Córki Wawelu. Opowieść o jagiellońskich królewnach

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,92 (353 ocen i 98 opinii) Zobacz oceny
10
20
9
42
8
73
7
91
6
67
5
29
4
14
3
12
2
1
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308063934
liczba stron
832
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
AMisz

Regina jest prostą chłopką, dla której Kraków to obietnica lepszego bytu i zarobku. Dziewczyna zostaje przyjęta na służbę do mistrza Bartłomieja, uznanego słodownika, który, jak szybko się okazuje, oczekuje od niej oddania i posłuszeństwa nie tylko w kuchni… Wkrótce na świat przychodzi „potworek” – Regina nie umie myśleć inaczej o swojej córce karlicy. A jednak to właśnie Dosia trafia na...

Regina jest prostą chłopką, dla której Kraków to obietnica lepszego bytu i zarobku. Dziewczyna zostaje przyjęta na służbę do mistrza Bartłomieja, uznanego słodownika, który, jak szybko się okazuje, oczekuje od niej oddania i posłuszeństwa nie tylko w kuchni… Wkrótce na świat przychodzi „potworek” – Regina nie umie myśleć inaczej o swojej córce karlicy. A jednak to właśnie Dosia trafia na królewski dwór. To jej oczami – postaci prawdziwej, która rzeczywiście przechadzała się po królewskich krużgankach, opiekunki, świadka wydarzeń, uczt, ślubów, spisków i gwałtów – podglądamy codzienne życie jagiellońskich królewien: Jadwigi, Izabeli, Zofii, Anny i Katarzyny.

Córki Wawelu… zadziwiają rozmachem i drobiazgowością, jednocześnie pociągają barwną fabułą i plastycznością opisów. Brzezińska, jako wytrawna historyczka i znawczyni epoki, dba o szczegóły, powołuje się na źródła, a jako pisarka, tak ciekawie snuje opowieść, że jej książkę czytać można na równi jako dzieło historyczne i wciągającą powieść. To właśnie tu toczyła się historia: pomiędzy komnatami, na uliczkach, w spiżarniach i w ciemnych zaułkach Krakowa. Często miały na nią wpływ z pozoru mało znaczące wydarzenia, co Brzezińska potwierdza w dokumentach. Tylko tam, gdzie brakuje źródeł, pisarka wspomaga się wyobraźnią.

To książka totalna, jakiej w polskiej literaturze historycznej jeszcze nie było.

 

źródło opisu: https://www.wydawnictwoliterackie.pl

źródło okładki: https://www.wydawnictwoliterackie.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 989
Maja | 2017-10-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 października 2017

Na okładce czytamy, że "Córki Wawelu zadziwiają rozmachem i drobiazgowością, jednocześnie pociągają barwną fabułą i plastycznością opisów. Brzezińska, jako wytrawna historyczka i znawczyni epoki, dba o szczegóły, powołuje się na źródła, a jako pisarka, tak ciekawie snuje opowieść, że jej książkę czytać można na równi jako dzieło historyczne i wciągającą powieść. To właśnie tu toczyła się historia: pomiędzy komnatami, na uliczkach, w spiżarniach i w ciemnych zaułkach Krakowa. Często miały na nią wpływ z pozoru mało znaczące wydarzenia, co Brzezińska potwierdza w dokumentach. Tylko tam, gdzie brakuje źródeł, pisarka wspomaga się wyobraźnią". Książka była wychwalana pod niebiosa. Czy mnie również przypadła do gustu?

Powiem szczerze, że jestem ogromnie rozczarowana tą książką. Zaczęła się bardzo obiecująco. Mamy chłopkę Reginę, która zachodzi w ciążę (nie z własnej woli oczywiście) z mistrzem Bartłomiejem i rodzi nieślubne dziecko. Dziewczynka jest karlicą. Dosia, bo tak ma na imię, przychodzi na świat tego samego dnia, co najmłodsza córka Zygmunta Starego i Bony, Katarzyna. Jak się później okaże, ich losy zetkną się. Dosia trafi bowiem na dwór królewski i będzie towarzyszyć księżniczce. Jeśli autorka skupiłaby się na tych relacjach, byłoby idealnie. Niestety, tak się nie stało.

Liczyłam na dobrą powieść historyczną, a dostałam do ręki hybrydę. Autorka chciała połączyć ze sobą podręcznik do historii opisujący realia epoki z powieścią historyczną. Nie wyszło to na dobre. Nie mogę odmówić Annie Brzezińskiej wiedzy i widać, że włożyła w tę publikację sporo pracy i naprawdę ją za to szanuję, ale za mało było tutaj tytułowych córek Wawelu. Zaginęły w gąszczu innych informacji. Nie na to liczyłam. Nie to obiecywali mi inni recenzenci. Miało być o ostatnich Jagiellonkach, a w gruncie rzeczy było o wszystkim innym. Dostałam obraz epoki, ale został przekazany bardzo chaotycznie.

Nic nie podnosi mi krwi tak, jak brak chronologii w powieści. Tutaj musicie przygotować się psychicznie przygotować na przeskoki czasowe. Sama łapałam się, że właściwie już nie wiem, w którym roku aktualnie dzieje się akcja. Moim zdaniem narrację zabijają niekończące się dygresje. Po paru zdaniach już właściwie nie pamiętałam, jaki był główny wątek. Na dodatek tytuł rozdziału nie pokrywał się z tym, o czym później czytałam. Jeszcze jakby tego było mało, w książce są nieścisłości. Kiedy autorka pisze o drzewie genealogicznym Jagiellonów, mówi, że ze związku Zygmunta Starego i Bony wyrosło pięć gałęzi, a ich dzieci pozostawiły po sobie trzy. No komuś się matematyka nie zgadza. Para królewska miała sześcioro dzieci (Izabelę, Zygmunta Augusta, Zofię, Annę, Katarzynę i Olbrachta), jeśli chodzi o wnuki, było ich czworo (Jan Zygmunt - syn Izabeli, Izabella, Zygmunt i Anna - dzieci Katarzyny). To, że Olbracht i Izabella zmarli, nie znaczy, że ich nie było i nie zaznaczono ich na drzewie genealogicznym.

Moim zdaniem ta książka jest mocno przereklamowana. Sama nie wie, czym chce być. Zapomnijcie o tym, że główną bohaterką jest Dosia. O niej wspomina się sporadycznie i właściwie jest tu niepotrzebna. Nie ma większych szans, by nawiązać z nią jakiekolwiek relacje. Ogromnie zawiodłam się na tej książce. Wiele rzeczy wiedziałam, więc właściwie nie dowiedziałam się niczego nowego. Liczyłam na lekturę pełną wrażeń. Niestety, musiałam obejść się smakiem.

www.czytelnia-mola-ksiazkowego.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarownik Iwanow

W tym tomie jak możecie zauważyć drugą główną postacią jest Iwan Iwanowicz Iwanow, inaczej Czarownik Iwanow. Iwanow przybywa do okolic Wojsławic ze Ws...

zgłoś błąd zgłoś błąd