bez najmniejszego problemu. Na dobrą sprawę Wszystkie moje kobiety zostały podzielone na trzy części, a przecież mówimy tutaj o pięciuset stronach.

Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie to - według wydawnictwa - najbardziej przejmująca i osobista powieść Janusza Leona Wiśniewskiego. Co do pierwszego opisu mam za małą biblioteczkę z jego książkami, by móc się wypowiedzieć; co do drugiego - zgadzam się w ciemno. Wyznam szczerze, że początkowo zakładałam, że głównym bohaterem jest sam pisarz. Choć wiem, że nie powinnam, ale mimo wszystko tak wiele detali zostało jedynie inaczej nazwane, niż ma to miejsce w biografii samego pisarza.

W tej recenzji coś nie trzymam się głównych struktur recenzji, ale mam ku temu ważny powód. Bardzo ciężko poskładać w zdania historię życia człowieka, którego mam wrażenie bardzo dobrze poznałam. Od pierwszych stron Wszystkich moich kobiet odniosłam wrażenie, że znalazłam się całą sobą w sali szpitalnej i zaczęłam rozmawiać z głównym bohaterem. Bowiem tak skonstruowana jest ta powieść, wymykająca z typowych konwencji tego gatunku. Nie ma możliwości jej opowiedzenia strona po stronie, ponieważ podobne książki trzeba poznać samemu. Po prostu ją czytając.

Do czego mocno zachęcam, ponieważ Wiśniewski nie zawodzi nawet w ułamku. Kto czytał którąkolwiek jego powieść, wie, co mam na myśli. Kto jeszcze nie czytał - powinien to zmienić, a Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie mogą okazać się ciekawym startem. Z mojej strony polecam!

http://wymarzona-ksiazka.blogspot.com/2017/11/wszystkie-moje-kobiety-przebudzenie.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cienie umysłu

Moim skromnym zdaniem wybitna pozycja jeśli chodzi o tematykę popularnonaukową. Może nie będę wybitnie obiektywny ponieważ powiem szczerze, o ile po b...

zgłoś błąd zgłoś błąd