6,75 (153 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
5
8
31
7
53
6
31
5
17
4
4
3
2
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Truly, Madly, Guilty
data wydania
ISBN
9788381230391
liczba stron
544
język
polski
dodała
Ag2S

"To był zwyczajny dzień", zaczyna swój wykład Clementine. Po co znana wiolonczelistka opowiada ludziom o jakimś "zwyczajnym dniu"? Przed czym chce przestrzec innych? Na spontanicznym grillu spotkały się trzy pary: zgodne małżeństwo z dwiema córeczkami, bezpłodna para, która marzy o dziecku, rozwodnik związany z byłą stiptizerką. Spotkanie, które pulsowało wzajemną fascynacją, omal nie...

"To był zwyczajny dzień", zaczyna swój wykład Clementine. Po co znana wiolonczelistka opowiada ludziom o jakimś "zwyczajnym dniu"? Przed czym chce przestrzec innych?
Na spontanicznym grillu spotkały się trzy pary: zgodne małżeństwo z dwiema córeczkami, bezpłodna para, która marzy o dziecku, rozwodnik związany z byłą stiptizerką. Spotkanie, które pulsowało wzajemną fascynacją, omal nie skończyło się tragicznie. Bilans był raczej smutny: poczucie winy, rozwód wiszący na włosku i obnażony fałsz wieloletniej przyjaźni. „A gdybym z uśmiechem odmówiła i poszła dalej?", zastanawia się Erika, która przyjęła tamtego dnia zaproszenie jowialnego sąsiada na grill. Może wtedy Clementine spełniłaby zaskakującą i nader intymną prośbę przyjaciółki z dzieciństwa... Może gburowaty staruszek z domu obok nadal by żył...

Autorka "Wielkich kłamstewek" dotyka wielu drażliwych i delikatnych tematów, jak traumy pourazowe, bezpłodność, życie w rodzinie ze zbieraczem, brak lojalności w przyjaźni.... Moriarty jest znawczynią ludzkich emocji, potrzeb i pragnień, a mozaikę ludzkich losów przedstawia w sposób umiejętny i delikatny. Samo życie, którym często rządzi właśnie przypadek.
Ale czy ktoś poczuwa się do winy?
Czy zawsze musi być ktoś winny, czy wszystko co się wydarzyło nie jest tylko winną przypadku?
Jak poradzić sobie z sytuacją której nie można zrozumieć?

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Moja_wina__twoja_wina-p-34952-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (500)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 667
Ania | 2018-02-07
Przeczytana: 07 lutego 2018
książek: 1113
Izabela Pycio | 2018-02-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 lutego 2018

"Muzyka jest ciszą między nutami." Claude Debussy

Długo zwlekałam z sięgnięciem po tę książkę, jedną z propozycji czytelniczych autorki ("Wielkie kłamstewka") rewelacyjnie mi się czytało, pochłonęła mnie całkowicie, natomiast inna ("A teraz śpij") nie zrobiła już na mnie tak niezwykłego wrażenia, okazała się lekką i przyjemną lekturą, ale na rozgrzewkę przed bardziej wciągającą. Ciekawa byłam zatem powieści "Moja wina twoja wina", bałam się ewentualnego rozczarowania, jak się okazało, w dużej części niepotrzebnie. Powieść bardzo rozbudowana, mnóstwo dialogów, wiele informacji, które choć ciekawie szkicują tło, tworzą klimat, pomagając głębiej wczuć się w losy bohaterów, to jednak w pewnym momencie następuje przesyt detalami marginalnymi z punktu widzenia scenariusza zdarzeń. Jestem przekonana, że przybliżana historia zyskałaby, gdyby wykluczyć niektóre opisy, podkręciłoby to dynamikę akcji. Niemniej nie można książce odmówić frapująco zaplecionej intrygi, ciekawie sportretowanych...

książek: 965
lacerta | 2018-02-04
Przeczytana: 02 lutego 2018

Sama nie wiem jak opisać moje odczucia względem książki. "Moja wina, twoja wina" to dość ciekawa pozycja, poruszająca ciekawy temat, pełna interesujących i tak różnych od siebie postaci. Nie mogę powiedzieć, że czytało mi się ją źle, ale nie mogę też stwierdzić, że książka była świetna. To co najbardziej mi tu przeszkadzało to bardzo wyraźne przeciąganie początkowych rozdziałów tak, żeby nie pozwolić czytelnikowi poznać najważniejszych zdarzeń. Czytałam o uczuciach bohaterów, o ich rozterkach i problemach po traumatycznych przeżyciach, ale tak naprawdę nie potrafiłam się w to bardziej zagłębić. Gdy autorka pozwala, nareszcie, czytelnikowi poznać wydarzenia feralnego dnia czuć niedosyt.
W moim odczuciu Liane Moriarty nie najlepiej sobie radzi z utrzymywaniem napięcia w swoich książkach. Gdyby z tego zrezygnować "Moja wina, twoja wina" byłaby, w moim odczuciu, świetną książką i zapewne jedną z moich ulubionych.

książek: 861
Norka_93 | 2017-12-11
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 10 grudnia 2017

Bardzo wciągająca i emocjonująca książka. Jak najbardziej w stylu Moriarty. Bardzo lubię to, że mimo iż autorka podejmuje w swych powieściach poważną tematykę, pisane są jakoś tak lekko. Dzięki temu łatwo i szybko się czyta, mając zarazem poczucie, że to coś więcej niż tylko rozrywka, ale również skłonienie do refleksji nad życiem. W "Mojej winie, twojej winie" poruszone zostały następujące problemy: uzależnienia rodziców i ich wpływ na dalsze życie dzieci, na ich małżeństwo, cienkiej granicy pomiędzy przyjaźnią a litością, relacji rodzinnych i małżeńskich oraz tego, jak chwila nieuwagi może doprowadzić do tragedii. A wszystko to opisane w lekkim, czasem wręcz komediowym stylu. Czytanie książek Moriarty to eocjonujące doświadczenie. Tu, jak i w innych książkach autorki, z początku wiemy, że wydarzyło się coś, a w trakcie lektury dowiadujemy się szczegółów. Uwielbiam styl tej autorki. Książkę gorąco polecam.

książek: 1387
joaśka | 2017-12-27

Nuda, nuda, nuda. Opis w ogóle nie przystaje do zawartości, gdyż obiecuje czas spędzony przy dobrej lekturze. A tu gnuśnia. Sięgnęłam sobie do pytań na końcu książki (mających być kanwą do dyskusji na jej temat), aby stamtąd dowiiedziieć się o czym była książka. Nie byłam w stanie jej dokończyc.

książek: 777
Gosik62 | 2017-12-22
Przeczytana: 22 grudnia 2017

Jak wszystkie książki z cyklu "Kobiety to czytają", również ta porusza trudne, życiowe tematy i zmusza do myślenia i refleksji. Początek książki był lekko nudnawy i musiałam się mocno skupić, lecz później napięcie rosło, bo autorka zdradziła, że coś się wydarzyło na grillu, coś złego. Tego czegoś dotyczy tytuł, każdy z bohaterów obwinia się za swoją niefrasobliwość. Akcja dzieje się dwutorowo - współcześnie i "w dniu grilla", kilka tygodni wcześniej. Ten nieszczęśliwy dzień jest analizowany dosłownie minuta po minucie. Powieść intryguje i wciąga, i mimo swoich ponad 500 stron, czyta się bardzo szybko - rozdziały są dość krótkie i przejrzysta. Polecam!

książek: 2934
Liza | 2018-06-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 czerwca 2018

Jednakże ten zwyczajny dzień wywarł ogromny wpływ na bohaterów. Zmieniły się relacje, pewne rzeczy by się nie zdarzyły, zaś inne miały by miejsce. Pewnych chwil już nigdy nie zdołają naprawić. Czy pytanie „co by było gdyby” to ślepy zaułek?
Mamy Clementinę, wiolonczelistkę, żonę i matkę dwójki dziewczynek, która wie, że rodzicielstwo nie zawsze usłane jest różami. Od dziecka przyjaźni się z Eriką, ale krucha to przyjaźń lub też iluzja bez pokrycia w rzeczywistości. Erika zaś ma stany lękowe, a za sobą dysfunkcyjne dzieciństwo z matką „patologiczną zbieraczką”, przez którą dorastała wśród nadmiaru rzeczy.

Potem był ten „zwyczajny” grill.

Erika prosi Clementine o pewną zaskakującą przysługę i dopiero wtedy przyznaje się do pewnych spraw. Czy prosi o więcej, niż Clementine może jej dać?

Następnie popsuły się pewne relacje. Pewne małżeństwo przechodzi kryzys, ważąc każde słowo i mając się na baczności.

Potem znaleźli zmarłego, gderliwego staruszka, ich sąsiada, w swoim domu.

Co...

książek: 765
ivaa | 2018-03-09
Przeczytana: 09 marca 2018

Komu niestraszna nieśpieszna narracja, w której najważniejsze są przeżycia i przemyślenia, nie zawiedzie się... Bardzo ciekawe studium dwóch małżeństw i okolic rodzinnych.

książek: 481
slowo_daje | 2017-11-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Ależ ta pisarka ma umiejętność snucia obyczajowych historii, w których każdy z bohaterów ma coś do ukrycia, a my odkrywamy te tajemnice jedna po drugiej, niczym smaki czekoladek w bombonierce :) Muszę przyznać, że początek trochę (może nawet bardziej niż trochę ;)) mi się dłużył, ale końcówka zdecydowanie to nadrobiła. Powieść oczywiście jest nieco gorsza od Wielkich kłamstewek (to był majstersztyk!), ale i tak zdecydowanie warta przeczytania.

książek: 1350
magdalena | 2018-01-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 stycznia 2018

Jeden niewinny grill. Trzy pary. Chwila nieuwagi...
Moriarty swoją książkę napisała w intrygujący sposób, wszystkiego dowiadujemy się po drodze, z każdą kolejną stroną to cofamy się w przeszłość, to jesteśmy tu i teraz, albo myślimy o przyszłości bohaterów. Ciągle myślimy co się stało, a jednocześnie co zrobią bohaterowie?
Ta książka porusza wiele trudnych problemów, ale nie dręczy czytelnika patosem i poważnym stylem. Czyta się lekko, choć zmusza czytelnika do myślenia.

zobacz kolejne z 490 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd