Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Moja wina, twoja wina

Seria: Kobiety to czytają!
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,7 (97 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
3
8
26
7
29
6
18
5
11
4
2
3
2
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Truly, Madly, Guilty
data wydania
ISBN
9788381230391
liczba stron
544
język
polski
dodała
Ag2S

"To był zwyczajny dzień", zaczyna swój wykład Clementine. Po co znana wiolonczelistka opowiada ludziom o jakimś "zwyczajnym dniu"? Przed czym chce przestrzec innych? Na spontanicznym grillu spotkały się trzy pary: zgodne małżeństwo z dwiema córeczkami, bezpłodna para, która marzy o dziecku, rozwodnik związany z byłą stiptizerką. Spotkanie, które pulsowało wzajemną fascynacją, omal nie...

"To był zwyczajny dzień", zaczyna swój wykład Clementine. Po co znana wiolonczelistka opowiada ludziom o jakimś "zwyczajnym dniu"? Przed czym chce przestrzec innych?
Na spontanicznym grillu spotkały się trzy pary: zgodne małżeństwo z dwiema córeczkami, bezpłodna para, która marzy o dziecku, rozwodnik związany z byłą stiptizerką. Spotkanie, które pulsowało wzajemną fascynacją, omal nie skończyło się tragicznie. Bilans był raczej smutny: poczucie winy, rozwód wiszący na włosku i obnażony fałsz wieloletniej przyjaźni. „A gdybym z uśmiechem odmówiła i poszła dalej?", zastanawia się Erika, która przyjęła tamtego dnia zaproszenie jowialnego sąsiada na grill. Może wtedy Clementine spełniłaby zaskakującą i nader intymną prośbę przyjaciółki z dzieciństwa... Może gburowaty staruszek z domu obok nadal by żył...

Autorka "Wielkich kłamstewek" dotyka wielu drażliwych i delikatnych tematów, jak traumy pourazowe, bezpłodność, życie w rodzinie ze zbieraczem, brak lojalności w przyjaźni.... Moriarty jest znawczynią ludzkich emocji, potrzeb i pragnień, a mozaikę ludzkich losów przedstawia w sposób umiejętny i delikatny. Samo życie, którym często rządzi właśnie przypadek.
Ale czy ktoś poczuwa się do winy?
Czy zawsze musi być ktoś winny, czy wszystko co się wydarzyło nie jest tylko winną przypadku?
Jak poradzić sobie z sytuacją której nie można zrozumieć?

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Moja_wina__twoja_wina-p-34952-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (384)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 608
Ania | 2018-02-07
Przeczytana: 07 lutego 2018

Zaczęło się to wszystko w jedno normalne, niedzielne popołudnie. Wtedy to do Vida i Tiffany przybyli na grilla Clementine i Sam z dziećmi oraz Erika i Oliver. To miał być zwyczajne niewielkie przyjęcie. Ot tak, trochę jedzenia, trochę alkoholu i morze ploteczek. Jednak to normalne popołudnie zapamiętali do końca życia bo na tym grillu wydarzyła się tragedia. Z dobrym zakończenie ale jednak nigdy już nic nie było tak jak przed tymi wydarzeniami. Liane Moriarty pisząc „Moja wina, twoja wina” na szczęście nie zatrzymała się na samej tragedii tylko na przeżyciach grupki znajomych. I tak Clementine zaczęła jeździć po domach kultury i bibliotekach z odczytem co wydarzyło się w to niedzielne popołudnie. Sam nie może wybaczyć przede wszystkim sobie że zamiast pilnować dzieci to ON bawił się z Tiffany. Erika nie może zrozumieć dlaczego wszystko sprzysięgło się przeciwko niej – ma matkę-zbieraczkę, nie może zajść w ciążę i dodatkowo musiała chronić dziecko przyjaciółki. A Dakota, dziecko...

książek: 995
lacerta | 2018-02-04
Przeczytana: 02 lutego 2018

Sama nie wiem jak opisać moje odczucia względem książki. "Moja wina, twoja wina" to dość ciekawa pozycja, poruszająca ciekawy temat, pełna interesujących i tak różnych od siebie postaci. Nie mogę powiedzieć, że czytało mi się ją źle, ale nie mogę też stwierdzić, że książka była świetna. To co najbardziej mi tu przeszkadzało to bardzo wyraźne przeciąganie początkowych rozdziałów tak, żeby nie pozwolić czytelnikowi poznać najważniejszych zdarzeń. Czytałam o uczuciach bohaterów, o ich rozterkach i problemach po traumatycznych przeżyciach, ale tak naprawdę nie potrafiłam się w to bardziej zagłębić. Gdy autorka pozwala, nareszcie, czytelnikowi poznać wydarzenia feralnego dnia czuć niedosyt.
W moim odczuciu Liane Moriarty nie najlepiej sobie radzi z utrzymywaniem napięcia w swoich książkach. Gdyby z tego zrezygnować "Moja wina, twoja wina" byłaby, w moim odczuciu, świetną książką i zapewne jedną z moich ulubionych.

książek: 1154
joaśka | 2017-12-27

Nuda, nuda, nuda. Opis w ogóle nie przystaje do zawartości, gdyż obiecuje czas spędzony przy dobrej lekturze. A tu gnuśnia. Sięgnęłam sobie do pytań na końcu książki (mających być kanwą do dyskusji na jej temat), aby stamtąd dowiiedziieć się o czym była książka. Nie byłam w stanie jej dokończyc.

książek: 784
Norka_93 | 2017-12-11
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 10 grudnia 2017

Bardzo wciągająca i emocjonująca książka. Jak najbardziej w stylu Moriarty. Bardzo lubię to, że mimo iż autorka podejmuje w swych powieściach poważną tematykę, pisane są jakoś tak lekko. Dzięki temu łatwo i szybko się czyta, mając zarazem poczucie, że to coś więcej niż tylko rozrywka, ale również skłonienie do refleksji nad życiem. W "Mojej winie, twojej winie" poruszone zostały następujące problemy: uzależnienia rodziców i ich wpływ na dalsze życie dzieci, na ich małżeństwo, cienkiej granicy pomiędzy przyjaźnią a litością, relacji rodzinnych i małżeńskich oraz tego, jak chwila nieuwagi może doprowadzić do tragedii. A wszystko to opisane w lekkim, czasem wręcz komediowym stylu. Czytanie książek Moriarty to eocjonujące doświadczenie. Tu, jak i w innych książkach autorki, z początku wiemy, że wydarzyło się coś, a w trakcie lektury dowiadujemy się szczegółów. Uwielbiam styl tej autorki. Książkę gorąco polecam.

książek: 683
Gosik62 | 2017-12-22
Przeczytana: 22 grudnia 2017

Jak wszystkie książki z cyklu "Kobiety to czytają", również ta porusza trudne, życiowe tematy i zmusza do myślenia i refleksji. Początek książki był lekko nudnawy i musiałam się mocno skupić, lecz później napięcie rosło, bo autorka zdradziła, że coś się wydarzyło na grillu, coś złego. Tego czegoś dotyczy tytuł, każdy z bohaterów obwinia się za swoją niefrasobliwość. Akcja dzieje się dwutorowo - współcześnie i "w dniu grilla", kilka tygodni wcześniej. Ten nieszczęśliwy dzień jest analizowany dosłownie minuta po minucie. Powieść intryguje i wciąga, i mimo swoich ponad 500 stron, czyta się bardzo szybko - rozdziały są dość krótkie i przejrzysta. Polecam!

książek: 1265
magdalena | 2018-01-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 stycznia 2018

Jeden niewinny grill. Trzy pary. Chwila nieuwagi...
Moriarty swoją książkę napisała w intrygujący sposób, wszystkiego dowiadujemy się po drodze, z każdą kolejną stroną to cofamy się w przeszłość, to jesteśmy tu i teraz, albo myślimy o przyszłości bohaterów. Ciągle myślimy co się stało, a jednocześnie co zrobią bohaterowie?
Ta książka porusza wiele trudnych problemów, ale nie dręczy czytelnika patosem i poważnym stylem. Czyta się lekko, choć zmusza czytelnika do myślenia.

książek: 914
Izabela Pycio | 2018-02-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 lutego 2018

"Muzyka jest ciszą między nutami." Claude Debussy

Długo zwlekałam z sięgnięciem po tę książkę, jedną z propozycji czytelniczych autorki ("Wielkie kłamstewka") rewelacyjnie mi się czytało, pochłonęła mnie całkowicie, natomiast inna ("A teraz śpij") nie zrobiła już na mnie tak niezwykłego wrażenia, okazała się lekką i przyjemną lekturą, ale na rozgrzewkę przed bardziej wciągającą. Ciekawa byłam zatem powieści "Moja wina twoja wina", bałam się ewentualnego rozczarowania, jak się okazało, w dużej części niepotrzebnie. Powieść bardzo rozbudowana, mnóstwo dialogów, wiele informacji, które choć ciekawie szkicują tło, tworzą klimat, pomagając głębiej wczuć się w losy bohaterów, to jednak w pewnym momencie następuje przesyt detalami marginalnymi z punktu widzenia scenariusza zdarzeń. Jestem przekonana, że przybliżana historia zyskałaby, gdyby wykluczyć niektóre opisy, podkręciłoby to dynamikę akcji. Niemniej nie można książce odmówić frapująco zaplecionej intrygi, ciekawie sportretowanych...

książek: 477
slowo_daje | 2017-11-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Ależ ta pisarka ma umiejętność snucia obyczajowych historii, w których każdy z bohaterów ma coś do ukrycia, a my odkrywamy te tajemnice jedna po drugiej, niczym smaki czekoladek w bombonierce :) Muszę przyznać, że początek trochę (może nawet bardziej niż trochę ;)) mi się dłużył, ale końcówka zdecydowanie to nadrobiła. Powieść oczywiście jest nieco gorsza od Wielkich kłamstewek (to był majstersztyk!), ale i tak zdecydowanie warta przeczytania.

książek: 1311
kurokamiira | 2017-10-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 października 2017

"
[...]

Pomimo różnic, Erika i Clementine są najlepszymi przyjaciółkami, znają się od dzieciństwa. Dlatego w momencie kiedy Erika potrzebuje pomocy, Clementine powinna być tą pierwszą osobą, do której się zwróci. Ale czy na pewno? Dla Clementine, jako matki dwójki małych dzieci, rozpaczliwie próbującej ćwiczyć w wolnych chwilach na przesłuchanie życia, prośba Eriki może być ponad jej siły.Idealnym sposobem, aby zapomnieć o problemach, choćby na chwilę, wydaje się być grill organizowany u sąsiadów Eriki i jej męża Olivera – Vida i Tiffany. Trzy pary, trójka małych dzieci, z pozoru sielska atmosfera, do czasu. Nagle wszystko wymyka się spod kontroli…

"Życie składa się z konsekwencji naszych czynów"

Bardzo przypadł mi do gustu styl pisania autorki. Wiem, jest to kwestia indywidualna praktycznie dla każdego czytelnika, ale stwierdziłam, że warta podkreślenia.
Liane Moriarty trzyma czytelnika w niepewności dość długo. Możemy tylko domyślać się, co zdarzyło się tego „zwyczajnego” dnia...

książek: 2197
Magdalena | 2017-11-06
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 05 listopada 2017

Świetna fabuła,wspaniale scharakteryzowani bohaterowie.Ale konstrukcja podobna do Małych kłamstewek czyli wtedy i teraz, i dochodzenie do prawdy. Kolejna powieść też będzie w tym stylu? I absolutnie niedopuszczalna wg mnie rzecz na końcu książki: tematy do przemyślenia po lekturze.Poczułam się jak w szkole lub jako nie końca błyskotliwa członkini klubu książek...

zobacz kolejne z 374 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd