Był sobie chłopczyk

Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
7,67 (482 ocen i 89 opinii) Zobacz oceny
10
42
9
54
8
167
7
158
6
46
5
13
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380495814
liczba stron
208
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Ta historia zaczyna się od nietypowego pogrzebu bezimiennego chłopca, pogrzebu, na który przybyły tłumy. Ewa Winnicka krok po kroku rekonstruuje wydarzenia, które zakończyły się tragedią. Podąża śladem policjantów, których upór doprowadził w końcu do tego, że nieznany chłopczyk odzyskał tożsamość. Teraz wiemy, że był to Szymek z Będzina, którego śmierć rodzice ukrywali przez dwa lata. Dziecko...

Ta historia zaczyna się od nietypowego pogrzebu bezimiennego chłopca, pogrzebu, na który przybyły tłumy.

Ewa Winnicka krok po kroku rekonstruuje wydarzenia, które zakończyły się tragedią. Podąża śladem policjantów, których upór doprowadził w końcu do tego, że nieznany chłopczyk odzyskał tożsamość. Teraz wiemy, że był to Szymek z Będzina, którego śmierć rodzice ukrywali przez dwa lata. Dziecko zmarło w lutym 2010 roku w wyniku obrażeń po uderzeniu w brzuch. Jego ciało rodzice porzucili w stawie w Cieszynie. I być może nikt by się nie dowiedział, że chłopczyk nie żyje, gdyby nie pewna złośliwa sąsiadka.

Ewa Winnicka, autorka świetnych reporterskich opowieści, rusza tropem tej głośnej sprawy, żeby sprawdzić na miejscu, jak można było przez dwa lata ukrywać śmierć dziecka.

Z fotografiami Magdaleny Wdowicz-Wierzbowskiej.

 

źródło opisu: https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/byl-sobie-chlopczyk

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1347)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 704
Na półkach: Przeczytane

„Był sobie chłopczyk” zaczyna się jak rasowy kryminał. Dwóch nastolatków znajduje w cieszyńskim stawie ciało lalki, które po policyjnych oględzinach okazuje się dzieckiem. Od tego momentu podążamy za śledczymi, którzy przez dwa lata będą usiłowali rozwiązać sprawę śmierci anonimowego dziecka, którego dla ułatwienia nazwano „Jasiem”.

Ewa Winnicka swój reportaż podzieliła na trzy części, tworząc w ten sposób swoisty tryptyk o wadach systemu opieki społecznej. Pierwszy akt książki koncentruje się wokół działań policji. W tej detektywistycznej relacji zapoznamy się z kolejnymi krokami podejmowanymi przez jednostkę. Przyjrzymy się tropom jakie będą badane, fałszywym doniesieniom osób postronnych, wątpliwościom jakie budzi wiarygodność działania MOPS. Autorka śledzi osoby zaangażowane, patrzy im na ręce, wskazuje słabe strony śledztwa, ale i przedstawia policjantów, którzy postanowili odnaleźć sprawców morderstwa niewinnego chłopca za wszelką cenę. Między wierszami akcji poszukiwawczej...

książek: 1227

Książka podzielona jest na trzy części. W części pierwszej zatytułowanej "Kryptonim >>Jasiu<<" autorka opisuje zmagania cieszyńskiej policji nad rozwiązaniem sprawy nieznanego chłopczyka, którego zwłoki znaleziono w stawie. Tu oprócz żmudnych policyjnych poszukiwań, mamy też parę fragmentów listów, które napływały do komendy policji w Cieszynie od ludzi, którzy przypuszczają, że wiedzą kim jest odnaleziony chłopiec.
W części drugiej "23 miesiące Szymona" poznajemy rodziców chłopca. To najbardziej wstrząsająca część z całej książki, którą czyta się z niedowierzaniem, a w głowie czytelnika jest tylko jedna myśl: "jak tak można?!"
Część trzecia "Będzin" to zapis wydarzeń mający miejsce po aresztowaniu rodziców małego Szymona i jednocześnie zwieńczenie całości książki. Jest równie interesująca jak reszta reportażu, z wyjątkiem kilku końcowych podrozdziałów.

Już pierwsza część książki daje czytelnikowi sporo do rozważań i refleksji. Uderza fakt zamordowanego dziecka, porzuconego w...

książek: 519
Jeżynka | 2018-01-18
Na półkach: 2018, Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 18 stycznia 2018

Niespełna dwa latka - tyle miał Szymek kiedy w męczarniach umierał przez trzy dni pobity przez rodziców. Nawet po śmierci nie zaznał spokoju bo aby zatuszować swój czyn mordercy wrzucili go do stawu w Cieszynie gdzie przez kila dni leżał niezauważony.
O tej sprawie mówiła cała Polska: maleńki chłopiec bez imienia którego podobizna przez wiele miesięcy gościła we serwisach informacyjnych i gazetach. Pochowany na cmentarzu pod imieniem Jasio był żegnany przez kilkaset osób z których każda zadawała sobie to samo pytanie: kim jest to dziecko i kto doprowadził do jego śmierci.

Ewa Winnicka w swojej książce "Był sobie chłopczyk" przypomina tę bulwersującą sprawę od momentu znalezienia anonimowych zwłok w cieszyński stawie po proces morderców Szymonka. Jej reportaż to przerażającą historia o niechcianym dziecku któremu przyszło urodzić się w rodzinie bez żadnych norm moralnych, zimnej, traktującej dzieci jak przedmioty.
Autorka dużo miejsca poświęca rodzicom dziecka. Opowiada historię...

książek: 685
ania | 2018-03-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 marca 2018

Chyba nie powinno się oceniać takiego reportażu w kategoriach gwiazdek, fajny, niefajny... Ale pomyślałam, że jeśli dam najwyższą ocenę, to może więcej osób po niego sięgnie... Choćby po to, żeby uwrażliwić społeczeństwo, żeby już nigdy nie zgubił się mały chłopczyk w systemie.
Reportaż był tak przepełniony smutkiem, że nawet po odłożeniu książki ciągle chciało mi się płakać. Bulwersuje wszystko i wszystko pewnie nie mieści się w głowie przeciętnemu człowiekowi, bez względu na to czy ma dzieci czy nie. Ale najbardziej podniosła mi ciśnienie kobieta, która urodziła to dzieciątko, przyczyniła się do jego straszliwej śmierci w niewyobrażalnych męczarniach, wyrzuciła go w worku na śmieci, ukrywała jego nieobecność przed całym światem, pozwoliła na pochowanie go w anonimowym grobie, którego nigdy nie odwiedziła, a potem z więzienia napisała wniosek z prośbą o odwiedzenie grobu syna. To mnie zbulwersowało najbardziej. Ten wniosek.
Szacunek dla policjantów, za wytrwałość.

książek: 1464
lexis | 2018-07-08
Przeczytana: 03 lipca 2018

Prosty, surowy reportaż o sprawie, którą swego czasu żyła cała Polska. W zbiorniku wodnym odnaleziono zwłoki kilkuletniego dziecka. Pomimo wielu prób przez dwa lata organom ścigania nie udawało się ustalić jego tożsamości.

"Był sobie chłopczyk" to wstrząsająca historia rozpoczynająca się odnalezieniem ciała, zakończona procesem rodziców dziecka. Bez zbędnych słów, pozbawiona niepotrzebnego komentarza , krzyczy wyłącznie wymową niepojętych faktów. Jak w XXI wieku, w czasach "Wielkiego Brata", który patrzy na nas tysiącami kamer, w czasach komputerowych rejestrów i podawania na każdym kroku danych osobowych można nie zauważyć zniknięcia dziecka? Czy mogą nie widzieć tego najbliżsi krewni, rodzina, sąsiedzi? Pomimo publikowanych w mediach portretów, informacji o charakterystycznych cechach ubrania dziecka? Pomimo, że o sprawie nie dało się nie usłyszeć? Przez dwa lata? Czy można w to uwierzyć? Co mówi to o nas? O naszej znieczulicy? Obojętności?
To pytania, które musimy sobie zadać...

książek: 2368
Biblioteczka Rudej | 2017-10-27
Przeczytana: 27 października 2017

Książka,która mną wstrząsnęła i nie jestem w stanie postawić jej gwiazdek,bo też chyba nie to jest najważniejsze. Myślę,że powinien przeczytać ją każdy i być może udałoby się uniknąć tragedii jaka spotkała Szymka.

książek: 455
księgozbiór | 2018-07-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 lipca 2018

Dziś recenzja lektury z kategorii mniej popularnej, czyli reportaż Ewy Winnickiej „Był sobie chłopczyk.” Autorka bardzo często zajmuje się sprawami społecznymi, a zwłaszcza polityką wobec dysfunkcyjnych rodzin i ochroną dzieci.

O tej historii słyszała cała Polska i można by rzecz, że każdy również nią żył. Chodzi o Szymona z Będzina, czyli chłopca znalezionego w stawie nieopodal granicy z Czechami. To, co stało się temu maleńkiemu chłopcu wstrząsnęło chyba niejednym. Jak to możliwe, że przez tak długi czas nikt nie zauważył zniknięcia dwulatka? Wydaje się to nie do pomyślenia! A jednak.

Pani Ewa Winnicka krok po kroku rekonstruuje nam przebieg wydarzeń, które doprowadziły do tragicznego finału. Reportaż ten jest wstrząsający, gdyż ukazuje całe podłoże tragedii. Najbardziej poruszyły mnie relacje policjantów, którzy pracowali nad tą sprawą. Ich determinacja i chęć znalezienia sprawców tej brutalnej napaści na tak niewinne dziecko napawała mnie uznaniem dla tych ludzi. W gruncie...

książek: 289
corgi | 2018-01-09

"Tego dnia Hutyra po raz pierwszy zdaje sobie sprawę, że dwulatek w Polsce nie jest bytem oczywistym"

Jedna z najbardziej wstrząsających książek jakie przeczytałam w ostatnim roku. Lektura trudna, ale ważna. Autorka nie tylko drobiazgowo opisuje śledztwo mające doprowadzić do ustalenia sprawców makabrycznego morderstwa małego chłopca znalezionego w stawie, ale też stawie pytania o jej przyczyny, opowiada trudną historię rodziny, w której do tej tragedii doszło. Winnicka nikogo nie usprawiedliwia, nikogo nie ocenia, zimno relacjonuje kolejne wydarzenia, spisuje zasłyszane relacje. I chyba przez ten brak emocji i ocen, ta książka uderza tak mocno.

"Jak ją zapytałem, dlaczego tak nienawidzi swoich dzieci, powiedziała: "Skąd mam umieć kochać skoro jedna matka mnie oddała, a druga nienawidziła?"

książek: 1356
Bożena1 | 2018-06-13
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: czerwiec 2018

Wstrząsający zapis okrutnej zbrodni na maleńkim bezbronnym Szymku.
To studium patologii i zła, które zrodziły tę zbrodnię. I to wszystko z naszego polskiego podwórka. Brak słów. Tego reportażu nie można ocenić ilością gwiazdek, bo nie jest ani dobry, ani przeciętny, ani rewelacyjny - jest wstrząsający i na wskroś prawdziwy.

książek: 934
rudarecenzuje | 2017-10-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 października 2017

Martwe ciałko chłopczyka wypłynęło w jednym ze stawów. Ciężko było stwierdzić, co właściwie mu się przydarzyło i co doprowadziło do jego śmierci. Dlaczego nikt się o niego nie upomniał? Gdzie są jego rodzice? Kim był?

„Był sobie chłopczyk” to historia szalenie smutna, emocjonalna, obnażająca najgorsze ludzkie instynkty i budząca w czytelniku niezwykle chaotyczne odczucia. Żal, poczucie niesprawiedliwości, a także złość i pragnienie zemsty pojawiają się z różnym natężeniem na poszczególnych etapach lektury. Mimo że Winnicka opowiada historię smutną i niepokojącą, nie sposób oderwać się od jej opowieści. Może dlatego, że tak ciężko zrozumieć, jak rodzice mogli zrobić taką krzywdę swojemu dziecku.

Książka składa się z kilku części, dzięki którym historia Szymona składa się w przykrą całość. Autorka rozpoczyna ją od momentu odnalezienia zwłok chłopca i próby ustalenia jego tożsamości. Cały proces zajął policji i prokuraturze aż 2 lata. Mimo działań podejmowanych na szeroką skalę...

zobacz kolejne z 1337 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Książki są dla mnie formą dialogu z ludźmi - wywiad z Ewą Winnicką

Z Ewą Winnicką, autorką „Angoli”, „Londyńczyków” i „Milionerki” rozmawia Barbara Lekarczyk-Cisek.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd