Liberty. Jak zostałam szpiegiem

Wydawnictwo: HarperCollins Polska
6,31 (42 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
0
8
7
7
7
6
15
5
6
4
1
3
1
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788327631329
liczba stron
318
język
polski
dodał
HarperCollins

Po raz ostatni widziano moich rodziców podczas strzelaniny na turecko-syryjskiej granicy, potem zaginął po nich ślad. Próbowali walczyć ze złem i zadbali, bym i ja chciała naprawiać świat. Dlatego gdy pewnego dnia do restauracji weszło dwóch uzbrojonych facetów, zamiast siedzieć cicho, zaczęłam działać. Szybko ich unieszkodliwiłam i zapomniałam o sprawie, niestety ktoś obejrzał nagranie z...

Po raz ostatni widziano moich rodziców podczas strzelaniny na turecko-syryjskiej granicy, potem zaginął po nich ślad. Próbowali walczyć ze złem i zadbali, bym i ja chciała naprawiać świat. Dlatego gdy pewnego dnia do restauracji weszło dwóch uzbrojonych facetów, zamiast siedzieć cicho, zaczęłam działać. Szybko ich unieszkodliwiłam i zapomniałam o sprawie, niestety ktoś obejrzał nagranie z monitoringu. Zwróciłam na siebie uwagę służb specjalnych, które zaproponowały mi układ – misja w Moskwie w zamian za informacje o rodzicach.
I oto stoję oszołomiona na placu Czerwonym i zastanawiam się, jak w tym wielkim mieście znajdę hakera, którego szuka kilka wywiadów i rosyjska mafia.
Jeśli to czytacie, trzymajcie za mnie kciuki.
Paige Nolan, od dzisiaj agentka Liberty

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 384
Amanda | 2017-09-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2017

Tekst pochodzi z bloga: https://amandaasays.blogspot.com/2017/09/liberty-jak-zostaam-szpiegiem-andrea.html

MÓWIĄ, ŻE MAŁE JEST PIĘKNE, CZYLI O PAIGE SŁÓW KILKA
Nasza główna bohaterka i narratorka w jednym jest niską, drobnej postury studentką, która kryje w sobie małego buntownika i wojownika. Niezwykle inteligentna, z wysokim IQ, znajomością kilku języków i różnych sztuk walki. Och, czy wspomniałam, że ma też trzech chłopaków równocześnie? A w dodatku ma sarkastyczne podejście do życia, które jest jej maską, pod którą ukrywa ogromną samotność i tęsknotę za rodzicami, o których desperacko próbuje się czegoś dowiedzieć. I jak momentami ten jej sarkazm był niezwykle zabawny, tak też momentami byłam już nim zmęczona. Mam również parę uwag do innych jej zachowań, jednak koniec końców jej nie znienawidziłam i mam do niej całkiem neutralne podejście.

HUMOR
Liberty, to książka, którą czyta się szybko, lekko i przyjemnie. A wszystko za sprawą humoru. Trochę w tym udziału Paige (nawet jeśli nie do końca się zgrałyśmy), trochę innych bohaterów, a szczególnie Kateriny i Uriego, których przerysowane charaktery potrafiły rozbawić, a trochę po prostu komizmu sytuacyjnego. I chociaż za chwilę napiszę też o wadach, to jednak mam wrażenie, że ta książka jest czymś w stylu guilty reads - niekoniecznie taka dobra, ale jednak czyta się z przyjemnością, można ją pochłonąć w jeden wieczór i co najważniejsze - dobrze się przy tym bawić. Chociaż niejednokrotnie łapałam się na myślach: "hej, coś tu nie gra", to jednak i tak wkręciłam się w historię i uśmiechałam do książki. Andrea Portes miała mi zapewnić miłą czytelniczą odskocznię po poważniejszych tematach, jakie poruszane były w ostatnio czytanych przeze mnie pozycjach i się jej zdecydowanie udało, więc ma ode mnie plusa! ;-)

STRUKTURA
Książka podzielona jest na trzy części, w ramach których mamy podział na bardzo krótkie rozdziały, dzięki czemu całość wydaje się niezwykle dynamiczna, a czytanie idzie w ekspresowym tempie. Zadowoleni będą również miłośnicy pierwszoosobowej, luźno prowadzonej narracji, gdyż właśnie taką serwuje nam autorka. Operuje ona lekkim piórem, jednak nie aż tak potocznym, więc wszystko jest w odpowiednich ilościach. Od strony technicznej nie mam żadnych zastrzeżeń.

PODOBAŁO MI SIĘ, ALE...
Po pierwsze - cała historia brzmi ogromnie nieprawdopodobnie, więc jeśli jesteś z tych, którzy poszukują realizmu w książkach - tu go nie znajdziecie. I chociaż mi to zupełnie nie przeszkadzało, bo od początku wiedziałam, na jaki rodzaj historii się piszę, to jednak momentami pojawiały się zgrzyty, kiedy się zastanawiałam, o co tutaj chodzi i czy nie pojawił się przypadkiem jakiś błąd logiczny, np. przy wieku bohaterów, bo nagle wszyscy byli niezwykle młodzi. Bawiły mnie też trochę te przerysowania w kreacji bohaterów, często bazowane na stereotypach, jednak zdaję sobie sprawę, że znajdą się osoby, które uznają je za słabe. I przede wszystkim - było trochę bez szału. Podobało mi się, czytało mi się dobrze, ale to raczej taka lektura na jeden raz, bo wracać do niej nie będę i pewnie szybko zapomnę.

PODSUMOWUJĄC
Liberty. Jak zostałam szpiegiem to książka, którą nazwałabym poprawiaczem humoru na jeden raz. Jest lekka i napisana w przyjemny sposób, czyta się szybko i wywołuje uśmiech na twarzy, jednak nie powoduje głębokich zachwytów. Będzie idealna na lekturę w podróży, z herbatą w zimniejszy wieczór, czy też jako plażowa lektura (kiedy już znowu nadejdzie lato), czyli wtedy, kiedy potrzebujemy czegoś niezobowiązującego, od czego wiele nie będziemy wymagać. Jeśli nastawisz się dokładnie na coś takiego - spędzisz miło czas i poprawisz sobie humor. Jeżeli od książki wymagasz czegoś więcej - nie jest to lektura dla Ciebie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pierwszy rok

Jerar to państwo, w którym rodzą się osoby obdarzone magiczną mocą. Szczytem marzeń większości tych boskich wybrańców jest nauka w osławionej Akademii...

zgłoś błąd zgłoś błąd