Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Weźmisz czarno kure...

Cykl: Kroniki Jakuba Wędrowycza (tom 3) | Seria: Bestsellery polskiej fantastyki
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,27 (6004 ocen i 158 opinii) Zobacz oceny
10
407
9
745
8
1 273
7
2 070
6
941
5
401
4
70
3
70
2
14
1
13
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375745610
liczba stron
392
język
polski
dodała
nar

Inne wydania

Fragmenty "Słowa Fabryki", organu prasowego "Fabryki Słów": Przegląd prasy - z kraju i z zaświatów. Z kąta recenzenta Dziś, w naszym wrednym kącie kulturalnym literata ocenia literat. W filmowym skrócie. „Weźmisz czarno kure...” to „Blade Runner” opisany w klimacie „Samych swoich” – podsumowuje Andrzej Ziemiański. Hymn bimbrownika Wytwórnie płytowe już biją się o to nagranie. Po wczorajszej...

Fragmenty "Słowa Fabryki", organu prasowego "Fabryki Słów":
Przegląd prasy - z kraju i z zaświatów.

Z kąta recenzenta
Dziś, w naszym wrednym kącie kulturalnym literata ocenia literat. W filmowym skrócie. „Weźmisz czarno kure...” to „Blade Runner” opisany w klimacie „Samych swoich” – podsumowuje Andrzej Ziemiański.

Hymn bimbrownika
Wytwórnie płytowe już biją się o to nagranie. Po wczorajszej konferencji prasowej związanej z aferą podsłuchową w stodole Jakuba W., znanego bimbrownika i wiejskiego egzorcysty, nasz reporter, na dyktafon wszyty w ucho, nagrał piosenkę nuconą pod nosem przez Rafała A. Ziemkiewicza. Oto treść zapisu:
Powtarza mi codziennie moja luba:
dlaczego ty nie przypominasz mi Jakuba?
A ty maszeruj, maszeruj, głośno krzycz:
Niech żyje nam Jakub Wędrowycz. (x2)
Jakub Wędrowycz to wspaniały egzorcysta,
A jego bimber lepszy jest niż wódka czysta
A ty maszeruj .... etc.



Powtarza mi codziennie moja luba:
dlaczego ty nie przypominasz mi Jakuba?

A ty maszeruj, maszeruj, głośno krzycz
Niech żyje nam Jakub Wędrowycz (x2)

Jakub Wędrowycz to wspaniały egzorcysta
A jego bimber lepszy jest niż wódka czysta

A ty maszeruj... etc.

Rafał A. Ziemkiewicz

 

źródło opisu: Fabryka Słów, 2009

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/ksiazki.php?id=300#searchkk

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 674
Robert | 2010-07-06
Przeczytana: 06 lipca 2010

Z Wędrowyczem to jest tak, że na jednej książce się nie kończy. Bohater jest skonstruowany mocno oryginalnie, tak, że potencjału ma bez liku, aby tylko autorowi inwencji starczyło. Podobnie sprawa się ma od strony czytelnika: jeśli nie zrazi się po kilkunastu stronach, to po skończonej jednej książce będzie czekał na drugą, a potem na kolejną i kolejną. Nie inaczej było ze mną. Moja znajomość z Jakubem „Bimbrownikiem” zapowiada się na dosyć długą przygodę.

Po skończonej lekturze „Kronik Jakuba Wędrowycza” nastał zachwyt (ale niezbyt przesadny), potem niedosyt, krótkie oczekiwanie i …zabrałem się do lektury „Weźmisz czarno kure…”. Czytam nie po kolei, bo to akurat jest trzecia pozycja w kolejności wydania, a moja niekonsekwencja wynika z lekkiej niechęci do krótkich powieści autorstwa pana Pilipiuka. Dlatego też pochwyciłem część napakowaną samymi opowiadaniami.

Co mamy w środku

A w środku tego tomiku jest 19 opowiadań. Więcej sztuk tych krótkich form literackich i więcej stron niż w mojej poprzedniej lekturze. Jakościowo wygląda to dobrze a nawet bardzo dobrze. Opowiadania są zróżnicowanej długości, ale już mniej zróżnicowanej jakości. Nie dopatrzyłem się takich wybitnie dobrych, ale nie ma też szczególnie złych. Wszystkie są po prostu takie jakie powinny być, czyli w sam raz. Czyta się przyjemnie, bez nudy i dobrze uzupełnia się niedobór Wędrowycza w organizmie. Tradycyjnie już, jakby się ktoś nudził, są też dodatki: hymn bimbrownika, ogłoszenia drobne i duża ilość dobrych ilustracji.

Dalsze przygody egzorcysty amatora

Jakub Wędrowycz przygód ma mnóstwo i potrafi zaskoczyć każdego. A to dostaje zadanie likwidacji wstającego z martwych Lenina, a to trzeba przemycić przez granicę parę hektolitrów spirytusu, a innym razem ma (bardzo) bliskie spotkanie z Titanikiem. Czasami zachodzi niemiła konfrontacja (niemiła dla tej drugiej strony) ze zbyt gorliwym księdzem, z łowcami skór, a nawet z ‘miejscowym wymiarem sprawiedliwości’. Pojawia się też kilka okazji do ratowania świata przed apokalipsą. O wielu „Problemach”, których dużo po wojsławickich zagrodach leży, już nie wspomnę. Więcej w opowiadaniach jest teraz Semena (najbliższego jakubowego kumpla od szklanki, i nie tylko), i więcej też rodziny Jakuba. Okazuje się, że ród Wędrowyczów jest dosyć pokaźny i znany praktycznie wszędzie (przynajmniej w kręgach bimbrowniczych i egzorcystycznych). Noo, tylko lekko jest naginana sprawa z tym ‘dalsze’. Pilipiuk konsekwentnie wprowadza chaos chronologiczny i jakiejś konkretnej kolejności tych opowiadań nie ma. Można za to zauważyć, że ogólnie więcej jest przygód z przeszłości bardziej niż mniej odległej – w jednym opowiadaniu pojawia się 7-letni Jakub.

Czy książka ta jest dobra czy zła, gorsza czy lepsza od poprzedniego zbioru opowiadań? Tego nie mogę jednoznacznie stwierdzić. Na pewno jest „równiejsza” ale równie śmieszna. Według mnie warta przeczytania, nawet jeśli jest mniej zaskakująca i odkrywcza. Wędrowycz to Wędrowycz, i z samej definicji nie może być zły.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarna Madonna

Jakoś dotrwałem do końca książki. Taki horror religijny, miejscami może zaciekawić, ale fabuła mętna i w sumie powieść mnie nie porwała.

zgłoś błąd zgłoś błąd