Listy do utraconej

Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski
Wydawnictwo: YA!
8,4 (256 ocen i 64 opinie) Zobacz oceny
10
56
9
67
8
77
7
37
6
17
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Letters to the Lost
data wydania
ISBN
9788328037045
liczba stron
400
język
polski
dodała
Gwiazdopatrznia

Przypadek czy przeznaczenie? Ten list mógł przecież znaleźć każdy… Declan Murphy to „typ spod ciemnej gwiazdy”. W szkole boją się go nawet nauczyciele. Zbuntowany siedemnastolatek odbywa na cmentarzu obowiązkową pracę na cele społeczne. Pewnego dnia na jednym z grobów znajduje list. Zaintrygowany czyta go i postanawia odpowiedzieć. Gdy Juliet Young odkrywa, że ktoś naruszył jej prywatność i...

Przypadek czy przeznaczenie? Ten list mógł przecież znaleźć każdy…

Declan Murphy to „typ spod ciemnej gwiazdy”. W szkole boją się go nawet nauczyciele. Zbuntowany siedemnastolatek odbywa na cmentarzu obowiązkową pracę na cele społeczne. Pewnego dnia na jednym z grobów znajduje list. Zaintrygowany czyta go i postanawia odpowiedzieć. Gdy Juliet Young odkrywa, że ktoś naruszył jej prywatność i przeczytał list do zmarłej przed niecałym rokiem matki, jest zdruzgotana. Matka Juliet pracowała jako fotoreporterka w różnych miejscach na świecie, dlatego często porozumiewała się z córką poprzez listy. Pokonując złość, odpisuje na wiadomość nieznajomego. Z czasem między Juliet i Declanem rodzi się nić porozumienia.

 

źródło opisu: Wydawnictwo YA!, 2017.

źródło okładki: Wydawnictwo YA!, 2017.

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 503
domkawu | 2017-11-03

„Chcesz wiedzieć, w co wierzę? Wierzę w przeznaczenie, ale również w wolną wolę. To oznacza, ze istnieje określona ścieżka, ale mamy prawo z niej zboczyć. Problem w tym, że nigdy nie wiadomo, którą drogą właśnie podążymy. Własną? Czy przeznaczenia?
Kto miałby to, do cholery, wiedzieć?”

Drogi czytelniku,
Masz czasem wrażenie, że świat Cię nie rozumie? Że wszyscy patrzą na Ciebie, ale wcale Cię nie dostrzegają? Widzą tylko to co chcą, a nie to co jest prawdą?

Pewnie większość z nas miała w swoim życiu taką chwilę, że nie widziała jak pewne emocje ubrać w słowa. Niejednokrotnie rozmowa, a szczególnie z najbliższymi wydaje się strasznie trudna. W afekcie potrafimy rzucać słowami na wiatr, powiemy za dużo, a potem tego żałujemy. Pomysł przelewania myśli na kartkę zawsze mi się podobał, głownie dlatego, że kartka wszystko zniesie. Dużo lepiej idzie mi pisanie niż gadanie, toteż właśnie w tej formie się zwracam.

Bo widzisz, ktoś też tak ma i jest to Declan. Chłopak nie ma łatwo – wszyscy biorą go za kryminalistę, przestępcę i najgorsze zło. Każdy usuwa się mu z drogi, bo nie chce kłopotów. Już samo patrzenie na niego sprawia, że masz ciarki na całymi ciele. Brzmi znajomo? Declan to taki łobuz, ten typ, którego zawsze znajdziemy wśród swoich znajomych. Tyle, że łatwo jest nam oceniać kogoś, kogo nie znamy, nie wiemy z czym się zmaga i jaka naprawdę jest jego sytuacja. Na świecie jest wielu dupków, niektóry są nimi po prostu, a inni mają ku temu jakiś powód. Declan ma. I to nie jeden.

Przeszłość ciągnie się za tym chłopakiem jak cień, nie może się od niej uwolnić. Pół roku wcześniej spowodował wypadek. Tym jednorazowym błędem zasłużył sobie na prace społeczne – kilka razy w tygodniu po szkole odwiedza cmentarz, gdzie pomaga niejakiemu Mendelezowi. Pewnego dnia znajduje na jednym z grobów list. Pomimo, że nie jest on zaadresowany do niego, chłopak decyduje się odpisać. W ten oto sposób zaczyna korespondować z autorką.

Na początku opowieści można powiedzieć o Juliet tyle, że straciła mamę. W żaden sposób nie może pogodzić się z nieoczekiwaną śmiercią, kogoś, kto był dla niej autorytetem i przyjacielem. Nie ma wsparcia w ojcu, a jej przyjaciółka pomimo, że się stara, nie okazuje się również najlepszym powiernikiem. Całą prawdę przelewa dopiero w listach zostawianych na grobie swojej matki. Tylko ona jedna zawsze potrafiła dotrzeć do Juliet – dzieliły razem pasje i rozumiały się doskonale. Dziewczyna nie wie, że słowa, które skierowane zostały do jej nieżyjącej już mamy, czyta także ktoś inny.

Declan i Juliet są pokrewnymi duszami, które dopiero co się poznają. Bohaterowie wraz z biegiem wydarzeń odkrywają, że nie wszystko w życiu jest czarne i białe, są powody i skutki pewnych czynów i zachowań, a na niektóre pytania odpowiedzi okazują się trudne . Od pierwszych stron dowiadujemy się, że życie głównych bohaterów to nie bajka. Zmagają się z problemami, których nikt zdaje się nie rozumieć – w zamian z nią wszyscy obchodzą się jak z jajkiem bo straciła mamę, a z nim jak z przestępcą, bo po pijaku rozbił auto.

Brigid Kemmerer stworzyła historię, która niesie ze sobą duży ładunek emocjonalny. Autorka „Listów do utraconej” sprawnie posługuje się językiem, przez co książka czyta się niemal sama. Historia dwójki nastolatków, który przypadkiem się w sobie zakochują może być już oklepana, ale pisarka tchnęła w nią nowe życie. Książkę pochłonęłam w jeden wieczór i chociaż momentami mogłabym jej trochę zarzucić, bo była nieco przewidywalna, a zakończenie z fotela mnie nie wyrwało, to całość stanowi opowieść, z której każdy wyciągnie coś dla siebie. Wszyscy kiedyś mieliśmy naście lat i popełnialiśmy masę błędów, przecież ciągle to robimy, nie?

Chyba właśnie to chce nam przekazać autorka: nie spisuj wszystkiego na straty i daj pewnym rzeczom czas i szansę, bo mogą okazać się inne niż myślisz. Może rzeczywiście warto skorzystać z tej rady, jak myślisz?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mroczny Dwór. Narzeczona wiatru

Zaczynając "Mroczny Dwór" nie miałam wobec niego wielkich nadziei. Podeszłam do tego trochę w zły sposób, bo pomyślałam, że skoro to polska...

zgłoś błąd zgłoś błąd