Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dom na granicy światów: z rękopisu znalezionego w 1877 roku przez panów Tonnisona i Berreggnoga w ruinach na południe od wioski Kraighten a zachodniej części Irlandii

Wydawnictwo: Czytelnik
6,92 (96 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
8
8
19
7
31
6
23
5
7
4
2
3
0
2
0
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The House on the Borderland
data wydania
ISBN
9788307012902
liczba stron
160
język
polski
dodał
corrum

"Dom na granicy światów" jest historią żyjącego na odludziu człowieka, który uświadamia sobie, że jego dom znajduje się na granicy świata rzeczywistego i jakiegoś innego wymiaru. Umożliwia mu to obserwowanie różnorodnych zjawisk kosmicznych, jak na przykład rozpad Układu Słonecznego. Niesamowite halucynacje bohatera czynią z tej nieco staroświeckiej powieści pasjonująca lekturę.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (228)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 936
Marcin Knyszyński | 2017-04-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 kwietnia 2017

Recenzja pochodzi z
http://plejbekpisze.blogspot.com/

"Dom na granicy światów" był jedną z ulubionych powieści H. P. Lovecrafta i jedną z jego inspiracji. Powieść ta ukazała się w 1908 roku, kiedy to osiemnastoletni twórca mitologii Cthulhu miał już za sobą sporo publikacji, ale te największe dzieła, które przyniosły mu literacką nieśmiertelność jeszcze nie powstały. Autorem "Domu na granicy światów" jest William Hope Hodgson, angielski pisarz i poeta, którego "Szalupy z Glen Carrig" i "Tropiciela Duchów" wydało już w Polsce toruńskie wydawnictwo C&T. Powieść Hodgsona, którą miałem okazję ostatnio przeczytać to chyba najbardziej psychodeliczna klasyczna groza, jaką do tej pory poznałem.

Dwóch amatorów wypoczynku pod namiotem wybiera na miejsce swojego biwaku miejsce oddalone nieco na południe od Kraighten – małej wioski w zachodniej części Irlandii. Miejsce to napawa ich niewysłowionym niepokojem i przeczuciem, że coś tu jest bardzo, bardzo nie tak. Znaleziony w ruinach,...

książek: 2933
Meowth | 2016-02-02
Przeczytana: 02 lutego 2016

Jeśli - skuszony niebywale niską ceną - kupiłeś dom, o którym okoliczni wieśniacy mawiają, że zbudował go diabeł, musisz być przygotowany na wszystko. Podobnie jak główny bohater, który odwiedza inny wymiar, ogląda zagładę Układu Słonecznego i walczy z potworami dosłownie z piekła rodem.

Można tej opowieści zarzucić niejednolitość. Część pierwsza i trzecia to epickie, pełne rozmachu wizje, bliższe fantastyce; część środkowa, z jej szybszą akcją i atmosferą zagrożenia ze strony nieznanego - to już literatura grozy. Wygląda, jakby autor miał trzy niezłe pomysły na opowieści, ale z braku lepszego konceptu, umieścił je wszystkie razem w tej niewielkiej książeczce, wychodząc z założenia, że w domu na granicy światów może zdarzyć się wszystko i nic tu nie jest nie na miejscu. Wybaczmy mu ten chwyt, bo w zamian mamy jego niezwykłą pomysłowość i fantazję, dostrzegalne zwłaszcza w "kosmicznych" wizjach (choć ogólnie widać tu inspirację Wellsem).

Całość nieco trąci myszką, co nie dziwi -...

książek: 347
Nitager | 2017-03-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Moja ocena zapewne nie będzie obiektywna, jako że pierwszy raz czytałem tę powieść jako piętnastolatek. W nocy, przy mdłej lampce, żeby żaden inny domownik nie zorientował się, że wciąż czytam, zamiast spać. Nie ma siły, żeby nie udzielił mi się jej nastrój. A wiadomo, czym skorupka za młodu nasiąknie...
Powieść specyficzna. Gdy ją ocenić z perspektywy lat, treść jest bardzo naiwna, a owe "świniostwory" wydają się dziś śmieszne, nie straszne. Ale nastrój niesamowitości i osaczenia został wykreowany tak zręcznie, że bardzo możliwe, iż mimo senności czytałem dalej, bo zwyczajnie bałem się zgasić lampę.
Wizje głównego bohatera, z coraz szybszym migotaniem nieba, choć od stworzenia tej powieści minął wiek, wciąż wydają się świeże. I to pomimo, że motyw ten wykorzystywano do bólu w filmach i innych książkach. Mają w sobie ten zalążek oryginalności, który sprawia, że wcale nie wydają się banalne, choć po prawdzie powinny.
Do dziś, gdy widzę samotny dom nad jeziorem, w myślach, jezioro...

książek: 1107
EwaWu | 2015-05-10
Przeczytana: 08 maja 2015

Najpierw intryguje. Nawet zaskakuje... tym, jak przyjemnie się ją czyta. Jednak z każdą kolejną stroną ciekawość owa w dość brutalny sposób konfrontowana jest z poczuciem zażenowania absurdalnością autorskich wymysłów.
Dodam, że ubóstwiam absurdystów. Wtedy, kiedy absurd jest sfunkcjonalizowany - kiedy służy zobrazowaniu jakiejś idei, zainspirowaniu do podjęcia nowatorskich myśli, zmianie perspektywy oglądu świata, gimnastyce intelektualnej czy też po prostu oryginalnej rozrywce.
Wciąż utrzymuję, że "Dom na granicy światów..." czyta się płynnie, książka nie męczy, uprzyjemnia lekturę dość fascynującą atmosferą, lecz jej potencjał uważam za zmarnowany. Rozczarowała mnie poziomem absurdu, który z opisanych przeze mnie powyżej sfer funkcjonalności uciekł raczej gdzieś bliżej otchłani żałości...
Szkoda.

książek: 281
Sheri | 2011-01-01
Na półkach: Przeczytane

Powieść ma w sobie coś magnetycznego, co przyciąga i sprawia, że chce się przy niej wytrwać do końca. Czai się w niej pewna groza i tajemniczość. W miarę czasu narastają one, aż do finału. W sam raz, dla tych, którzy lubią Poe i Lovecrafta, w "Domu..." mieszankę obydwu. Ale to nie tylko sama historyjka z dreszczykiem, lecz ciekawe spojrzenie oczami bohatera na to, co się może stać z Ziemią, gdy jej czas dobiegnie końca.

książek: 1140
Ciacho | 2011-09-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 września 2011

Opowieść o samotnym człowieku mieszkającym na odludziu,razem ze swoją siostrą i psem, który postanawia założyć dziennik,by móc się z nami podzielić tym, czego doświadczył w domu. :) Mowa o niezwykłych halucynacjach, które mu się pojawiały. Mamy tutaj jedne halucynacje z elementami horroru-straszne i trzymające w napięciu,tak bohatera, jak i samego czytelnika-a drugie zaś z elementami science fiction, gdzie razem ze starym człowiekiem jesteśmy świadkami niezwykłych,czasem nawet trudnych do ogarnięcia rozumem, zjawisk kosmicznych.

Książka na początku opisuje w jaki sposób rękopis trafił w ręce panów Tonnisona i Berreggnofa. W większości zaś prowadzona jest w narracji pierwszoosobowej, dzięki czemu możemy bardziej wczuć się w ten magiczny klimat, bo właśnie poznajemy halucynacje opisywane bezpośrednio przez bohatera i związane z tym emocje.

"Dom na granicy światów" jest całkiem dobrą,krótką i wpływająca na emocje odbiorcy książką. Ale skierowana jest chyba w głównej mierze do...

książek: 168
alpanu666 | 2017-03-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 marca 2017

Książka niedługa.
Do jej przeczytania skłonił mnie jakiś przypadkowy ranking.
Historia dwóch mężczyzn,którzy na wyprawie po Irlandii odnajdują w ruinach tajemniczy rękopis.
Cała reszta to swoisty pamiętnik człowieka, który mieszkał w pewnym niezwykłym domu. Bohater zamieszkuje w tym domostwie wraz z siostrą i psem.
Pewnego wieczoru dochodzi do dziwnych zdarzeń.Bohater przenosi się w czasoprzestrzeni do innego wymiaru,gdzie napotyka stworzenia ni to ludzkie, ni to świńskie ;o)
Kiedy powraca z tej wyprawy okazuje się, że stworzenia przeniosły się wraz z nim i oto szturmują jego dom. Tu zaczyna się walka i oblężenie.
Nieco później nasz bohater doświadcza kolejnego przeskoku, tu przeważają aspekty astrologiczne i czasowe.
Czytając można odczuć specyficzny trochę archaiczny sposób narracji. Zawiera długie i szczegółowe opisy odwiedzanych miejsc i przeżywanych uczuć. Trochę może męczyć forma pisania, pozbawiona prawie dialogów.
I tak nie wiem, czy podobała mi się ta książka. Coś z całą...

książek: 5
Katia | 2016-04-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 grudnia 2015

Książka, mimo trochę przydługich opisów, jest bardzo wciągającą lekturą. Czyta się ją łatwo choć styl z przełomu XIX i XX wieku może wydawać się dość specyficzny. Zaskakuje w niej szczególnie dokładny opis różnorodnych zjawisk, które świadczą o wyjątkowej wyobraźni autora.
Polecam

książek: 285
Barcki | 2016-02-14
Na półkach: Przeczytane

Powieść nie pozbawiona drobnych potknięć (vide przydługawe opisy) ale jednak stawiam jej solidne 10/10 a gdyby skala na to pozwalała, dałbym i więcej. Po przewałkowaniu kilkadziesiąt razy całej twórczości Lovecrafta, marzył mi się pisarz, który potrafiłby wziąć się za bary ze stylistyką kosmicznego horroru i wywindować ją do poziomu reprezentowanego przez dokonania jej protoplasty (w sumie chyba źle tutaj nakreślam literacką relację Lovecraft – Hudgson bo o ile dobrze mi wiadomo, to Lovecraft inspirował się Hudgsonem). No i w końcu udało mi się takiego odkrycia dokonać a wszystko dzięki allegro i za cenę dosłownie paru złotych. „Dom na granicy światów” zawiera wszystko to, co lovecraftowskie tygrysy lubią najbardziej – świetny, lekko oniryczny klimat grozy, poczucie osaczenia i miałkości głównego bohatera, szalonych bogów i inne wymiary. Choć słowo pisane Hodgsona jest bez wątpienia o wiele mniej kwieciste niż te, którym posługiwał się Lovecraft, to jednak ten pierwszy bez...

książek: 286
kasia_w07 | 2013-06-01
Na półkach: Przeczytane

Zaczyna się jak rasowa powieść z dreszczykiem, jest wiekowy dom ze swoimi tajemnicami, posępny ogród, nieprzyjazny, zdeformowany krajobraz. I odizolowana w nim para staruszków musząca stawić czoła niepojętemu. Czy przeżycia jakich doświadczają to jedynie wynik halucynacji, szaleństwa, a może jedno z nich zdołało unieść „zasłonę niewiarygodności, która zaślepia umysł”. Horror bohatera nie tylko budzi w czytelniku napięcie. W pewnym momencie wywołuje wręcz egzystencjalne, metafizyczne pytania: kim jesteśmy, dokąd zmierzamy, kto i po co nas stworzył, jaka przyszłość czeka świat, wszechświat. Niektóre rozdziały przywodziły mi na myśl „2001: Odyseję Kosmiczną”. Nie dla niecierpliwych wielbicieli szybkich zwrotów akcji.

zobacz kolejne z 218 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd