Kryptonim "Frankenstein"

Wydawnictwo: W.A.B.
7,21 (145 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
11
8
34
7
62
6
27
5
2
4
2
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328046368
liczba stron
352
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Toy

Szokująca historia Joachima Knychały, śląskiego „Frankensteina”

Joachim Knychała, seryjny morderca z Piekar Śląskich, terroryzował Śląsk w latach 1974–1982.

Zaatakował kilkanaście kobiet, zamordował pięć. Autor pieczołowicie odtwarza tę historię, próbuje wniknąć w umysł mordercy, odtwarza śledztwo i prace milicji, zarazem barwnie opisując realia tamtych czasów.

 

źródło opisu: w.a.b., 2017

źródło okładki: w.a.b., 2017

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Silverq21 książek: 580

Bo to złe kobiety były…

Moje poprzednie spotkanie z Przemysławem Semczukiem określiłbym jako obiecujące, ale pozbawione fajerwerków. „Wampir z Zagłębia” był świadectwem tytanicznej pracy i przeczesywania się przez wszelkie dostępne meandry sprawy. Jednak wkład ten w zastosowanej formie reporterskiej nie miał wystarczającego wydźwięku. Nie przyciągał do lektury, nie burzył krwi w żyłach, dostarczał wiedzy, ale nie obezwładniał.

Na szczęście Semczuk nie dał się tak łatwo zniechęcić i tym razem postanowił trochę bardziej pokombinować. Postanowił zająć się sprawą Joachima Knychały, czyli wampira siejącego postrach w latach 1974-1982 na Śląsku, kiedy to dopuszczał się napaści na kobiety, często ze skutkiem śmiertelnym. Trudno wyobrazić sobie lepszy materiał na wyciągnięcie wniosków przez autora i sprawienie, by opowieść o zbrodniarzu stała się czymś więcej, niż zbiorem pieczołowicie zebranych faktów.

Tym razem historia przebiega trójtorowo. Pierwsza, najważniejsza perspektywa to rzeczywistość oczami Knychały. Jego codzienność, spojrzenie na świat, przebłyski z przeszłości i napięcia, które doprowadziły go do pozbawiania życia napotkanych kobiet. Druga dotyczy milicjantów, który zajmowali się sprawą i dążyli do zatrzymania zabójcy. Trzecia natomiast związana jest z współczesnością i poszukiwaniem przez autora materiałów do niniejszej książki.

Poczynając od rzeczy zbędnych należy wspomnieć, że przebitki relacyjne z teraźniejszości nie są potrzebne. Owszem, pewne szczegóły z nich wynikające były ciekawe,...

Moje poprzednie spotkanie z Przemysławem Semczukiem określiłbym jako obiecujące, ale pozbawione fajerwerków. „Wampir z Zagłębia” był świadectwem tytanicznej pracy i przeczesywania się przez wszelkie dostępne meandry sprawy. Jednak wkład ten w zastosowanej formie reporterskiej nie miał wystarczającego wydźwięku. Nie przyciągał do lektury, nie burzył krwi w żyłach, dostarczał wiedzy, ale nie obezwładniał.

Na szczęście Semczuk nie dał się tak łatwo zniechęcić i tym razem postanowił trochę bardziej pokombinować. Postanowił zająć się sprawą Joachima Knychały, czyli wampira siejącego postrach w latach 1974-1982 na Śląsku, kiedy to dopuszczał się napaści na kobiety, często ze skutkiem śmiertelnym. Trudno wyobrazić sobie lepszy materiał na wyciągnięcie wniosków przez autora i sprawienie, by opowieść o zbrodniarzu stała się czymś więcej, niż zbiorem pieczołowicie zebranych faktów.

Tym razem historia przebiega trójtorowo. Pierwsza, najważniejsza perspektywa to rzeczywistość oczami Knychały. Jego codzienność, spojrzenie na świat, przebłyski z przeszłości i napięcia, które doprowadziły go do pozbawiania życia napotkanych kobiet. Druga dotyczy milicjantów, który zajmowali się sprawą i dążyli do zatrzymania zabójcy. Trzecia natomiast związana jest z współczesnością i poszukiwaniem przez autora materiałów do niniejszej książki.

Poczynając od rzeczy zbędnych należy wspomnieć, że przebitki relacyjne z teraźniejszości nie są potrzebne. Owszem, pewne szczegóły z nich wynikające były ciekawe, ale niekoniecznie sprawdzały się jako przebitka pomiędzy narracją milicji i ściganego przez nią przestępcy. O wiele lepiej działałoby to jako posłowie, które mogłoby być ciekawym podsumowaniem całości i zwierciadłem, w którym odbijała się sprawa sprzed lat.

Jednak pomijając te fragmenty, widać że Semczuk wyciągnął wnioski z poprzedniego spotkania z seryjnym mordercą. Nie przekłamując faktów zwiększył dynamikę w swojej powieści, a przy tym zadbał o bogate tło psychologiczne postaci. Joachim w jego wizji to człowiek zamknięty w sobie. Trzymający całą złość i rozedrganie głęboko w środku. Naznaczony przez burzliwe wychowanie, stroniący od otoczenia. Z jednej strony chcący stworzyć wspaniałą rodzinę, dbający o żonę i dzieci. Z drugiej wściekły, zdradziecki człowiek, uważający zemstę za zadośćuczynienie doznanych przed laty krzywd.

Tę dwoistość czuć i staje się ona wizytówką Knychały. Autor pozwala poznać bezwzględnego zabójcę, nie ogranicza się do prostych ocen jego zachowania. Stara się go przedstawić, wstrzymując się od ocen i pozostawiając je czytelnikowi. Stwarza też miejsce na złapanie oddechu, odseparowanie się od dusznej atmosfery. Wszystko dzięki perspektywie milicjantów, a przede wszystkim Romka Huli, którego losy poznajemy od początku kariery w służbach. Nie jest to może trzymający w napięciu pojedynek osobowości, ale umiejętnie napędzający się wzajemnie mechanizm.

Nie mam wątpliwości, że „Kryptonim Frankenstein” to w wydaniu Przemysława Semczuka krok w dobrą stronę. Skupienie się na formie powieściowej przysłużyło się tej pozycji, nie pozbawiając jej przy tym pieczołowitego reporterskiego przygotowania. Pozwoliło za to lepiej poznać głównego bohatera odpowiedzialnego za zbrodnię i zbudować atmosferę jego teatru działań. Fani gatunku i powrotów do przeszłości mogą zacierać ręce, a jeśli autor dalej będzie się tak rozwijał, dostarczy jeszcze wielu podobnie intratnych historii i warto na nie czekać.

Patryk Rzemyszkiewicz

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (428)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1046
Sargento_Garcia | 2018-06-13
Przeczytana: 13 czerwca 2018

Napisanie recenzji tej książki, a szczególnie dokonanie oceny, nie będzie prostym zadaniem. Przemysław Semczuk zebrał materiały i opisał w formie fabularyzowanego reportażu historię Joachima Knychały - seryjnego śląskiego mordercy.
Autor stara się wiernie oddać atmosferę Polski lat 70-tych i stosunki międzyludzkie panujące na Śląsku, aby odbiorca patrząc przez ten "pryzmat" mógł podjąć próbę zrozumienia i wczucia się w psychikę głównego bohatera w jego młodzieńczych latach gdy kształtował się jego charakter i osobowość.
Autor starał się rzetelnie i bez osobistej oceny pokazać jak sprzyjające okoliczności (np. łatwowierność kobiet, lenistwo i brak profesjonalizmu milicjantów, powszechne nadużywanie alkoholu) doprowadziły do tragedii chorego człowieka, który będąc w pełni świadomy swoich problemów i słabości dokonuje makabrycznych zbrodni. Bardzo ciężkie dzieciństwo zgotowane przez babkę i pomówienie o próbę gwałtu które skończyło się skazaniem na 3 lata więzienia sprawiły, że...

książek: 1442
lexis | 2018-01-16
Przeczytana: 14 stycznia 2018

"Kryptonim Frankenstein" Przemysław Semczuka to fabularyzowana opowieść o seryjnym zabójcy ze Śląska – Joachimie Knychale. Autor zaznacza już na początku, że na prośbę czytelników zrezygnował z typowego, pełnego faktów,"suchego" reportażu kryminalnego czy sądowego na rzecz formy lżejszej w odbiorze, z elementami fikcji literackiej. Wbrew pozorom, jest to jednak forma dość wymagająca i może wiązać się z pewnym "spłyceniem" tematu, czego, niestety, tym razem nie udało się uniknąć.

Odtwarzając historię życia Joachima Knychały i jego przestępczej działalności autor oparł się przede wszystkim na dokumentach z akt sądowych oraz rozmowach z osobami, które miały ze sprawą i sprawcą osobistą styczność. Przedzieranie się przez stare akta, próby odtworzenia ich zaginionych bądź zniszczonych części, nawiązanie kontaktu z osobami zajmującymi się sprawą niewątpliwie wymagało dużego nakładu pracy i czasu. Uproszczenie przekazu nie pozwala jednak dostrzec pieczołowitości, z jaką autor...

książek: 1375
joaśka | 2018-03-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 marca 2018

Bardzo dobra książka. Przemysław Semczuk stworzył zajmujący fabularyzowany reportaż obrazujący zbrodnię i karę Joachima Knychały. Nie ma odpowiedzi na pytanie: dlaczego mordował i skąd ta dwoistość w osobowości. To pytanie zostaje w głowie czytelnika. Książkę czyta/słucha się świetnie, gdyż oprócz typowej historii kryminalnej jest pokazany klimat Śląska i klimat lat 70 i 80-tych. Liczne dygresje mi nie przeszkadzają. Uzupełniają one obraz i wzbogacają go.
Polecam audiobooka, gdyż interpretacja Leszka Filipowicza to dodatkowy atut.

książek: 1424
almos | 2017-11-18
Przeczytana: 11 listopada 2017

Reportaż o seryjnym mordercy kobiet grasującym na Górnym Śląsku w latach 70. Przy okazji dostajemy obraz tego regionu: dominacja górnictwa, skomplikowane stosunki narodowościowe, powszechne pijaństwo, nieudolność milicji. Mimo, że książka opowiada o zbrodniach, jest bardziej ciekawym reportażem obyczajowym niż rzeczą sensacyjną. Słuchałem audiobooka w dobrej interpretacji Leszka Filipowicza.

Książka przedstawia autentyczną historię seryjnego mordercy z Górnego Śląska, Joachima Knychały, który w latach 70. zabijał młode i ładne kobiety, mamy więc do czynienia z reportażem kryminalnym. Przy okazji znakomicie opisuje Semczuk rzeczywistość śląską z lat 70.: kopalnie jako najważniejsze zakłady pracy, skomplikowane stosunki narodowościowe, powszechne mówienie gwarą, olbrzymie pijaństwo. Niby to Polska, ale dla mnie taki trochę obcy kraj, który mało znam i słabo rozumiem.

No właśnie, pijaństwo: górnicy przemycający wódkę na dół, milicjanci dolewający wódkę do ciągle pitej herbaty,...

książek: 169
darek_lask | 2018-02-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 lutego 2018

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Fabularyzowany dokument, który oprócz przedstawienia historii śledztwa oddaje atmosferę PRL-u, wnika w psychikę mordercy i pokazuje pracę milicji.
Patologie w służbach mundurowych wciąż występują, prasa i inne media informują równie "solidnie" jak wtedy, pijaństwo, przynajmniej w pracy - zmniejszyło się. Natomiast jeśli chodzi o podkreślone w kalendarium członkostwo w partii - to nie rozumiem. Chodzi o to, że Knychała tak doskonale się maskował, czy o sugestię, że PZPR była partią zbrodniczą?

książek: 1075
Ania | 2018-01-06
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 06 stycznia 2018

Dobrze się czyta. Wrażenie robi niemal namacalna atmosfera tamtych lat. Wyżej oceniam jednak poprzednią książkę: "Wampir z Zagłębia"
Tam było wiele niewiadomych budzących wątpliwości i emocje.
Tutaj otrzymałam interesujące i sprawne, ale tylko i wyłącznie odtworzenie historii.

książek: 1187
ReginaInferna | 2018-08-04
Przeczytana: 04 sierpnia 2018

Po przeczytaniu wstępu lekko się zaniepokoiłam – reportażu nie będzie? Ale po przeczytaniu całości stwierdzam, że użyta przez Autora forma sprawdziła się. Tak samo, jak chronologiczne przedstawienie zdarzeń, którego brakowało mi w „Wampirze z Zagłębia”.

Dobrze, że Przemysław Semczuk napisał tą książkę. Rozprawił się z przekłamaniami, którymi obrosły zdarzenia, proces i sama postać Joachima Knychały.

Aż sprawdziłam – książka została wydana w 2016 roku, a mimo to nadal po internetach hula błędna informacja, jakoby jedna z ofiar, Mirosława Sarnowska, była świadkiem w sprawie Zdzisława Marchwickiego.
A też zawsze powtarzam, nie znasz akt, nie pisz bzdur.

książek: 154
MocnoSubiektywna | 2017-10-02
Na półkach: Przeczytane

To nie będzie typowa recenzja. Muszę zaznaczyć to już na samym początku, tak by nikt nie poczuł się rozczarowany. Nie mogę przecież oceniać fabuły. To nie Przemysław Semczuk jest jej autorem. Nie powinnam oceniać postaci. Odnoszę wrażenie, że autor z chirurgiczną precyzją odtworzył osobowość najważniejszych postaci. Oczywiście tu i ówdzie wplotę parę słów o konstrukcji książki, jednak większość zdań które tutaj padną, będą dotyczyły sprawy Joachima Knychały i emocji które towarzyszyły mi podczas czytania powieści.
Tak, to w dalszym ciągu powieść, nie książka dokumentalna, a zbeletryzowana historia znanemu większości seryjnego mordercy. Bałam się, że czytanie opowieści którą słyszałam już tyle razy sprawi mi pewien problem. Wiem przecież kto jest mordercą, wiem ile kobiet zamordował, wiem też jak skończył i kiedy go złapano. Problem jednak okazał się zupełnie inny, nie była nim moja wiedza. Problematyczne, dla mnie samej, było poczucie niewiedzy które potęgowało się ze strony na...

książek: 155
margaret_books | 2017-10-12
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 11 października 2017

Kryptonim "Frankenstein" to przerażająca historia seryjnego mordercy Joachima Knychały. Joachim pochodzi i żyje w Piekarach Śląskich. Osoba ta cieszy się dobrą opinia w pracy, jest przykładnym ojcem i mężem. Nikt z najbliższego otoczenia nie wie co Joachim robi, gdy nie ma w domu. Autor próbuje wniknąć w życie i w psychikę seryjnego mordercy, co czyni w sposób doskonały. Pokazuje również realia życia w tamtych czasach, jak się żyło, pracowała milicja, która do końca nie była w stanie powiązać wszystkich zbrodni na kobietach ze sobą, dopiero schwytanie Joachima, pozwoliło im powiązać zdarzenia ze sobą. W opowieść o seryjnym mordercy, autor wplata swoją podróż do miejsc, w których bohater przebywał.
Joachim Knychała to złożona postać, inteligentna, oczytana, z ogromnymi problemami psychicznymi, które najprawdopodobniej zostały spowodowane przeżyciami w dzieciństwie oraz pobytem w więzieniu.Po aresztowaniu Joachima, życie jego rodziny legnie w gruzach. Żona Halina i dzieci, nie mają...

książek: 1282
Zaczytana_Aga | 2018-05-12
Przeczytana: 12 maja 2018

Piszę tę recenzję na gorąco, zatem na pewno będzie ona mono chaotyczna i pełna jakiegoś swobodnego przepływu myśli. Uznałam jednak, że nie ma sensu czekać aż emocje opadną, bo jeszcze coś mi umknie, albo zapomnę o czymś wspomnieć. No ale - po kolei.

Po raz pierwszy nazwisko Knychały mignęło mi w którejś z książek dotyczących najgłośniejszych spraw PRL-u. Uznałam go wtedy za dzikiego, niebezpiecznego zwyrodnialca. Młode kobiety można by było straszyć nazwiskiem tego człowieka. To, co robił z kobietami, dziewczynami, dziewczynkami przechodzi pojmowanie ludzkiej świadomości. Jak to opisać, jakich użyć słów? Brutalność? Dzikość? Zboczenie? Pewnie można byłoby szukać i każde kolejne nadawałoby się równie dobrze.

Autor dobrze zrobił, że zdecydował się opowiedzieć historię morderstw i procesu w postaci zbeletryzowanej historii, którą czyta się niczym dobry kryminał. Widać, że przyłożył się on do swojej pracy. Zagłębiał się w tomy akt, próbował skontaktować się z ludźmi bezpośrednio...

zobacz kolejne z 418 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Fragment nowej powieści Przemysława Semczuka

22 maja w księgarniach pojawi się nowa książka Przemysława Semczuka „Tak będzie prościej". Jest to pierwsza powieść autora, który wcześniej zasłynął z takich reportaży jak „”Kryptonim 'Frankenstein'" i  "Wampir z Zagłębia". Zapraszamy do lektury fragmentu książki.


więcej
Pisarki i pisarze polecają na Gwiazdkę

Jak co roku o tej porze podpowiadamy wam jakie książki warto kupić bliskim na prezent. Tym razem z pomocą przychodzą pisarki i pisarze. Zobaczcie jakie książki wybrali dla was Katarzyna Bonda, Wojciech Chmielarz, Anna Kamińska, Jakub Małecki, Joanna Opiat-Bojarska, Alek Rogoziński, Bartosz Szczygielski i Paulina Wilk.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd