Kiedy była porządną dziewczyną

Tłumaczenie: Cecylia Wojewoda
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,89 (119 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
12
8
23
7
38
6
25
5
12
4
4
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
When She Was Good
data wydania
ISBN
9788308063323
liczba stron
392
język
polski
dodał
Ciacho

Wnikliwy i jak zawsze prowokacyjny portret amerykańskiego społeczeństwa pióra Philipa Rotha – mistrza współczesnej powieści. Lata czterdzieste dwudziestego wieku, małe miasteczko na Środkowym Zachodzie. Lucy Nelson ma za sobą trudne dzieciństwo. W walce z uzależnieniem alkoholowym ojca, który ostatecznie trafił do więzienia, poniosła sromotną porażkę. Pomimo tego wciąż próbuje zmieniać...

Wnikliwy i jak zawsze prowokacyjny portret amerykańskiego społeczeństwa pióra Philipa Rotha – mistrza współczesnej powieści.

Lata czterdzieste dwudziestego wieku, małe miasteczko na Środkowym Zachodzie. Lucy Nelson ma za sobą trudne dzieciństwo. W walce z uzależnieniem alkoholowym ojca, który ostatecznie trafił do więzienia, poniosła sromotną porażkę. Pomimo tego wciąż próbuje zmieniać mężczyzn wokół siebie, nawet jeśli może to doprowadzić do jej zguby.

Jednym z kolejnych „pacjentów” Lucy staje się mąż, Roy – człowiek niedojrzały i nieodpowiedzialny, życiowy nieudacznik. Czy Lucy wygra w tej nierównej walce?

Gdy była porządną dziewczyną (jedyna w karierze amerykańskiego pisarza książka z żeńską główną bohaterką) to fascynujące i przerażające zarazem studium małżeństwa, w którym dopatrywano się – co nie rzadkie u Rotha – wątków autobiograficznych. Autor Kompleksu Portnoya tym razem wyszydza prowincjonalną amerykańską pobożność i chorobliwy wręcz przymus czynienia dobra.

 

źródło opisu: www.wydawnictwoliterackie.pl

źródło okładki: www.wydawnictwoliterackie.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1377
Ciacho | 2017-09-28
Przeczytana: 28 września 2017

"Zderzenie marzeń z rzeczywistością"


Lata czterdzieste i pięćdziesiąte dwudziestego wieku, Liberty Center. To tutaj, w małym miasteczku w Stanach Zjednoczonych, mieszka Lucy Nelson, córka Myry i Bielasa, którzy jako rodzice się nie sprawdzają. Nie potrafią się usamodzielnić, mieszkają w domu razem z matką Myry, Bertą, i seniorem rodu, Willardem Carrolem, który jest znanym i szanowanym naczelnikiem poczty i nie akceptuje wielu zachowań Myry i jej męża. Dochodzi między nimi do ciągłych kłótni, głównie z powodu alkoholizmu Bielasa, który nie potrafi przestać pić i pewnego razu ląduje w więzieniu. Dzieciństwo Lucy jest bolesne i dotkliwe. Zostaje naznaczona przez problemy rodziców i jej dorosłe życie też nie jest takie, jak być powinno. Nie ma odpowiedniego wsparcia, nawet w osobie Roya, chłopaka z dobrej rodziny, za którego wychodzi za mąż. Roy jest życiowym nieudacznikiem i nie dojrzał do dorosłego życia, co niesie kolejne problemy. Lucy jednak się nie poddaje i ciągle próbuje żyć normalnie i odpowiednio dopasować swoje wymarzone ideał do rzeczywistości.

"Kiedy była porządną dziewczyną" to przede wszystkim studium małżeństwa i portret amerykańskiego społeczeństwa, które Roth przedstawia wnikliwie, bez żadnych ubarwień i upiększeń. Postaci grają zatem najważniejszą rolę. Najlepszy portret psychologiczny prezentuje tutaj dwójka młodych ludzi. Lucy, inteligentna i emocjonalna dziewczyna, która jest pokrzywdzona od dziecka i skonfliktowana ze wszystkimi dookoła i sama ze sobą. Nie lubi mówić o rodzicach, którzy nie mają dobrej opinii, nie cierpi ojca, ma wyrzuty do matki, że daje sobą pomiatać, nie potrafi znieść dziecinnego i niewydarzonego Roya, a mimo wszystko wychodzi za niego za mąż, chce usilnie lepszego życia, ale nie umie podejmować właściwych decyzji i działań i często nie panuje nad sobą. Z kolei Roy jest kilka lat starszym chłopakiem, który z racji wieku wydaje się być mężczyzną, ale nim nie jest. Jest nieudacznikiem o śmiesznych i dziecinnych pomysłach i zachowaniach, który nie dojrzał do dorosłego życia i nie potrafi odpowiednio wspierać Lucy, mimo że ma chwilowe przejawy dorosłości i chce dobrze, ale mu nie wychodzi. Pochodzi z poważanej i poważnej rodziny, która nie do końca akceptuje związku ich syna z dziewczyną z rodziny o zawstydzającej reputacji, co też odbija się na życiu i postępowaniu Roya. Dochodzi zatem niejako do zderzenia dwóch różnych światów, patologicznego ze z zbliżonym do ideału, a ich przedstawicielami jest ta dwójka młodych ludzi, która stara się odnaleźć we wspólnym życiu.

Muszę przyznać, że autor "Kompleksu Portnoya" potrafi pisać i perfekcyjnie wychodzi mu przedstawienie pełnej charakterystyki postaci i wszelkich problemów, które je dotykają. Książka jest dobrze napisana, z chirurgiczną wręcz precyzją i świetnym stylem amerykańskiego pisarza, skłania do refleksji i przemyśleń, do tego pojawiają się gdzieś wtrącane między wierszami lekkie drwiny i szyderstwa nawiązujące między innymi do religijności czy konsumpcjonizmu, a ja takie drobne niuanse zawsze chętnie wyłapuję, ale mimo wszystko nie czytało mi się tej książki dobrze. W zasadzie przez połowę czasu spędzonego z lekturą czułem się wymęczony, głównie za sprawą ciągłych sprzeczek postaci i zachowań bohaterów, którzy są jak najbardziej realistyczni, ale tak szalenie irytujący, że w moim odbiorze było to zbyt dotkliwe i nie potrafiłem czerpać przyjemności z tej książki ciągle zerkają ile mi zostało do końca. Sama fabuła też jakoś mnie nie porwała, bardziej podobał mi się wspomniany "Kompleks Portnoya". Philip Roth pisze bardzo dobrze, ale ciągle jeszcze mi daleko ochów i achów. Bardziej przemawiają do mnie Palahniuk czy Irving, którzy piszą w podobnym stylu. Nie mniej jednak nie mam zamiaru rezygnować z tak poważanego i wychwalanego autora, bo mam przeczucie, że w końcu trafi mi się do rąk książka jego autorstwa, która mnie zachwyci.

Myślę, że historia Lucy będzie bardziej przemawiać do kobiet, nie tylko dlatego, że główną postacią jest kobieta, ale że źródłem jej krzywd są po prostu najbliżsi jej mężczyźni, od dzieciństwa po dorosłość, w których powinna mieć największe wsparcie i czuć się przy nich spokojnie i bezpiecznie, a nic z tego nie otrzymała ani od ojca, ani od męża. Kobiety bardziej emocjonalnie traktują takie więzi i rozpamiętują, a mężczyźni czytelnicy najczęściej będą po prostu gardzić takim Royem i tyle. Sam uważam, że zachowanie głównego bohatera nie przystaje do mężczyzny, nawet jeśli w związku to kobieta ma "większe jaja", bo co innego słabszy, niedominujący charakter, a co innego brak adaptacji do dorosłego życia, co jeszcze nie jest takie najgorsze, jeśli para jest młoda i zażywa większej wolności, bo nie mieszkają razem tylko z rodzicami, jeszcze się uczą i tym podobne, ale w momencie kiedy pojawia się dziecko takie zachowanie mężczyzny słabego i nieodpowiedzialnego jest po prostu nie akceptowalne. Każdy zweryfikuje to na swój sposób, ale wydaje mi się, że wiele osób będzie myślało podobnie.

"Kiedy była porządną dziewczyną" to książka skierowana do osób, które chcą poznać dramatyczną i psychologiczną opowieść o losach młodej dziewczyny, której życie naznaczone zostało trudnym dzieciństwem i wyrządzonymi krzywdami, historię ukazująca walkę z otaczającym środowiskiem i silnie wrośniętymi w nim zakłamaniem i niesprawiedliwością oraz poznać głębokie studium nieudanego małżeństwa, a także bezkompromisowe i bolesne zderzenie młodzieńczych marzeń i ideałów z brutalną dorosłą rzeczywistością.

http://swiat-bibliofila.blogspot.com/2017/09/kiedy-bya-porzadna-dziewczyna-philip.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ryder

Dla braci Slater nie ma rzeczy niemożliwych, wręcz przeciwnie. Ich zdaniem wszystko jest możliwe, ale potrzeba chęci i motywacji do osiągnięcia celu,...

zgłoś błąd zgłoś błąd