Galeony wojny

Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,19 (1269 ocen i 79 opinii) Zobacz oceny
10
50
9
136
8
301
7
465
6
202
5
84
4
16
3
12
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379641437
liczba stron
688
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Ula Sun

Świat żaglowców, morskich awanturników, kaszubskich piratów, kaprów i kapitanów XVII-wiecznej Rzeczypospolitej. Gdańsk, rok 1627. Szwedzi atakują ujście Wisły, ich okręty rozpoczynają blokadę miasta. Do walki z eskadrami Gustawa Adolfa staje młoda polska flota wojenna Zygmunta III Wazy wspierana przez kaprów na służbie królewskiej. Kapitan Arendt Dickmann - późniejszy admirał i zwycięzca w...

Świat żaglowców, morskich awanturników, kaszubskich piratów, kaprów i kapitanów XVII-wiecznej Rzeczypospolitej.

Gdańsk, rok 1627. Szwedzi atakują ujście Wisły, ich okręty rozpoczynają blokadę miasta. Do walki z eskadrami Gustawa Adolfa staje młoda polska flota wojenna Zygmunta III Wazy wspierana przez kaprów na służbie królewskiej. Kapitan Arendt Dickmann - późniejszy admirał i zwycięzca w bitwie pod Oliwą - rzuca wyzwanie Fortunie, stawiając na jedną kartę honor i doświadczenie. Razem ze szlachcicem Markiem Jakimowskim - buntownikiem z tureckiej galery - wyrusza w morze, by posłać na dno złowrogiego Lewiatana napadającego na statki z Gdańska. I przekonać się, czy opowieści o bestii z morskich otchłani są prawdą, czy tylko podstępną intrygą szwedzkich korsarzy.

Wydanie jednotomowe.

 

źródło opisu: www.fabrykaslow.com.pl

źródło okładki: www.fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2654)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 539
Marzena | 2018-07-02
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 02 lipca 2018

Przyznaję, tematyka marynistyczna jest mi zupełnie obca, gdyby np ktoś kazał mi refować bukszpryt, ja, zakasawszy rękawy, mocno starałabym się sprostać zadaniu, i do głowy nie przyszłoby mi, że za chwilę stanę się bohaterką przyszłych opowieści zaczynających się od: "Słuchajcie tego!!!: była tu taka jedna co naprawdę chciała... normalnie nie uwierzycie!...refować bukszpryt!!!!! Hihihi hahahaha..."
No jestem po prostu totalnym laikiem...ciemną masą, glon ma większą wiedzę w tej dziedzinie ode mnie.
Jednak pióro pana Komudy znam za sprawą rewelacyjnego cyklu "Orły na Kremlu". Dlatego też, sięgając po "Galeony wojny" liczyłam na udane pierwsze spotkanie z tą tematyką.
I wiecie co? Już w połowie prologu, czyli gdzieś w okolicach dziesiątej strony, wiedziałam, że trafiłam genialnie!!! Przepadałam, po prostu odpłynęłam z wiatrem na fali i wiedziałam, że to będzie niesamowita przygoda.
Była!
Morska opowieść ma dwóch głównych bohaterów. Jednym jest kapitan Arendt Dickmann - holenderski...

książek: 1342
Heisenberg | 2018-08-28
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

O w mordeczkę! Panie Jacku, to że Pan potrafi pisać książki historyczne wiem już od pewnego czasu – kłania się cykl „Orły na Kremlu”! – ale teraz to dostałem takiego dzwona że jeszcze nie doszedłem do siebie! Absolutnie genialna powieść, na wskroś historyczna, ale też (chyba głównie) łotrzykowsko-awanturnicza, a jeszcze oprócz tego możemy się doszukać nawet wątków sensacyjno-kryminalnych. Pomimo słusznej objętości, Czytelnik nie ma prawa się nudzić podczas lektury, tutaj wszystko ma swoje miejsce w szeregu! Jedyne z czym miałem problem, to terminologia związana z wszelkiego rodzaju linami, masztami, i wszystkim innym związanym z wyposażeniem okrętów – jestem w tej dziedzinie kompletnym laikiem i miało to przełożenie podczas lektury…
Natomiast kolejny raz chylę czoła przed Autorem za opisane sceny batalistyczne, tym razem morskie. A już te z końcowych rozdziałów, barwnie przedstawiające bitwę pod Oliwą, to już prawdziwy majstersztyk!
Absolutnie zasłużone 9 gwiazdek!

książek: 411
Łukaszo | 2017-08-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Gdańsk 1627 roku jest zmienny niczym morskie fale uderzające o klify. To tu można zaobserwować bogatych kupców, zręcznych rzemieślników i szerokie życie towarzyskie mieszkańców, lecz ten sam Gdańsk jest też siedliskiem różnej maści żebraków, złodziejaszków, ulicznic i krętaczy, nawet na szerokich szczeblach władzy. I to tu Arendt Dickmann będzie musiał postawić wszystko na jedną kartę i liczyć na to, by Fortuna szczęścia dopisała mu w jego zamiarach. Wraz z szlachcicem Markiem Jakimowskim, notabene skrywającym mroczną tajemnice, wyrusza w podróż, która wszystko odmieni...

Nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z literaturą marynistyczną. Unikałem jej jak ognia, ale jako, że lubię i cenie twórczość Jacka Komudy postanowiłem spróbować. Już od pierwszych stron autor rzucił mnie w wir tajemniczych zdarzeń dziejących się na morzu, nie zaniedbał przy okazji...

książek: 232
AniaProszka | 2018-12-01
Na półkach: Przeczytane

Mówiąc krótko - popłynęłam Galeonem w takt szant. Co prawda początek był dość trudny do przejścia - ale potem... po prostu wsiąkłam i odpłynęłam. Znakomita!

książek: 945
Ksiądz Pistolet | 2013-12-11
Przeczytana: listopad 2013

Polecam wszystkim miłośnikom marynistyki, jak i historii Polski szlacheckiej. Znajdą tu wszystko czym się interesują. Barwny opis Gdańska na dokładkę. Jeżeli chodzi o tematy morskie miłośnicy twórczości O'Briana jak i przygód Jana "Martena" Kuny (Meissnera) nie będą zawiedzeni.

książek: 109
Gromomir | 2014-03-01

Bez wątpienia razem z drugim tomem jest to moja ulubiona książka pana Jacka. Ogrom wiedzy jaką, niejako mimochodem nam przekazuje, jest niesamowity, ale i tak blednie w porównaniu z klimatem i fabułą. Dodatkowo świetnie pokazuje, na żywym, historycznym przykładzie, że sztampowe rzeczy znane z marnych filmów, czasem też zdarzają się w prawdziwym życiu.

książek: 440
malynosorozec | 2013-07-09
Przeczytana: maj 2013

„Dudy w miech, jebaki?! Siedźcie tu i zdychajcie dzień po dniu. Módlcie się o śmierć, bo ja wolę choćby jutro znaleźć się na dnie morza, niż umierać tutaj przez dziesięć lat.”

Znakomita książka Jacka Komudy, który przecież nie specjalizuje się w tematyce żeglarskiej.
Akcja powieści dzieje się w 1627 roku w Gdańsku. Głównym bohaterem jest Arendt Dickmann, holender z urodzenia, od kilkunastu lat związany z Gdańskiem. Kiedyś dumny kapitan, obecnie borykający się z biedą głównie z powodu choroby żony, na której leczenie przeznaczył cały swój majątek. Wierzyciele pukają do drzwi, dawni towarzysze odwracają się plecami… Trwa wojna Polsko-Szwedzka. A na Bałtyku raz po raz znikają polskie statki. Przesądni marynarze winą obarczają lewiatana, przerażającą bestię przybyłą z otchłani oceanów…

To co zachwyca, to doskonale nakreślony obraz zgniłego, zepsutego, niewiarygodnie bogatego Gdańska. Fantastycznie nakreślone życie i zwyczaje niepokornych marynarzy. Oddając głos autorowi:

„… w...

książek: 29
Yan | 2013-10-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2013

Tematyka marynistyczna zawsze mnie interesowała,ale nazbyt szczegółowe fachowe opisy życia na morzu odrzucały mnie od poważniejszych lektur w tym temacie.
Początek niestety nie wróżył nic dobrego.Kompletnie nie mogłem się przebić przez początek powieści nazbyt nudnawy jak dla szczura lądowego i już miałem odłożyć ją na półkę gdy nastąpił miły przełom.Nagle powieść nabiera rozmachu niczym galeon ostrego wiatru w żagle.Doświadczamy zarówno wątku historycznego konfliktu na morzu między Polską i Szwecją jak i wciągającego i tajemniczego wątku diabelskiego Lewiatana,które zaczynają się bardzo mocno przeplatać.Fabuła bardzo mocno wciąga nas w swoją opowieść,która staje się coraz bardziej pasjonująca.Dużym atutem są też jej bohaterowie.Zarówno Ci głowni jak i poboczni mają swoją historię i udział w całej fabule.Gdy skończyłem czytać od razu pobiegłem po kolejny tom.
Reasumując po przebrnięciu przez początek dostajemy bardzo intrygującą i wciągającą powieść marynistyczną, która powinna...

książek: 790
Ruda | 2018-05-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 maja 2018

Przeciętna książka, którą czyta się szybko i z zaciekawieniem, ale nie zostaje w pamięci na dłużej niż kilka dni. Pod wrażeniem nie jestem, ale czas nie został zmarnowany. Denerwowała mnie trochę niemrawa, ślimacząca się akcja, jednak pod koniec znacząco się rozwinęła. Duży plus za głównego bohatera - nie jest to 20/30/40-latek rozrabiaka lub walczący o swoją ukochaną, ale sześćdziesięciolatek z przeszłością i umierającą żoną. Bohater, któremu się kibicuje, wspiera, wiarygodny i ciekawy.

książek: 469
Krzysztof | 2014-06-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 czerwca 2014

Komuda to twórca niezwykły. Czasem tworzy gnioty pokroju Banity, innym razem daje popis swego kunsztu. Sięgając po pierwszy tom nie byłem do końca pewien czego się spodziewać. Liczyłem na soczystą lekturę, barwne opisy Gdańska i całego wybrzeża. Wszystko dostałem z nawiązką plus świetnie napisane morskie potyczki. Klimat Gdańska nie do podrobienia, a połączenie historii z elementami fantastyki, podobnie jak w przypadku innych książek Komudy okazało się strzałem w dziesiątkę.

zobacz kolejne z 2644 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd