Reguła nr 1

Cykl: Simona Brenner (tom 2)
Wydawnictwo: Marginesy
6,65 (168 ocen i 59 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
8
8
26
7
55
6
48
5
16
4
5
3
5
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365780508
liczba stron
372
język
polski
dodał
L_Settembrini

Simona Brenner jest archeolożką i złodziejką. W dzień bada starożytną biżuterię, a nocą ją kradnie. W obu tych dziedzinach jest bezkonkurencyjna. Jest też niecierpliwa, ma ostry język i brak jej szczęścia do mężczyzn. Ktoś wciągnął Simonę w makabryczną grę. Kazał jej odszukać i ukraść złote runo, najcenniejszą na świecie złotą sztabę, która… nie istnieje. Ale kiedy dookoła niej giną ludzie,...

Simona Brenner jest archeolożką i złodziejką. W dzień bada starożytną biżuterię, a nocą ją kradnie. W obu tych dziedzinach jest bezkonkurencyjna. Jest też niecierpliwa, ma ostry język i brak jej szczęścia do mężczyzn.

Ktoś wciągnął Simonę w makabryczną grę. Kazał jej odszukać i ukraść złote runo, najcenniejszą na świecie złotą sztabę, która… nie istnieje.

Ale kiedy dookoła niej giną ludzie, Simona zaczyna podejrzewać, że mit o złotym runie jest prawdą. W tej sytuacji najgorsze, co może się wydarzyć, to pozbawiony skrupułów przeciwnik, wyrachowany, piekielnie inteligentny i doskonale ukryty. Ktoś, w kim obsesja zamienia się w żądzę krwi.

W poszukiwaniu skarbu Simona jedzie na kazachskie stepy, do centralnej Anatolii i do Aten. Musi stawić czoło demonom przeszłości i cały czas oglądać się za siebie. Walcząc ze śmiertelnie niebezpiecznym cieniem, musi też zaryzykować i komuś zaufać. Problem w tym, że najważniejsza reguła dobrej złodziejki brzmi: nie ufaj nikomu…

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: http://marginesy.com.pl/sklep/produkt/133119/regula-nr-1?idcat=0

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Nowalijki książek: 365

Nie ma reguły bez wyjątku

Jest coś takiego w profesji archeologa co sprawia, że to jeden z wyśnionych zawodów z dzieciństwa, a niejednokrotnie również skryte marzenie statecznych dorosłych. Czy to potrzeba odkrycia kolejnej tajemnicy z przeszłości, czy zawadiacki urok Indiany Jonesa, ale trzeba przyznać, że mozolne grzebanie w ziemi (jak często określają swoją pracę sami zainteresowani) urasta do rangi najbardziej pożądanego zawodu. Oczywiście duża w tym zasługa kultury masowej, która archeologom i archeolożkom przypisała całą gamę fajnych, żeby nie napisać seksownych cech. Tą popkulturową drogą idzie Marta Guzowska, której „Reguła nr 1” zasadniczo wpisuje się w ramy powieści gatunkowej. Z jakim skutkiem? Odpowiedź na to pytanie nie jest już taka oczywista. 

 

Główną bohaterką „Reguły nr 1” jest Simona Brenner, którą czytelnicy poznali już w „Chciwości”. Archeolożka na co dzień zajmuje się badaniem starożytnej biżuterii, a po pracy... jej kradzieżą. Robi to na tyle skutecznie, że tylko bardzo zorientowani w temacie znają podwójne życie profesor Brenner. I kiedy wydaje się, że z trudem wypracowana niezależność zacznie przynosić już tylko oczekiwane profity, Simona zostaje wciągnięta w poszukiwanie mitycznego złotego runa. Brenner szybko orientuje się, że ktoś zabija ludzi z jej bliskiego otoczenia, wzorując się na micie o Jazonie i poszukiwaczach cennego przedmiotu. Bohaterka przemierza Europę wszerz i wzdłuż, tajemniczy ktoś podąża jej śladem, a z pozoru ekscytująca wyprawa staje się śmiertelnie...

Jest coś takiego w profesji archeologa co sprawia, że to jeden z wyśnionych zawodów z dzieciństwa, a niejednokrotnie również skryte marzenie statecznych dorosłych. Czy to potrzeba odkrycia kolejnej tajemnicy z przeszłości, czy zawadiacki urok Indiany Jonesa, ale trzeba przyznać, że mozolne grzebanie w ziemi (jak często określają swoją pracę sami zainteresowani) urasta do rangi najbardziej pożądanego zawodu. Oczywiście duża w tym zasługa kultury masowej, która archeologom i archeolożkom przypisała całą gamę fajnych, żeby nie napisać seksownych cech. Tą popkulturową drogą idzie Marta Guzowska, której „Reguła nr 1” zasadniczo wpisuje się w ramy powieści gatunkowej. Z jakim skutkiem? Odpowiedź na to pytanie nie jest już taka oczywista. 

 

Główną bohaterką „Reguły nr 1” jest Simona Brenner, którą czytelnicy poznali już w „Chciwości”. Archeolożka na co dzień zajmuje się badaniem starożytnej biżuterii, a po pracy... jej kradzieżą. Robi to na tyle skutecznie, że tylko bardzo zorientowani w temacie znają podwójne życie profesor Brenner. I kiedy wydaje się, że z trudem wypracowana niezależność zacznie przynosić już tylko oczekiwane profity, Simona zostaje wciągnięta w poszukiwanie mitycznego złotego runa. Brenner szybko orientuje się, że ktoś zabija ludzi z jej bliskiego otoczenia, wzorując się na micie o Jazonie i poszukiwaczach cennego przedmiotu. Bohaterka przemierza Europę wszerz i wzdłuż, tajemniczy ktoś podąża jej śladem, a z pozoru ekscytująca wyprawa staje się śmiertelnie niebezpiecznym zadaniem. Kiedy w grę wchodzą ogromne pieniądze, wszystko inne schodzi na dalszy plan. 

 

„Reguła nr 1” to powieść łącząca w sobie elementy opowieści historycznej, kryminału i sensacji. Z racji wykonywanego zawodu, Simona Brenner od czasu do czasu odwołuje się do wiedzy historycznej, aby uzmysłowić czytelnikowi, z jak cennym eksponatem lub przedmiotem ma do czynienia pani profesor. Autorka nie przeciąża tekstu nadmiarem informacji, nie spowalnia tym samym akcji, która zmienia się jak w kalejdoskopie. Faktycznie fabuła „Reguły nr 1” ma szybkie tempo, co oczywiście jest charakterystyczne dla powieści z pogranicza kryminału i sensacji. Ma to także odbicie w samych wydarzeniach, które często mało mają wspólnego z realizmem. Dziwi przy tym duża doza beztroski głównej bohaterki, która szybko otrząsa się i jakoś tak zbyt łatwo radzi sobie z różnymi przeciwnościami losu. Wystarczy wspomnieć choćby wątek z Rudenką. Fabuła „Reguły nr 1” drażniła mnie początkowo pewną skrótowością, ale ostatecznie wpisuje się w pewien model powieści gatunkowej. Podobnie jak i forma narracji w książce. Marta Guzowska poprowadziła ją w pierwszej osobie, oddając głos swojej bohaterce, która co jakiś czas zwraca się bezpośrednio do czytelnika. Taki zabieg stylistyczny zdecydowanie skraca dystans między panią profesor a czytelnikiem. I choć nie przepadam za taką formą opowieści, to akurat w przypadku omawianej powieści kupuję tę konwencję, ponieważ odbieram ją jako rodzaj żartu i zabawy autorki ze swoimi czytelnikami. 

 

Na początku wpisu zadałem sobie pytanie o ocenę „Reguły nr 1” Marty Guzowskiej. Niefortunnie dla mnie, przygodę z Simoną Brenner rozpocząłem od drugiej części. Mając jednak w pamięci serię z Mariem Yblem mogę zaryzykować twierdzeniem, że powieść z panią profesor Brenner jest odrobinę lżejsza gatunkowo, bardziej pastiszowa, a na pewno napisana z większym przymrużeniem oka. I dla czytelników znających autorkę choćby z „Ofiary Polikseny” trochę jednak wtórna. Ale żeby oddać pisarce sprawiedliwość, „Regułę nr 1” czyta się błyskawicznie, a chwyty fabularne rodem z powieści sensacyjnej owszem mogą drażnić, ale tylko na początku. Inna kwestia, czy można polubić Simonę Brenner? No cóż, tutaj sprawa wydaje się jeszcze bardziej skomplikowana i jak zwykle najlepiej ocenić, zarówno bohaterkę, jak i powieść własną miarą. Do czego zachęcam.

Tomasz Radochoński

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Nagroda Wielkiego Kalibru 2018 - nominacje

7 maja był szczęśliwym dniem dla siódemki autorów kryminałów! Jury Nagrody Wielkiego Kalibru ogłosiło bowiem listę powieści nominowanych do tej prestiżowej nagrody. Czyje książki zyskały uznanie jury i powalczą o główną nagrodę?


więcej
Nagroda Wielkiego Kalibru 2018 - długa lista

Jury Nagrody Wielkiego Kalibru ogłosiło tzw. długą listę książek, spośród których na początku maja wybiorą nominowaną do nagrody siódemkę. Sprawdźcie jakie tytuły przykuły w tym roku uwagę jurorów.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd