Allegro - kampania grudzień kat. fantastyka

Restauracja na końcu wszechświata. Życie, wszechświat i cała reszta

Cykl: Autostopem przez Galaktykę (tom 2-3)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,74 (62 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
8
8
19
7
15
6
11
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Restaurant at the End of the Universe. Life, the Universe and Everything
data wydania
ISBN
9788381161169
liczba stron
706
język
polski
dodała
Róża_Bzowa

Kilka sekund przed zniszczeniem Ziemi w celu przygotowania terenu pod budowę drogi szybkiego ruchu Arthur Dent zostaje zabrany z Ziemi przez swojego przyjaciela Forda Prefecta, specjalistę od badań terenowych nowego wydania encyklopedii Autostopem przez Galaktykę, który ostatnie piętnaście lat spędził na Ziemi, udając bezrobotnego aktora. Dynamiczna para zaczyna wspólną podróż w przestrzeni...

Kilka sekund przed zniszczeniem Ziemi w celu przygotowania terenu pod budowę drogi szybkiego ruchu Arthur Dent zostaje zabrany z Ziemi przez swojego przyjaciela Forda Prefecta, specjalistę od badań terenowych nowego wydania encyklopedii Autostopem przez Galaktykę, który ostatnie piętnaście lat spędził na Ziemi, udając bezrobotnego aktora.

Dynamiczna para zaczyna wspólną podróż w przestrzeni kosmicznej, wspomagana przez liczne cytaty z Autostopem („Ręcznik jest chyba najprzydatniejszą rzeczą, jaką może mieć przy sobie międzygwiezdny autostopowicz”) oraz masę innych podróżników: Zaphoda Beeblebroxa – dwugłowego i trzyrękiego byłego hipisa i ostatnią osobę, która powinna zostać prezydentem Galaktyki; Trillian, dziewczynę Zaphoda; Marvina, paranoidalnego, błyskotliwego i chronicznie depresyjnego robota; Veeta Voojagiga, byłego studenta, którego obsesyjnie dręczyło, co stało się z wszystkimi długopisami, które kupował w ostatnich latach.

Kiedy zostaną rozwiązane wszystkie problemy dotyczące przestrzeni, czasu, materii oraz istoty życia, pozostanie pytanie: ,,Gdzie jest najlepsza kuchnia?" Restauracja na końcu wszechświata oferuje niepowtarzalne wrażenia gastronomiczne, zwłaszcza że nie ma co martwić się o dzień jutrzejszy…

Latanie to sztuka, a raczej sztuczka ‒ tak twierdzi przewodnik Autostopem przez Galaktykę. Dowcip polega na tym, by nauczyć się rzucać na ziemię i nie trafić w nią. Z lotu ptaka wiele problemów i niebezpieczeństw wygląda całkiem inaczej ‒ zwłaszcza życie, wszechświat i cała reszta…

„Nigdy nie czytaliście śmieszniejszego science fiction: Douglas Adams jest mistrzem inteligentnej satyry, ostrego jak drut kolczasty dowcipu i komediowego dialogu”.

„The Boston Globe”

 

źródło opisu: http://www.zysk.com.pl/nowosci%2C-zapowiedzi/resta...(?)

źródło okładki: google

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 308
Kirima | 2017-11-28
Przeczytana: 14 listopada 2017

Po "Autostopie przez Galaktykę" szybko przyszła pora na następne tomy zwariowanej, kosmicznej podróży Douglasa Adamsa. Tym razem za jednym zamachem przeczytałam tom drugi oraz trzeci, ponieważ w moje ręce wpadło ich zbiorcze wydanie, które nie tak dawno wypuściło Zysk i S-ka. Seria w sumie ma sześć tomów, chociaż ostatni był już pisany przez innego autora po śmieci Adamsa. Jako że zamierzam przeczytać wszystkie, to jestem już na półmetku.

Restauracja na końcu wszechświata bezpośrednio podejmuje wątki opowiedziane w tomie pierwszym. I tak nasza wesoła zgraja faktycznie leci do restauracji coś zjeść, a czyż nie istnieje lepsze miejsce do spożycia posiłku niż tytułowa restauracja na końcu wszechświata? Zwie się ona Milionowa i faktycznie pokazuje moment zakończenia istnienia wszystkiego. Zanim jednak nasi bohaterowie dotrą do swojego celu, po drodze przeżyją mnóstwo zakręconych i absurdalnych przygód, i omal nie zginą przez to, że Artur Dent zażyczył sobie herbaty. Aha, a wiedzieliście może, że "istnieje teoria, że jeśli ktoś kiedyś się dowie, dlaczego powstał i czemu służy wszechświat, to cały kosmos zniknie i zostanie zastąpiony czymś znacznie dziwaczniejszym i jeszcze bardziej pozbawionym sensu?". No cóż, "istnieje także teoria, że już dawno tak się stało".

Wiele osób twierdzi, że drugi tom kosmicznej przygody Artura i spółki rozczarowuje w porównaniu do swojej poprzedniczki, dla mnie jednak był to tom tak samo dobry, jak i poprzedni. Autor znów serwuje nam dużą dawkę humoru i absurdu, drwi i kpi z wielu rzeczy, a jego wyobraźnia wciąż mnie zadziwia. Mało tego, "Restaurację..." czytało mi się właściwie lepiej niż "Autostopem przez Galaktykę" i zwalam to na karb tego, że w tej części łatwiej było się połapać w tym, co, kto i dlaczego. Wydaje mi się też, że "Restauracja..." była też zwyczajnie bardziej spójna fabularnie. A może to po prostu wina tego, że tym razem od początku byłam przygotowana na to, co serwuje ta seria? Ciężko mi stwierdzić jednoznacznie, ale z pewnością tom drugi w moich oczach niczym nie ustępuje jedynce.

Inna rzecz ma się natomiast z "Życie, wszechświat i cała reszta", ponieważ tutaj czuć było już zmęczenie materiału. Ta część nie była już taka zabawna, humor był dla mnie wymuszony, zaprezentowana intryga mocno naciągana... Całość strasznie mi się dłużyła i nie mogłam się już doczekać, kiedy dobrnę do końca. Aby oddać książce sprawiedliwość, muszę zaznaczyć, że problem miałam w większości z drugą jej połową. Świetne były dla mnie strony, kiedy to nasi bohaterowie utkwili w prehistorii, było też później kilka cudownych momentów, które potrafiły mocno mnie rozbawić i z których wypisałam sobie kilka bezbłędnych cytatów. Jeśli brać jednak pod uwagę całość, to powieść była dla mnie męcząca. Także bohaterowie jakby stracili swoje charaktery, jedynie Zaphod i Marvin pozostali sobą. A o Trillian to już chyba zapomniał każdy, łącznie z autorem.

Niezwykle trudno jest mi więc ocenić te dwa tomy razem, ponieważ mam w stosunku do nich zupełnie inne odczucia. "Restauracja na końcu wszechświata" to dobra kontynuacja, pełna absurdu i humoru, ale "Życie, wszechświat i cała reszta" niestety już męczy. Pozostaje mi mieć nadzieję, że w tomie czwartym autor wrócił do formy i kosmiczna przygoda znów rozbawi mnie do łez. Niewątpliwie Douglas Adams był osobą obdarzoną niezwykłą wyobraźnią i inteligencją, i jego książki po prostu warto znać. "Autostopem przez Galaktykę" to... to po prostu "Autostopem przez Galaktykę", seria jedyna w swoim rodzaju, którą niepodobna jest porównać do czegokolwiek innego. Jeśli się wahacie, przeczytajcie chociaż ten pierwszy tom, ponieważ po nim będzie wiedzieli już, czego się spodziewać, a jest on na tyle zamkniętą całością, że nie trzeba po nim czytać kontynuacji. Ja ze swojej strony gorąco polecam, nawet jeśli część trzecia trochę mnie rozczarowała.

"Latanie to sztuka, a raczej sztuczka. Dowcip polega na tym, by nauczyć się rzucać na ziemię i nie trafiać w nią."

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zakładnik

I znowu infantylny polski kryminał.Na plus - bardzo dobry lektor (Mariusz Bonaszewski) a także nieczęsta sprawność językowa autora, pozwoliły mi unikn...

zgłoś błąd zgłoś błąd