Trzeźwa furia

Wydawnictwo: Własny sumpt
6,5 (2 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
1
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
0000000000
liczba stron
47
język
polski
dodał
Indianin33

Zbiór opowiadań obyczajowych o ostrym zabarwieniu. Autor wysyła książkę bezpłatnie w dwóch formatach PDF i MOBI bezpośrednio na e-mail. Kontakt dla zainteresowanych ksrksiazki@gmail.com (wystarczy poprosić o przysłanie książki). Dostępna także do bezpłatnego pobrania z Google Play Store z poziomu każdego telefonu z systemem Android.

 

źródło opisu: opis autorski

źródło okładki: Internet

Brak materiałów.
książek: 512
Magdalena T | 2017-07-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 lipca 2017

K. S. Rutkowski. Mówi wam to coś? Nie, nie chodzi o słynnego detektywa z oryginalną fryzurą. Mi chodzi o zupełnie innego Rutkowskiego. Nie jest to wybitnie znany autor, pewnie niewielu go kojarzy, a jeszcze mniej osób pewnie czytało to co napisał. Ja jednak miałam tego farta, a jego twórczością zaraził mnie „Chiński ekspres”, który rozbawił mnie do łez! Do dziś pamiętam minę mojego męża, patrzącego na mnie jak na wariatkę, która podczas czytania zaśmiewała się do łez nie wiadomo z czego. Tzn on nie wiedział, bo ja wiedziałam aż za dobrze. Pomyślicie sobie, że gość pisze komedie. Nic bardziej mylnego. Po prostu w prostocie swojego przekazu potrafi wywołać różne skrajne emocje. W jego książkach nie znajdziecie lukru bądź sztucznych bohaterów bez wad. Znajdziecie za to szarą rzeczywistość, ubraną w potoczny język, wulgarny nawet, ale jakże obrazowy. Gdyby trochę zmiękczyć całość, to ewidentnie opowiadania stałyby się sztuczne, nieprawdziwe i wybebeszone. Książka, którą tym razem autor mi zaproponował, nie ukaże się w wersji papierowej. Na dodatek to raczej ostatnia książka, którą napisał – sam tak twierdzi, choć ja jeszcze bym coś kiedyś przeczytała, więc liczę na to, że może zmieni zdanie. Żeby było jeszcze ciekawiej to udostępnił ją w sieci zupełnie za free.

„Trzeźwa furia” bo o tej książce dziś mowa to kolejny zbiór opowiadań. Dokładnie jest ich siedem i zajmują niecałe pięćdziesiąt stron. Prawda, że króciutkie? Na dobrą sprawę w niecałą godzinkę można połknąć całość. Każde z nich czyni nas obserwatorem krótkiej historii. Natomiast narratorem jest mężczyzna, bądź chłopiec. Jesteśmy świadkami tytułowej trzeźwej furii, która ostatecznie dotyka dziecko i matkę. Po chwili razem z naszym bohaterem przeżywamy katuszę w więzieniu i z niedowierzaniem patrzymy jak w chwil kilka jego życie z bogacza stoczyło się na zboczeńca i menela. Przed oczami stają nam wyświetlane przez autora historie, które pokazują jak ludzie potrafią ranić siebie nawzajem i do czego doprowadza zdrada bądź gniew. Po raz kolejny autor ukazuje rzeczywistość od kuchni. Wywraca osobowość swoich bohaterów na lewą stronę i pokazuje, że nie wszystko jest takie na jakie wygląda. Nikt nie jest idealny. Każdy dokonuje swoich wyborów, nie zawsze słusznych, ale zazwyczaj potem płaci swoją cenę za to czy tamto. Bywa i tak, że nie mamy wpływu na to co nas otacza. Jednak człowiek nigdy nie jest sam, zawsze obok jest ktoś, kto rani, podkłada kłody pod nogi, wykorzystuje bądź dla odmiany daje szczęście i szansę. Bohaterowie jego opowiadań nie są krystalicznie czyści. Potrafią krzywdzić, ale mają przebłyski poczucia winy. Są przykładnymi mężami, jednak gdy ich małżeństwo się sypie, potrafią sięgnąć po ostateczność. Mierzą się z własnymi lękami, ograniczeniami, wyzwaniami… Dostają boleśnie po tyłku często od innych ludzi z własnej winy lub nie.

K.S. Rutkowski wrzuca nas do świata, w którym królują odcienie szarości. Jego bohaterowie mierzą się z życiem i problemami. Nie zawsze robią to elegancko. Jego twórczość prowadzona jest twardą męską ręką. Boleśnie realna, gdzie atmosfera jest gorąca. Czytając możemy stać się dzieckiem na podwórku, który za czasów komuny zbierał papierki po czekoladzie i pragnął zostać członkiem osiedlowej bandy. Możemy taplać się w depresji bądź uciekać w świat fantazji przed trzeźwą furią. Poczujemy gniew, zemstę, strach, zdradę…

Lubię czytać opowiadania Rutkowskiego, gdyż każde jest obdzierane z jakiegoś tabu, otoczki, która zakrywa to, co często jest ukrywane przed światem. Autor nie leje wody. Piszę krótko, zwięźle i na temat. Nie każdemu taka proza się będzie podobać, jednak autor przez cały czas jest wierny swojemu stylowi i nie robi nic pod publiczkę.

http://www.zapiski-okularnicy.pl/2017/07/trzezwa-furia-ks-rutkowski.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Te chwile

Patrzymy na Nią od wczesnego dzieciństwa. Domyślamy się, że jest molestowana przez ojca, niemal odczuwamy Jej strach i obrzydzenie. Po trudnym dzie...

zgłoś błąd zgłoś błąd